syrenka70 05.01.05, 12:52 CZy któraś z mam wstrzymala decyzję o szczepieniu tuż po porodzie maleństwa? Podobno pisze się takie oświadczenie. Prosze o kilka słów mamy które podjęły taką decyzję Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malgosiek2 Re: szczepienia 05.01.05, 15:53 A czy masz jakiś konkretny powód,żeby nie szczepić? Przecież podstawowe szczepienie na BCG i WZW jest dla dobra dziecka. Faktem też jest,że gruźlica jest dość aktywna jak na te czasy i zbiera żniwo,a wzw to żółtaczka wszczepienna czyli dziecko może zakazić się u lekarza czy w inny sposób. Szczerze to nie rozumiem takiej podstawy by chociaż nie szczepić na podstawowe choroby.Pracuję w przychodni więc mam rozeznanie co do chorób.Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
syrenka70 Czy są mamy które wstrzymują decyzję o szczepienia 05.01.05, 23:00 POnawiam moje pytanie bo chciałabym poczytać ich opinie jeśli podjęły decyzję o przesunieciu terminu szczepień. Przyznam się że nie oczekuję reprymend od osób pracujących w jakichkolwiek miejscach tylko osób które być moze podjęły decyzję którą właśnie ja rozaważam, choć jej jeszcze nie podjęłam. Odpowiedz Link Zgłoś
nuncjatka Re: Czy są mamy które wstrzymują decyzję o szczep 06.01.05, 04:47 a dlaczego rozwazasz taka mozliwosc? Przesuniecie szczepien jest wskazane np. u dzieci z zespolem Downa ze wzgledu na niedojrzaly jeszcze uklad nerwowy i immunologiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
syrenka70 Re: szczepienia 06.01.05, 13:08 zastanawiam się czy nie odczekać i nie obejrzeć dziecka, bo po pierwszym porodzie dziecko mi zabrali i zaszczepili na co chcieli, a potem ono przez dobę spało i nic jesć nie chciało, mam poza tym straszne doświadczenia po zaszczepieniu mojego syna 3,5 roku priorixem - szczepionka potrójna, lecial przez ręce i przez 3 dni wymiotował i miał biegunkę. Oczywiscie w przychodni nikt tego fakty nie odnotował jako efekt poszczepienny, a lekarka dopiero niedawno powiedziała mi ze ma dziwczynkę która po tym szczepieniu zaczęła mieć problemy z chodzeniem i wtedy zaczełam czytać trochę na róznych stronach min angielskich o szczepieniach, choc takze na stronach polskich, ale oczywiscie nie na tych należących do firm farmaceutycznych trochę informacji o przeciwstakazniach i skutkach się pojawia MAm wśród znajomych mamy takze lekarki które nie szczepią swoich dzieci nawet podstawowymi szczepionkami. JA się waham, a na razie jak się dziecko urodzi to rozważam wstrzymanie się, by dokładnie dzidzie obejrzeć. Moje wątpliowści budzą takze prasowe doniesienia o kokluszu, na który przecież dzieciaczki szczepi sie od pierwszych tygodni a potem powtarza, a tu i tak dzieci chorują, jaki więc sens mają szczepienia podaję link forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=13842223&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: szczepienia 06.01.05, 20:27 W szpitalu szczepi się dzieci do 24 godz po urodzeniu więc pozostaje Tobie czas do obejrzenia dziecka.Poza tym faktem jest,że na skojarzone szczepionki dzieci różnie reagują (mój 6 letni syn dostał priorix i nie miał nawet najmniejszych odczynów)jednak po BCG czy WZW wierz mi,że nie spotkałam niepożądanych odczynów poszczepiennych A może Twój synek jest alergikiem i dlatego tak mocno zareagował. Pozdrawiam gorąco Gosia. Odpowiedz Link Zgłoś
nuncjatka Re: szczepienia 06.01.05, 21:25 przy szczepieniu trzeba zwracac uwage na to czy dziecko nie jest chore.Szczepienie gdy dziecko jest lekko przeziebione moze spowodowac wiele szkod. Moze twoj synek byl wlasnie troche chory lub jest uczulony i dlatego tak zareagowal. Lekarze w szpitalu napewno nie zaszczepia malenstwa gdy zauwaza ze jest chore. Szczepi sie w pierwszej dobie, nie zaraz po porodzie, lekarze maja czas aby noworodka poobserwowac. Natomiast brak szczepienia u nieodpornego noworodka moze byc tragiczny w skutkach. znalazlam taki link www.neonatologia.pl/rek15.htm Odpowiedz Link Zgłoś
agatha_mama Re: szczepienia 07.01.05, 12:26 Witaj, ja podjęłam taką decyzję. 11 dni temu urodziłam synka, to moje 3 dziecko.Nie szczepię moich dzieci po tym, jak 8 lat temu moja najstarsza córka po szczepieniu wylądowała w szpitalu na zapalenie opon mózgowych. Tak naprawdę szczepienia są bardzo niebezpieczne, o czy lekarze nie informują. Jeśli chcesz poczytać z czego składaja sie niektóre szczepionki wejdź na NIEMOWLĘta, a tam znajdziesz mój post i odpowiedzi do niego. Pozdrawiam Cie serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
syrenka70 Re: szczepienia 07.01.05, 21:54 Aghato czy mogłabyś napisać jeśli nie na forum to na prywatną moją pocztę jak sobie radzisz z tzw. opieką publiczną, co robisz by uniknąć zaszczepienia. Jak sobie radziłaś w szpitalu z silnym lobbingiem proszczepiennym. Mnie czeka poród za 3 - 4 miesiące i zaczynam się obawiać że poddam się presji. TYmczasem u mojego syna lekarze homeopaci stwierdzili skaze tuberkulinową, której przyczyną ich zdaniem jest szczepienie. mój e mail to asnkas70@wp.pl pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
syrenka70 Re: szczepienia 07.01.05, 21:55 przeprszam pomyliłam e maila ankas70@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
renste Re: szczepienia 08.01.05, 10:06 Ja też miałam obiekcje co do szczepień .Niestety zaszczepili mi córkę w szpitalu nie pytając mnie o zdanie.Potem już jej nie szczepiłam (miała lekką skazę białkową więc się zawsze tym posiłkowałam w razie ataków).Zaświadczenie o przeciwskazaniu do szczepień miałam od homeopatki-pediatry do której chodzimy z córką.Gdy dziecko miało cztery lata uległam presji m.in.lekarzy w mojej rodzinie i zaszczepiłam córcię na tężca i polio (już nie pamiętam zabite polio- imovax?)Zrobiłam to w specjalistycznej poradni szczepień pod -jak się wydawało - czujnym okiem najlepszych "specjalistów".pani doktor twierdziła ,że oczywiście nic nie będzie,że spokojnie można łączyć nawet po trzy szczepionki na raz.I oczywiście moje dziecko miało powikłania w postaci zapalenia stawów.Przez miesiąc czteroletnie ZDROWE(ze skazy wyrosła) dziecko nie mogło stanąć na nóżki.Ortopedzi umywali ręce-w państwowej służbie zdrowia nikt nie chciał przyznać ,że to powikłania .W końcu wywalczyłam swoje tylko co z tego? Jestem przekonana ,że nikt tego faktu nie zgłosił dalej(lekarze mają obowiązek informować o powikłaniach jakąś tam komórkę ,nie wiem czy nie sanepid.Już na szczęście nie pamiętam.) Więcej córki nie szczepiłam.Teraz ma 7 lat i ma się dobrze(odpukać).Rzadko choruje,a z zapalenia oskrzeli wychodzimy bez antybiotyków(z pomocą homeopatii) Teraz znów jestem w ciąży i przyznam się ,walka zacznie się od nowa. Decyzję trzeba starannie przemyśleć,a wżyciu bywa różnie.Pozdrawiam i powodzenia -renata Odpowiedz Link Zgłoś
syrenka70 Re: szczepienia 10.01.05, 09:47 dziękuję za odpowiedź dziewczyny podobnie myslące, a tym które nas ochrzaniają nieżyczę by przeżyły fatalne skutki szczepienia swoich pociech. Po takich sytuacjach się zmienia zdanie, a a propos skazy białkowej to w tej chwili dosc powszechna sprawa. Tylko rzadko prawidłowo zdiagnozowana. Jeszcze raz pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś