gold12 20.01.05, 13:43 Co robić...w śierpiu urodze dzidzie...a w mieszakniu mam dwa psy...jak zareagują..???? jak je przyzwyczajać...??? O jednego nie mam co sie denerwowac...to pudelek miniaturka...ale drugi 2 letnia amstafka:/. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
justa0103 Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 13:52 ja tez mam z tym problem -mam trzyletniego owczarka niem. ktory jest zazdrosny nawet o mojego meza ale u mojej mamy w pracy znajoma powiedziala mi ze jak przywiozla swoje malenstwo do domu to polozyla je na kanapie , rozebrala z pieluszek tak zeby pies czul zapach i pozwolila pieskowi obwachac dzidzie- oczywiscie bez lizania i to byl przelomowy moment bo pies nie poczul sie lekcewazony. caly czas lezy przy lozeczku teraz i pilnuje malenstwa wiadomo ze wielu rzeczy psu juz nie bedzie wolno ale jak od progu pozna sie psa z nowym domownikiem nie powinno byc wiekszych problemow Odpowiedz Link Zgłoś
gold12 Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 13:59 Słyszałam tez że najlepiej jak wraca sie juz z maluszkiem do wyprowadzić psa na dwór...żeby dziecko było juz w domu jak pies wróci.. Odpowiedz Link Zgłoś
justa0103 Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 14:01 dobry pomysl pewnie tak zrobie ) Odpowiedz Link Zgłoś
nnika5 Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 14:04 tego nie slyszalam ale.. jak mala sie urodzila i bylam jeszcze w szpitalu maz bral ode mnie rzeczy malej, noszone i w domu dawal psu do obwachania. gdy wrocilam z mala do domu pies przyszedl do pokoju, obwachal mala, zamerdal ogonem i poszedl na miejsce. teraz sa najlepszymi przyjaciolmi. po prostu przyzwyczail sie juz do zapachu. uwazam ze to jest dobry pomysl. aha. i przez kilka pierwszych dni dobrze jest dawac psu duuuzo czulosci zeby nie cxzul sie odtracony bo wtedy moze zaczac go deklowac. i nie nalezy psa wyrzucac z pokoju jak sie kapie, przewija czy karmi dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
sierpniowka Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 14:01 ja mam dwa koty i tez obawa. starsza kotka w porzadku, ale mlodszy kocurek... zrobilismy tak... przynieslismy od tesciowej juz jakis roku temu starego krolika (dosc agresywnego ) i tak krolik zostal. kazde wywalczylo od nowa swoje terytorium. teraz mlodszy kocurek i krolik to najlepsi przyjaciele moze przyklad z krolikiem moze wydawac sie niezbyt fortunny, ale dla nas byl to doskonaly sprawdzian. po pierwsze nowy domownik, po drugie ksztaltowanie relacji, po trzecie... czasem zagladam po cichu do kuchni w ktorej mieszka krolik i podgladam jak do siebie po swojemu gadaja suuper... ale mielismy dlugo oko na to co sie dzieje i nie zostawialismy ich samych. w ten oto sposob juz w sierpniu bedziemy my, dwa koty, krolik i malenstwo czyste szlenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
martyna122 Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 14:08 Ja teżmam dwa pieski w domu, duuuuże pieski, a mamy tylko dwa pokoje. Zaczęliśmy się trochę martwić, nie ze względu na psychikę psów, ale ze względu na estetykę. Zapytaliśmy się gin., a one powiedziała, że pierwsza zasada jest taka- po przyjeździe z dzidziusiem psy muszą się zapoznać, a więc obwąchać (dziecko musi przejąć nasze bakterie jak i te psie- my przecież też je mamy), zasada druga to- nie wolno krzyczeć na psa jak podchodzi do dziecka, nie wolno wyrzucać go na dwór, albo zamykać w jakichś pomieszczeniach, bo to wzbudza jego zazdrość i złość na szkrabka. Trzeba tylko nie zostawiać ich sam na sam. Nie przejmuj się. Powodzenia Martyna 20tc Odpowiedz Link Zgłoś
sierpniowka Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 14:08 nnika5 dokładnie! najwaznieszy punkt dnia to karmienie krolika! kocurek zawsze pedzi rano do kuchni i czeka az dam krolikowi jesc rozwala nie tym na łopatki Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 14:09 ja mam pieska i chomika. mam nadziej, ze dziecko nie bedzie mialo alergi. to mnie najbardziej martwi. psina jest lagodna jak owieczka. przytulanka taka. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_a Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 14:15 Ja tez mam psa prawie 9-cio letnią jamniczkę i boję się jej reakcji.Jamniki są bardzo zazdrosne.Ja czasami przychodził do nas znajomy ze swoją córeczką to trzeba było jej pilnować żeby małej nie ugryzła.Postaram skorzystać z Waszych rad i mam nadzieję,że to pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiuncia25 Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 14:17 Ja miałam te same obawy co Wy. Mam w domu 1,5 rocznego boksera. Pisałam o moich obawach na tym forum i na forum zwierzęta i dostałam kilka cennych rad. Po pierwsze jak już wspomniałyście wyjście z psem na spacer. Po drugie trzeba psa przyzwyczaić do zapachu dziecka i dobrym pomysłem jest przyniesienie przez męża,jak jeszcze będziecie w szpitalu, noszonych przez dziecko ubranek czy nawet zurzytaj pieluszki psu do powąchania. Ja po powrocie do domu pozwoliłam psu powąchać małego, na początku był strasznie zaciekawiony ale po kilku dniach zainteresowanie zmalało i biegnie do pokokoju małego jak zaczyna płakać żeby sprawdzić co sie dzieje. Paradoksalnie duże psy a przede wszystkim te obronne mają lepsze podejście do dzeci niż np. małe psy ozdobne. Aha, staramy sie z mężem okazywać psu maksymalnie dużo czułości i zainteresowania żeby jego sytuacja po przyjściu dziecka do domu nie stała sie gorsza niż ta wcześniej. Życze powodzenia i trzymam kciuki. PS W linku są zdjęcia Kamilka i psa. Odpowiedz Link Zgłoś
yskaka Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 14:22 ja mam kotke perską, ma 7lat i jest bardzo rozpieszczona. nie wiem jak ona zareaguje na dzidzie i boje się że będzie bardzo zazdrosna, zawsze to tylko ona była noszona na rękach, a w kwietniu to sie zmieni. boje się też, że dzidzia może okazać sie alergikiem i co wtedy? dziewczyny proszę napiszczcie jak u was reagowały kociaki na dzidzie. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
katika0303 Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 14:36 Mój pies zaczął uciekaćz domu kiedy byłam w ciąży z Michałkiem. Różnie: czasem do mojej mamy (kilka km przez bardzo ruchliwe ulice) a czasem nawet do babci (dwa razy dalej). Po prostu się obraził, fakt - byłam zaabsorbowana dzidziusiem mającym się niedługo pojawić. Potem go zaakceptował ale do dziś jest strasznie zazdrosny. Teraz znów jestem w ciąży a on już dwa razy w ciągu ostatniego tygodnia uciekł. (chociaż jest małym kundelkiem znajduje w sobie ogromną siłę aby odsunąć zabezpieczenia antyucieczkowe, niszczy nawet ogrodzenie). Najgorsze, że jak go nie ma to Misiu strasznie za nim tęskni, szuka go itd. A w ogóle to uwielbiają się razem bawić, zganiać z łóżka itp Pozdrawiam kasia -- Michałek (15.03.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11172866 Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka25 Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 14:27 Niestey z przykrością stwierdzam że nie mam już psa. Miałam 7 letnią kundlicę postury wilczura. Na pocątku nie było kłopotów, mała nie miała alegii (resztą dzieci od małego chowane z psami żadko miewją alerię)jak była leżąco krycząca jakoś nie było problemów choć ....pozornie. Mieszkamy z mężem z dala od rodziny (nie tak bardzo ale zawsze) i jak mąż wyjeżdzał w delgacje np na kilka dni to już był kłopot jak wyjś z psem i nie zostawić młodej. Ale tak naprawę problemy przyszły jak mała ruszyła w świat, już nie mówię że wszystko było w psiach kłakach, ale o tytm że moja nadzwyczj łagodna sunia stała się osobnikiem za który nie mogłam już ręczyć (poprostu się bałam o własne dziecko). Być może a nawet napewno miło to związek z zatruciem suni w lesie (prowdopodobie weterynarz wyciągnął ją ze śmierci klinicznej a potym fakcie nastąpiło niedotlenienie mózgu i zmany w nim). miewałam nawet takie myśli aby ją komuś oddać ale w ostseczności okazałao się że suka ma raka (co wierzcie lub nie okazało się dla mnie zbawienne). Reasumując i abstachując od mojej sytuacji wszysto zależeć będzie od dziecka i od charakteru pieska. Bo gdy dzieko jest b. "wymagające" to naprawdę nic nie jesteś w stanie zrobić żeby poświęcić psu tyle czasu co przedtem a nie każdy piesek przyjmie to ze spokojem. Ale to jest tylko moje zdanie choć z autopsji. Kasia, Amelcia(24.09.2003)i fasolka(02.08.2005) Amelcia mój szkrabik nowy człowiek Odpowiedz Link Zgłoś
justinewal Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 14:28 No, to ja dodam, że mam 3 psy z czego 2 to Cane Corso (duże z rodziny molosów) i kundelka po przejściach + królika i rybki. Myślę, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Nie można psiaków odpędzać od dziecka, ale na lizanie też nie pozwalać. Ciekawa jestem reakcji mojej sfory ... Odpowiedz Link Zgłoś
martyna122 Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 14:35 Masz cane corso? Ja też mam!!! Psiaka i suczkę. Ale fajnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 14:42 U nas niestety wilczur zareagował bardzo agresywnie Odpowiedz Link Zgłoś
kajka76 Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 15:41 my mamy owczarka collie prawie 1,5 rocznego..jest strasznym piszczochem nie odstepuje nas n akrok .wiemy juz jak trzeba postapic gdy urodzi sie dzidzius..przynoszenie rzeczy malenstwa ze szpitala, nie odtracanie psa etc,ale martwie sie co bedzie gdy dziecko zacznie raczkowac??? pies jak kazdy gubi siersc,moj jest akurat ze srednich collie i nie tak zarosnietych jak te normalne,ale mimo wszystko czy to krotka siersc czy dluzsza to zostaje na podlodze co wtedy robic? pozdrawiam, kasia 16tc Odpowiedz Link Zgłoś
olga50 Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 15:54 Mój pies zareagował doskonale na dzidzie.Teraz mały ma 8m i chętnie sie razem bawią, a moja jamniczka nie da ruszyć Dawidka, broni go strasznie i bardzo pilnuje. Odpowiedz Link Zgłoś
madeyowa Re: BOJĘ SIĘ REAKCJI PSA...... 20.01.05, 16:17 Nasza suczka (dog niemiecki) zareagowała całkiem, całkiem.Z natury jest bardzo łagodna. Wszystko było dobrze do momentu, gdy syn zaczął chodzić. Gdy pewnego dnia beztrosko sobie podskakiwał bez ostrzeżenia go capnęła. Pies niestety wylądował na dworzu w kojcu. Tylko gdy jest mróz biorę ją na noc do domu. Oprócz tego dochodził problem kłaków w całym domu, co jest trudne do zaakceptowania, gdy dziecko raczkuje. Codzienne odkurzanie niewiele dawało. Odpowiedz Link Zgłoś
trosia TEŻ MAM PSA I SIĘ NIE BOJĘ... 20.01.05, 17:39 ... a to dlatego, że: moi rodzice dostali w prezencie ślubnym jamnika (a jak może wiesz psy te są bardzo charakterne). Jamnik był zakochany do szaleństwa w mojej mamie. Był pępkiem świata. Jak przywieźli mnie ze szpitala obraził się (nie mógł zrozumieć czemu już nie może spać w łóżku i dlaczego wszyscy interesują się bardziej czymś co wiecznie beczy i śmierdzi kupą a nie nim). Pewnego dnia przyszła do mojej mamy położna żeby pokazać "obsługę noworodka". Mama rozebrała mnie, położyła na wersalce i poszła z panią przygotować sterylne waciki do mycia. Gdy wróciły do pokoju z tymi dymiącymi, zdyzenfekowanymi wacikami zastały psa, który wylizywał mnie od pięt do czubka głowy. Od tamtej pory jamnik przestał się gniewać a ja byłam jego oczkiem w głowie i najlepszym towarzyszem zabaw Oczywiście nikomu nie proponuję żeby dał psu noworodka do wylizania, ale gdy już urodzisz i zanim przywieziesz dziecko do domu niech psy zapoznają się z jego zapachem (dobrze jest dać im np. tetrową pieluchę, która pachnie dzidzią). Poza tym jeśli Twoja amstafka jest karna i dobrze ułożona to nie powinno być problemów, tym bardziej, że to suczka więc Twoje dziecko będzie traktowała jak szczenię w stadzie. Przede wszystkim nie wolno psów odtrącać, odganiać i chować przed nimi dziecka, ale też nie powinno się go zostawiać z psami sam na sam. Mam nadzieję, że troszkę rozwiałam Twoje wątpliwości. Pozdrawiam! trosia Odpowiedz Link Zgłoś