iwcia74
16.10.04, 15:39
Dziewczyny!
Wiem ze jak przeczytacie moj list to wiele z Was bedzie mi zazdroscic(
zlaszcza te co pol dnia spedzaja w wceciku, albo mnie wysmiejecie. Sluchajcie
jestem w 6 tyg (od zaplodnienia) lub 8 (od ostatnie miesiaczki) i nie mam
zadnych objawow. Powiem szczerze ze wolalabym miec mdlosci i to bylby dla
mnie widoczny dowod ciazy.Dosc dlugo staralismy sie o dzidzie totez bardzo
nerwowo do wszystkiego podchodze. Na USG ide za tydzien i wprost nie moge sie
doczekac. Napiszcie czy ktoras z Was tez tak bezobjawowo przechodzi ciaze.Nie
mam nawet zachcianek smakowych a moj maz obala mit o "marudzeniu" kobiet w
ciazy. Podobno jestem jak zawsze. No moze troche wczesniej klade sie spac ok.
23, a wczesniej o jakies 2 godzinki pozniej. Robilam 2 testy "siusiane" + 2
razy bHcg wiec raczej to jest ciaza. Zatem marze o mdlosciach lub chociaz
zgadze. Pozdrawiam Was cieplutko, bo robi sie coraz zimniej a musimy sie
przeciez zdrowo trzymac cale 9 miesiecy. Iwcia