Dodaj do ulubionych

COŚ OPTYMISTYCZNEGO :-)

14.10.04, 11:13
Witam,postanowiłam napisać tak sobie dla wszystkich mamusiek-
zatroskanych,zakłopotanych...Jestem w 29 tyg ciąży,ciąża od poczatku
zagrożona (ciągłe plamienia,stan zapalny).Niewiem sama ale od kilku dni czuje
spokój,wewnętrzny spokój,zadowolenie,wiem że wszystko będzie ok-MUSI!Tyle
miałam tych plamień że już się nawet nimi nie przejmowałam (no dobra troche)
Oddział patologii ciązy znam wzdłuż i wszerz no i co?Wiecie nastawienie dużo
robi,bardzo!Czasami jak sobie przypomne jaką panike siałam-wstyd!Wiem że
nieraz nerwy górą ale po co?Tak właściwie to chciałam napisać że głowy do
góry!Trzymam kciuki tak mocno za wszystkie mamusie i maluszki.Czekam z
niecierpliwością na Świeta B.N napewno będą wyjątkowe!!!
Obserwuj wątek
    • asiula14 Re: COŚ OPTYMISTYCZNEGO :-) 14.10.04, 14:08
      No widzisz, u mnie 35tc ciąża przebiega prawidłowo a i tak się zamartwiam, ciągle coś wymyślam. Przewrażliwiona jestem od dziecka a w ciąży to już w ogóle. Marzę o takim prawdziwym spokoju i chciałabym już urodzić i zobaczyć, że z moją kruszynką wszystko w porządku. Chociaż pewnie zostanę przewrażliwioną mamusią, u mnie to chyba geny są za to odpowiedzialne, trudno mi się nastawić dobrze i optymistycznie.
      Pozdrawiam i gratuluję spokoju.
      • hanka13 Re: COŚ OPTYMISTYCZNEGO :-) 15.10.04, 13:44
        WItajcie dziewczyny,
        ja na szczescie plamien nie mialam, za to mialam od 24 tc silne skurcze- no i
        cd (lezenie, Fenoterol, No-spa itp przyjemnosci). Czasem w trakcie serii
        skurczy w nocy bylam pewna, ze juz sie nie uda, ze zaraz pojade do szpitala i
        dzidzius urodzi sie za wczesnie.. Jednak to cale lezenie itd pomogly - jestem
        juz w 37 tc! NIestety, te trwajace kilkanascie tygodni problemy sprawily, ze -
        mimo staran moich i mojego kochanego Meza- troche sie martwilam, co bedzie, czy
        sie uda..a czasem martwilam sie bardziej niz 'troche'.. Teraz, kiedy juz
        wiadomo, ze termin bezpieczny wlasciwie nadszedl, mam wyrzuty sumienia,
        ze 'chyba przez ten moj wczesniejszy stres- dzidzius nie urosl jak 'powinien'-
        w 36/37 tc ma tylko 2,5 kg... Chyba tez 'wyrosne' na zamartwiajaca sie mamesad
        pozdrawiam, i zycze optymizmu i spokojusmile
        hanka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka