kasiadove 24.01.05, 09:27 Mam pytanie. Czy w polskich szpitalach rodzi się całkiem nago, czy ma się na sobie jakąś koszulkę? Do zadania tego pyt. skłoniły mnie zdjęcia z porodów zamieszczone na tym forum - wątek "zdjęcia z porodu" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa.zaspiewa Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 09:30 dołączam się do pytania - nago - to wygląda strasznie... fizjologicznie Chyba niedobrze bym się z tym czuła. Odpowiedz Link Zgłoś
olusiaa1 Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 09:36 pierwszy raz slysze o takich zwyczajach, ze kobiety rodza nago. Wydaje mi sie ze robią to one z własnej woli. W szpitalu daja przeciez koszule do porodu tak aby nie zniszczyc swojej chyba ze kobiety wola rodzic w swoich to szpital idzie na takie ustepstwo. pozdrawiam Olka i 36 tyg synek Odpowiedz Link Zgłoś
anet78 Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 09:56 W naszych szpitalach dostaje się koszule, nie spotkałam się nigdy ze zwyczajem rodzenia nago. Ja osobiście rodziłam w swojej koszuli(kupiłam sobie ładną koszulkę żebym dobrze się czuła ale jednocześnie wiedziałam że mogę jej już więcej nie założyć po porodzie ponieważ może się bardzo ubrudzić), te szpitalne koszule często więcej odsłaniają niż zakrywają.W moim przypadku koszula się nie pobrudziła i noszę ją często. Myślę, że w obecnych czasach w każdym szpitalu pozwolą być w swojej koszuli. Nie jest to duży wydatek dla nas a samopoczucie o niebo lepsze.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 15:07 Nie we wszystkich szpitalach daja koszule. U nas(Toruń) trzeba mieć swoją- taką, którą ewentualnie nie będzie szkoda wyrzucić. Ja chciałabym rodzić w wodzie na sali porodów rodzinnych i wiem,że poród taki odbywa się nago- nie wolno mieć nic na sobie. Nie stanowi to dla mnie wielkiego problemu, bo będzie ze mną tylko mąż, położna i ewentualnie lekarz. Na czas, kiedy będę wychodzić z wody, będę przykrywać się dużym ręcznikiem kąpielowym. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 18:21 U was w Toruniu tez MUSZĄ mieć szpitalne koszule - bo jak kogoś przywioza np. karetką, albo z izby przyjęć nagle zatrzymają to myslisz, ze ma własną koszulę? Dostanie szpitalna, podobnie jak dzidziuś, który sie nagle urodzi, a ubranka niedowiezione. pozd. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
eva78 Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 21:47 Sytuacje, o których piszesz są wyjątkowe i zgadzam sie z Toba: na pewno sa jakieś ubrania zastępcze (wiem że są kaftaniki dla noworodków), nie rozumiem tylko skąd ta kąśliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
azdanowicz1 Re: Rodzić nago?! 25.01.05, 12:03 rodziłam w wodzie nago, mozna oczywiscie bylo miec jakis top,ale mi bylo niewygodnie, uciskało. Jak wychodzilam z wanny ubieralam szlafrok.A poza tym zgadzam sie z opinią duzej ilości dziewczyn ze podczas porodu jest wszystko jedno jak wyglądasz byleby juz miec malenstwo na piersi ANgi Odpowiedz Link Zgłoś
isia_50 Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 10:02 Rodzi się albo w szpitalnej koszuli, albo w swojej (to chyba zależy od szpitala). W trakcie porodu na początku parcia moja koszula bardzo się pobrudziła (nie miałam lewatywy i w czasie parcia wszystko poszło...). Mąż po prostu koszulę rozerwał, a położna zaraz mnie umyła i przebrała w czystą także moją (miałam 2 zapasowe). Odpowiedz Link Zgłoś
isabela_1974 Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 10:02 Te zamieszczane na forum zdjęcia z porodu chyba nie są z polskich szpitali. Je też nie zetknęłam się z rodzeniem nago. Przy pierwszym porodzie kupiłam sobie kilka ładnych koszul w second-hendach z zamierzeniem, ze w czasie porodu będę je zmieniać i wyrzucać, jak się wybrudzą (zawsze to łatwiej wyrzucić coś za powiedzmy 2 zł., niż za 30 Teraz mam zamiar zrobić tak samo, tym bardziej że zostały mi te koszulki z pierwszego rodzenia, bo zmieniałam poplamioną tylko raz. Odpowiedz Link Zgłoś
e-myszka Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 10:12 Ja rodzialm nago(maz nakryl mnie tylko recznikiem zebym nie zmarzla), ale to z tej przyczyny ze lezalam w wannie a jak juz wyszlam z wanny to kawalek glowki mojej cory byl juz na swiecie, nawet nie mialam czasu zeby sie zastanawiac nad tym czy sie ubierac w koszule i w jaka. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiadove Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 10:51 Uff! Dzięki dziewczyny! Trochę się uspokoiłam. Ale Ci Amerykanie są nienormalni! Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 11:00 Hihihi Dzieki temu forum porpawia mi sie humor) Moj maz jest przerazony ze ja bede rodzic nago bo mi jest ciagle tak goraco ze biegam po domu w bieliznie- przed ciaza bylam strasznym zmarzluchem.Ale nie mam zamiaru paradowac nago na porodowce-ajchetniej zstalabym w domu -rowniez ku przerazeni meza- KTO BEDZIE SPRZATAL TEN BALAGAN .........) Pozdrawiam Annka i dzidzia 33 tydz Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 12:17 Amerykanie to spoleczenstwo bez zahamowan, sami siebie zniszcza od srodka, nawet im wojny i glod nie sa juz potrzebne do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 18:18 iwcia75: proponuje sie najpierw mocno zastanowic, a pozniej cos napisac. jezeli nigdy nie bylas w usa, nie rodzilas tutaj, nie masz najmniejszego pojecia o tutejszych zwyczajach to zupelnie nie rozumiem dlaczego tak generalizujesz i tak tragicznie oceniasz. Kazy tutaj ma mozliwosc swobodnego wyboru co dla kogo najlepsze i najwygodniejsz. Niektore mamy chca rodzic nago ze wzgledu chociazby na bardzo czesty prysznic czy mozliwosc samoobserwacji w ostatecznej fazie wyparcia, zdecydowana wiekszosc mam rodzi w koszulkach az do ostatniej chwili, kiedy to dziecko zostaje ulozone na nagim brzuszku i piersiach mamy. raz jeszce, odrobine wyrozumialosci ci zycze. _hannamay_ Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 18:28 hannamay, bylam w usa i wypowiedzialam sie na temat tego kraju- nie podoba mi sie tamtejsza mentalnosc i mam prawo miec takie zdanie. nikogo tym nie urazam. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 19:02 rozumiem, ze moze ci nie odpowiadac tutejsza mentalnosci i zdecydowanie mozesz miec prawo ( nawet powinnas) do wlasnego zdania. jenak nigdy nie powinnas osadzac wszystkich i wrzucac do tego samego worka - twoje generalizowanie uraza tysiac/miliony mam, ktore tutaj wlasnie zamiarzaja rodzic lub juz rodzily w tym takze mnie. warto czasami dac innym prawo wyboru i nie osadzac tak drastycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 20:57 wypowiadam sie ogolnie na temat spoleczenstwa amerykansk, ktore mnie razi, ktore mi sie nie podoba. nikogo nie urazam, nie przesadzajmy. zreszta kogo moze obchodzic moje zdanie- na pewno nie Amerykanow. a Ty jestes Polka,wiec w zaden sposob to Ciebie nie dotyczy. rodzic kazdy moze jak chce i gdzie chce. dla mnie porod nie jest piekny, po prostu musze urodzic za okolo 2tyg, bo chce miec juz swojego synka ze soba,ale potrzebuje do tego intymnosci-ja, maz i polozna i zamkniete drzwi i zadnej kamery. Ty podchodzisz do tego inaczej i ja tego nie krytykuje-po prostu [porod jest dla Ciebie czyms pieknym, dla mnie nie,a zwlaszcza na tej amerykanskiej stronie- dla mnie jest raczej wstretny(na tej stronie),ale jesli kogos urazam,to naprawde niecelowo, po prostu rzucilam okiem na te strone,ale nie podobalo mi sie Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_ricardo Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 19:22 Iwciu75, Nie wiem, o jakich zdjeciach mowa, moze i z Ameryki, niewazne (chociaz mieszkam tutaj od lat, tutaj rodzilam, znam mnostwo mam i nigdy nie spotkalam sie z konceptem rodzenia na nagusa). Jednak Twoje podsumowanie tematu o braku zahamowan wsrod Amerykanow to tylko dowod, ze nie masz pojecia o czym piszesz. Ameryka to kraj nadal bardzo purytanski. Sprobuj znalezc tu plaze publiczna z kobietami opalajacymi sie topless, znajdz jakakolwiek nagosc w TV (poza programami, ktore sie specjalnie zamawia na kablowce). Wiem, ze to paradoks Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 21:02 lucy! wiem o purytanizmie Amerykanow. dla mnie to kraj paradoksow, chocby wlasnie z tego powodu. ale dajmy juz spokoj tym Amerykanom jakos ich nie lubie i juz,ale nie zamierzalam ani nikogo obrazac ani tym bardziej rozpoczynac dyskusji o Ameryce ) porod chce po prostu jakos przezyc i boje sie jak diabli. najlepiej bym nie poszla wcale. a to,czy inni rodza nago, to naprawde nie moja sprawa,ale ich, takze Amerykanek. Odpowiedz Link Zgłoś
atlantis75 Iwcia... 25.01.05, 12:18 ... może i wyraziłąś swoja prywatną opinię, ale ma się ona do tego wątku jak piernik do wiatraka. Po prostu ręce opadają jak czytam takie "złote myśli" na forum Ciąza i Poród. Wiadomo, ze nikt nie będzie z Tobą dyskutował na tematy społeczne czy polityczne, dlatego Twoja uwaga była zupełnie nie na miejscu i co tu ukrywac mało kulturalna. Jeżeli brakiem zahamowań określasz rodzenie nago, to Twoja sprawa, ale chcę zebyś wiedziała, że w Polsce tez mozna rodzić nago i wiele kobiet się na to decyduje. Wiem od znajomej połoznej Decyzja należy do rodzących. Rodzących bez koszuli nie uważam za kobiety bez zahamowań, tak jak kobiet w koszulkach nie uważam za pruderyjnych. Atlantis Odpowiedz Link Zgłoś
iwcia75 Re: Iwcia... 25.01.05, 12:24 dla mnie z kolei Twoj komentarz, Atlantis, jest malo przyjemny. brakiem zahamowan jest dla mnie zupelnie co innego niz samo rodzenie nago,zle zrozumialas mnie,ale nie bede wglabiac sie w ten temat- chodzilo mi o te konkretna strone. Odpowiedz Link Zgłoś
ikw1 Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 11:08 w Europie niektórzy są jeszcze bardziej nienormalno - naturalni sorry a estetyka!!! poród nie jest za piękny i ja jako i czesc kobiet nie jestem za piekna w ciąży i przy porodzie po 12-tu godzinach tym bardziej piekna nie bede ale tłusta spocona baba z obwisnietym biustem pętającym sie pod pachami to nie jest widok ktory chciałabym zeby oglądał moj mąż - chociaż wiem ze mnie kocha i zaakcetuje wszystko iza Odpowiedz Link Zgłoś
kasiadove Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 11:18 ikw1 napisała: "w Europie niektórzy są jeszcze bardziej nienormalno - naturalni sorry a estetyka!!!" Nie rozumiem tego tekstu o Europejczykach. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus4 ikw1 - zgadzam się!!!!!! 25.01.05, 10:43 nic dodać nic ujać. Zgadzam się z tobą w 100% mimo ze nie wygladam jak przysłowiowy "kaszalot" to mam takie same odczucia jak ty!!!!!!!!!! nie sposób byc ładną (chyba tylko dla męża i to też nie dla kazdego) podczas porodu.kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
j_aga Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 11:32 Rodziłam w koszuli, do dziś ją mam i nawet się zastanawiam czy nie wpakować jej do torby, coby mi służyła przy kolejnym porodzie, skoro już raz się sprawdziła. ALe nawet jeśli się tym razem bęzie nadawała do śmieci, to trudno, w koncu to nie jest najważniejsze w takiej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
ana50 Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 14:24 Ja rodziłam w swojej koszuli, którą kupiłam sobie specjalnie z tej okazji, biorąc pod uwagę fakt, że być może będę musiała ją wyrzucić. Położna zaproponowała mi szpitalną koszulę. Były na porodówce dziewczyny co chodziły w szpitalnych i wyglądały jak pacjentki szpitala psychiatrycznego , a nie porodówki... Na mojej koszulce po porodzie nie było ani jednej plamki i do dzisiaj w niej śpię! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
aba001 Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 15:00 Rodzić nago? to takie mało estetyczne. W ogóle poród nie jest zbyt pięknym widokiem ale nie wyobrażam sobie być wtedy nago. Zamierzam kupić kilka koszul i w nich rodzić bo te szpitalne przypomninają raczej kawałek prześcieradła z którym za bardzo nie wiadomo co zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
imbirka Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 17:15 Zdjęcia z porodów zamieszczane ostatnio na forum były głównie z porodów domowych, a nie szpitalnych. Ale dziwi mnie Wasze zdziwienie tą nagością - poród to przecież wydarzenie również seksualne, manifestacja kobiecości, tak cielesne, że się już chyba bardziej nie da. Ja uważam te zdjęcia za piękne. Oczywiście, nie rodziłabym nago na porodówce pełnej obcych ludzi, ale w domu, albo osobnej sali szpitalnej, gdzie jest tylko położna i mąż...czemu nie. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 18:28 w 100% zgadzam sie z toba! moim zdaniem - porod to jedyny i wyjatkowy moment kiedy naprawde doswiadczamy naszej kobiecosci w stopniu doskonalym. podobnie jak minely juz czasy kiedy kochano sie pod nakryciem, w ubraniach, przy zgaszonym swietle, tak tez jest teraz z porodem. Wiele kobiet traktuje porod jako naturalny proces, jako czesc swojej kobiecosci, chce widziec i obserwowac swoje cialo i czuc sie swobodnie i bez skrepowania. i dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus4 do hannamay 25.01.05, 10:49 ale bzykasz się tylko we dwoje, bez swiadków mimo swiateł, nago i uroku dnia. Podczas porodu jest tam nie tylko twój maz a ty....nogi rozkraczone oporowo i czym tu sie zachwycać???? ja nie wiem. Mam jeden porod za sobą, miałam koszulę do pasa. Potem normalną, dłuższą. Co innego poród w wodzie. Ale mówimy tu o takim "na sucho". Przede mna drugi poród. nie wierzę, że podczas porodu obserwujesz swoje ciało jak sie zmienia. A co niby tam ma się zmieniać????? Brzuch???? przez pare godzin bedzie taki sam tylko bardziej miekki. Faktycznie- "bardzo kocieca częśc naszej kobiecości", zwłaszcza gdy któraś tutaj napisała, że nie miała lewatywy i .... szybko ja myto i przebierano. i co??? zero skrępowania nadal??? Odpowiedz Link Zgłoś
iggy123 Re: do hannamay 25.01.05, 19:01 Dodałabym tylko do tego brak kontroli na czynnosciami fizjologicznymi, mówiąc dosadnie mozna się troszkę pomazać własnym kałem. O widoku obrzeknietego i rozciagnietego sromu nie wspomnę. Sam seks i kobiecośc! Rzeczywiście sama natura. Wspomagana tylko szpitalem , położną, oksytocyną i paroma innymi czysto naturalnymi sprawami, typu bo ja wiem :na przykład znieczulenie. nerwus4 napisała: > ale bzykasz się tylko we dwoje, bez swiadków mimo swiateł, nago i uroku dnia. > Podczas porodu jest tam nie tylko twój maz a ty....nogi rozkraczone oporowo i > czym tu sie zachwycać???? ja nie wiem. Mam jeden porod za sobą, miałam koszulę > do pasa. Potem normalną, dłuższą. > Co innego poród w wodzie. Ale mówimy tu o takim "na sucho". Przede mna drugi > poród. nie wierzę, że podczas porodu obserwujesz swoje ciało jak sie zmienia. A > > co niby tam ma się zmieniać????? Brzuch???? przez pare godzin bedzie taki sam > tylko bardziej miekki. Faktycznie- "bardzo kocieca częśc naszej kobiecości", > zwłaszcza gdy któraś tutaj napisała, że nie miała lewatywy i .... szybko ja > myto i przebierano. i co??? zero skrępowania nadal??? Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: do hannamay 25.01.05, 19:10 wiesz, ja jeszce nie rodzilam - czekam z utesknieniem na moje malenstwo. pytasz czym sie tutaj zachwycac? - zalezy wiele od podejscia do porodu. jesli porod dla ciebie to tylko i wylacznie bol i "nogi rozkraczone oporowo", wowczas i owszem nie ma sie czym zachwycac, podobnie jak wiele kobiet nie jest zachwyconych ciaza - coz wielki brzuch i wieczne problemy i przerozne ograniczenia. Ja zachwycam sie moja ciaza od pierwszych chwil - widze siebie pieknie i sama mysl ze jest we mnei male zycie dodaje mi tyle uroku i radosci - ach ... takie samo mam podejcie do porodu - wiem i owszem ze bedzie bol i na moment moj swiat prywatnosci przestanie istniec, jednak to nie jest najwazniejsze - najwazniejsze dla mnie jest to ze wraz z kazda minuta jestem blizej spotkania mojego dziecka i to jest dla mnie przepiekne. poza tym mocno wierze, ze poprzez sam porod wiele odkryje zarowno w sobie jak takze w relacji z moim mezem i na wiele rzeczy popatrze juz inaczej. i nawet zupelnie nie przeraza mnie fakt, ze ktos bedzie musial po mnie posprzatac. Bynajmniej nie krepuje mnie ta sytuacja. wiele juz rozmawialam z moja lekarka, z pielegniarkami ze szpitala w ktorym rodzic zamierzam i to one mowily i upewnialy, aby nie czyc sie skrepowanym w takiej sytuacji. nie jestem pierwsza ktorej sie to moze przytrafic i jest to zupelnie naturalna czesc procesu rodzenia. maz tym bardziej nie bedzie stal miedzy nogami, wiec i on rowniez nie musi to zauwazyc a nawet jesli .. doskonale o tym juz wie i ma tego swiadomosc. pozdrawiam cie i zycze ci wspanialych chwil oczekiwanai na dziecko! _hannamay_ Odpowiedz Link Zgłoś
kolubrynka Re: do hannamay 25.01.05, 19:14 ale słodko....... oby nie za bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
isia_50 Re: do hannamay 26.01.05, 13:46 "Faktycznie- "bardzo kocieca częśc naszej kobiecości", > zwłaszcza gdy któraś tutaj napisała, że nie miała lewatywy i .... szybko ja > myto i przebierano. i co??? zero skrępowania nadal???" Wiesz nigdy tak na to nie patrzyłam. To ja pisałam o tym, że nie miałam lewatywy, ale zarówno ja jak i mąż byliśmy uprzedzeni, że tak się może zdarzyć podczas zajęć w szkole rodzenia. Ani dla mnie, ani dla mojego męża nie było to obrzydliwe, krępujące ani nie wiem jeszcze to. Po prostu zwykła fizjologia. My na nią nawet nie zwróciliśmy uwagi - wtedy działo się coś o wiele istotniejszego co miało zmienić całe życie. Nie mnie pierwszej się zdarzyło pobrudzić i nie ostatniej, ale czym ta minuta była wobec całej reszty. A że napisałam, że położna sprawnie raz dwa mnie umyła, to nie dlatego, że było to dla niej krępujące i wszyscy patrzyli z obrzydzeniem, tylko normalne, i zrobiła to niemal rutynowo. Może to kwestia swobody pomiędzy partnerami, ale dla nas nie jest niczym dziwnym i obrzydliwym gdy teraz w 9 tc mam mdłości, a mąż biega wymieniać mi miskę, bym nie musiała wstawać z łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 17:25 Pod koniec I etapu porodu, kiedy wszystko mnie wkurzało łącznie z własną skórą, pozbyłam się koszuli. Zarówno mąż, jak i połozna usiłowali mnie przekonać, że powinnam się ubrać, ale ustąpiłam im dopiero, jak mi niechęc do odziezy przeszła. Instynktu trzeba słuchac w czasie porodu ) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_kolakowska a jak inaczej:))) 24.01.05, 18:08 mika_p napisała: > Pod koniec I etapu porodu, kiedy wszystko mnie wkurzało łącznie z własną skórą, > > pozbyłam się koszuli. Zarówno mąż, jak i połozna usiłowali mnie przekonać, że > powinnam się ubrać, ale ustąpiłam im dopiero, jak mi niechęc do odziezy > przeszła. Instynktu trzeba słuchac w czasie porodu ) > Odpowiedz Link Zgłoś
mammax Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 18:29 Ja rodziłam w swojej koszuli i u mnie w szpitalu chyba to był standard. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Rodzić nago?! 24.01.05, 21:15 ja rodziłam długo dość, bo 22 godziny w tym czasie miałam na sobie szpitalną koszule z trokami, paskudztwo potem swoje ubrania, a kiedy juz wszystko było mokre i trzesłam sie cała, to znów mnie przyoblekli w szpitalna koszule z trokami zdecydowanie źle sie czułam na golasa i chociaz spora czesc porodu spedziłam w wannie, o chociaz kawałek czegosc chciałam miec na sobie dlatego polecam takie krótkie koszulki jak do fitnesu ramionka i cycek ubrany, a nic sie nie odkrywa, za to brzuszek na wierzchu i w ktg nie przeszkadza i miedzy nogami sie nie pałeta bardzo wygodne Odpowiedz Link Zgłoś
dorotamoron Re: Rodzić nago?! 25.01.05, 09:58 W szpitalu dostaje sie koszulkę, w niektórych nawet mozna miec swoja. Ale ja rodzilam w wodzie i w koncu rodzilam nago, choc mialam wlasna krotka koszulke na wejscie do wody. Polozna stwierdzila, ze bedzie mi wygodniej nago, a potem to mi juz bylo wszystko jedno i w koncu zapomnialam o tej swojej koszulce i rodzilam nago. Odpowiedz Link Zgłoś
norma16 Re: Rodzić nago?! 25.01.05, 10:01 Rodziłam w koszuli własnej ale z racji, że ciągle wchodziłam i wychodziłam z wanny na szybkie badanie, musiałam ją zdjąć. Potem znów założyłam i znów zdjęłam, bo strasznie mnie ubranie drażniło. Urodziłam nago. Nikt nie mówił, że mu to przeszkadza , mi w każdym razie było wygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaop Re: Rodzić nago?! 25.01.05, 15:51 Ja rodzilam w swojej koszulce, ale na ostatnie parcie pociagnelam koszule az pod brode, bo chcialam, zeby corka wyladowala na golym ciele mamy- czyli bylam prawie nago. Odpowiedz Link Zgłoś
neti87 Re: przebranie się 25.01.05, 16:27 Dziewczynki, rozumiem, że do szpitala docieram we własnych ubrankach, a koszulkę mam zapakowaną. Powiedzcie mi jak to się organizacyjnie odbywa, kiedy należy się przebrać w koszulkę? Czy następuje to od razu, np. przy okazji przebrania się do pierwszego badania? Nie bardzo wiem jak to jest. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaop Re: przebranie się 25.01.05, 18:45 U mnie bylo tak, ze do pierwszego badania na izbie przyjec bylam w swoich ciuchach (po prostu zdjelam dol jak to u ginekologa) a w koszulke do porodu przebralam sie juz na sali porodowej, do ktorej zaprowadzila nas polozna. Odpowiedz Link Zgłoś
kolubrynka Re: przebranie się 25.01.05, 19:12 a kiedy wspaniala lewatywa i golenie??? na izbie czy na porodowce???? Odpowiedz Link Zgłoś
isia_50 Re: przebranie się 26.01.05, 13:47 Mnie nawet nie zapytano czy sobie życzę czy nie. Po prostu w tym szpitalu gdzie rodziałam nie robi się lewatywy (chyba, że na specjalne życzenie) i nie goli się. Odpowiedz Link Zgłoś