Dodaj do ulubionych

BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie

26.11.04, 00:59
W szpitalu, w którym będę rodziła nie ma mowy o ZZO, jest mowa i to zawsze o nacinaniu krocza. Coś mi to wygląda na istny horror...
Obserwuj wątek
    • iwka901 Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 08:14
      Hej,
      rozumiem, Cię. W moim szpitalu też nacina sie rutynowo. Póki co ćwiczę mięśnie
      Kegla i zamierzam robić te masaże krocza oliwką. No i na wszelki wypadek
      zaopatrzę się w pisemko ( jak radziła któraś forumowiczka)że nie zgadzam się na
      nacięcie -jedynie w momencie wyższej konieczności.
    • nieszkasob Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 08:45
      TOj ja tez podchodzilam do porodu z ogromnym strachem ... wprawdzie jeszcze nie
      urodzilam ( mam termin na 7.01) zaczynam podchodzic do tego coraz bardziej
      spokojnie .... To jak bedzie przebiegal twoj poród w duzej mierze zalezy od
      Ciebie tak mowi polozna ze szkoly rodzenia do ktorej chodze. Jasne porod wiaze
      sie z bolem ale moze to byc tez piekne przezycie w koncu ma dobre zakonczenie.
      Trzeba wirzyc ze bedzie dobrze i miec dobre nastawienie .... tyle mozesz zrobic
    • yola13 Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 09:22
      A czy nie ma w twojej okolicy innego szpitala, chociażby w sąsiednim mieście?
      Bo wiesz, twój poród może być lekki i trwać krótko, ale równie dobrze może być
      długi , ciężki i bolesny, nikt tego nie wie, ani lekarz, ani Ty.A swoją drogą
      co to za szpital w którym nie ma ZZO, przecież to już jest standart we
      wszystkich szpitalach.
      • grochalcia Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 09:26
        hej, w jedynym szpitalu w moim miescie tez nie ma zzo i tez nacinaja krocze i
        tez panicznie sie boje, ale i tak juz nie moge sie doczekac, kiedy zobacze
        mojego synka. Mysle, ze jesgo widok zrekompensuje bol. Poza tym mam nadzieje,
        ze obecnosc przy porodzie meza bardzo pomoze. Pozdrawiam. Kasia
        • yola13 Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 09:44
          Boże, gdzie to jest to miasto? U nas trzeba wcześniej umówić się z
          anestezjologiem, ale ZZO jest.A nawet jakby robili jakieś aluzje, to w
          sąsiednim mieście jest klinika, a pozatym jest jeszcze kilka szpitali do
          wyboru.Szczerze to współczuję wam dziewczyny, ale trzymajcie się i nie dajcie
          się..............naciąć(bez powodu).
          • malaika7 do yola13 26.11.04, 11:11
            Mieszkam w Szczecinie, i tylko w 2 szpitalach na 6 można dostać zzo, oczywiście
            za pieniądze i z wielką łaską. Tak więc, to niestety jeszcze nie jest
            standard...
            • barcina Re: do yola13 26.11.04, 14:02
              A w których szpitalach w Szczecinie jest to możliwe? Tez jestem ze Szczecina. Na
              kiedy masz termin i gdzie planujesz rodzić?

              Pozdrawiam
              Ela
              • malaika7 do barcina 27.11.04, 12:00
                Mam termin za miesiąc, ale wszystko wskazuje na to, że będę mieć planowane cc,
                bo mały jest ułożony miednicowo. Zzo można dostać w Policach (500 zł) i w
                Szpitalu Wojskowym (nie pamiętam ceny, ale trochę mniej). Byłam w obydwu
                szpitalach, rozmawiałam z położnymi i mówiły mi, że "z tym zzo to jest różnie,
                bo często anestezjolog jest zajęty itd.itd.", w Policach powiedziano mi też, że
                on musi dojechać ze Szczecina, więc się czeka na niego godzinę, a w godzinę to
                często można urodzić i inne takie bajki... Na mnie zrobiło to takie wrażenie
                jakby odradzano zzo pacjentkom. W związku z moją coraz bardziej prawdopodobną
                cesarką będę rodzić na Pomorzanach, bo tam pracuje mój ginekolog.
                Pozdrawiam smile
          • grochalcia Re: to Ostrowiec 26.11.04, 15:15
            Mieszkam w ostrowcu Świętokrzyskim...
            • yola13 do grochalcia 26.11.04, 23:21
              a czytałaś to?:
              www.rodzicpoludzku.pl/szpitale/swietokrz/swiet_ostrowiec_swiet.htm
              • grochalcia Re: nieaktualne!!!! 27.11.04, 10:32
                Skarbie złoty, to juz niestety jest dawno nieaktualne sad(((
                • yola13 Re: nieaktualne!!!! 27.11.04, 23:52
                  A więc jaki z tego wniosek: Bazę danych szanowna fundacja "rodzić po ludzku"
                  niech sobie wsadzi w d....
          • maxxi76 Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 27.11.04, 10:30
            Czesc przyszle mamy!
            ja jestem co prawda po porodzie juz 8 tygodni,ale wciaz to swieze przezycie i
            ciagle wspominam jak bylo...cudnie!
            tak wlasnie cudnie!dzieuszki nie bojcie sie niczego,nie bojcie sie ze
            przegapicie wody plodowe(to kompletnie niemozliwe,bedzie z was lecialo jak z
            kranu,ale to fajne uczucie)nie bojcie sie nacinania,nawet nie poczucjecie kiedy
            to sie stanie,bo ma to miejsce w momencie jak przecie,a gwarantuje to ze nie
            popekacie w przypadkowych miejscach,a uwiezcie mi ze takie popekanie jest 100
            razy gorsze w gojeniu niz kontrolowane naciecie,tylko zaopatrzcie sie
            koniecznie w tantum rosa to wam pozwoli szybciej dojsc do siebie tam na dole,sa
            to saszetki ktore trzeba rozpuscic w wodzie i obmywac krocze,kosztuja ok 30 zl
            za paczke w niej jest chyba 10 saszetek.I jeszcze jedna wazna sprawa jak tylko
            mozecie to decydujcie sie na porod z mezem..to totalny komfort dla kobiety..moj
            przemek spisal sie na 6 i wcale nie stal za moja glowa ale sledzil wszystko od
            przodu i opowiadal mi o wszystkim no i sam przecinal pepowine co do dzis
            kazdemu opowiada...kobietki pozwolcie mezom uczestniczyc w tym
            cudzie..zobaczycie ze bardziej was docenia i beda mieli wiecej szacunku dla
            waszego pologu...dobra ale sie rozpisalam...zycze wam wszystkim lekkich porodow
            i cudnych bobaskow...moj zaczyna sie juz usmiechac..oszalec mozna ze szczescia
            pozdrawiamy.....Hania i Maksik
    • frawik Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 09:52
      hej, no szczerze mowiac tez wcale sie nie dziwie ze sie boisz, w sumie jest
      czego... przed toba wielkie wyzwanie i chyba faktycznie jedyne co mozesz zrobic
      to myslec pozywtywnie. Zycze szczesliwego rozwiazania i pozdrawiam serdecznie
      Daga
    • lizaxo Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 11:23
      nie boj sie naciecie krocza odbywa sie w parciu, jestes tak zmeczona porodem ze
      kompletnie nic nie czujesz . To nie boli i nie sadze aby ktoras pani
      powiedziala ci ze to boli
      • iwcia75 Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 12:04
        coz mam powiedziec- w moim miescie jest 1 szpital a o zzo to chyba nikt nie
        slyszal
    • qcharzowa Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 12:08
      a może w takim razie pomyśl o cesarskim cięciu? Trwa krócej, łatwiej jest
      urodzić, blizna jest do pielęgnowania na brzuchu, a nie w kroczu (nie ma
      komplikacji ewentualnych). Tata może być przy porodzie.
    • roxana2001 Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 12:26
      Bez przesady, ja rodziłam 10 lat temu (jako mloda osoba) i powiem wam, ze
      urodzilam naturalnie. Mialam nacinane krocze(nic nie bolalo) i nie mialam
      znieczulenia. Teraz czeka mnie drugi poród. Może troszkę bardziej się boję, bo
      wiem co mnie czeka. O znieczuleniu nawet nie myślę (rozmawialam z kolezanka,
      ktora powiedziala, ze jej to znieczulenie nie pomoglo, a wręcz zaszkodziło.
      • yo_oo Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 13:00
        Kobietki... rozumie ze boicie sie nacinania. Wicie juz ze to nie boli...
        ale uwierzcie i prosze ie broncie sie przed tym to na serio robi sie w dobrej
        wierze.
        1. bez naciecie mozesz popekac. A to ma takie skutki
        - plastyka caleg sromy - to to lepsze rozwiazanie
        - zazwyczaj kobiety pekaja w strone odbytu. Jelsi cie natna to tak by nie
        uszkodzic zwieraczy. Jak zwykla skora goi sie szybki i latwo tak zwieracz nigdy
        sie nie zrosnie i mozesz miec operacje na stworzenie sztucznego odbytu lub do
        konca zycie nie bedziesz mogla utrzymc stolca.
        Zastanowcie sie co jest lepsze. Naciece nie jest czyms wielki. Po porodzie
        okazuje sie ze jest to szramka na max 2 cm. I zszywane ejst naciecie szwami
        samowchlaniajacymi. Wielk aulge po prodzie przyaosza zimne polanie sie woda,
        prysznicem. Ja po porodzie na 2 dobe siedzialm po turecku na łózku. Na serio
        naciciecie ani nie boli ani nie ejst czyms strasznym a na pewno uchroni przed
        popekaniem. Jak rodzilam 4 lata temu Coreczke to pewna kobieta popkala w 7
        miejscach.. teraz wyobrazdzie sobie te 3 godziny na brudnym zakrwawionym lozku
        kiedy lekarz probuje te strzepy pozszywac. A to juz paskudnie boli bo robi to
        na żywca.
        Jak juz macie isc rodzic to najplepiej powiedzcie poloznej ze jesli trzeba
        bedzie to niech nacina. TO DLA WASZEGO DOBRA.
        Prosze uwierzcie mi widzialm jak sie czuja kobiety po porodzie ktore baly sie
        golenia, lewatywy i nacinania
        Niekt nie wymyslil tego by kobiecie cos utrudniac.
        Lewatywa jest po to by podczas produ poprostu nie zrobic kupy. Dzidzius
        wychodzac wypycha ze soba wszystko. Mozecie idac do szpitala wziac czopek
        glicerynowy i powedziec o tym poloznej ze sie niedawno wypruznialyscie, a co do
        golenia, golone jest samo krocze, poproscie mezów przed pojsciem do spzitala by
        wam pomogl albo juz na samej porodówce.

        A jezcze co do bólu...
        uwierzcie mi ze naciete krocze to zaden bol w porownaniu do bolu piersi w
        pierwszych 3 dniach po porodzie. Ja gryzlam z boly wszystko co sie dalo by nie
        krzyczecsmile
        dajcie sie naciac, wartosmile
        • milaja Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 13:26
          yo_oo, pozwolę sobie nie we wszystkim się z Toba zgodzić. Tez miałam nacięcie,
          bałam się popękać i mieć pocharatene krocze...
          Zgodze się, nacięcie nic KOMPLETNIE nie boli, szycie tez nie bolało - dostałam
          miejscowe znieczulenie, ale:
          - miałam szwy tradycyjne, zdejmowane po 3 dniach, bardzo cięgnęły i
          przeszkadzały
          - bolało mnie potwornie!!! pierwszy raz usiadłam całą pupą 3 tygodnie po
          porodzie
          - pierwsze próby współzycia były koszmarem, po 4 miesiącach po porodzie ciągle
          płakałam z bólu, mąż był przerażony że cierpie i bał sie nawet mnie dotknąć
          - minęło blisko 4 lata od porodu a jeszce teraz odczuwam drętwienie w okolicach
          nacięcia przy każdym współzyciu
          - ból piersi, pogryzione brodawki i zastój pokarmu był dla mnie niczym w
          porównaniu z tym jak straszie bolało mnie krocze

          Nie wiem sama co teraz lepsze... Sama się juz boje. Rodze 24 stycznia drugie
          dzieciątko i boję się strasznie...nie porodu ale tego jak się będę czuła po...
          I co gorsze? Nacięcie czy pęknięcie? Boze ciagle nie wiem... wole nawet o tym
          nie mysleć... A to już coraz bliżej..

          Pozdrawiam wszystkie przysżłe mamuśki i życze łatwych porodów bez nacinania i
          pęknięcia.
          • yo_oo Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 13:54
            No to fakt ze milas przykre doswiadzcenie. Moze powiedz o tym poloznej przed
            porodem...
            i moze popros o szwy samowchlanialne.
            a na pogryzione brodawki...
            jak dziecko za mocno zagryza to odstaw ma sekunde od piersi. odstawiaj za
            kazdym razem gdy zaboli. najlepiej wsun paliszek swoj. Nauczy sie szybko by byc
            delikatnymsmile A zastoj pokarmu.. masuj piersi i sama troszke wyciskaj pokarmu
            miedzy karmieniami.. tak bys nie miala za duzej chwilki miedzy karmieniami. Tak
            troszke wyciskaj, to co jest na poczatki bardzo geste. Powinno pomoc
        • le_lutki Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 15:40
          yo_oo ma wiele racji.
          Powtorze i tutaj: to, jak Was natna i zeszyja zalezy od kompetencji lekarza.
          jesli zrobi to w dobrym momencie i tak, jak nalezy, to w ogole nie ma zadnego
          problemu. Ja usiadlamm po turecku na lozku w dzien, kiedy rodzilam. Szwy sie
          wchlonely, zagoilo sie wszystko w tydzien idealnie. Jedyne, co mnie bolalo
          dluzej, to kosc ogonowa, bo Grubcio tak byl ulozony, ze strasznie na nia parl.

          Lewatywa? Nie widze problemu, zeby dac sobie takowa zaaplikowac, albo samemu
          zrobic jeszcze w domu, jesli zdazycie. To nie o lekarza/polozna chodzi - oni
          niejedno widzieli, tylko o Wasz komfort. Ja akurat nie mialam ale i nie
          potrzebowalam. Natomiast powaznie rozwazalam taka opcje, dla wlasnego komfortu
          i psychicznego i fizycznego.

          Golenie? Polozna, ktora do nas zagladala na porodowke (do mnie i meza) przyszla
          i powiedziala, a teraz pani zaloze cewnik (bo musialam siusiu), a pozniej:
          teraz pania ogole, tylko tam, gdzie potrzeba - trwalo to kilka sekund, bylo
          zrobione dyskretnie, szybko i nawet nie poczulam, bo zreszta mialam juz ZZO.
          Maz byl przy mnie, od pasa w dol bylam zakryta tak, ze nawet kiedy polozna to
          odchylala, to kto nie chcial - nie musial nic widziec. Wszystko bylo normalnie
          i kulturalnie, z niezwykla dyskrecja. To wszystko kwestia kwalifikacji
          personelu. Jak baba bedzie toporna i nie bedzie miec podejscia do pacjentki, to
          i z innych rzeczy zrobi problem albo wrecz czlowieka osmieszy. Jesli jest
          profesjonalistka i z podejsciem, to kazda naturalna rzecz zostanie zrobiona w
          sposob kulturalny i niekrepujacy dla kobiety i dla jej meza.

          Mam bardzo dobre wspomnienia z mojego naturalnego porodu (choc z ZZO), moj maz
          jeszcze lepsze (jego nie bolala kosc ogonowa wink a personel (polozna+lekarz) byl
          rewelacyjny.
          Nalezy miec lekarza/polozna, ktorej sie ufa. Czyli jesli stwierdza, ze czas
          naciac to niech tna, bo widocznie tak trzeba. Nie widze sensu w upieraniu sie
          na sile i to z pozycji, jakby nie bylo, nie-medyka przy tym, zeby absolutnie
          nie ciac. Nie ma po co byc radykalnym az tak: ani nie nalezy ciaz "na zapas'
          wszystkich, ani zapierac sie rekami i nogami, ze pod zadnym pozorem.
          Najczesciej to po prostu o wiele ulatwia porod.
          Pozdrawiam
        • nejmlez Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 28.11.04, 19:31
          boze... jak mozna komus cos takeigo polecac.. z aclaym szcunkiem dla
          przedmowczyni, ale ja z nacinanai mam zupelnie inne wrazenia i nie polecam
          absolutnie nikomu. nacinanie bolalo najbardizej z calego porodu (obudzilam chyba
          caly oddzial swoim wrzaskiem) i nie byly to bynajmniej 2 centymetry,
          rozchlastali mnie do posladka, mimo, ze wczesniej cwiczylam, masowalam,
          oliwkowalam... przez 5 dni po porodzie wylam z bolu i chodzilam tylko do WC,
          mimo, ze ponoc rana goila sie blyskawicznie i idealnie.
          od razu po przyjsciu na porodowke krzycz zenie chcesz naciecia, napisz ta
          karteczke, nie pozwol sobie zniszyczyc tych pierwszych dni z malenstwem!
    • mkrzatala Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 26.11.04, 14:06
      Rodziłam 1 kwietnia 2003, bez ZZO (w W-wie wszędzie płatne), z nacinaniem.
      Przede wszystkim to się da przeżyć i rzeczywiście radość z narodzonego
      dzidziusia wszystko wynagradza.
      Co do ZZO i nacinania wszystko ma swoje plusy i minusy. Jeżeli będzie Was
      bardzo bolało lub generalnie panicznie się boicie bólu to lepiej poprosić o
      ZZO, ale musicie wiedzieć, że nie daje to 100% gwarancji, że pomoże i mogaą być
      działania uboczne jak poporodowe bóle głowy.
      Nacinanie - uważam, że najgorsze jest popadanie w skrajności. To co opisała
      yo_oo się zdarza, ale nie czesto, a winna jest położna, która nie zrobiła
      nacięcia, gdy było trzeba lub matka, która na to nacięcie nie pozwoliła. Ja
      będę nalegała na próbę porodu bez nacinania, ale jak bedzie naprawdę trzeba to
      trudno. Z nacinaniem napewno jest łatwiej i szybciej, gdy więc bedziecie już
      miały dosyć bólu i położna zapyta czy nacinać, czy walczymy dalej pewnie
      powiecie "nacinać".
      Źle wspominam dolegliwości po porodzie zwiazane z tym, że byłam nacinana , ale
      generalnie, blizna jest mała, gin powiedział, że zszyto mnie ładnie i szef nie
      ogranicza rozciągania krocza, więc będziemy mogli próbować rodzić teraz bez
      nacinania.
    • bogada no właśnie! 27.11.04, 01:03
      mój szpital jest w małym powiatowym miasteczku. Zdecydowałam się w nim rodzić
      dlatego, że nie chciałam być daleko od domu, od bliskich osób i z całkiem obcym
      personelem. Ale przeraża mnie myśl NATURAUULUUUUUUUNEGO
      • bogada Re: no właśnie! ups-uciekło mi 27.11.04, 01:06
        przeraża mnie myśl NATURALNEGO porodu, tzw. siłami natury w obliczu tak dalece
        posuniętej już dzisiaj medycyny-znieczulenia... W szkole rodzenia sam ginekolog
        nam powiedział, że jeżeli chodzi o nasz szpital to o zzo możemy sobie
        pomarzyć...hm..pocieszające. Jak tak czytam niektóre wypowiedzi z forum o
        porodach w znieczuleniu to jakbym jakieś opowieści SF czytała - serio!!!
        • grochalcia Re: no właśnie! ups-uciekło mi 27.11.04, 10:34
          bogada, musimy sobie dac rade!!!!
        • wieczna-gosia Re: no właśnie! ups-uciekło mi 28.11.04, 00:10
          ja nigdy nie uzylam zzo.
          A jak tam ua was z lazeniem pod prysznic?
          Nie boj sie. Tzn- boj oczywiscie, bo to naturalne wink ale- nie boj wink
          Sprobuj sobie poradzic z bolem- jest wiele sposobow akupunkturowych, masazowych
          na rozladowywanie bolu. Mozna lazic pod prysznic i polewac sie dosc mocnym
          strumieniem wody. Mozna gleboko oddychac, w czasie boli krecic biodrami,
          wykonywac przysiady itp.
          Mi- obiektywnie rzecz biorac zzo sie nie przydalo, nawet przy pierwszym
          porodzie. I sporo znam takich osob wink
        • nejmlez Re: no właśnie! ups-uciekło mi 28.11.04, 19:45
          tez rodizlam w malym powiatowym miasetczku, tez bylam przerazona: mialam rodzic
          sama, bez mozliwosci znieczulenia, z nacieciem.
          okazalo sie ,ze nawet gdyby niemaz by byl przy mnie nie wiele by mnie to chyba
          obeszlo, bo zalapalam niezly odlot i wszystko poza tym co mowila do mnei polozna
          i skupianiu sie na iddechu mialam gleboko gdzies. to ze nie umowilam sie z
          anestezjologiem to nawet dobrze. porod trwal na tyle krotko, ze nie zdazylby
          dojechac i podac znieczulenia, zaoszczedzilam sporo pieniedzy za ktore moglam
          kupic cos dla dizecka, no i nie mam zadnych skutkow ubocznych zzo.
          "bolesna" faza porodu trwla u mnie niecale poltorej godziny, przedtem tylko
          lekko twardnial mi brzuch, wydepilowalam sie w domu (robilam to co drugi dzien,
          profilaktycznie wink)
          przede wszystkim staraj sie byc dobrej mysli, wtedy wszystko bedize ok smile
          pamietaj zeby koniecznie poprosic o lewatywe. u mnie nie zdazono, i mimo ze
          wyproznialam sie 3 godizny wczesniej, no coz... komentarz pt "co pani takiego
          jadla" nie byl najmilszy wink
    • mamcia32 Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 27.11.04, 13:03
      tesz się bałam lae zaskoczyło mnie gdy rodziłam tylko 3,5 godziny a to pierwsze
      dziecko przy nacięciu krocza czułam uszczypnięcie i nic poza tym bedzie dobrze
      trzymaj sie pozdrawiam ewa
    • beatafo Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 27.11.04, 17:22
      HEJ! Ja muszę powiedzieć, że nawet się nie zastanawiałam nad nacięciem krocza.
      Może czułam, że bez tego się nie obejdzie. Mój synuś rodził się z rączką przy
      głowie. Nie było wyjścia, ale widziałam, że położna stara się do tego nie
      dopuścić. W końcu stwierdziła, że musi naciąć. Ale nawet nie wiem kiedy to
      zrobiła bo nic nie czuła. Dla dobra dziecka warto potem jeszcze trochę
      pocierpieć (rana goi się długo)
    • anolia Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 27.11.04, 21:09
      nacięcia się nie bój bo nic nie boli. znaczulenia bym nie chciał za nic w
      świecie bo nie znam osoby któr by nie miała jego powikłań.Może mam pecha i może
      to bezpieczne ale właśnie moja znajoma po takim znieczuleniu cierpi na urac
      kręgosłupa, który jest nieodwracalny. Jeżeli chodzi o bóle porodowe to takie
      naprwdę bardzo bolesne miałam przez 2, 5 godziny takie, że krzyczałam ale
      choćby poród trwał 18 godzin to naprwdę niewiel jest tego czasu kiedy się
      wydaje że się nie da rady. to się da przeżyć. Pracie już mnie nie bolało.Nic
      się nie martw...nie będzie tak źle. przyjdzie i minie jak wszystko a pozostaną
      cudowne wspomnienia.
      • yo_oo Re: BOJĘ SIĘ PORODU !!! panicznie 27.11.04, 21:31
        no to juz mozesz powiedzieczetroszeznasz osobe3 bez powiklan po znieczuleniu.
        powiklaniasazazwyczaj wtedy gdy lekarz podchodzi do tego rutynowo i nawet
        kregoslupu niew zbada. przy pierwszym moim porodzie mialam znieczulenie i tym
        razem tez na100% wezme. Po pierwsze wiem ze moj kregoslup sie nadajesmile wiem ze
        nie wplynelo to na mnie zle a jedynie dalo mi wielki komfort porodu i pelna
        swiadomosc tego co sie dzieje. moglam sie calkowicie skupic na tym co robie i w
        pelni wpolpracowac z polozna. To nie bylo cal;kowite znieczulenie bo bole parte
        czulam ale nie bolaly. NIe bylam wogole zmeczona orodem i od razu moglam zajac
        sie Coreczka. Jesli chcecie miec znieczulenie to proponuje udac sie na
        konsyltacje do anestezjologa. On oceni czy bedzie to dla Was bezpieczne. I
        tylko jego opini warto ufac a nie osoba, ktore to wspaniale, badz zle przezyly.
        Jesli nigdy w zyciu nie cwiczylyscie, jesli poprostu nie lubilyscie sportu to
        raczej marne szanse macie na bezpieczne znieczulenie. Kregi musza byc
        dostatecznie oddalone od siebie by podczas porodu nie tarly o dozownik. Wowczas
        nie nastapi przemieszczenie dozownika ani nie zostanie uszkodzone zaden nerw a
        juz na pewno nie zostanie uszkodzony rdzen.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka