Dodaj do ulubionych

optymistycznie?!

06.12.04, 02:54
no wlasnie mam pytanie, czy wam tez tak sie zdazylo, bo jak bylam u gina i
potwierdzil moja ciaze, to ja sie bardzo ucieszylam, ale on natychmiast
sprowadzil mnie na ziemie mowiac zebym jeszcze sie nie cieszyla i nie
rozpowiadala znajomym i rodzinie bo 35% ciazy konczy sie samoistnym
poronieniem do 10 czy 12 tc. sad
wiec otoz to, teraz jestem delikatnie mowiac nieco zestresowana, usg
dopochwowe nie wykazalo bicia serduszka i czekam z niepokojem na nastepne
badanie 10 grudnia, czyzby wywolal wilka z lasu? oprocz mojego meza nie wie
nikt, a bardzo chcialabym podzielic sie nowina ze wszystkimi.
sama nie wiem czy to dobrze wiedziec od poczatku ze cos moze byc nie tak, czy
gin. dobrze zrobil ze mi to powiedzial, bo teraz zamiast cieszyc sie w pelni
to troszke sie martwie, wlasciwie to bardzo.
pozdrawiam
nie wiem, moze opwinnam zmienic lekarza? smile))
Obserwuj wątek
    • hannamay Re: optymistycznie?! 06.12.04, 03:53
      radzilabym troche cierpliwosci i spokoju - szczegolnie dla malenkiego oranizmu
      to bardzo wazne! sama mieszkam w usa i spodziewam sie malenstwa i calkowicie
      rozumiem podejscie tutejszych lekarzy - bardzo racjonalne. niestety wiele ciaz
      konczy sie nieszczesciem i aby nie powodowac dodatkowych euforii, a nastepnie
      depresji, ich zadaniem jest poinformowac na "zimno" o fakcie. mnie lekarz na
      ierwszej wizycie poinformowal o tym co najwazniejsze dla mnie i malenstwa w tym
      pierwszym okresie ciazy. Nastepnie polecil umowic sie na kolejna wizyte dopiero
      w 10-12 tc. wowczas mozna dopiero uslyszec bicie serduszka i wowczas dopiero
      mialam robione wszelkie rutynowe badania - morfologia, powtorka z rozyczki,
      tokso, HIV i pare innych.

      tak wiec, nie przejmuj sie zbyt wielce reakcja lekarzy, dla ciebie to wazny
      moment i zadbaj o siebie i malenstwo jak najlepiej. POWODZENIA!

      _hannamay_

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka