ciaza niechciana

14.02.05, 00:44
wpadlam, zawiodla antykoncepcja;
5-ty tydzien;
nie wiem do kogo sie zglosic, ginekologa balam sie zapytac,
w ciemno z gazety wole nie ryzykowac;
jestem z 3miasta;
prosze o jakies wskazowki;
    • elza78 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 01:00
      nie ma takiej sytuacji z ktorej to o czym piszesz byloby jedynym mozliwym
      wyjsciem, przemysl wszystko dokladnie, bo po tym 5 tygodniowym maluszku chcesz
      zrobic krzywde przede wszystkim sobie, bo nie zapomnisz o nim nigdy... a gdzie
      tato malenstwa? on tu nie ma nic do powiedzenia? moze moglby ci pomoc.
      w trojmiescie jest jedno miejsce gdzie mozesz znalezc odpowiedzi na dreczace
      cie pytania, w dzielnicy matemblewo i nie chodzi mi o dom samotnej matki...
      poza tym proponuje ci odwiedzic forum o aborcji, tam sa osoby ktore przezyly to
      czego uczestniczka masz zamiar sie rowniez stac i do dzis borykaja sie z
      nastepstwami swojej decyzji.
      • elza78 ps: 14.02.05, 01:02
        chyba ze chodzi ci o wybor dobrego lekarza do prowadzenia ciazy, wtedy wybacz
        pomylke...
        • umathurman Re: ps: 14.02.05, 01:08
          decyzja jest juz podjeta;
          nie planowalam ciazy i porod nie wchodzi w ogole w gre.
          bede wdzieczna za maile wysylane bezposrednio na moj adres
      • mijaczek Re: ciaza niechciana 14.02.05, 01:12
        Po pierwsze - pomylily ci sie fora, tu mowimy o ciazach w zamierzeniu
        prowadzacych do porodu, a nie do tych, konczacych sie aborcja
        Po drugie - tak jak elza napisala - to nie jeste sytuacja bez wyjscia
        Po trzecie - skoro juz jestes w ciazy pomysl, ze wiele jest rodzin, ktore
        pokochalyby twoje dziecko o wiele mocniej niz ty sama i moze powinnas rozpatrzyc
        donoszenie ciazy i oddanie dziecka zaraz po porodzien [bez zadnych konsekwencji!]
        Po czwarte - pamietaj, ze ciaza trwa 9 m-cy, czyli zostalo ci 3/4 roku na to,
        zeby przyzwyczaic sie do nowej sytuacji i wypracowac rozwiazania pewnych
        problemow...
        po piate - co na to ojciec dziecka?
        po szoste - czy jest ci on potrzebny?
        po siodme - eee...zapomnialam
        Przemysl to... dziecko to nie koniecz swiata... skoro jestes na necie, to
        znaczy, ze cie na to stac... moze lepiej wymienic to na oszczdnosci dla dzidzi?
        Pzdrf
        Mia 6tc4d
    • zonka3 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 01:18
      ale wlasciwie to czego tu w tym wypadku oczekujesz???
      jesli nie wsparcia i jesli jestes zdecydowana??? na co???
      tutaj jak widzisz masz do czynienia z przyszlymi matkami, cieszacymi sie na
      swoje malenstwa!!!polecimy Ci chetnie lekarza (jest taka lista), ktory
      poprowadzi Twoja ciaze...
      to jest forum dla przyszlych matek, ktore opowiadaja sie za zyciem!!!


      chyba, ze zle Cie zrozumialam, no to przepraszam

      • zonka3 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 01:25
        dzis moze ci sie wydawac, ze jestes w sytuacji bez wyjscia,
        ZAWSZE jest jakies wyjscie, a tu na necie mozesz znalezc pomocna dlon
        nie ty pierwsza i nie ostatnia
        przemysl swa pochopna i straszna decyzje!
        pamietaj, ze cena jaka za nia zaplacisz moze byc bardzo wysoka i twoj czyn
        odcisnie na twoim zyciu nieodwracalne pietno
        pamietaj tez o tym, ze jest wysoce prawdopodobne, ze nie bedziesz mogla zajsc w
        przyszlosci w UPRAGNIONA ciaze
        • niepytana Re: ciaza niechciana 14.02.05, 01:35
          Podpisuje sie pod Twoim postem zonka obiema rekami.
          • niepytana Re: ciaza niechciana 14.02.05, 01:41
            ...czy rekoma...czy jak to sie tam mowi. Przepraszam za ew. bledy w kazdym
            razie sens zdania chyba jasny.
            • zonka3 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 02:05
              niepytana
              masz podobnie ja nasza AKTORKA - patrz wyzej ciekawy nick

              hmmm
    • zonka3 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 02:03
      jesli to nie prowokacja...

      to moze zajrzyj na Trudna ciaze", "Nieplodnosc", "Dla starajacych sie" "Aborcja"


      • mijaczek Re: ciaza niechciana 14.02.05, 04:23
        "kolezanka" odwiedzila juz kilka forow, w tym aborcje w poszukiwaniu informacji
        jak zakonczyc te ciezke gehenne, ktora zostala zeslana na nia w wyniky
        niesprawiedliwosci swiata.
        "kolezanka" walczyc bedzie teraz o swoje prawa i honor zranionej seksem kobiety,
        ktora jedyne czego chciala to odrobina przyjemnosci, ale niestety nie udalo sie
        przejsc przez to bezproblemowo i teraz trzeba pozbyc sie wstydliwego dowodu
        swojej glupoty...
        hmm...
      • pimpek_sadelko Re: ciaza niechciana 14.02.05, 08:10
        przepraszam, ale ja bym nie zapraszala dziewczyny chcacej dokonac aborcji na
        forum nieplodnosc. bylam na tym forum po poronieniu i wiem, ze pozniej "wizyty"
        takich dziewczyn sa gorzko oplakiwane. nie napuszczaj zonko na tych ludzi
        takich osob.
        mam nadzieje, ze autorka watku sie opamieta.
    • anitawalc Re: ciaza niechciana 14.02.05, 07:04
      A "kolezance" Mijaczek z poprzedniczkami jest latwo osadzac innych ,
      bo sama jest pewnie szczesliwa przyszla mamusia z poparciem rodziny
      i partnera. Niestety nie wszystkie kobiety chca byc matkami
      i w kazdym cywilizowanym kraju daje im sie prawo wyboru. Zycze "kolezankom"
      zeby nigdy nie znalazly sie w takiej lub adekwatniej sytuacji jak autorka watku.

      Ja jestem w 13 tygodniu ciaza wymarzona i wyczekiwana, ale przenigdy nie
      pozwolilabym sobie na moralne ocenianie innych i niesmaczne uwagi na temat sexu
      czy internetu, moze dziewczyna ma internet na studiach, albo w szkole i na tym
      niestety nie oszczedzi dla dzidziusia.
      No coz jedni potrzebuja np. wyksztalcenia dla poszerzenia horyzontow i wlasnego
      dowartosciowania, a inni tylko ciazy i obrony zycia poczetego a takze
      niekonstruktywnej i niesmacznej krytyki bliznich. Jedyna sluszna uwaga bylo
      odeslanie dziewczyny na forum aborcja.
      • true_blue Re: ciaza niechciana 14.02.05, 07:39
        Podpisuje sie pod poprzednim postem!
        Tylko niestety niekoniecznie dobra rada jest forum ABORCJA, bo tam pisza
        dziewczyny, ktore sa przeciwko usuwaniu ciazy, zdecydowanie niesympatyczne
        towarzystwo napadajace na kazda osobe, ktora ma inne zdanie niz one.
        Ale niestety tutaj tez nie jest to najlepsze miejsce, bo tu dzielimy sie swoimi
        doswiadczeniami z wymarzonych i oczekiwanych ciaz, wiec pewnie raczej nie znamy
        adresow.
        Pozdr.
      • pimpek_sadelko anitawalc 14.02.05, 08:11
        na forum aborcja sa ludzie, ktorzy usiluja odwiesc od aborcji, nie podaja
        cennikow i listy ginekologow zabojcow. zle kierujesz dziewczyne.
        • anitawalc Re: pimpek 14.02.05, 08:54
          Pimpku, nie wiem co sie dzieje na forum aborcja, bo temat mnie nie dotyczy,wiec
          nie czytam, po prostu forum wydawalo mi sie dla dziewczyny ewentualnie bardziej
          pomocne. Domyslam sie, ze nie ma tam adresow i cennikow, poniewaz jest to w PL
          karalne, natomiast przypuszczalam, ze przebywaja tam dziewczyny z podobnymi
          dylematami, ktore na podstawie wlasnych doswiadczen pomoga autorce watku podjac
          sluszna decyzje. Na szczescie nie kazdy zamiar aborcji konczy sie aborcja.
          Niestety w Polsce nie ma organizacji, instytucji, ktora by profesionalnie i
          bezstronnie pomagala kobietom w tej konfliktowej sytuacji, wiec nigdzie indziej
          jej wyslac nie moglam.
          Natomiast jezeli na forum aborcja robia sobie wycieczki niektore " szczesliwe
          mamusie" z tego forum w celu dowartosciowania sie , "topienia czarownic" lub
          tez inna "misja" to faktycznie nie jest to dobry adres.
        • elza78 Re: anitawalc 14.02.05, 10:56
          pimpek, moze osoby ktore juz przezyly ta tragedie, bo aborcja jest tragedia i
          nigdy nie jest tak, ze to kobieta sama jest jedyna wladza sprawdcza w tym
          przypadku i to ona sama jest "winna" jesli w kategoriach winy mozna to
          rozstrzegac, czasem poprostu czlowiek znajdzie sie ni stad ni z owad w
          nieoczekiwanej dla niego sytuacji i nie widzi z niej zadnego konstruktywnego
          wyjscia, poza tym najgorszym, mysle ze jesli juz chce sie podjac taka decyzje
          to nalezy sie zapoznac ze wszelkimi mozliwymi tego konsekwencjami, bo to
          niestety nie jest tak jak "spuszczenie wody w kiblu" ... i po problemie...
          sory za kolokwializmy...
          mam nadzieje ze nikogo nie uraze swoim postem, jestem wstrzasnieta poprostu mi
          w 5 tygodniu zagrazalo poronienie i robilam wszystko aby nie stracic mojego
          maluszka...
          to smutne... ale nie oceniam, przynajmniej staram sie tego nie robic bo nie
          znam sytuacji, ale jak piszecie zawsze istnieje mozliwosc oddania malucha do
          adopcji, bow iele jest rodzin, ktore z utesknieniem czekaja na dziecko i
          niestety nie moga sie go doczekac i z powodzeniem pokochaja
          takiego "niechcianego" maluszka
          • pimpek_sadelko Re: anitawalc 14.02.05, 11:00
            pewnie, ze to zadna "wina" tylko po co puosylac ja na fora, ktore nikomu nie
            dadza korzysci z tej rozmowy. na forum aborcja obejrzalam najpiekniejsze filmy
            z rozwoju dziecka itd. mylna jest ta nazwa, tylko tyle.
            tam mozna szukac pomocy jak sie jej faktycznie chce.
            • dazzle a mnie to wygląda na prowokację 14.02.05, 11:22
              Dziewczyna idzie na bezczela - i na takim forum zwraca się do przyszłych matek
              o wskazówki, a przede wszystkim o dane kontaktowe lekarzy, którzy zrobią jej
              zabieg. Nie prosi o radę, nic takiego - zwraca się do nas, jak do książki
              telefonicznej, zakładając, że przecież - jako kobiety? matki? przyszłe matki? -
              my taką wiedzę powinnyśmy mieć. A może i mam, a może się nie chcę dzielić nią
              na forum?

              Jak któraś wskazała - w PL to jest nielegalne, a tu nagle ktoś odważnie i bez
              ogródek pyta, czy by któraś nie wskazała lekarza, adresu, kontaktu. A gdzie
              osławiona dyskrecja, ba! konspiracja? Przecież to narażanie i siebie i tej z
              nas, która jej takie dane udostępni, nie mówiąc o lekarzu. Dlatego właśnie
              proceder ten odbywa się przez ogłoszenia gazetowe, przez anonimowych
              pośredników, przez numery komórkowe na kartę, których nie da się przypisać
              abonentowi... A tu zero obciachu - "dajta, dziewczyny, adres i skierujta mnie,
              bo mam kłopot". Już nie mówię o delikatności i minimum taktu - w końcu zwraca
              się w większości do tych z nas, dla których dziecko jest darem i radością.
              Autorka wątku nie widzi, że jej post jest tu mocno nietrafiony?

              Mnie to wygląda na bardzo niesmaczną i grubą prowokację.
              • pimpek_sadelko Re: a mnie to wygląda na prowokację 14.02.05, 11:31
                byc moze. ostatnio na wielu forach takie posty sie pojawiaja.
              • kolowrotek3 Re: a mnie to wygląda na prowokację 14.02.05, 13:07
                a moze z reszta i masz racje, ze to prowakacja, ale nie zaprzeczysz chyba, ze wiele nazwisk wymienia sie glosno i wyraznie odnosnie aborcji, prawda?
                • dazzle Re: a mnie to wygląda na prowokację 14.02.05, 13:17
                  nie słyszałam ani jednego.
                  słowo honoru.
                  może też i dlatego, że mnie to nie interesuje.
      • zonka3 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 12:52
        anitawalc napisała:


        > zeby nigdy nie znalazly sie w takiej lub adekwatniej sytuacji jak autorka
        watku
        >
        >
        >a w jakiej sytuacji jest autorka?
        bo wyglada na to, ze wiesz????
        dla mnie ona jest bardzo niejasna, poza tym, ze niechce tego dziecka!
        ja nie mowie jej, co jest sluszne, co nie
        ona sama musi wiedziec, sugeruje tylko, ze nie powinna podejmowac jakiejkolwiek
        decyzji pochopnie

    • letsgostarted Re: ciaza niechciana 14.02.05, 09:42
      Tez uwazam, ze nie jest do dobre miejsce na tego typu rozwazania.
      Róznie bywa,ale moze faktycznie warto donosic ciaze? Moze to dziecko moze byc
      dla kogos innego dzieckiem kochanym i chcianym?
      Nie oceniam cie, róznie bywa, ale powiem tylko, ze przez lata moje poglady na
      temat aborcji mocno sie zmienily i jak 10 lat temu uwazalam ze prawo do aborcji
      powinno byc powszechne, tak teraz juz inaczej na to patrze i to nie dlatego ze
      jestem w ciazy.
      Powiem jeszcze,ze jestem feministka a nie elpeerowska wszechpolka.
      Pozdrawiam, mam nadzieje, ze wybrniesz z tej sytuacji i nie bedziesz zalowac
      swojej decyzji.


      Przepraszam za brak ogonków.
    • agata2000 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 12:36
      Po prostu jesteś głupia i tyle!!!!
      • dazzle agato2000, to która z nas jest głupia?n/t 14.02.05, 12:40
        • agata2000 Re: agato2000, to która z nas jest głupia?n/t 14.02.05, 12:42
          po prostu nie rozumie ludzi, ktorzy chca sie pozbyc wlasnego dziecka! ale moze
          nie jest mi dane wszystko rozumiec!
          • dazzle Re: agato2000 14.02.05, 12:49
            rozumiem, że nie rozumiesz, bo ja też nie, ale ja swojego chciałam. to raz.
            trudno w czambuł potępiać kogoś, czyjej sytuacji się kompletnie nie zna itd.
            itp. ale to inna historia.
            twój post był trochę skierowany "w niebo" i nie wiedziałam, do której z
            dyskutantek pijesz smile

            mnie osobiście wydaje się ten post prowokacją, ale o tym pisałam już wyżej.

            pozdrawiam
            • elza78 Re: agato2000 14.02.05, 15:30
              dazzle, to zbyt proste na prowokacje...
              chociaz... kto wie smile moze znow ktos pisze jakis reportaz o polskim "podziemiu
              aborcyjnym"
              wink
              nie wiem, mnie ten watek tu na tym forum zszokowal troche
    • zonka3 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 12:45
      nie napuszczam, maslalam, ze jak sobie poczyta, to ja troche oswieci....
      ale moze mysz racje, moze wywolac to fatalne skutku u poczciwych , niewinnych
      dziewczyn z nieplodnosci (zakladajac, ze wda sie z nimi w dysputy)
      • pimpek_sadelko Re: ciaza niechciana 14.02.05, 12:53
        zonko, nawet jak sie wda w dysputy, to dziewczyny z nieplodnosci i tak swoje
        odcierpia. szkoda mi tej, ktora zawiodla antykoncepcja, nawet nie wiem jak musi
        sie bac, ale wiem jedno: strach to koszmarny doradca. wypycha ludzi na
        manowce.zatem strach trzeba zagluszyc rozsadkiem i uczuciami.
    • kolowrotek3 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 12:57
      a ja moge ci podac namiar na lekarza, ktory ci pomoze ale nie tutaj na forum tylko jakbys podala nr GG lub inny namiar.
      Dziewczyny!!! to wolny kraj i kazdy ma prawo decydowac czy chce czy nie chce rodzic. Choc w zasadzie takie prawo zostalo zniesione. Ale i tak uwazam, ze kazdy postepuje wg wlasnego sumienia. Co nie znaczy, ze ja popieram aborcje, nie nie , ale uwazam, ze nie ma dla nikogo przymusu. Domy dziecka sa p[elne...
      • dazzle Re: ciaza niechciana 14.02.05, 13:01
        oczywiście, że to wolny kraj. i jak ktoś zdecyduje obić Cię na przystanku dla
        50 zł, które być może będziesz mieć w torebce - to jego wybór, prawda? wie, co
        mu za to grozi, oczywiście, jeśli go złapią, a że jest wolnym człowiekiem i
        kieruje się tylko swoim sumieniem, to Ci przywali, kopnie w brzuch, a potem
        jeszcze wyda Twoje pieniądze na piwo.
        • kolowrotek3 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 13:04
          hm dokladnie tak a swiata i tak nie zmienisz na lepsze.
          • dazzle zmienię! n/t 14.02.05, 13:22
            dla mojego dziecka. nie siądę na dupie i nie zgodzę się na całe zło, które się
            dzieje.
    • dziewczynka_bez_zapalek Re: ciaza niechciana 14.02.05, 13:16
      nie wiem ile Ty masz lat, jaka jest Twoja sytuacja bo piszesz tylko że
      wpadłaś ... więc tak naprawdę nikt nie może Cię zrozumieć, nie wiemy dlaczego
      nie chcesz tego dzidzia
      ...
      mam 19 lat i za 20 tygodni zostanę mamusią, właśnie zaczęłam studia na 1 roku i
      nie planowałam teraz dzidziusia ale nigdy, przenigdy nie usunęłabym mojego
      dzidziulka , nawet o tym nie myślałam
      muszę wziąć się w garść i poukładać sobie życie w tej nowej sytuacji ... jedno
      wiem, na pewno nie będzie mi łatwo, pewnie jeszcze nie raz będę płakać ale to
      nie powód do tego żeby zabijać to dzieciątko w brzuszku u mnie

      jeśli nie chcesz tego dziecka to oddaj do adopcji! wiele bezdzietnych małżeństw
      będzie Ci wdzięcznych a ty będziesz miała pozornie z głowy wszystko (pozornie
      bo będziesz cały czas o tym pamiętać czy urodzisz i oddasz czy usuniesz)
      • umathurman to nie byla prowokacja 14.02.05, 14:33
        TO NIE JEST PROWOKACJA
        moze faktycznie trafilam na zle forum;
        przepraszam wszystkie oburzone przyszle mamy;
        zdaje sobie sprawe, ze to nie koniec swiata, moglabym pewnie urodzic dziecko i
        zyc dlugo i szczesliwie, ALE:
        * nie planowalam ciazy, bralam pigulki, ZAWIODLY - lekarz powiedzial mi, ze
        takie przypadki czasem sie zdarzaja
        * jestem studentka, w dalszym ciagu na utrzymaniu rodzicow
        * z moim chlopakiem znamy sie od stosunkowo niedlugiego czasu (3 miesiace) i
        zadne z nas nie chce miec dziecka

        Nie czuje sie pokrzywdzona przez los, nie zwalam winy na nikogo, ale nie
        akceptuje po prostu tego, co sie zdarzylo. Byl to najzwyklejszy PECH i nie boje
        sie tak tego nazwac, bo jaka jest szansa zajscia w ciaze podczas brania
        pigulek? 1 na tysiac?

        A dlaczego pytam na forum:
        Boje sie pojsc do pierwszego lepszego ginekologa z gazety, ktory moze sie
        okazac rzeznikiem. Nie znam nikogo, kto zabieg usuniecia mialby za soba i kto
        moglby mi DORADZIC. Niestety widze, ze na forum chyba rowniez nikogo takiego
        nie znajde i pozostanie mi faktycznie pojsc do kogos wybranego na hybil trafil
        z gazety.

        Dzieki za wszystkie komentarze.
        • anitawalc Re: to nie byla prowokacja 14.02.05, 15:27
          Hej , bardzo mi przykro, ze nie cieszysz sie z ciazy tak jak my wszystkie
          tutaj. Wiem sa rozne sytuacje i rozne rzeczy sie zdarzaja i ta decyzja, ktora
          teraz podejmiesz bedzie Ci towarzyszyc przez cale zycie.. Przemysl sobie raz
          jeszcze, moze jednak usuniecie nie jest
          tym jednym optymalnym rozwiazaniem? Porozmawiaj z rodzicami, pewnie sie uciesza
          z wnuka i moze pomoga w wychowaniu?? Moze na uczelni bedziesz mogla dostac
          zapomoge albo stypendium? Moze jednak ewentualna ciaza i dziecko nie bedzie az
          tak strasznym obciazeniem?
          Cokolwiek postanowisz nikt nie ma prawa Cie oceniac, bo to jest Twoj osobisty
          dramat. Kolowrotek oferowal Ci w tym watku namiary na jakiegos lekarza, moze
          skontaktuj sie z nia? Moze w Federacji na Rzecz Kobiet Ci pomoga w podjeciu
          slusznej decyzji?? Wiekszosc dziewczyn napadlo na Ciebie bardzo jadowicie, ale
          nikt nie staral Ci sie pomoc, niekoniecznie w celu dokonania aborcji, ale np.
          w kwestiach finansowych , prawnych zwiazanych z ewentualnym porodem. Nie znam
          polskich realiow, wiec nie wiem jaka pomoc otrzymuja samotne matki od
          panstwa,czy jakis innych organizacji pozarzadowych tudziez charytatywnach. Moze
          poczytaj forum samotne mamy? Zycze Ci zebys podjela sluszna decyzje.
          • pipsztok Re: to nie byla prowokacja 21.02.05, 15:07
            PRZEPRASZAM, A PO CO DORADZAC KOMU KTO Z CALA STANOWCZOSCIA OD SAMEGO POCZATKU
            STWIERDZA(W ODPOWIEDZI NA POST 1 DZIEWCZYNY), ZE "DECYZJA JEST JUZ PODJETA"?
            ONA NIE PROSILA O RADE JAK SWIADOMIE STAWAC SIE MATKA, NIE PROSILA O POMOC,
            TYLKO O NAMIAR NA LEKARZA, KTORY MOGLBY JEJ ZROBIC SKROBANKE.
            MAM NADZIEJE, ZE W PORE OPRZYTOMNIEJE I NIE DOJDZIE DO TEJ TRAGEDII, CHOC
            NIESTETY WATPIE (ALE SZCZERZE JEJ TEGO ZYCZE).
            UWAZAM TEZ, ZE SKORO Z TEMATEM ZGLOSILA SIE DO NAS- PRZYSZLYCH LUB OBECNYCH MAM-
            MAMY PRAWO OCENIC JEJ POSTEPOWANIE! TO, CO CHCE ZROBIC TO ZWYCZAJNE MORDERSTWO-
            PRZEMYSLANE, Z PREMEDYTACJA! UWAZASZ, ZE NIE POWINNO SIE OCENIAC POSTEPOWANIA
            MORDERCOW? TO JAKIES NIEDORZECZNE I KARYGODNE. ABORCJA (POZA PRZYPADKAMI
            UZASADNIONYMI MEDYCZNIE LUB PRAWNIE) JEST NADAL PRZESTEPSTWEM I NIECH TAK
            ZOSTANIE!
          • miranddd Re: to nie byla prowokacja 21.02.05, 15:35
            nie Ty jedna wpadlaś, i nie Ty jedna widzisz w tym problem. Ja też miałam inne
            dosyć plany, niż dziecko, ale tak wyszło, i mowię sobie, ze widocznie takie
            było moje przeznaczenie.Poza tym mam pracę, studiuję, mam sowje pasje, które
            chcę realizować i wydawałoby sie ze miejsca ani czxasu na dzieckow moim życiu
            nie ma...a jednak znalazło się.
        • elza78 Re: to nie byla prowokacja 14.02.05, 18:01
          uma, wydaje mi sie ze twoi rodzice maja prawo wiedziec o swoim wnuczku, mysle
          ze gdyby oswoili sie z nowa sytuacja jakos dalibyscie rade, wiesz, kobieta jest
          silna, i wierz mi ze jesli teraz podejmiesz bledna decyzje to tylko i wylacznie
          ty poniesiesz jej konsekwencje, powiem ci tak, ze studia, praca i wszystkie
          materialne sprawy da sie zalatwic tak aby bylo dobrze tobie i malenstwu nie
          poswiecaj dla kariery tego malucha bo to gra nie warta swieczki i zadne studia
          ani tytuly naukowe nie zrobia z nikogo "czlowieka" wrecz powiem ci, ze wiecej
          mozesz w tej kwestji stracic przez ten zabieg niz myslisz, bo to niestety ale
          niesie ze soba pewne konsekwencje i pozostaje w psychice na dlugo i nie
          wiadomo, czy pozniejszy ewentualny zal pozwoli ci zdobyc tytul
          inzyniera/magistra/doktora, a skoro twoje dziecko ma taka madra studiujaca mame
          to pozwol mu chociaz sprobowac kiedys w przyszlosci zdac egzamin na upragnioone
          studia, jesli tylko dasz mu szanse zobaczysz ze odwdzieczy ci sie tak, ze nigdy
          juz nie bedziesz w takich kategoriach myslec o chwili kiedy dowiedzialas sie ze
          jest.
        • pipsztok Re: to nie byla prowokacja 21.02.05, 14:56
          FORUM RZECZYWISCIE NIE TRAFIONE!!!
          CHCE CI POWIEDZIEC, ZE "SZANSA" ZAJSCIA W CIAZE W TRAKCIE BRANIA PIGULEK TO
          WCALE NIE 1 NA 1000 A 4-6 PRZYPADKOW NA 100. A PROPOS WIEKSZOSCI MOZNA ZNALEZC
          INFO, ZE PROCENT GWARANTOWANEJ ANTYKONCEPCJI OSCYLUJE WOKOL 4-6. I JESZCZE
          JEDNO- JA TEZ ZASZLAM W CIAZE W TRAKCIE BRANIA PIGULEK! PRZEZ PRAWIE 3 MIESIACE
          NIE MOGLAM ZAAKCEPTOWAC SYTUACJI, NA SZCZESCIE MAM CUDOWNEGO MEZA (WTEDY BYL
          MOIM CHLOPAKIEM I TEZ BYLISMY ZE SOBA NIEDLUGO- 7 MIESIECY, GDY DOWIEDZIELISMY
          SIE O CIAZY)KTORY POMOGL MI OSWOIC SIE Z NOWA SYTUACJA, A NAWET... NAUCZYL
          KOCHAC NASZA CORECZKE. TERAZ Z NIECIERPLIWOSCIA JEJ OCZEKUJEMY- 37 T. C. I
          WIESZ, CO? NIE WYOBRAZAMY SOBIE, ZEBY MOGLO JEJ NIE BYC- KOCHAMY JA NAD ZYCIE,
          A PRZYPOMINAM, ZE W OGOLE JEJ NIE PLANOWALISMY. PO PROSTU Z CZASEM NAUCZYLISMY
          SIE NOWEJ ROLI. UPRAWIANIE SEKSU TO NIE ZABAWA W PRZEDSZKOLE, A ZYCIE TO NIE
          KINDER BAL I TRZEBA WZIAC ODPOWIEDZIALNOSC ZA SWOJE CZYNY!!! OGARNIJ SIE
          DZIEWCZYNO! JESLI NIE CHCESZ TEGO DZIECKA, PRZYNAJMNIEJ DONOS CIAZE I ODDAJ DO
          ADOPCJI, W PRZECIWNYM RAZIE JESLI ZDECYDUJESZ SIE NA TO M_O_R_D_E_R_S_T_W_O_
          DO KONCA ZYCIA SOBIE TEGO NIE WYBACZYSZ, CHYBA, ZE JESTES ZIMNA I WYRACHOWANA
          S...! SORRY,ALE SZLAG MNIE TRAFIA JAK CZYTAM COS TAKIEGO.
          CHCIALABYM POWIEDZIEC, ZE SZANUJE TWOJA DECYZJE, ALE NIE! TAKIEJ DECYZJI ZADNA
          NORMALNA KOBIETA (A TU SA KOBIETY MAJACE LUB SPODZIEWJACE SIE DZIECKA) NIE
          BEDZIE UMIALA USZANOWAC!
          ZYCZE WLASCIWYCH DECYZJI I BRANIA NA SIEBIE ODPOWIEDZIALNOSCI ZA SWOJE, W KONCU
          JUZ DOROSLE, CZYNY!
    • saskiaplus1 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 15:42
      Żeby nie było, że nikt nic nie chce poradzić, tylko napadają: otóż 6 tygodni po
      urodzeniu dziecka możesz się zrzec dziecka "blankietowo", bez nadmiernych
      formalności. Polega to na zgłoszeniu się matki w sądzie opiekuńczym i
      wypełnieniu aktu zrzeczenia się dziecka przy zachowaniu anonimowości. Matka
      może to zrobić dopiero po sześciu tygodniach od chwili narodzin dziecka, aby
      wyeliminować możliwość działania pod wpływem ewentualnego stresu poporodowego.
      Mały bardzo szybko trafi w ten sposób do adopcji i ma duże szanse na normalne
      życie w kochającej rodzinie.
      A tak swoją drogą to warto pamiętać, że z seksu zawsze można mieć dzieci, chyba
      że się wykastruje. Na ewentualność poczęcia warto się przygotować, a nie potem
      zachowywać się jak pięciolatek, który narozrabiał i chce, żeby mama anulowała
      skutki tego, co zrobił...
      • anitawalc Re: do umy: link 14.02.05, 15:45
        www.federa.org.pl/
        www.federa.org.pl/fragment.htm
      • anitawalc Re: ciaza niechciana 14.02.05, 15:48
        Skad tyle jadu u przyszlej matki?
        Wiecej pokory wobec losu zycze.
        • saskiaplus1 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 15:53
          Kurczę, bo nie mogę na to patrzeć. Dzieciaki bawią się w seks, a potem
          kompletnie nie radzą sobie z konsekwencjami. Tylko przełożyć przez kolano i
          sprać na kwaśne jabłko, może rozum wróci. Pewnie, że seks jest super, ale jakby
          co, to zaraz "mamo, ratuj!". Dzieciom nie daje się zapałek, to chyba nie takie
          głupie.
        • zonka3 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 15:58
          o co ci chodzi
          dziewczyna dala porade, ale czynu nie musi pochwalac
          a swoja droga, to dziwne, ze autorka pyta tutaj, gdzie wiadomo czego mopze sie
          spodziewac po przyszlych matkach
          ona nie pyta co robic?
          ona chce namiar na lekarza celem skrobanki
          moim zdaniem oburzenie w tym wypadku jest oczywista sprawa u 99 % przyszych
          matek na tym forum
          chyba, ze wiele z nich maja w przeszlosci podobne doswiadczenie za soba
          powyzsze nie jest isynuacja w Twoim kierunku
          • anitawalc Re: ciaza niechciana 14.02.05, 16:24
            Moim zadniem wcale nie trzeba miec podobnych doswiadczen,
            aby okazac troche wspulczucia i zrozumienia w sytuacji autorki.
            Sa rozne swiatopoglady i rozne stopnie tolerancji. Mnie nie razi to,
            ze dziewczyny sa przeciwko aborcji, rowniez jej nie popieram, ale nie
            uwazam, ze powinna byc zakazana. Natomiast razi mnie to, ze krytykowany jest
            sposob zycia dziewczyny, tudziez prowadzenia sie. Przepraszam, zyjemy w 21.
            wieku, dziewczyna sie zabezpieczala tak jak powinna i po prostu miala pecha,
            takze wycieczki w strone jej moralnosci uwazam nie na miejscu, tymbardziej ze
            ponosi tego konsekwencje.
            • anitawalc Re: uups, mialo byc wspolczucia, sorry 14.02.05, 16:27

              i "tym bardziej", za dlugo mieszkam poza Polska sad

              anitawalc napisała:

              > Moim zadniem wcale nie trzeba miec podobnych doswiadczen,
              > aby okazac troche wspulczucia i zrozumienia w sytuacji autorki.
              > Sa rozne swiatopoglady i rozne stopnie tolerancji. Mnie nie razi to,
              > ze dziewczyny sa przeciwko aborcji, rowniez jej nie popieram, ale nie
              > uwazam, ze powinna byc zakazana. Natomiast razi mnie to, ze krytykowany jest
              > sposob zycia dziewczyny, tudziez prowadzenia sie. Przepraszam, zyjemy w 21.
              > wieku, dziewczyna sie zabezpieczala tak jak powinna i po prostu miala pecha,
              > takze wycieczki w strone jej moralnosci uwazam nie na miejscu, tymbardziej ze
              > ponosi tego konsekwencje.
              • zonka3 Re: uups, mialo byc wspolczucia, sorry 14.02.05, 16:48
                uwazam, ze pomoc jej moze wyrazac sie w sklonieniu do przymyslenia decyzji i o
                to glownie chodzi, badz podanie adresow instytucji, ktore sie tym zajmuja(
                patrz poradnictwo psychologiczne, medyczne..etc.)
                nie unikniesz jadowitych komentarzy i nie ma czemu sie dziwic
                ona tez nie powinna, a sadze, ze zatrzymala oko na chwile na tej stronie
                decyzje tak-czy owak podjac musi sama, ale uwazam, ze okazanie wspolczucia i
                zrozumienia dla jej planu dzialania moze oznaczac dla niej dokladnie afirmacje
                jej postawy, ona musi miec swiadomosc, ze nikt i nic nie zwolni ja od
                odpowiedzialnosci za ten czyn, ze sa tez jego skutki na przyszlosc z punktu
                widzenia medycznego i psychicznego, wiele kobiet w tym drastycznym momencie nie
                zastanawia sie nad tym
                a wlasciwie niewiele wiemy o jej sytuacji!? nie sadzisz? a wlasciwie my mamy
                tez prawo do tego, by wyrazac swoje - odmienne sady, czy komus sie to podoba ,
                czy nie
                wiem, ze w kazdym wiekszym miescie jest bezplatne poradnictwo psychologiczne
                dla rodzin ubogich
                jesli stac ja bylo na antykoncepcje, to bedzie tez na porade w tym zakresie.
                jest wiele drog i wiele rozwiazan, a aborcja jest najprostszym, ale czy
                najlepszym dla niej???

                • anitawalc Re: uups, mialo byc wspolczucia, sorry 14.02.05, 17:00
                  Zgadzam sie z Toba w zupelnosci smilezobacz moj post " to nie jest prowokacja"
                  Dziewczyna troche niefortunnie wybrala forum, a temat watku faktycznie budzi
                  wiele emocji.
    • dagu75 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 15:55
      Nie rozumiem czemu napadłyście na nia. Skoro podjęła decyzje, spróbujcie ja
      uszanować, uamturman zadała konkretne pytanie. Przepraszam, ale nie mogłam sie
      powstrzymać.
      zapytaj swojego ginekologa, albo sprawdź w gazecie. podobno sie ogłaszają cos w
      stylu " wszystkie zabiegi" lub "wywoływanie miesiączki".
      A to, ze jestem mama w drugiej ciąży nie przeszkadza mi w zrozumieniu czyjejs
      tragedii i tego, że ktos nie chce dziecka.
      mam nadzieję, że jak przemyslisz wszystko na końcu dojdziesz do wniosku, że
      jest warto.
      daga
      • anusia_22 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 16:20
        jedno jest pewne, jesli juz sie zdecydujesz, a nikomu nie uda sie Ciebie
        powstrzymac, (choc to brzmi okropnie) zadbaj bys nie wpadla w rece lekarza-
        konowala, ktory zechce na Tobie zarobic.NAMAWIAM CIE JEDNAK PO LUDZKU BARDZO
        GORACO, NIE DECYDUJ SIE NA ABORCJE. NIE ODZALUJESZ TEGO NIGDY!!!!WROCI JAK
        BUMERANG ZA KILKA KILKANASCIE LAT.NIE ROB TEGO!!!
      • dazzle Re: ciaza niechciana 14.02.05, 16:26
        skoro podjęła decyzję, skoro przemyślała to i wie, że chce to zrobić, to
        niechże pogodzi się także z REALIAMI tego, co chce zrobić - tym, że to
        nielegalne, istnieniem podziemia aborcyjnego i reguł, które nim rządzą. A tu
        zdaje się szukała namiarów na ciepły, miły gabinecik, gdzie po wszystkim
        jeszcze dostanie herbatę i zapewnienie, że wszystko się ułoży i będzie dobrze i
        że to był zły sen. Do cholery, więcej odpowiedzialności!
        I niech się nie dziwi, że nas tu uraziła - trzeba było naprawdę szukać gdzie
        indziej.
        A najlepiej jednak zapytać ginekologa, a nie zdawać się na los i łaskę/niełaskę
        jadowitych przyszłych mamuś. Czas płynie, a aborcji, nawet w podziemiu, lekarz
        nie dokona chyba na dobrze rozwiniętym płodzie?

        I nikt na pigułkach nie pisze, że są 100% zabezpieczeniem, prawda?
        Więc skąd to zdziwienie?
        Skoro mamy jej nie oceniać, tylko udzielić pomocy, to ok. Niech jednak nie
        oceniają naszej niechęci do tego wątku te bardziej liberalne, dla których
        aborcja to tylko decyzja kobiety. My mamy prawo do swojego oburzenia czy
        niechęci, tak jak umathurman ma prawo do swojej decyzji.
        • elayne_trakand Re: ciaza niechciana 14.02.05, 16:56
          Nie przesadzacie z tym "trzeba było szukać gdzie indziej" ??
          To forum jest pierwsze na które tutaj trafiłam, bo jest najbardziej widoczne ze
          strony głównej. Myślę, że w podobnej sytuacji jak uma, też bym tutaj trafiła.
          Dziewczyna przeczytała wypowiedzi i przeprosiła te dziewczyny, które ewentualnie
          uraziła.
          Ja nie czuję się w najmniejszym stopniu urażona tym wątkiem, co najwyżej mogę
          jej współczuć. Chętnie bym ją skierowała na odpowiednie forum ale nie znam takiego.
          • atlantis75 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 17:06
            elayne_trakand napisała:
            > Nie przesadzacie z tym "trzeba było szukać gdzie indziej" ??
            >Chętnie bym ją skierowała na odpowiednie forum ale nie znam takiego.

            Co to znaczy "odpowiednie forum" w sytuacji, gdy dziewczyna chce usunąć ciążę?
            Przeciez aborcja jest w naszym kraju karalna, to przestępstwo. Dostaje lekarz,
            dostaje dziewczyna i... koleżanka, która zaprowadziła do lekarza. Zeby była
            jasność - pomijam wartości moralne.
            Pytanie autorki jest nie na miejscu. To tak, gdybym na forum Auto-Moto zadała
            pytanie, gdzie moge znależć dobrego złodzieja.
            • dazzle atlantis75, zonka3 14.02.05, 17:15
              Wreszcie ktoś lapidarnie ujął to, co mi chodzi po głowie od początku wątku.
              Dziękuję.
            • elayne_trakand Re: ciaza niechciana 14.02.05, 17:22
              "Odpowiednie forum" na którym zdobędzie informacje na temat tego co chce zrobić,
              pozna wszelkie ewntualne konsekwencje. Gdzie dowie sie o innych możliwościach,
              innych wyjściach. Gdzie nikogo nie urazi swoim pytaniem.

              Może niejasno sie wyraziłam ale wydaje mi się, że kobiety, które planują
              dziecko, starają sie o nie, mają większe rozeznanie w forach i wybierają
              "odpowiednie" dla siebie.
              Dziewczyna trafiła na pierwsze z brzegu związane tematycznie, bo przecież jest w
              ciaży.
        • elza78 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 17:18
          dazzle, nawet nie masz pojecia jak sie mylisz, i co potrafi robic po godzinach
          pracy lekarz, ktory potem opiekuje sie np czyjas ciaza... znam przypadek kiedy
          to pan doktor "dopomogl" biednej "zagubionej" owieczce (oczywiscie za
          odpowiednia slona oplata) pozbyc sie ponad 25 tygodniowego "problemu", ktory de
          facto, przy opiece medycznej i przy szybkiej reakcji moglby zyc w najlepsze
          na prawde najgorsze przeklenstwa sie cisna na usta kiedy sie slyszy o takim
          lekarzu sk...synu... mam nadzieje ze gnoj kiedys odpowie za to co zrobil...
          ktos taki, to dla mnie nie jest lekarz

          > Czas płynie, a aborcji, nawet w podziemiu, lekarz
          > nie dokona chyba na dobrze rozwiniętym płodzie?
          >
          • dazzle elza78 14.02.05, 17:25
            w takim razie ja nie chcę o tym wiedzieć. naprawdę nie chcę, elza. mnie, starej
            babie, się to w głowie nie mieści. za słaba na to jestem, przepraszam.
            • elza78 Re: elza78 14.02.05, 17:40
              wiesz co, mnie sie tez to w glowie nie miesci i tez nie chce o tym myslec i nie
              rozumiem tego jak mozna w ten sposob postepowac, jak moga istniec na swiecie
              tacy ludzie, ktorzy dopuszczaja sie takich czynow i to lekarze ktorzy powinni
              pomagac, ja nie chcialabym aby taki lekarz dotykal mnie potem swoimi lapskami...
              sorry za ewentualne zle samopoczucie psychiczne, ale najwazniejsze to miec
              swiadomosc tego co wokol sie dzieje.
              a niestety nie zawsze sa to rzeczy piekne i wzniosle...
    • e_rubi Re: ciaza niechciana 14.02.05, 17:10
      mnie tez nie urazila tym watkiem, widac ze jest zagubiona i szuka wszedzie
      to na pewno duzy dramat, jesli nie mozecie i nie chcecie pomoc jej w tym, o co prosi, to dajcie jej spokoj. Nie pytala o rade jaka decyzje podjac. Pewnie, ze forum ciaza i porod to niezbyt fortunne miejsce, ale gdzie ma szukac.
      Mozna ignorowac takie posty prawda?
      Nie nam jest oceniac jej decyzje. To jej zycie i ona poniesie konsekwencje tego, co zrobi. I zawazy to zapewne na calym jej zyciu.
      Ze swojej strony radze, by porozmawiala ze swoim ginekologiem. Nie ryzykuj ogloszenia z gazety - mozesz trafic na jakiegos rzeznika, konsekwecnja takiego zabiegu moze byc bezplodnosc. Wez to pod uwage. Nic wiecej nie moge pomoc.
    • kolowrotek3 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 18:32
      Dziewczyny!!! wlozcie glowe na chwile pod zimny prysznic, co? Nie badzcie stadem przekupek majacych monopol na jedyna sluszna droge zyciowa.
      Do licha , przeciez kazdy ma prawo dokonywac wyboru i postepowac w zgodzie ze soba, nawet jezeli to nie podoba sie innym. Mam na mysli konkretnie aborcje, wiec nie lapcie mnie za slowka i nie piszcie o mordercach, zlodziejach i pedofilach. Przypominam uprzejmie, ze dziewczyna jest w takiej a nie innej sytuacji TU i Teraz i byc moze nie widzi innego wyjscia i ma do tego prawo. Nawet jezeli ja osobiscie nie umiem sie wczuc w jej sytuacje i sposob odczuwania to jestem w stanie zaakceptowac jej wybor. Aborcja jest nielegalna od jakiegos czasu a kiedys byla legalna, wiec sadze ze pewnie za jakis czas znowu zostanie zalegalizowana, to tylko przepisy. Za to podziemie aborcyjne na tym korzysta, bo szanowni i szanowani poloznicy maja niezle zrodelko kasy. I bardzo byscie sie zdziwily wiedzac co po godzinach robia nieskazitelni lekarze prowadzacy wasze ciaze i moja tez. Ale w koncu lekarz nie jest od pogladow tylko od pomagania innym o jakakolwiek pomoc by ktos nie prosil. Co nie znaczy, ze popieram aborcje!!!
      • dazzle Re: ciaza niechciana 14.02.05, 18:41
        no to co to właściwie znaczy - to co napisałaś? po co to napisałaś, skoro nie
        popierasz aborcji?
        • dazzle cd powyższego 14.02.05, 18:43
          i skoro nie znaczy to, że popierasz aborcję, to co popierasz oferując jej
          namiary na lekarza, który aborcji dokona?
          tak z ciekawości pytam.
          nie wydaje mi się, żeby można było być troszkę za a troszkę przeciw. wszystko
          pociąga za sobą określone skutki. ale może się mylę.
          to w takim razie co popierasz?
      • elza78 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 19:48
        wlasnie dlatego, ze tacy lekarze wciaz sa "w obiegu" to jakos malo mnie dziwi
        fakt traktowania jak mieso kobiet rodzacych swoje dzieci w szpitalach przez
        tego typu osoby, ja nie wiem, czemu dziwimy sie w takim razie rutynowym
        nacieciom i niemilej atmosferze na oddzialach, brakowi poszanowania wlasnej
        godnosci... i czemu do cholery skoro to jest w polsce nielegalne nikt nic nie
        robi z takimi lekarzami, nikt tego nie sciga... jak lekarz ktory po godzinach
        nielegalnie zabija dzieci moze z szacunkiem podchodzic do rodzacej kobiety,
        chyba powinno sie cos z tym zrobic, ja nie chcialabym aby poloznik ktory ma
        czyjas krew na rekach jako pierwszy dotykal mojego nowonarodzonego maluszka,
        niezle przywitanie na tym swiecie, przez morderce...
        to takich lekarzy powinno sie scigac
    • kolowrotek3 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 18:43
      i jeszcze cos dodam: tak sie sklada, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, wiec ciekawi mnie ile z was zagorzalych przeciwniczek aborcji i zwolenniczek odpowiedzialnosci za wlasne czyny (i facetow!) krzyczaloby tutaj tak samo glosno bedac w sytuacji tej dziewczyny, ktora szuka pomocy? Bo latwo komus cos tam poradzic i go zelzyc ze taki czy owaki, jak samemu ma sie mezow, chciane ciaze itp. Poza tym nie wiadomo jeszcze co ata dziewczyna zrobi jak pogada z lekarzem albo z rodzicami itd, nic nie jest przesadzone, ona na razie szuka. I jest na pewno w szoku, tez bym byla.
      • dazzle Re: ciaza niechciana 14.02.05, 18:46
        wiadomo, co zrobi, bo już to napisała. ona nie chce z nikim rozmawiać, tylko
        dokonać aborcji i prosi o adres lekarza, który to zrobi.
        nakłania nas do łamania prawa, to fakt nr 1.
        nie pyta o radę, wyrywamy się z nimi same.
        nie mydl sobie oczu, kołowrotek3. nie ujmuj wagi i odpowiedzialności. to jak
        dawanie cukrzykowi tortu z nadzieją, ze jednak nie zje, bo pójdzie po rozum do
        głowy.
        no way.

        jak jej dasz namiary - to w obliczu prawa jesteś współwinna.
        face the facts.
      • kolowrotek3 Re: ciaza niechciana 14.02.05, 18:54
        dazzle sorry ale ty chyba glupia musisz byc. Ja popieram wolnosc pogladow i swiatopogladu i tolerancje dla wyborow innych. Uwazam ze aborcja jest zlem owsze, ale dla niektorych osob czasem jest to mniejsze zlo. Poza tym danie namiarow jeszcze nie oznacza, ze aborcja dojdzie do skutku, prawda? Moge dac namiar na kogos kto niekoniecznie bedzie chcial zarobic ale rowniez przedstawi za i przeciw i moze zmieni to nastawienie umy do calego dramatu, jakim dla niej jest ciaza. Za to szczegolnie nie popieram fanatyzmu jakiegokolwiek, bo wyklucza myslenie. Ale moze jestem zboczona zawodowo po prostu?
        • dazzle Re: ciaza niechciana 14.02.05, 18:58
          rozumiem, że w duchu tolerancji dla inności moich poglądów nazywasz mnie głupią
          i "może zboczoną zawodowo".

          wybacz, ale dyskusja z Tobą spełza poniżej mojego zboczonego poziomu

          • dazzle pardon, nie doczytałam 14.02.05, 19:01
            ale już i tak mi się nie chce
            • kolowrotek3 Re: pardon, nie doczytałam 14.02.05, 19:08
              To ja jestem zboczona zawodowo anie ty, bo po 1 jestem psychologiem a po 2 logopeda. Jako psycholog widzialam juz niejedna sytuacje bez wyjscia , ktora miala pomyslny final a prawa pewnie nie zlamie, bo dziewczyna sie o te namiar nie upomina. Jako logopeda usuwam...wady mowy i wymowy, ale to inny temat. W kazdym razie wyluzuj, bo laska jeszcze moze zmienic zdanie 100 razy, teraz jest w szoku i trudno mi sie dziwic. Wszystko w tym temacie.
    • yola13 Re: ciaza niechciana 15.02.05, 11:39
      Szkoda,że ciążą nie można się zamienić z kimś kto by bardzo chciałsad
    • a-cha Re: ciaza niechciana 15.02.05, 12:32
      Wpadlam tak jak Ty, rowno 10 lat temu - dziś jestem szczesliwa mezatka z 10-
      letnim stazem i dwojka dzieci. Meza znalam 3 miesiace. Zaryzykowalam - wyszlo.
      Porozmawiaj z rodzicami, moze latwiej z jakas ciotka chyba warto przed
      podjeciem drastycznej decyzji.
      • amelia42 Re: ciaza niechciana 15.02.05, 13:53
        smutne jest to co piszeszsad( ale rozumiem bo miałam kiedyś podobne zdanie do
        Twojego. Teraz sama jestem w ciąży i nie usunęłabym dziecka za nic na świecie.
        Kiedy parę lat temu moja przyjaciółka będąc w ciąży zdecydowała, że nie chce
        urodzić tego dziecka, nie widziałam w tym nic złego, teraz widzę jak cierpi i
        jak przez te wszystkie lata męczy ją ta myśl chociaż o tym nie mówi, widzę jak
        bardzo ją to zmieniło. I wiem że teraz ma na ten temat zupełnie inne zdanie niż
        kiedyś.
        Jestem w ciąży nieplanowanej i wiadomość o niej była dla mnie prawdziwym
        szokiem. Byłam zupełnie rozbita, nie wiedziałam co robić.Teraz czekam z
        niecierpliwością na mojego dzidziusia mimo, że zostało mi jeszcze trochę czasuwink
        I co najzabawniejsze, nie tylko ja na nie czekamsmile) bo czeka też mój partner,
        moja mama i rodzice mojego partnera a nikt nie był przygotowany na taką
        wiadomość, bałam się powiadomić kogokolwiek o tym że spodziewam się dzidzi,
        teraz wszyscy się cieszą i kłócą u kogo maluszek będzie najczęściejsmile) Ja też
        studiuję i nie do końca jeszcze wiem jak sobie poradzę ale jestem już dobrej
        myśli, wierzę że będę bardzo szczęśliwa, szczęśliwsza niż do tej pory.
        Zaakceptuj to, wiem że to trudne ale spróbować warto, na prawdęwink
        • ekaczmarczyk Re: Do UMYTHURMAN 15.02.05, 18:20
          Widzisz i to jest paranoja!!! Nie potępiam Cię bo nie mam prawa, ale nie
          rozumiem tego co się dzieje....... Ja urodziłam martwego synka w 33 tygodniu...
          Upragnionego syna!!!

          I czemu tak jest???
          Pozdrawiam. Ewa.


          (*)(*)(*) światełko dla mojego syna.
          • yola13 Re: Do UMYTHURMAN 17.02.05, 15:07
            Niestety życie jest naprawdę brutalne, bo Ci co bardzo chcą mieć dziecko to nie
            mogą, a Ci co nie chcą to mają bez problemu, i traktują to jak zwykły katar.
            Dlaczego tak musi być?
    • ewa_77 Re: ciaza niechciana 21.02.05, 01:22
      Wszystkie na ciebie oczywiście napadły i na pewno masz wrażenie, że nikt cię
      tutaj nie rozumie. Nie musisz być wcale szczęśliwa jak obecne tutaj przyszłe
      mamusie otoczone troskliwą rodzinką ale sobie pomyśl, że w skali życia
      dzisiejszy strach to jest taka trochę większa bzdura. Zupełnie się nie oglądaj
      na ewentualne oburzenie i szok otoczenia na wieść o twojej wpadce. Jesteś
      dorosła baba i nie daj się zaszczuć. Dziecko ma sens w tym całym miałkim
      bezsensownym świecie, mówię ci.
      • natalya20 Re: ciaza niechciana 21.02.05, 11:59
        nikogo nie powinnismy oceniac, ludzie sa rozni roznie sie odnajduja w danej
        sytuacji, uwazam tylko ze aborcja mimo wszytko powinna byc legalna, co nie
        znaczy ze ja popieram i ze bym sie na nia zdecydowala, na pewno nie teraz przy
        pierwszym dziecku na ktore zreszta czekalam. tylko mysle tez ze zbyt wiele
        kobiet kozytalo by z tego bardzo pochopnie, nie myslac o pozniejszych
        konsekwencjach, mysle ze dziewczyna ktory ma taki dylemat najpierw powinna
        zglosic sie do dobrego psychologa ktory pomoze jej troche sobie wszytko
        poukladac, uswiadomi ja w skutkach. mieszkam w holandii i tutaj nie ma jak
        wiadomo problemu z aborcja jestem raczej za swiadomym maciezynstwem, ale mysle
        tez ze dlatego ze jest tak latwo dostepna zaczeto traktowac to jako zwykla
        codziennosc i zbyt wielu ludzi nie przemysla tego. gdybym drugi raz zaszla w
        ciaze mysle ze bym sie nad tym zastanowila, bo nie planuje drugiego dziecka a
        juz na pewno nie trzeciego tym bardziej ze maz ma juz 2 corki, on zawsze
        jednak uwazal ze o tym przedewszytkim powinna decydowac kobieta, a nie banda
        poslow siedzacych w sejmie, ktorych stac na wiele i nie maja pojeciach o
        problemch szarych ludzi, ja jestem tego samego zdania. dlatego ja doradzam
        zebys najpierw zwrocila sie do psychologa, dobrego specjalisty, bo teraz to
        moze sie wydawac jasne ale pozniej mozesz bardzo tego zalowac i nie poradzic
        sobie z tym. mimo wszytko powodzenia
    • elza78 Re: ciaza niechciana 21.02.05, 15:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20823&w=20243870&a=20689194
      natknelam sie przez przypadek sad
      poszukujac tych filmow o rozwoju dziecka o ktorych pisala pimpek_sadelko
      w zwiazku z powyzszym chyba nie ma sensu podnoszenie tego watku...
      • amelia42 Re: ciaza niechciana 21.02.05, 15:10
        Elza po tym co zobaczyłam w tym linku który podałaś aż słabo mi się zrobiło.
        Jak one jeszcze mogą o tym opowiadać... Czy takie kobiety w ogóle nie mają
        serca? Żadnych uczuć? Mam nadzieję że kiedyś będą tego gorzko żałowaćsad(
        • elza78 Re: ciaza niechciana 21.02.05, 15:15
          wiesz co, nie wolno nam tego oceniac, w tym linku podaja tylko "suche fakty"
          czyli termin zabiegu, bez zadnych komentarzy, jesli wnikniesz w to glebiej, to
          chyba malo jest na tym forum takich kobiet, ktore nie zaluja tej podjetej
          kiedys decyzji sad takze nie oceniajmy ich, bo wielka krzywde na prawde zrobily
          sobie same sad
          • amelia42 Re: ciaza niechciana 21.02.05, 15:27
            Mało takich które żałują? Przed chwilą pierwszy i ostatni raz odwiedziłam to
            forum bo to co tam zobaczyłam po prostu przeszło wszystko! Nie miały żadnych
            skrupułów przed to niech cierpią i być może niektórym się wydaje że jestem w
            tym momencie niesprawiedliwa ale nie zaakceptuję czegoś takiego, nawet nie chcę!
            • pipsztok Re: ciaza niechciana 21.02.05, 15:44
              Zgadzam sie z Toba Amelio- tego po prostu nie da sie zaakceptowac!
              Pozdrawiam
              • elza78 Re: ciaza niechciana 21.02.05, 16:09
                no jest to straszne, ja bym nigdy nie zabila wlasnego dziecka, lecz wydaje mi
                sie ze tez nie jest to tak ze jedynie te kobiety ponosza wine za to co sie
                stalo... gdzie byli ich partnerzy/mezowie/kochankowie, matki ojcowie,
                rodzenstwo, kiedy podejmowaly ta decyzje? moze poprostu w trudnej chwili
                zabraklo wyciagnietej pomocnej dloni??
                wiem ze tez sa takie osoby ktore traktuja aborcje jak spuszczenie wody w kiblu
                i to zalatwia problem ich lekkomyslnego podejscia do seksu, taka postawa
                zasluguje na potepienie, ale wydaje mi sie ze kazdy przypadek jest inny, ja nie
                popieram tego typu rozwiazan, nigdy nie zrobilabym czegos tak okrutnego jak
                zabicie malego czlowieka, ale tez cholera nie chce oceniac, bo wiem jak mozna
                czlowieka zniszczyc i do czego mozna go doprowadzic kiedy w nikim nie ma
                oparcia... jest mi tych kobiet poprostu zal... bo kare za to co zrobily
                ponosza, lub poniosa... nie chce sie w to wglebiac i myslec o tym, bo to
                frustrujace, ze kurde (jak w powyzszym przypadku ktorego dotyczy ten watek) nic
                nie mozesz zrobic zeby uratowac zycie takiego maluszka kiedy zabic go chce jego
                wlasna mama sad
                to podle, wiem, ale Ktos inny to rozsadzi kiedys i Jemu to pozostawmy.
                • umathurman komentarz koncowy, proponuje zakonczyc ten watek 21.02.05, 22:19
                  czytam Wasze posty i nasuwa mi sie jeden wniosek:
                  nie powinnam uprawiac seksu dopoki nie bede gotowa na macierzynstwo

                  to troche chore mi sie wydaje.

                  dziewczyny, bez obrazy, ale Wasza opinia nie jest jedyną sluszna opinia.

                  piszecie, ze moi rodzice maja prawo do wnuczka.
                  a czy ja nie mam prawa do szczesliwego zycia?
                  czy w momencie pechowego zaplodnienia staje sie juz tylko inkubatorem?
                  nie chce dzieci, nie lubie dzieci, nie bylabym z dzieckiem szczesliwa, ani ono
                  nie byloby ze mna szczesliwe;

                  nikogo nie zamordowalam, wiem, ze nie przetlumacze wam, ze 2cm zlepek
                  komorek to tylko zlepek komorek i nic wiecej;
                  wy z kolei nie przekonacie mnie, ze to maly czlowiek, ktoremu 'bije malutkie
                  serduszko, ktore kocha swoja mamusie'...

                  tak, usunelam, nie zaluje, wrecz przeciwnie: czuje ulge.

                  i proponuje skonczyc ten watek, bo niektorym przyszlym mamom sie cisnienie
                  podnosi, jak czytaja moje posty, a to chyba niedobrze denerwowac sie bedac w
                  ciazy

                  pozdrawiam

                  Uma.
                  • amelia42 Re: komentarz koncowy, proponuje zakonczyc ten wa 22.02.05, 07:31
                    A ja Ci proponuję droga Umo żebyś się usunęła raz na zawsze z tego forum i
                    przestała zatruwać nam życie swoimi postami, które są dla mnie obrzydliwe. Ty
                    nienawidzisz dzieci a ja nienawidzę kobiet(?) takich jak Ty!!!!
                    Skoro teraz jesteś taka szczęśliwa to mam nadzieję że kiedyś tego pożałujesz.
                    Życzę Ci właśnie tego.
                  • elza78 Re: komentarz koncowy, proponuje zakonczyc ten wa 22.02.05, 10:25
                    chyba tylko teoria doboru naturalnego jest w stanie wytlumaczyc podobne
                    dzialanie smile
                    spoko, niektorzy ludzie poprosu nie powinni miec dzieci... wiec je zabijaja...
    • nitka9 Re: ciaza niechciana 22.02.05, 12:21
      KOBIETO!!! ja mam 18lat! myslisz że moja ciąża była planowana? oczywiście, że nie! ale nie wyobraża sobie że mogłabym zabic swoje maleństwo!!! poważnie się nad tym zastanów bo będziesz żałować do końca życia. trzeba brać odpowiedzialność za to co się robi. wbrew pozorom jestem cholernie szczęśliwa. w październiku wzięłam ślub, postanowiłam nie przerywać nauki i zamierzam zrobić w tym roku mature. termin porodu miałam na wczoraj(ale malutkiemu za dobrze w brzuszkusmile i nie wyobrażam sobie zycia po zbrodni jakiej ty chcesz dokonać. przemyśl to raz jeszcze..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja