Dodaj do ulubionych

grzeszne mamusie

08.01.05, 22:42
tak sobie pomyslalam ze fajnie by bylo miec na tym forum kacik z naszymi
grzechami mianowicie co zrobilyscie czego nigdy nie zrobilybyscie wiedzac ze
jestescie w ciazy. ja mianowiccie pare razy tak ze trzy mocno przegielam z
alkocholem, palilam pzy tym odpowiednio, kapiele we wrzatku, dwie
nieprzespane noce, oczywiscie myslalam ze mam bole menstruacyjne wiec sobie
ibuproem pomoglam. a tu puk puk nastresowalam. tak mi przyszlo do glowy bo
kazda z nas cos tam przegiela i sie stresuje. jak czytam opinie o tym jak tu
sie niekture dziewczyny zamartwiaja jak pomoc malemu jak ma czkawke albo boja
sie panicznie spac na brzuchu. mi to sie wydaje ze bardziej malemu zaszkodzi
zestersowana mama niz cokolwiek.
a propos spania ja to robie 10 km w nocy na lozku zaliczam kazda pozycje moj
niemaz stwierdzil ze to czas na napisanie ksiazki "Sypiajac z diablem" i
wogole ze jestem taki kieszonkowy demon bo odkad jestem w ciazy to sie
zmienilam z owcy w wilka i klne jak nigdy w zyciu chodze wyluzowana jak po
kilku piwkach i narazie jest ok. wiec glowy do gory a w maju to bedzie Helena
albo Fryderyk pa
Obserwuj wątek
    • mazuba Re: grzeszne mamusie 08.01.05, 22:50

      moje grzechy:
      tabletki anty do 9 tc
      rtg nogi + naproxen przeciwbolowo- 5-6 tc
      tona fajek do 3 miesiaca
      wchodzenie (nieostrozne) na wysokie gory...zakonczylo sie zerwaniem wiezadel w
      lewej stopie w wyniku omdlenia na prostej drodze...)5 tc
      no i seks... powinien byc ostrozniejszy ( nie mylic z bezpieczniejszymsmile))))
      wg doktorka dzidzia ma sie dobrzesmile
      pozdrawiam serdecznie
      magda, 27 tc
      • joasiiik25 Re: grzeszne mamusie 08.01.05, 23:11
        tona fajek do 3 miesiaca


        to juz wielki grzech

        podziwiam za odwage przyznania sie

        pozdr.Asia mama 8m Kacperka
        • mazuba Re: grzeszne mamusie 09.01.05, 15:01

          nie ma co podziwiac. nie wiedzialam o dzidzi. z wlasnej woli nigdy bym jej tego
          nie zrobila.
          pozdr
          magda
    • kasialu Re: grzeszne mamusie 08.01.05, 23:28
      Nadmiar VIT C w saszetkach, którą uwielbiam ;o))))
      Dżwiagnie brrrrrr
      Sexik lekarz pozwolił, ale bez szczytowania bo wywołuje skurcze. ja szczytuję
      bez sexiku hahahaha
    • cookee2 Re: grzeszne mamusie 08.01.05, 23:38
      Moja droga grzeszki to codziennie! Cola to na pewno ,fajeczka zdarza
      się ,dźwiganie starszych dzieci itd...moge wyliczać w nieskończoność! Rodzisz w
      maju a nie widziałam cię na naszym forum MAJ 2005 ! zapraszam w imieniu
      wszystkich majówek u nas jest fajnie! (cóż za reklama)A może jesteś już z nami
      a ja gapa jestem?! Pozdrawiam
      • dominika23 Re: grzeszne mamusie 09.01.05, 13:40
        ja również w ciąży się nie oszczędzałam.też parę razy przesadziłam z
        alkoholem,papierosy zmieniłam na cienkie mentolowe,ale palę paczkę dziennie,tak
        jak przed ciążą.
        przez dwa miesiące miałam remont,więc cały czas ciężko fizycznie pracowałam.
        jestem teraz w 33 tyg. i czuję się świetnie. mój synek zdrowy,rozwija się
        prawidłowo i pozytywnie znosi wszystkie szaleństwa mamusi.pozdrawiam.
        • beata132 Re: grzeszne mamusie 09.01.05, 14:12
          Przerażona jestem twoim beztroskim podejściem do palenia. Dziewczyno opanuj
          się!!! Dziecko ma się dobrze? Koń by się uśmiał! Niech Ciebie zamkną w
          pomieszczeniu bez okien i wentylacji i niech Ci tam wpuszczą dym papierosowy z
          jednej paczuszki mentolowych (i tak co dzień). Znam dziewczyny, które paliły w
          ciąży i których dzieci rzekomo urodziły się zdrowe- obecnie cały czas chorują,
          mają niedowagę, i ogólnie są słabsze(mniej odporne na wirusy). Zobaczysz
          dopiero jak się urodzi i później pójdzie do szkoły. Nie miej wtedy pretensji do
          dziecka, że ma kłopoty z nauką tylko do siebie!!!
          Wiem co piszę, bo sama przed ciążą paliłam przez 10 lat około paczki Marlboro
          Mentol dziennie. Jak dowiedziałam się,że jestem w ciąży to od razu rzuciłam to
          świństwo. Było ciężko (oj,bardzo ciężko), ale się zawzięłam bo wiedziałam że
          robię to nie dla siebie tylko dla mojej małej, bezbronnej kruszynki. Wtedy
          ogromnym wsparciem dla mnie był mój mąż. Obecnie mój synek ma 5,5 m-ca a ja
          nadal nie paolę! I nie zamierzam!
          Nie chiałam Cię urazić i życzę Ci oraz Twojej dzidzi jak najlepiej-niech będzie
          zdrowa!!! Zastanów się jednak chociaż trochę nad tym co napisałam, bo to co
          robisz to nie jest "mały grzeszek"!
          • moofka Re: grzeszne mamusie 09.01.05, 15:12
            beata132 napisała:

            > Zobaczysz
            > dopiero jak się urodzi i później pójdzie do szkoły. Nie miej wtedy pretensji
            do
            >
            > dziecka, że ma kłopoty z nauką tylko do siebie!!!
            ____________________________

            a cóż to za teoria?
            co ma wspólnego palenie z programem szkolnym?
            oczywiscie nikt nie namawia do palenia w ciazy czy bez niej
            ale z łaski swojej nie dramatyzujcie kobiety
            akurat ze zdolnosciami dziecka palenie nie ma nic wspólnego

            • beata132 Re: grzeszne mamusie 09.01.05, 15:49
              A skąd możesz wiedzieć czy ma czy nie ma związku? Nie chodzi mi o zdolności
              dzieci tylko o kłopoty np. z koncentracją itp.
            • sowikoj Re: grzeszne mamusie 11.01.05, 12:25
              moofka - Palenie wpływa na niedotlenienie i co za tym idzie słabszy rozwój
              mózgu. nikt nie mówi, ze urodzi sie debil, ale IQ zamiast byc np135 bedzie 102
              i co też nic?
              Wróg palenia
            • pipsztok Re: grzeszne mamusie 15.01.05, 14:32
              Nie rozumiem czemu z taka stanowczoscia to stwierdzasz? Czyzbys byla naukowcem
              i przeprowadzila badania na ten temat? Tak sie sklada, ze palenie papierosow w
              ciazy ma duzy wplyw na rozwoj psycho- fizyczny dziecka a tym samym zdolnosc
              przyswajania wiedzy w wieku szkolnym; wplywaja tez na rozdraznienie,
              nadpobudliwosc i nie umiejetnosc skupienia sie nad nauka- a to juz
              wystarczy,aby miec problemy z nauka!Substancje zawarte w dymie papierosowym sa
              bardzo toksyczne-odsylam do fachowej literatury- choc wydaje sie, ze o tym
              wszyscy juz dawno wiedza.
              Pozdrawiam
          • kateszu Re: grzeszne mamusie 11.01.05, 11:58
            beato miałysmy tu pisać o naszych grzeszkach a Ty tak najeżdżasz. Myslałam,że
            zwierzymy się ze swoich grzeszków i nikt nikomu nie będzie prawił morałów.
            Myślę,że Twoja poprzedniczka zdaje sobie sprawę z konsekwencji ale nie o to
            chodzilo w tym wątku.
    • ladylu Re: grzeszne mamusie 09.01.05, 15:48
      grzeszki... Grzeszory o swoich bym powiedziała...
      Żałuję, oj żałuję.
      No więc zaczynam:
      dwie ostrzejsze imprezy alkoholowe sad((, kilka papierosów sad((, 18 km
      zrobionych w górach jednego dnia, zapalenie oskrzeli i zjedzony jeden gripex :
      (((.

      Na razie na szczęście wszystko dobrze sie układa i malutka Zuzia rośnie zdrowo.
      Lu i Zuza
    • magdek2 Re: grzeszne mamusie 09.01.05, 16:08
      ja głównie zaliczałam wybryki z moim psem na spacerach i nie tylko, typu
      wywrotki, upadki, podskoki jej i moje, z tym, że te jej po mnie, gorace kąpiele
      za którymi przepadam...
    • koza1968 Pobijam Was Drogie mamy :-( 09.01.05, 20:46
      Niestety, z wielkim smutkiem pobijam Was, Drogie Mamy sad
      Był alkohol, próba z rozwodem, wyprowadzka z domku - zorientowałam się, że
      jestem w ciąży w 3 m-cu... Potem powrót do męża, równie emocjonujący... Potem
      bardzo trudny i stresujący trzyetapowy egzamin zawodowy, dwie dodatkowe,
      ponadetatowe prace... zmiana pracy... Brakowało godzin w ciągu doby, więc
      pobudki o 4.00, by nadrobić z obowiązkami... Wyjazdy służbowe... długie trasy
      samochodem... A teraz, na 2 tyg. przed terminem... właśnie załatwiłam wszystkie
      formalności związane z otwarciem własnej firmy...
      Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie sad
      kózka
      • scalaczek Re: Pobijam Was Drogie mamy :-( 10.01.05, 22:29
        koza1968 napisała:

        > Niestety, z wielkim smutkiem pobijam Was, Drogie Mamy sad [...]
        > Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie sad

        No, żartujeszsmile
    • bkoniecz Re: grzeszne mamusie 09.01.05, 21:08
      Kilka imprez, kilka fajek, kilka lotów samolotem, duzo sexu... oj cóż to były
      za wspaniałe czasy....
      • grochalcia Re: grzeszne mamusie 09.01.05, 21:21
        ja nie odmowie sobie piwa i dlugiej goracej kapieli co kilka dni....I nie leze,
        kiedy lekarz kaze lezec, tylko latam po domu i ciagle cos robie....
        • jola-kropek Re: grzeszne mamusie 09.01.05, 21:40
          fajki... jakos nie moge sie do konca od nich uwolnic.. ciagle gdzies tam sa,
          czasem w ogole, czasem jedna, ale czasem 5 sad nie wiem czy cos z tym zrobie...
    • magdalenamariag Re: grzeszne mamusie 09.01.05, 22:09
      oby wasze dzieci były zdrowe...pozdrawiam
    • justyna04 Re: grzeszne mamusie 09.01.05, 22:22
      Patrycja ma 9 miesięcy. Moje grzeszki niewielkie, ale jednak były:
      Wyjazd w Tatry w 3 miesiącu, seks częsciej i ostrzej niż przed ciążą, obcisłe rzeczy dokąd się dało, tańce kiedy tylko była okazja (choć nie było alkoholu anie papierosów), żadnego kwasu foliowego w tabletkach, długie siedzenie przy komputerze (moim zdaniem nie grzech ale pani doktor nie byla zachwycona).
      Co prawda w pewnym momence straszyli mnie hipotrfią płodu bo była o 2 tygodnie za mała w porównaniu z wiekiem ciąży, ale teraz jest najdorodniesjza w przychodni, pogodna jak słoneczko, zdrowa jak rydz (na raszie tylko katarek raz) więc chyba nie muszę mieć wyrzutów sumienia, a zniektórymi rzeczami lekarze troszkę przesadzają bo wolą chuchać na zimne.
    • dorcia75 Re: grzeszne mamusie 09.01.05, 22:29
      Moj grzech to deprecha przez wiekszosc ciazy , czerwone wino , troche pepsi,
      dzwiganie wszystkiego co ciezkie, malo spacerow po swierzym powietrzu (zyje w
      metropolji)37tc
      Nie chce sie wtracac ale dziewczyny , zlitujcie sie nad kruszynkami i nie
      palcie!!! Nie pocieszjcie sie ze dzieci rodza sie zdrowe, wyobrazcie sobie ze
      ktos zamyka cudnego slodkiego szczeniaczka w szczelnym kartonie i wdmuchujecie
      mu dym papierosowy , wiecie jak to sie nazywa , znecanie nad zwierzetami i jak
      ktos by was na tym nakryl to w sadzie by sie skonczylo, szkoda ze zwierzaki
      maja wieksze prawa sad
      Ps. Rodzilam synka i obok mnie rodzila kobietka po 40tce, podczas porodu
      polozna robila z nia wywiad i na pytanie o palenie on przyznala ze palila
      paczke dziennie (pewie metolowe) i po kilku godz urodzila dziewczynke 2kg a
      potem calkiem zwapnione lozysko, wszyscy lekarze sie zlecieli zeby popatrzec na
      to "cudo"
    • justyna_28 Re: grzeszne mamusie 09.01.05, 22:34
      Moje grzeszki to:
      8-10 godzin w pracy przed komputerem
      niesienie dziecka z przedszkola
      od 18.00 do 24.00 sprzatanie, pranie, prasowanie, gotowanie
      żadnych warzyw, owoców, soków
      ZERO czasu na odpoczynek
      na usprawiedliwienie tylko tyle, że nic dla siebie, wszystko dla innych sad
    • pastoris1 Re: grzeszne mamusie 10.01.05, 08:58
      Na swoje usprawiedliwienie przedewszystkim podom to iż na prawde staram sie
      dobrze odzywiac choc nie zmienialam diety mimo tego ze jestem weganka i to dość
      ortodoksyjna. Nie mniej jednak przez tą ciąze przeżylam dużo stresów:
      1. Ciąża nie planowana,slub obawy o przyszłość
      2. Poważna kłutnia z mężem, aż dostałam spazmów nerwowych.
      3. Ponad 15 000 km przejechanych po Polsce samochodem.
      4. Bardzo udane życie seksualne, aż sie okazało że w 24 tygodniu zaczynam już
      rodzić. Rozwarcie szyjki na 1 cm
      5. Niestety już nie jestem w stanie leżeć plackiem w łożku dlatego czasem
      wychodzę z domu i chodze po mieszkaniu
      6. Zmiana pracy i siedzenie przy komputerze
      Teraz jestem w 34 tygodniu i mam taki kaledarz który sama zrobiałam i każdego
      dnia wyrywam kartki kiedy nasz ukochany potomek pokarze sie na świecie (jeszcze
      tylko 47 dni wink
    • e_rubi Re: grzeszne mamusie 10.01.05, 11:36
      Niestety paieroski i alkohol i sporo mocnej kawy i malo snu zanim sie
      dowiedzialam o ciazy. Byl koniec wakacji i troche imprezowalismy. Palenie
      rzucilam w dniu,ktorym odebralam wynik. We wczesnej ciazy pojechalismy na
      wczasy i jakies winko czy piwko tez bylo (juz wiedzialam, wiec tylko troszke -
      ale jednak), po kilku dniach pojawily sie okropne mdlosci: odrzucilo mnie od
      kawy, alkoholu a zapachu paierosow nie moglam zniesc. Za to zasypialam caly
      czas, najchetniej spalabym cala dobe. Malenstwo samo sie obronilo
      przed "imprezowa" mama. Potem juz zaczelam bardzo swiadomie o siebie dbac.
      • jch6 Re: grzeszne mamusie 10.01.05, 19:28
        Rety, to ja chyba święta jestem, hihihi. Nie palę, nie piję, dużo odpoczywam,
        zażywam witaminki, głównie te naturalne, codziennie musi być obiad. Od początku
        ciąży pomimo braku mdłości i wymiotów nie przytyłam a wręcz spadła mi waga i to
        mnie trochę martwi, ale co tam, ja zwyczajnie nie mam tendencji do tycia,
        łatwiej mi chudnąć. Acha no i starszej córci nie dźwigam, bo to prawie 20 kg
        żywej waagi. Pozdrawiam wszystkie grzeszne i niegrzeszne mamusie.
        JCh 17 tc
    • zuzka.slavo a mnie nie jest do smiechu! 10.01.05, 21:54
      Dziewczyny, zyjecie chwila...czy zamiast palenia i dzwigania nie lepiej
      odwrotnie - pojsc na basen, do parku, lasu..miec te mysl, ze stwarzacie dziecku
      najlepsze, Waszym zdaniem, warunki ?? U mnie po dwudziestce zaczely sie
      problemy, ktore prawdopodobnie mogly miec przyczyne w okresie prenatalnym sad
      Palcie i uzywajcie do woli, ale nie wlaczajcie do tego swoich dzieciatek.
      Zakladam, ze jestescie mlodymi mamami (przed trzydziestka) i naprawde rozumiem,
      ze poprzeczka odpowiedzialnosci jest nieco nizej. Badzcie the best i trendy,
      ale nie w ciazy.
      pozdrawiam Was i Wasze dzidzie
      Zuzka
      • scalaczek Re: a mnie nie jest do smiechu! 10.01.05, 22:02
        Oj, Zuzka, ale nie widzisz, że tematem tego wątku miały być grzechy popełniane
        _zanim_ dziewczyny się dowiedziały, że są w ciąży i faktycznie większość postów
        dotyczy właśnie tego okresu? Już nie ma co przesadzać z tą odpowiedzialnością;
        nie wiedziałyśmy, że jesteśmy, tośmy i narozrabiały. Zaliczyłam parę
        alkoholowych imprez, jedną awanturę z przemocą, say, domową, prawie nie spałam,
        bo miałam masę nerwów, a małe (8 tc) ma się nieźle. Teraz jem obiady, staram
        się zasypiać przed północą (oj, ciężko), łykam kwas foliowy, i, szit, nie
        zamierzam się katować wyrzutami sumienia za te pierwsze tygodnie.
        • zuzka.slavo Re: a mnie nie jest do smiechu! 10.01.05, 22:23
          Zupelnie sie z Toba zgadzam, gdyby nie to ze z niektorych postow wynika iz
          mamusie grzesza sobie wiedzac, ze sa w ciazy sad I ich posty, wlacznie z moim sa
          tu nie na miejscu. Bo grzeszki nieswiadome to watek OK..a ja nie umiem byc
          obojetna, mimo ze to nie moje dzidzie...

          pozdrawiam
          • may2004 mea culpa 11.01.05, 11:34
            ja zaszłam w ciążę właściwie podczas zapalenia płuc i brania dwóch b. silnych
            antybiotyków i leków wziewnych, tuz przedtem po basenie przyplątał mi się
            grzybek pochwy...jak poszłam na szczepienie na różyczkę to okazało się,że to 4
            tydz. ciązy i w związku z tym, nie można mnie zaszczepić, więc tych grzechów
            zdrowotnych przeciwko dziecku jest u mnie niemało...
            • sylwiq Re: mea culpa 11.01.05, 12:46
              Doskonale cie rozumiem. Ja najpierw leczylam grzybka,zaraz po tym dorobilam sie
              krwiaka na wzgorku lonowym(wypadek na rowerze), a na koniec leczylam powiklania
              po wyrwanym zebie. suma sumarum : tony antybiotykow i lekarstw. Po tym
              wszystkim okazalo sie ze jestem w 7 t.c.
              Teraz staram sie o siebie dbac, zmienilam diete, chodze na gimnastyke dla
              ciezarnych,trzymam sie zalecen lekarza.
              Choc od czasu do czasu zdarzy sie czerwone winko, albo piwko nawet, biegi do
              autobusu, ostrzejszy sexik. Jakos nie mam wyrzutow sumienia.
              Pozdrawiamy
              Sylwiq (26 t.c.) i Bąbelek
              • may2004 Re: mea culpa 11.01.05, 12:58
                ja bardzo się tym wszytskim zadręczam, cały czas...
                jak mam obłędne mdłości to myslę,że to moja wina, jak ich nie mam to panikuję,
                że nie mam ŻANYCH objawów,boklą piersi- nie mogę spać, nie bolą- to pewnie juz
                po wszytkim, napisz proszę jak Twoje dziecko się czuję, tzn. czy wszystko o.k.?
    • martaglowacka Re: grzeszne mamusie 11.01.05, 13:02
      Ja też się dołączę smile
      Tak jak w pierwszej ciąży tak i teraz:
      1. piwko od czasu do czasu lub kieliszeczek wina (czasem dwa)
      2. Coca Cola w ilościach odpowiadających aktualnym zachciewajkom
      3. seks - patrz coca cola
      4. tatar - patrz seks i coca cola
      5. obecnie doszło jeszcze noszenie starszej pociechy (3 lata - 20 kilo -
      oczywiście tylko od czasu do czasu)
      I to chyba tyle smile
      Pozdrawiam wszystkie grzeszne Mamusie smile
      • paris4 Re: grzeszne mamusie 11.01.05, 13:13
        Hej,
        Dla mnie moja ciąża jest cudem bo lekarze nie dawali mi raczej szans na bycie
        mamą. Doceniam to i nie palę nie piję alkoholu, łykam witaminki, nie przemęczam
        się itp. Mam tylko "malutki" problem z jedzeniem. Odkąd pamiętam
        zawsze "gardziłam" tak zdrowym jedzeniem. Myślałam, że w ciąży uda mi się to
        zmienic, ale często nie jestem w stanie się opanowac i raczę się chipsami,
        pizzą, słodyczami colą i podobnymi paskudztwami. Wprawdzie bardzo je
        ograniczyłam, ale ... O dziwo wyniki badań krwi mam rewelacjnesmile)
        pozdrawiam Agata 13tc
      • luna333 Re: grzeszne mamusie 11.01.05, 13:17
        ad czerwone winko - pytałam ginki i powiedziała że 1-2 lampek tzw. angielskich
        można tyle że ja nie wiem co to angielska lampka smile więc co jakis czas sobie
        popijam czerwone wytrawne, co do piwa - przed ciążą piłam jego baardzo dużo a
        teraz się przerzuciłam na niskoalkoholowy żywiec ma do 1% alkoholu i upić się
        tym na pewno nie da - bo mój były po kilku takich dmuchał w balon i nic nie
        wykazał, co do zwykłego piwa to mi przestało smakować??? wzięłam od mężusia
        łyka i mnie odrzuciło.
        Kawa raz dziennie słaba z mlekiem.
        Marzę o serku pleśniowym...
        więcej grzechów nie pamiętam smile
        pozdrawiam,y
        11tc 4dni smile
    • w_ania Re: grzeszne mamusie 11.01.05, 13:13
      Ha!!! kochane!!!ale żadna z was nie
      1. jeździła konno w 8 t.c. a ja tak
      2. pepsi której nie piję normalnie - to jakiś diabeł siedzi
      3. piwo którego nie cierpię he he
      4.podnoszenie mojego 23 miesięcznego szkraba
      5. Jazda samochodem do 36 tc.- jako kierowca przestałam jak 2 x w domu
      zemdlałam.
      6. Nigdy nie odpoczywam leżąć sobie - dzidzia mi nie pozwala (ta starsza)
      to tyle co mi do głowy przychodzi
      więcej grzechów nie pamiętam za wszystkie żałuję Amen.
      Hej
      Ania
    • gupik Re: grzeszne mamusie 11.01.05, 13:37
      Ja ostatniego papierosa zapaliłam w 4 tc, już domyślając się, że jestem w
      ciąży. Teraz co jakiś czas, z rzadka pozwalam sobie na lampkę czerwonego
      wytrawnego winka (przed ciążą go nie cierpiałam, teraz przepadam), mam na to
      rozgrzeszenie od gina. Skrycie podpijam piwsko mężowi z kufla wink
      Gorące kąpiele? Nie wiedziałam, że nie można... A dlaczego nie można? Może
      wtedy ich zaprzestanę... Niech mnie ktoś uświadomi, co...??

      Pracuję 8 godz. przy komputerze i siedzę jeszcze w necie w domu i jakoś nie
      wierzę z negatywny wpływ monitora (jest na poziomie mojej głowy, a nie
      brzucha). Śpię na plecach, choć niby od 20 tc. powinno się już tylko na boku.
      Ale co ja zrobię, że we śnie sama się przekręcam na plecy wink
      Czyszczę kuwetę kotu. Niby mam przeciwciała toxo, ale zawsze lepiej być
      ostrożniejszym, mimo że kicia jest domowo-balkonowa.
      Właśnie jestem przeziębiona, bo kilka razy zapomniałam sobie czapki, jak była
      niezła piździawa. Mea culpa. Wcale mi nie jest dobrze, bo mam tydzień
      zwolnienia i to ten najważniejszy tydzień - nie zrobię w pracy wyniku, żeby
      mieć premię w tym miesiącu uncertain grrr...
      Farbowałam włosy - nie wierzę, że to szkodzi. Mój gin na szczęście też nie.
      Teraz nie farbuję, bo mam kolor ok - dobrany do naturalnego odcienia, żeby po
      ciąży nie musieć koniecznie latać po fryzjerach (czas będzie na wagę złotawink)
      Nie wiem, co jeszcze, ale na pewno coś by się znalazło wink
      Więcej nie pamiętam - nie wszystkiego serdecznie żałuję... właściwie większości
      nie żałuję i kontynuuję... hmmm... dzieciak ma się świetnie - rozwija się
      książkowo. I chyba naprawdę lubi, skubaniec, to czerwone wytrawne...
      • gupik Re: grzeszne mamusie 11.01.05, 13:42
        a jasne - serki pleśniowe jem na potęgę, ale oczywiście te z pasteryzowanego
        mleka, listeriozę, czy jak jej tam, wywołują ew. tylko te z niepasteryzowanego.

        Czasami sobie sączę "rozpuszczalnik", czyli Colę albo Pepsi. Ale rzadko.

        czasami chadzam na frytki do MCDonalda
        • luna333 Re: grzeszne mamusie 11.01.05, 13:45
          a które serki pleśniowe są na 100% za pasteryzowanego?
          • dazzle a propos serków pleśniowych 11.01.05, 14:16
            Luna33, na przykład Turki są z pasteryzowanego, większość polskich jest z
            pasteryzowanego i wyraźnie jest to na nich napisane!!! Potencjalnie szkodliwe
            są sery dojrzewające, np. oryginalne francuskie. Warto czytać skład, bo szkoda
            się pozbawiać drobnych życiowych przyjemności. Pozdrawiam, dazzle
        • sierpniowka Re: grzeszne mamusie 11.01.05, 13:55
          fryteczki smile az sie rozmarzyłam... smile ja tez... tak sie przyznam...
          poza tym kilka ostrych klótni i proba wyprowadzki...
          ale chyba grzech najwiekszy to posiadanie dwoch tesciowych big_grin na szczęsie nie
          musze rozmawiac z nimi jednocześnie wink
          poza tym nie mam czasu grzeszyc bo albo wymiotuje, albo spie smile
          malenstwo daje sobie ze mna rade smile

          pozdrawiamy
          joanna & zagadka do rozwiązania
          • gusiak_mama_kacperka Re: grzeszne mamusie 11.01.05, 15:57
            Pierwsza ciąża - ponieważ ja od razu byłam pewna, ze zasząłm, moje grzechy są
            jawnym wystąpieniem przeciwko dziecku (ma chłop prawie trzy lata i jest okazem
            zdrowia wink:
            - mnóstwo jedzenia z grilla (ginekolog koleżanki jej zabronił - ciekawe czemu?)
            - czerwone wino od czasu do czsu
            - szorowanie podłóg dzień przed porodem (ale ja w domu usiedzieć nie mogę)
            - nadgodziny przy komputerze, wyjazdy służbowe
            - dalekie podróże bez robienia przystankówco godzinę (460 km ciurkiem w aucie)
            - Sylwester w szóstym miesiącu w obcisłej sukni i tańczenie bez przerwy od 21
            do drugiej w nocy (ale bez alkoholu) - musiałam się wybawić na zapas
            Poza ty dbałam o siebie jak mogłam.

            Obecnie:
            - bardzo stersujący początek ciąży w pracy - 2 i 3 miesiąc ciąży spędząłam w
            pracy jakieś 10-14 godzin, z czego 9 przy kopie reszta na bieganiu po firmie,
            bywaniu na bankietach prowadzeniu imprez - ale bez alkoholu wink
            - zaszłam w ciążę w czasie remontu, a więc ostra praca fizyczna w kurzu i
            oparach farb (skończyło się krwiakiem, ale go odleżałam)
            - ciągłe podnoszenie 16 kilogramowego starszego synka (jak mu odmówić??)
            - spanie z dzieckiem przeziębionym
            - kawka od czasu do czasu
            - papsi (nigdy mi aż tak nie smakowała)
            - brak zdrowej diety (nie mam na nią czasu)
            - ciągle sama prowadzę auto (nawet teraz, gdy biorę relanium - ale takie słabe -
            jakoś muszę brzdąca na basen zawieźć)) - 25 tc.
            - sprzątam piorę i nienawidzę odpoczywać
            - przy kompie spędzam jakieś 12 godzin dziennie
            Jest tego więcej: farbowanie włosów (lekarz pozwolił - i tak farba źle złapała -
            przeklęte hormony!), czerwone winko, późne chodzenie spać, stresy w pracy...
            Czas chyba spasować wink
          • thiessa Re: grzeszne mamusie 11.01.05, 16:09
            Jakies 30 pare kilosow w 1 dzien w gorach, zanim sie oczywiscie dowiedzialam,
            ze jestem w ciazy. To chyba wszystko. Jazdy samochodem jako kierowca wcale nie
            uwazam za grzeszek, jezdze od poczatku i nawet dzisiaj jechalam (39tc). Jeszcze
            na poczatku 9 m-ca chodzilam na tance (od 4 lat tancze w klubie tanecznym). Do
            pracy od poczatku jezdze tramwajem i zamierzam isc na zwolnienie dopiero od
            czwartku o ile wczesniej nie urodze. Ogolnie uwazam, ze ruch fizyczny moze
            wyjsc tylko na dobre jezeli oczywiscie ciaza nie jest zagrozona.
            Nigdy natomiast nie mialam papierosa w ustach i nie pozwalam sobie na palenie w
            mojej obecnosci (czy jestem w ciazy czy nie).
    • pipsztok Re: grzeszne mamusie 15.01.05, 15:05
      Grzechy? Ja sobie tak mysle, ze grzechy to te uczynki przeciwko zdrowiu i zyciu
      dziecka, ktorych jestesmy swiadome i popelniamy z premedytacja (z calym
      szacunkiem, ale paczka mentoli dziennie do takich nalezy), a nie te uczynki,
      ktorych dokonalysmy bez wiedzy o ciazy.
      Ja tych prawdziwych grzechow nie mam wiele, ale swieta nie jestem :-}
      1.kawka- ostatnio tylko 1, bardzo slaba z mlekiem; kiedys 3,4 dziennie
      cholernie mocne
      2.sex- no coz- duzo, czesto, czasem ostro!
      3.liczne scysje z mezem , ktory mimo anielskiej cierpliwosci juz nieraz po
      prostu nie wytrzymuje( pare razy nawet chcialam go rzucic; na szczescie jest
      madrym czlowiekiem i przekonal mnie, ze mimo tego i tak strasznie kocha swoja
      wariatke)
      4.pare drinkow w te swieta (usprawiedliwiam sie, ze slub, przyjecie itd.
      5.za malo ruchu, spacerow, zadnego basenu- szkoda gadac
      6.pracoholizm, ktory udalo mi sie zneutralizowac dopiero w polowie 6 mca
      7.DUZO slodyczy, oj za duzo!
      8.Dlugie godziny na forum smile (a propos szkodliwosci kompa)
      9.fryzjer- a konkretnie pasemka, w trakcie robienia ktorych prawie 4 razy
      zemdlalam
      10.wiecej grzechow nie pamietam , ale i tak chyba wystarczy!

      A zanim sie dowiedzialam
      1.Tablety anty- przez caly 1 m. c.!
      2.Papierosy- ponad paczke/dobe przez 10 lat
      3.Ostre slonce
      4.2 obrzydliwie zakrapiane imprezy
      5.wiele innych malutkich imprezek
      6.dietka-bardzo niezdrowa
      7.sex-o jej!
      8.ostra jazda samochodem
      9.i uwaga- na szczescie tego nie zrobilam- tradycyjny skok na bunge (chyba
      intuicja)
      Pozdrawiam wszystkie grzesznice
      • baranek_wawa Re: grzeszne mamusie 21.01.05, 14:11
        Hmmm to widzę że jestem grzesznicą ale moje grzeszki raczej należą do gatunku
        pospolitych:
        1. nerwy,nerwy,nerwy, początkowo karczemne awantury-aż siebie nie poznawałam,
        zwalam to na karb ciążowej burzy hormonów,
        2.alkohol-ale odkąd wiem o ciąży naprawdę malutko.
        3.niezbyt zdrowy tryb życia- nie cierpię mleka i jego pochodnych, nie przepadam
        za warzywami, jedyne co mi wchodzi to cytrusy (gin mi powiedziała,że wszystko
        tylko nie cytrusy!). Zero spacerków, swieżego powietrza nic nieporadzę, moją
        ulubiną formą wypoczynku jest wylegiwanie się przed tv. Szczególnie ostatnio.
        4.Kawa, komp godzinami rzecz jasna wink
        5.Farbuję włosy czego nie uważam za grzech
        Z cięższych grzechów to jak już dowiedziałam się,że jestem w ciąży brałam
        dormicum przed wizytami u dentysty.
        Fajki rzuciłam w pierwszych tygodniach ciąży bo mnie zaczęło od nich odrzucać,
        ale jak wyszłam z 1 wizyty u gina to zafajczyłam(fuuuu)
        PS. Seksu to już zupełnie nie uważam za grzechwink))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka