Dodaj do ulubionych

Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine?

14.10.04, 11:13
Dlaczego? wizyta+USG+badania laboratoryjne to wszystko kosztuje kupeee kasy,
a w przychodni jest to samo, ale bez kosztów


Jaka jest Waszym zdaniem różnica między lekarzem prywatnym a państwowym?
Obserwuj wątek
    • gosia_815 Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 14.10.04, 11:22
      W moim przypadku różnica jest taka że lekarz w przychodni poświęcał mi 10 minut
      a z usg 15.Był gburowaty itp.Mój obecny lekarz prof.Maciejewski(Koszalin)nie
      zważa na to że cała poczekalnia kobiet,wszystko dokładnie
      wytłumaczy,pokaże,obejrzy-jestem bardzo zadowolona.Oczywiście nie wszyscy
      lekarze z przychodni tacy są,to wybór każdej z nas,pozdrawiam
      • agunia16 Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 14.10.04, 11:34
        Czesc ja przez 5 lat chodzilam do zwyklej przychodni i moja lekarka ktora
        zawsze chwalilam wiedziala ze staram sie o dzidzie.Po 2 pozytywnych testach
        udalam sie do niej a ona powiedziala ze nie jestem w ciazy bo na usg nic nie
        widac.Nie dala mi zadnej nadzei.Przeplakalam pol dnia az maz zabral mnie
        prywatnie i lekarz powiedzial ze nic nie widac ale to nie oznacza ze nie jestem
        w ciazy bo minelo malo czasu od okresu..Uspokoilam sie i po ok tyg na kolejnej
        wizycie zobaczylam moje malensteo na monitorze.Mialam zal do lekarki ze
        skreslila mnie a ja bylam w ciazy.Od tej pory chodze prywatnie place 50 zl a za
        badania ok 10 lekarz zaleca je co 2 miesiac.Lekarz nie spieszy sie odpowiada na
        wszystkie pytania na poczatku mialam usg co wizyte i zawsze jak mnie cos
        niepokoilo.Jestem zadowolona i spokojna.Dopoki mnie stac to bede chodzic
        prywatnie.
        Malutka 22tc
    • malaika7 Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 14.10.04, 11:28
      Ja również chodzę prywatnie, podobnie jak gosia, ze względu na uwagę i czas,
      jaki poświęca mi lekarz w prywatnym gabinecie. Jest przy tym życzliwy i
      delikatny. Gdy miał urlop, poszłam z konieczności do przychodni - pani
      ginekolog co prawda nie szczędziła mi czasu, ale zbadała mnie tak brutalnie, że
      odechciało mi się "państwowych" lekarzy.
      • kawusia76 Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 14.10.04, 11:33
        chodzę prywatnie bo mój lekarz ma zawsze dla mnie czas,mogę w każdej chwili
        dzwonić do niego na komórkę,kiedy miałam w 17 tc operację PRZYJECHAŁ na
        konsultację jako mój prowadzący,jest kompetentny,delikatny,nie przyjmuje
        pacjentek co 10 minut- wizyta mże trwać nawet 40 minut,nie zapisana moge
        przyjśc po recepty które zostawia dla mnie w recepcji. badania akurat mam
        bezpłatnie w klinice do której chodzę pacjentki mają wykonywane badania w cenie
        ( nie licząc bardzo specjalistycznych),wczoraj na usg 3d dostalismy nagrany na
        vhs filmik plus dużo fotek. w tej sytuacji pieniądze nie są istotne
    • aaala1 Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 14.10.04, 11:30
      Fajnie jeśli trafisz na lekarza państwowego, który sie tobą zajmie jak należy,
      a jak takich nie ma w pobliżu to co???
      Ja poszłam przed ciąza do przychodni zeby mi lekarz doradził jak sie
      przygotować do ciąży, jakie badania itd. to powiedział, ze będziemy sie martwić
      jak zajde w ciąze. wiecej sie u niego nie pojawiłam. Poszłam prywatnie, płacę
      za usg, badania i częste wizyty bo mam troche problemów ale nie załuje,mam tel
      do lekarki na komórkę, do gabinetu, do domu,w każdej chwili mogę do niej lecieć
      bo pzryjmuje od poniedziałku do piątku w gabinecie a koleś w przychodni jak
      jest to dobrze a jak nie to czekać 2 tygodnie bo akurat tak wizyta wypada.
      Z tymi usg państwowymi to juz były poruszane tematy na forum, tatuś został
      wyproszony z gabinetu, a mamusia dostała opieprz, że sie pyta co widac na
      monitorze. Ja zapłacę i mi łaski nikt nie robi, ze mnie zbada, czy wpusci męża
      na usg, bo jak nie to idę gdzie indziej i mam w nosie.
      oczywiscie sa państwowi lekarze sumienni i godni polecenia, ja takiego w
      okolicy nie znalazłam i chodze prywatnie, jestem bardzo zadowolona
      Ukłony slę dla lekarzy państwowych, którzy są chwaleni

      wpisz w wyszukiwarke: "uwaga potwór" był taki wątek o cudownych lekarzach,
      mozesz poczytac
      pozdrawiam i zyczę życzliwego lekarza
      • natusik Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 14.10.04, 11:46
        Ja jestem z Wrocławia i chodzę do Niepublicznego Zakładu opieki zdrowotnej,
        lekarz tam przyjmuje bezpłatnie. Jestem zadowolona, chociaż może nie ma
        najlepszego sprzętu (tak myślałam), ale poszliśmy z mężem do prywatnego, bo
        myśleliśmy, że powie nam coś więcej (płeć dzidzi i td.), ale się okazało, że
        nie dowiedzieliśmy się nic poza tym ,co wiedzieliśmy. A ta klinika była
        polecana przez inne dziewczyny na forum, więc poszliśmy tam. A mój lekarz jest
        naprawdę dobry i nie widzę sensu, żeby płacić za wizytę. Wolę te pieniądze
        odkładać na bobaska. I bez problemu wchodzimy razem z mężem i oglądamy przez
        USG naszego maluszka.
        Dlatego życzę powodzenia ze znalezieniem dobrego specjalisty.
      • kinia777 Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 11:46
        A jesli moge spytac, gdzie chodzisz do lekarza i jak on sie nazywa? polecasz go
        jesli chodzi o prowadzenie ciazy? pytam bo tez jestem z wrocka.
        • thiessa Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 19.10.04, 23:09
          Ja tez z wrocka i mam zasade, ze prywatnie nie chodze, jeszcze mi sie nie
          zdarzylo. A mimo to jestem za kazdym razem badana, mam za kazdym razem usg z
          wydrukiem, wizyta jak trzeba to trwa i 30 min. Pani doktor jest mila i tez moge
          zadzwonic na prywatny numer z czego juz zreszta raz korzystalam. Pani doktor
          sama zaproponowala, ze po powtorzeniu wyniku badania mam zadzwonic, zeby
          potwierdzic, czy mam wykupic recepte.
          • thiessa Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 19.10.04, 23:30
            Acha, zapomnialam dodac, ze badania laboratoryjne mam co miesiac, toxoplamoze
            juz 2 razy (28tc.) Poniewaz caly czas przyplatuja mi sie jakies infekcje mialam
            juz 3 razy robiony wymaz z szyjki macicy, bo taka byla potrzeba.
    • krolik_80 Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 14.10.04, 11:46
      Nie wiem jakie powody mają inne dziewczyny ani jak jest w innych przychodniach.
      Zaznaczę tylko, że pochodzę z miasta wojewódzkiego, więc nie jest to kwestia
      jakiegoś jednego lekarza z tzw "Koziej Wólki". Leczę się państwowo i nie tak
      dawno miałam zapalenie ucha. Wyleczenie tej choroby państwowo okazało się nie
      do przejścia. Otóz przyjęto mnie na ostry dyżur, ponieważ normalnie terminy do
      laryngologa są iluś tygodniowe (lekarz pierwszego kontaktu nie mógł bądź nie
      chciał podjąć leczenia). NO ale leczenie nie zadziałało. No i tu był problem
      którego narodowy fundussz zdrowia nie przewwidział. Na ostrym dyżurze nie można
      było zlecić żadnych badań (wymaz w celu dobrania skutecznego antybiotyku),
      ponieważ nie jest to przewidziane w funduszach. W przychodni na termin trzeba
      czekać. Zrobiłabym nawet te badania na własny koszt, ale co mi z tego skoro na
      następny dzień ostry dyżur ma kto inny i w innym szpitalu. A na dodatek jak
      mnie poinformował jeden pan doktor jeżeli leczenie zostało podjęte to ostry
      dyżur się "nie należy" i już.
      Nie wiem czego jeszcze narodowy fundusz zdrowia nie przewidział na co i ile
      musiałabym czekać, a na jakie badania nie ma funduszy. Wolę tego nie sprawdzać
      na dziecku.
      Chodzę prywatnie, płacę za wizytę razem z USG 70 zł na miesiąc. Uważam że nie
      jest to ruinujące. Co do badań to pytałam i państwowo i miałabym za darmo
      jedynie mocz i morfologię (16 zł) a na resztę badań i tak wyczerpały się
      limity. Także dokładam do prowadzenia ciąży 86 zł na miesiąc. Do lekarza mogę w
      każdym momencie zadzwonić na komórkę (faktycznie jest dostępny). Jeżeli chcę
      umówić się na dodatkową wizytę, lub przełożyć termin mogę to zrobić z dnia na
      dzień. Szczególy takie jak to, że umawiam się na konkretną godzinę a nie czekam
      w kolejce też pod koniec ciąży (jestem w 39 tygodniu) są dosyć istotne.
      Być może jednak są lekarze z NFZ u których leczenie wygląda inaczej niż w mojej
      przychodninie przesądzam piszę czym była spowodowana moja decyzja.
      Pozdrawiam
    • mbuk Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 11:51
      witam smile
      ja do mojej gin. chodziłam prywatnie jeszcze przed ciążą (50zł.) ale jak
      zaszłam w ciążę od razu zrobiła mi kartę w swojej przychodni i tam mnie teraz
      przyjmuje. Mam wszystkie badania za darmo, usg też. Teraz tylko wybieram sie
      wyjątkowo na usg prywatnie bo chcielibyśmy mieć nagrane takie badanie i zdjęcie
      z usg, a wiadomo, że w przychodni mi tego nie zrobią. Jestem zadowolona z wizyt
      u gin. mimo, ze są w przychodni i też mam do niej numer na komórkę i moge
      dzwonic kiedy tylko mam do niej jakies pytanie.
      pozdrawiam
    • kaczmaa Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 11:59
      Witam
      W moim przypadku było tak. Przez 2 lata chodziłam do lekarza na rejon, kiedy
      wyszedł pozytywny test poszłam żeby się upewnić (nie była to w 100% planowana
      ciążą)to pani doktor spytała o ostatni okres po czym powiedziała "no to o co
      pani chodzi to jest 8 tydzien prosze sie zapisac na wizyte". Dodam że terminy
      oscyluja w okolicach 2 miesiecy. Prywatnie u lekarza zostałam oczywiscie
      zbadana ginekologiccznie skierowana zaraz na komplet badan i usg. Na rejoin
      najlepiej jakbym przyszła przed samym porodem.
      Pozdrawiam Ania i 36 tc córeczka
    • horneta Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 12:17
      Chodze do prywatnego gabinetu bo:
      1. Lekarz poświęca mi na jedej wizycie tyle czasu ile potrzeba (średnio około
      30-40 minut) i nie móiw "dziekuje" po 10 minutach.
      2. Na wizycie skupia sie na mnie, na badaniu, na wyjaśnianiu moich wszytskich
      (nawet bardzo głupich wątpliwości), a nie na wypełnianiu karty.
      3. Na kolejne wizyty umawiamy się na takie terminy jakie wynikają z potrzeby
      ciąży - powiedzmy raz na 3-4 tygodni i terminy wizyt są tak ustalane, aby nie
      burzyły mi życia i haromnogramu dnia. Dla porównania gdy chciałam sie zapisać
      na zwykłą wizytę ciążową do przychodni na Karowej (to było w sierpniu) pani
      powiedziała że maja terminy na październik; podbnie z USG.
      4. Lakarz ma w swoim gabinecie USG i robi je wtedy gdy jest potrzeba - unikam
      chodzenia oddzielnie na USG i odzielnie do gina.
      5. Lekarz podał mi (jak każdej swojej pacjentce) numer swojej komórki pod którą
      jest dostepny 24 h w razie potrzeby.
      6. Lekarz podczas badania zauważył u mnie mięśniaka w macicy, którego nie
      zauważył ŻADEN z dotychczas mnie badających ginów. Dawniej chodziłam do
      przychodni.
      7. Robię więcej badan niż moje koleżanki z państwowych przychodni. lekarz po
      prostu nie boi sie zleceć koniecznych badań - nikt go nie rozlicza z tego czy
      aby na pewno było to konieczne.
      8. Nie stoję w kolejce pod gabinetem. Przychodzę na umówioną godzinę - taką jak
      mi pasuje (np. 19.00)- nie biorę dni wolnych w pracy i spędzam w poczekalni
      dosłownie 1 - 2 minuty.
      9. Estetyka (może najmniej ważne) - gabinet i poczekalnia wygląda INACZEJ niz w
      przychodni państwowej.
      10. Czuję się trakowana podmiotowo a nie jak kolejny do odwalenia pacjent.



      A na koniec - to chilernie smutne i przerażające co napisałam. Świadczy to o
      starsznym poziomie naszej słuzby zdrowia.
      Tylko po co wszyscy obowiązkowo płacimy kładki na ubezpieczenie ...


      pozdrawiam
      Horneta
      • kocianna Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 12:39
        Chodzę do niezależnego ZOZ, który ma umowę z NFZ. Bez ciąży chodziłam do mojej
        lekarki prywatnie (w tej samej przychodni), bo "państwowo" na wizyty czekać
        musiałam ponad dwa miesiące, co jest w porządku, kiedy idę profilaktycznie albo
        przewiduję, że skończą mi się pigułki, ale paskudnie, kiedy coś się dzieje.
        Dla ciężarnych jest inny grafik, więc z wizytami nie ma problemu. Pani doktor
        zawsze ma dla mnie czas, szczegółowo odpowie na wszelkie pytania, zleca
        wszystkie konieczne badania - jeśli nie jest refundowane, to pyta mnie, czy
        chcę i tłumaczy, po co się je robi. Jeśli coś się dzieje, mogę wejść bez
        kolejki, nie umówiona. Zapisy są na godziny, więc nie czekam w przychodni nie
        wiadomo jak długo. Nie mam do niej telefonu, ale zawsze mówi, do kogo się
        zwrócić, gdyby coś się działo.

        Ale już kiedy skierowała mnie na konsultację okulistyczną... hmmm...
        u "państwowego" okulisty termin jest na połowę marca... a ja rodzę w styczniu smile
        • martagrz Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 12:49
          a mogę spytać z skąd jesteś??? a jeśli jesteś z Warszawy (mam nadzieję) to
          napisz prosze gdzie chodzisz
          pozdrawiam
          Marta
          • kocianna Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 13:37
            Jestem z Wawy smile, chodzę do Medycyny Rodzinnej - mają kilka przychodni
            (niektóre nazywają się Bonder Medica), ja akurat chodzę na Tarchominie.
            • aniabar Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 17:40
              Chciałam potwierdzić to co pisze Kocianna. Jestem w tej samej przychodni, tzn.
              Medycynie Rodzinnej, tyko na Zwirkach, jeżeli chodzi o ginekologa (chociaż
              mieszkam na Tarchominie, ale już nie chciałam zmieniać bo i pierwsza ciąza była
              tam prowadzona). Wszystkie zalecane badania laboratoryjne są bezpłatne - USG
              również, tzn. te 3 objęte programem minimum. Na USG zapisują 1,5 miesiąca
              wcześniej aby było w dobrym terminie. Jak do tej pory mi nic nadprogramowego w
              wyznaczonym terminie nie wyskoczyło, chociaż to może być problem. Położne są
              OK, zawsze mozna do nich zadzwonić i jak nie od doktor to od nih uzyskać poradę.
      • agnes-24l Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 13:21
        Witam mamusie,ja jestem w 29 tc do 5 miesiaca chodziłam prywatnie do lekarza
        (Dr.Banach ze Szczecina)zrezygnowałam z prywatnych wizyt u niego i przeniosłam
        się do przychodni do lekarza "państwowego".Za wizytę prywatnie płaciłam 70 zł.
        za USG-80 zł,no i nie wspomnę o wynikach np. za toxoplazmozę ok 70 zł a do tego
        dochodziły inne wyniki(morfologia,mocz),moje wizyty prywatnie były owszem
        bardziej komfortowe jeśli mogę się tak wyrazić:na samo dzień dobry zero
        kolejek,powitanie od drzwi,podanie ręki i uśmiech,poza tym nowy sprzęt,badanie
        USG oczywiscie z mężem pełna kultura itp.(możliwość nagrania na kasete).Problem
        zaczął sie wtedy gdy moje wizyty zaczynały być częstsze-czyli lekarz zażyczył
        sobie odwiedziny 2-3 razy w miesiacu i do tego USG które miałam już 3 razy do 5
        miesiąca.Powiedziałam dość 700 zł.które wydałam łącznie na jego wizyty mogłam
        przeznaczyć na naprawdę potrzebne mi rzeczy,nawet dla dzidzi.Zaczęłam chodzić
        do przychodni i powiem Wam że jestem bardzo zadowolona,lekarz jest bardzo
        miły,poradzi jak mam jakieś obawy,poza tym wszystkie wyniki za darmo,USG tak
        samo co prawda nie zawsze może być mąż nie wiem jak tam u Was,ale jeśli bym
        chciała to mogę za parę złotych zrobić sobie u niego poza godzinami pracy i z
        mężem i też nagrać na kasetę,także jestem naprawdę bardzo zadowolona rejstruje
        się na dany dzień i godzinę i nie stoje w kolejkach.Wiem że nie wszędzie sa
        tacy lekarze,ale jeśli nie ma takiej potrzeby to nie będe chodzić prywatnie a
        pieniadze sporzytkuje na mojego Misiaczka,i odkąd zaczełam chodzić do
        przychodni to mój zbiór dla dzidziusia się powiększył,co miesiąc zawsze mogę
        coś kupić.Poza tym naprawdę duzo zależy od kasy i od nastawienia-ale się
        rozpisałam.....pozdrawiam gorąco
        Agnieszka mama 6 l.Mateuszai i Jasia(w brzuszku)
        • mazuba do agnes-24l 15.10.04, 13:44
          a do jakiej przychodni zaczelas chodzic i jak nazywa sie doktor? jesli moge
          spytacsmile
          pozdr
          magda
          • agnes-24l Re: do mazuba 15.10.04, 13:50
            no hej,chodzę w Policach do dr.Tarnowskiego
            • mazuba Re: agnes-24l 15.10.04, 14:13
              hej, hejsmile
              dla mnie police za daleko, ale moze sie zdecyduje na porod wlasnie tam, bo
              strasznie chwala ten oddzialsmile
              pozdr
              serdecznie
              ps a ty wlasnie tam masz zamiar urodzic? jesli tak to czy ze wzgledu na
              bliskosc szpitala czy cooos innego?
              magda
              • agnes-24l Re: do mazuba 15.10.04, 14:29
                wiesz co że mojego pierwszego smyka też rodziłam w Policach i byłam
                zadowolona,prawda że było to 6 lat temu ale teraz też zamierzam tam rodzić i to
                nie dlatego że mam blisko,coprawda mieszkam w Policach ale przy 1 ciąży
                mieszkałam w Szczecinie i mogłam rodzić gdzieś indziej a jednak zdecydowałam
                się na Police,uważam że to dobry szpital jeśli chodzi o ginekologię,wiadomo że
                zawsze może się trafić jakiś szczegół który Ci nie bedzie odpowiadał,dużo
                dobrego słyszałam też o szpitalu w Zdrojach i na Pomorzanach(tam rodziła moja
                bratowa i też była zadowolona sa to szpitale po remoncie i obsługa też jest
                ok).Gdybyś chciała dowiedzieć się czegoś więcej o Policach to podaje Ci
                adres www.narodziny.com/porod/

                pozdrawiam
                • mazuba Re: agnes-24l 15.10.04, 14:50
                  dzieki za odpowiedzi i stronke.
                  Mialabym kilka pytan do ciebie jeszcze odnosnie szpitala w policach, ale nie
                  chce innych meczycsmile
                  pozdr
                  magda
                  • agnes-24l Re: do mazuba 15.10.04, 15:09
                    jak chcesz to chętnie z Tobą poklikam,może na gg mój numer 5556592 smile
                    • mazuba Re: agnes-24l 15.10.04, 15:15
                      ok. dzieki bardzo. zaczepie cie na pewnosmilesmilesmile
                      w razie czego moj to: 3300558, zebys wiedziala kto cie zaczepia.
                      pozdr
                      smile
                      magda
        • malaika7 Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 16:17
          agnes, ja też jestem ze Szczecina. Gdzie znalazłaś takiego lekarza? Jaka to
          przychodnia?
          • agnes-24l Re:do malaika7 15.10.04, 18:48
            witam,przychodnia jest w Poliach,a lekarz ma na nazwisko Tarnowski

            pozdrowionka..smile
    • floricz Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 13:12
      ja bylam 2 razy w przychodni. bylam w 10 tygodniu a lekarz oprócz usg nie
      zalecil mi zadnych badan, morfologia, toxo, mocz no nic.
      badanie trwalo 10 min.
      nie zdazylam zadac mu pytan bo juz mnie prawie wyganial. mowil ze na wszystko
      jest jeszcze czas.
      nie zalozyl karty ciązy, nie pytal jka sie czuje itd itd..
      wiec poszlam prywatnie.
      i zupelnie inna atmosfera.
      pozdrawiamsmile
      • edytafg1 Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 13:27
        moim zdaniem chodzenie do panstwowego gina to jak niechodzenie do zadnego- na
        jedno wychodzi....Poziom uslug,czekanie na wizyte, brak zleconych badan....same
        wady.
        • kocianna Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 13:43
          Jak juz wyżej napisałam - nie zgodzę się. Wszystko zależy od danej przychodni i
          lekarza. U mnie np (na Fundusz!!!) przy USG (i zwykłej wizycie) może być tatuś
          i nagrywają na kasetę (choć to już usługa dodatkowa, więc płatna - 30 pln). I
          gabinet jest urządzony ładnie i nowocześnie. A przecież nie ma już dawno
          rejonizacji i ciążę można prowadzić gdzie się chce - jeśli tylko w pobliżu jest
          więcej niż jeden lekarz... Wystarczy popytać i się dowiedzieć.
        • maja312 Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 13:44
          Róznica jest kolosalna.
          Państwowy gin najczęsciej jest :
          -sfrustrowany tym, że nie może zarabiac tyle ile prywatny
          -zmęczony , bo pracuje na 4 etatach
          -ma 10 minut dla pacjentki
          Dziękuję , postoję.
          Chodze do prywatnego gin bo:
          -ma dla mnie dużo czasu ( płace to wymagam)
          -ma o niebo lepszy sprzęt do usg
          -nie muszę stać w tasiemcowej kolejce , lub czekac na wizytę tygodniami
          -moja Pani gin. jest tak pięką kobieta , że miło na nią popatrzeć
          Stać mnie , to będę chodzić .
          Maja
    • zeberr Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 13:44
      Straszne są Wasze przeżycia. Ja chodzę do lekarki "państwowej" i jestem z niej
      bardzo zadowolona. I tylko jedną mam uwagę do Waszych wypowiedzi. Większość
      lekarzy przyjmujących prywatnie pracuje także w państwowych placówkach.
      Rozumiem, że komuś bardziej się chce być miłym i uprzejmym, kiedy bierze za to
      rozsądne, należące mu się za całe życie nauki pieniądze. Część z Was pisze
      jednak także o tym, że lekarze w państwowych przychodniach są kiepscy i często
      popełaniają proste błędy. Czy więc tam są głupimi niedouczonymi konowałami,
      a "u siebie" nagle ich oświeca?
      • zeberr Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 13:46
        Acha. Nie piszcie, że jak płacicie u prywatnego lekarza, to macie prawo od
        niego wymagać. Od każdego macie prawo, bo w końcu w państwowej placówce też
        płacicie.
        • edytafg1 Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 14:14
          Nie kazdy gin prywatny przyjmuje panstwowo. Moj np. nie.Jest ordynatorem i
          generalnie zajmuje sie paniami w szpitalu i nie ma panstwoego "pokoju
          przyjec".Poza tym z tego co wiem panstwowo trzeba isc do 1 gina na badania a do
          2go lekarza na usg -niezbyt czesto panstwowi maja usg w gabinecie. Szczerze
          mowiac nie slyszlam o takim.Place niestety 120zl za wizyte sad a badania
          morf+mocz robie w panstwowym osrodku za free.
          • zeberr Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 14:17
            Napisałam "większość" celowo, zeby zaraz nie było , ze nie każdy przyjmuje
            państwowo. Bardzo wielu lekarzy w placówkach państwowych ma usg w gabinecie.
            120 zł za wizytę to wg mnie jak na polskie zarobki strasznie dużo. To jest 10%
            mojej lekarskiej pensji z sześcioma dyżurami.
        • anna.p2 Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 14:15
          Cześć! Zgadzam sie z Tobą w 100%. Też chodzę "państwowo" i nie mogę narzekać na
          mojego lekarza, jest super. A poświęca mi tyle czasu ile chcę. To fakt, że są
          różni lekarze, ale nie można z góry zakładać, że w przychpdniach są
          beznadzielni, a co po godzinach?! Przyjmują prywatnie i nagle super
          specjaliści....Straszna jest nasza służba zdrowia
          Pozdrawiam Ania+29/30 tc
    • ella5 Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 14:14
      Opowiem moje doświadczenia w państwową przychodnią:
      Jak jeszcze nie wiedziałam że jestem w ciąży, chciałam się zarejestrować do
      przychodni to dowiedziałam się że wolny termin jest za 2 miesiące (!);
      poszłam do przychodni studenckiej: akurat były wakacje więc uniknęłam czekania
      w kolejce, ale trafiłam na nieprzyjemną babę; dziękuję bardzo.
      Poszłam za miesiąc do wyznaczonej kontroli i okazało się baba jest na urlopie,
      moge spróbować dostać się do jakiejś innej cyt"panie czekają od 6 rano żeby się
      zarejesrtować"
      Od tej pory skorzystałam jeszcze tylko raz z państwowej opieki zdrowotnej- na
      wyjeździe. Owszem pan doktor był bardzo miły, ale odstałam w kolejce 3 godziny.
      Dlatego też wolę odżałować tę stówę miesięcznie i oszczęzić sobie takich
      przyjemności. Naprawdę wolę zainwestować w zdrowie niż w pierdoły dla dziecka.
      Ciuszki łóżeczko, nosidełko etc może mieć używane. Nie jestem taką snobką,że
      muszę paradować po osiedlu z wózeczkiem za 2 tysiaki. Wolę wydać na lekarza.
      • martagrz Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 14:21
        a ja nie widzę powodu żeby płacić cieżką kasę za badania za które już raz
        zapłaciłam i płacę co miesiąc!!! od mojej pensji jest pobierana składka
        zdrowotna i ja uważam że w ramach tej składki należą mi się przynajmniej
        badania za darmo.Owszem byłam u lekarza prywatnie: za wizytę: 60 zł., za
        cytologię:30 zł. za wymaz: 30 zł. Razem: 120,00 zł. za które mogłabym sobie
        kupić np.witaminy Dodatkowo Pani Doktor wypisała mi skierowanie na badania,
        które razem kosztują około 300 zł. dla mnie to jest dużo, kupiliśmy niedawno
        mieszkanie które cały czas urządzamy no i spłacamy kredyt plus miesięczne
        rachunki więc ja za takie badania wykonane prywatnie dziękuję bardzo i latego
        idę w środę idęna NFZ
        • zeberr Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 14:23
          I słusznie.
      • agnes-24l Re do ella5 15.10.04, 14:41
        wiesz nikt nie mówi o wózku za 2 tyś.i tak jak pisały dziewczyny taka wizyta to
        conajmniej 10% pensji-bynajmniej mojej też,a jeśli uważasz że kupywanie
        ciuszków dla dziecka to pierdoły to sorry ale to nie jest rzeczy które spadają
        z nieba i je też trzeba kupić wcześniej czy póżniej-nawet jeśli mają być
        używane i tańsze ale trochę tego trzeba.Napisałaś że wolisz zainwestować w
        zdrowie to niby te które chodzą państwowo to nie inwestują????-głupota i nikt
        tu nie jest snobką po prostu każdy ma inne doświadczenia i gdybyś Ty trafiła do
        państwowego który by ci odpowiadał to napewno bys nie chodziła prywatnie chyba
        że masz kasy jak lodu.
    • roxi_hart Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 14:37
      Wsyzstko zalezy od tego na jakiego lekarza sie trafi. W 7 tyg. ciazy bylam w przychodni-pani ginekolog najpierw mnie wysmiala ze przyszlam tak wczesniej a pozniej poinformowala zeby cieszyc sie od 12 tc bo do tego czasu moge poronic. Wybaczcie ale nie takiej opieki oczekuje. Teraz chodze prywatnie do lekarza, ktory pracuje w szpitalu, w ktorym bede rodzic.
      Place 50 zl za kazda wizyte (zawsze z USG) + 10 zl kiedy jest cytologia. Kazde inne badanie robie w szpitalnym laboratorium za darmo (odpowiednia pieczatka na skierowaniu). Wchodze o godz. na ktora jestem umowiona (poslizg nie wiekszy niz kwadrans). Jestem zadowolona z opieki.
      • martagrz Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 14:56
        te kwoty które ty podajesz są zupełnie inne od moich i sama jeszcze dokladnie
        nie wiem gdzie będę chodziła do lekarza bo u mnie to jest 7 lub 8 tydzień i
        teraz próbuję wybrać lekarza.Ale cały czas będę uważała że to jest jakaś
        paranoja.Pracuję i jestem ubezpieczona 40% mojej pensji idzie na ZUS i podatek
        a jak chcę iść do lekarza to muszę sam zapłacić!!!
        • edytafg1 jakby tak wszystkie poszly do panstwowych lekarzy. 15.10.04, 15:26
          Jasne mozna za wszelka cene doamgac sie bezplatnej opieki zdrowotnej ale ona
          jest po prostu kiepska-jak wiekszosc rzeczy,kt dostajem za darmo -szkolnictwo,
          policja, etc.Jak ktos ma upór i ochote zeby sie z tym zmagac to ma pole do
          popisu....A z drugiej strony my -rzesze pacjentek lekarzy prywtanych ustepujem
          ywam koleznaki miejsca w poczekalniach. Gdybysmy nagle wszytskie poslzy do
          lekarzy panstwowych podejzrewam ze na wizyte czekaloby sie rok a poswiecony
          czas w gabinecie bylby ok.23 sekundy....
          • mazuba Re: jakby tak wszystkie poszly do panstwowych lek 15.10.04, 15:30
            edytafg1 napisała:

            A z drugiej strony my -rzesze pacjentek lekarzy prywtanych ustepujem
            > ywam koleznaki miejsca w poczekalniach. Gdybysmy nagle wszytskie poslzy do
            > lekarzy panstwowych podejzrewam ze na wizyte czekaloby sie rok a poswiecony
            > czas w gabinecie bylby ok.23 sekundy....

            i moze jeszcze trzeba dziekowac tym , ktore chodza prywatnie ustepujac miejsca
            w panstwowych przychodniach??
            to juz lekka przesada z twojej strony.
            najgorsze jest to, ze czasami ten sam lekarz za darmo jest nieprzystepny,
            obcesowy lub niegrzeczny a za 60 zl przemienia sie w mistera polskiej
            ginekologii.
            i to jest najbardziej chore.
            pozdr
            magda
            • edytafg1 Re: jakby tak wszystkie poszly do panstwowych lek 15.10.04, 15:37
              Nie ,nie dziekowac, nie o to mi chodzilosmile , tylko wyobrazilam sobie nagle NAS
              WSZYSTKIE w poczekalnaich u lekarzy. Jesli TERAZ jest tak kiepsko to co
              gdybysmy WSZYSTKIE poszly do przychodni? Swoja droga jestem ciekawa ile % ludzi
              korzysta z prywtanych lekarzy bo jesli np.30% to tlok bylby makabryczny.
              Nie maialam nic zlego na mysli-sory jesli tak pomyslalas.
    • isabela_1974 Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 15.10.04, 15:55
      Ja chodzę i do prywatnego i do państwowego lekarza (aby dostać skierowanie na
      badania i zaoszczędzić chociaż parę złotych). Początkowo chciałam chodzić
      jedynie do państwowego ale kiedy po trzech tygodniach w szpitalu z zagrożeniem
      poronieniem poszłam do przychodni a Wielce Szanowny Pan Doktor powiedział, abym
      sobie na próbę poszła do pracy (na póbę, to znaczy może nie poronię!)
      stwierdziłam, że wracam do lekarza, który prowadził mnie przy pierwszym synku.
      O jego zaletach niebędę pisać, bo powielałabym jedynie to, co już było wyżej
      napisane smile Powiem tylko, że jest niezwykle delikatny, co dla mnie ma ogromne
      znaczenie.
      Zaś Pani Doktor z przychodni (innej, niż ten pierwszy) bada mnie w jednej
      rękawiczce (!) chyba z powodu oszczędności, doprowadziła już do krwawienia z
      szyjki podczas badania,po każdej wizycie boli mnie brzuch od naciskania a przy
      galopującej anemii nie widzi powod skontrolowania po miesiącu brania żelaza
      poziomu hyemoglobiny, bo NFZ przewiduje, że baanie to przypadnie dopiero w 24
      tc (jej słowa).
      Więcej chyba nie trzeba smile
      Iza i Pawełek (21 tc.)
    • aga_a Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 18.10.04, 13:25
      Ja chodzę też prywatnie.Kiedy byłam w 8 t.c. to w przychodni lekarz mnie nie
      przyją.Powiedział żeby się zapisać na wizytę,jak nie ma żadnych plamień krwią,
      a wcześniej chodziłam do niego ponad 2 lata. Jak bym miała przyjść wg zapisu to
      bym już była w końcówce 4 miesiąca. kobieta w ciąży przecież potrzebuje opieki.
      Koszty prywatnie są drogie, ale ma się świadomość że lekarz zajmuje się tobą
      lepiej. Czego się nie robi dla dziecka, które nosi się pod sercem przez 9
      miesięcy!!!
    • pampeliszka a do dentysty tez chodzicie do przychodni? 19.10.04, 16:06
      Szczerze mowiac, nie przyszloby mi do glowy isc w Polsce do przychodniowego
      ginekologa, tak samo jak nigdy bym nie poszla do takiego dentysty. Zeby sie
      niepotrzebnie nie stresowac, ze cos zawala, zapomna mi o czyms powiedziec, albo
      sie nie zmieszcze w limicie NFZ np na badanie na przeziernosc karkowa...
    • zaisa Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 19.10.04, 21:57
      Uwazam, ze wszystko zalezy od lekarza - konkretnego czlowieka. Spotkalam i
      dobrych, i zlych, zarowno panstwowo jak i za pieniadze. Teraz chodze panstwowo
      i nie narzekam. Jestem(esmy) w 12/13 tyg. Na cztery wizyty tylko jedna
      byla "zapisana" + konsultacja u ordynatora, na ktora zapisano mnie od razu z
      gabinetu, bez zadnych staran z mojej strony. Sam z siebie moze nie jest b.
      rozmowny, ale dopoki zadaje pytania to na nie odpowiada. Jedyna wada bywa
      pomoc/asystentka czy jak tam. Jedna jest super kobietka na poziomie, druga to
      wredny babsztyl o kapralsko-generalskich zapedach widocznych jak lekarza nie ma
      w gabinecie.
      W poniedzialek bylismy na usg - tez panstwowym. Lekarz byl b. sympatyczny, w
      ogole to juz w rejestracji, gdy zapytalam sie o meza, panie byly b. zdziwione
      na sama mysl, ze maz moglby przeszkadzac. Dzidzius na koniec, zamiast odwrocic
      sie do nas przodem, wypial sie na nas. Po komentarzach p. doktora
      (sympatycznych!) musialam sie powstrzymywac od smiechu, bo obraz na monitorze
      sie trzasl. Oprocz tego oczywiscie obejrzal i pomierzyl naszego Malucha, takze
      szyjke oraz na moja prosbe jajniki i omowil ze z nami moje niepokoje dotyczace
      szyjki. Dostalismy opis i fotke - mialy byc dwie, ale plecom drugiej juz nie
      robil...
      w tym samym szpitalu kilka lat temu mialam usuwana nadzerke. Lekarz, ktory to
      robil, dokladnie wyjasnil mi jakie objawy mnie czekaja pozniej i dal swoja
      wizytowke z prywatnymi telefonami, zebym zadzwonila, jak mnie cos by
      niepokoilo.
      A tej nadzerce do katastrofalnych rozmiarow pozwolila sie rozrosnac "prywatna"
      pani doktor.
    • rugatek Re: Czy Wy wszystkie chodzicie do prywatnych gine 19.10.04, 22:30
      Starania zaczęłam w styczniu, udało się we wrześniu. To dość dużo czasu by
      zlecić odpowiednie badania typu toksoplazmoza itd. Mój lekarz jednak
      stwierdził, że nie widzi takiej potrzeby. OK. Ja nie wiedziałąm wtedy tylu
      rzeczy ile wiem teraz. Poziom glukozy na czczo 105 no ale po co test obciążenia
      glukoza. (Synek ważył 4300 do tej pory nie wiem czy nie był to własnie efekt
      podwyższonego poziomu cukru, bo że taki był wiem teraz)i wreszcie
      najważniejsze. Pan doktor nie bardzo potrafił pomierzyć nózkę dzidzi o takim
      drobiazgu jak płec nie wspomne. O przezierności karkowej to chyba jeszcze do
      tej pory nie wie. A mnie coś podkusiło by iśc na USG w 32 tygodniu ciąży.
      Okazało się ze dzidzius ma wade nerki. Potem usłyszałam że chyba nie powinnam
      rodzić w "zwyklym" szpitalu bo jakies tam zagrożenie jest. Lekarz który zrobil
      mi USG od razu skontaktował mnie z urologiem, który leczy tego typu wady. To
      pozwoliło odzyskać spokój, nadzieję. Przy porodzie nie było zadnych
      komplikacji. Pierwsze badanie moczu mojego synka- super wyniki. w tej chwili
      jestesmy po operacji jest szansa że ta chora nerka będzie pracować. Przez cały
      czas kontrolujemy mocz i nigdy jeszcze nie było sladu infekcji. Wniosek jest
      prosty gdyby nie tamto USG zrobione przerz specjalistę to byc może do dziś nie
      wiedziałąbym, że mój synek ma jakiś problem, a co za tym idzie wada odkryta po
      latach mogłaby już nie nadawac się do leczenia operacyjnego.
      Może miałam pecha nie wiem, ale ja kolejny raz nie zaryzykuje. Teraz znowu
      jestem w ciąży i chodze do lekarza, który wie po co robi określone badanie i
      czemu ma ono służyc. Sorry ze takie długie, ale wciąż pełno we mnie emocji
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka