Dodaj do ulubionych

w dwa tygodnie po cc

01.03.05, 12:39
waze 3 kg mniej niz przed ciaza. szew po cieciu goi sie rewelacyjnie,brzuch-
owszem-boli-ale po rozmowie z moim ginem po tygodniu odstawilam leki
przeciwbolowe.staram sie oczywiscie oszczedzac ale roznie to bywawinkmoje
malzenstwo przezywa absolutny rozkwit,maz oszalal na moim punkcie w nowej
roliwink-trzeba tez przyznac ze bardzo pomaga mi przy malej bo np.kapac nie
jestem jeszcze w stanie ze wzgledu na wymuszona pozycje.Ludwika ma ogromny
apetyt,tak ogromny ze nie starcza mi pokarmu i w nocy podajemy jej prosobe-
bezkolkowe i nie uczula.pozatym jest grzeczna, wiec cala rodzina jest niej
zakochana i babcia walczy jak lew zeby tylko z nia zostacwinkniestety,anemie
mam straszna i cienie pod oczami siegajace brody ale pocieszam sie ze to
dopiero dwa tygodnie. nie mam depresji ( ktora po cc rzekomo
jest ,,obowiazkowa"),czuje sie 100% kobieca,nie mam problemów z
zaakaceptowaniem maciezynstwa a po ciazy ani sladu w postaci rozstepów,
zylaków czy innych koszmarków a z porodu same dobre wspomnieniasmile))))

kawusia - mamusia Ludwiki
Obserwuj wątek
    • grochalcia Re: w dwa tygodnie po cc 01.03.05, 12:48
      no to tylko pogratulowac Tobie!!!!! szkoda, ze takich wypowiedzi jest tak
      malo!!!!ja na razie mysle, ze dam rade, ze nie dopadnie mnie depresja, ze zrzuce
      nabyte kilogramy, ale licho wie jak to bedzie. oby tak jak u Ciebie!!!!
      Pozdrawiam serdecznie. Kasia -dzis zaczynam 37 tydzien ciazy a moj rozwiercony
      Szymek daje w kosc!!!
      • qcharzowa Re: w dwa tygodnie po cc 01.03.05, 13:12
        Kawusiu, nie mogę uwierzyć, że to już. Gratulacje! Teraz życzę Ci dużo zdrówka
        i wypoczynku. Niech Córcia rośnie zdrowo! Ja cc będę miała w przyszłą środę,
        zazdroszczę Ci, że Ty masz już to za sobą. Też marzy mi się chwila powrotu ze
        szpitala. Dobrze, że nie straszysz cesarką. Bo ja mam już dreszczyk emocji, jak
        pomyślę jak to będzie.

        trzymajcie się ciepło
        no i do zobaczenia na forum "Niemowlę" smile
    • qcharzowa do Kawusi 01.03.05, 13:18
      aha, no i teraz możesz zrealizować swoje plany poporodowe... solarium, wypad na
      ciuchy, siłownię i aerobik, a za 4 mce podróż w ciepłe kraje. Zyczę spełnienia
      tych planów!!!
    • luxfera1 do qcharzowej 01.03.05, 13:28
      Czytam ze masz miec cc we srode...mnie sie termin zmienil i tez albo 8 albo 9
      marca...w ktorym bedziesz tygodniu i dlaczego cc?
      • luxfera1 DO KAWUSI 01.03.05, 13:30
        BRAWO...tak trzymac ..to balsam na nasze oczekujace oczy i ciala...POWODZENIA!
      • qcharzowa do Luxfery 01.03.05, 13:53
        Luxferko, cc będę miała na Madalińskiego, będzie to 38 tydzień + 4 dni. CC będę
        miała, bo miałam 2,5 roku temu operację na macicy i mogłam teraz wybrać czy
        chcę cc czy naturalnie.

        Rany, ale to już blisko, co? Denerwujesz się? W którym Ty rodzisz szpitalu i
        który tydzień będzie to dla Ciebie? Co zabierasz do szpitala? Pamiętaj o jaśku -
        podobno łatwiej z nim wstać po cc.
        • luxfera1 Do Qcharzowej. 01.03.05, 14:46
          8 marca bedzie dokladnie tyle samo!! 38 +4 Mam lekiego cykorka chociaz jestem
          po 2 naturalnych i ostatniej cc 5,5 roku temu.Najbardziej sie boje o
          malego...bo rana wczesniej czy pozniej sie zagoi i bede znowu smigac.Bede
          rodzic w "nowym" szpitalu w Tarnowie..ciekawostka..wolno miec majtki i to nawet
          bawelniane!!A cc mam z roznych przyczyn...mam chora tarczyce,potezne krwotoki
          przy poprzednich porodach/wywolywane na oksytocynie...koszmar/po 1 przetaczanie
          krwi...przy drugim parcie na niepelne rozwarcie i cerowanie 40
          minutowe ...konizacja szyjki z powodu rozleglej nazerki w marcu tego roku i
          ogolnie slabiutka ta moja szyjka. Poprzednie moje cc to moj paniczny strach o
          dziecko..graniczacy z histeria..byc moze przyczyna byla ta moja chora
          tarczyca...bo i sklonnosci do depresji i leczenie nerwicy lekowej zaliczylam
          nieco wczesniej.Teraz biore leki ,mam wzorcowe wyniki i gdyby nie lezenie 2,5
          miesieczne przez ta moja nieistniejaca szyjke i skurcze to nie wiedzialabym ze
          jestem w ciazy.Jesli wszystko sie ulozy bee miec 4 synow...a miec wielu synow
          to bylo zawsze moje marzenie...takie marzenie o ktorym sie myslalo chetnie ale
          od razu z przeswiadczeniem ze nierealne..a tu taki mumer.A co do "jaska" jesli
          nie zpomne to wezme ..chociaz przy lozku powinny byc drabinki..tylko ze nie
          zawsze mozna je dosiegnacsmile)A imie wybralas?..u mnie na razie Dobromir Rafal
          • qcharzowa Re: Do Luxfery 01.03.05, 15:25
            Luxferko, to Ty twarda babeczka jesteś, trochę przeszłaś w życiu z tego co
            czytam. Dobrze, że obecnie wszystko gra. Rodzisz w Dzień Kobiet - piękny
            prezent dla wspaniałej kobiety. Ja tego dnia mam się zgłosić do szpitala.
            Pomyślę wtedy o Tobie, że pewnie już tulisz Dobromirka. U nas na chwilę obecną
            na 75 % dziewczynka, ale nie potwierdziło się do końca na ostatnim usg, bo się
            Maleństwo skutecznie zasłoniło. Dlatego zostajemy z elementem niespodziankowym.
            Jeśli dziewczynka, to Nikola Natalia, chłopiec Olivier (drugie nie wymyślone
            jeszcze, ale z tym można do chrzcin poczekać).

            Ja samej rany też się nie boję, bo 2,5 roku temu miałam wyłuszczanie mięśniaka
            z macicy i dziś prawie śladu nie ma, a teraz będą mnie cięli po tamtej bliżnie,
            więc się nie martwię. Pamiętam tylko, że ciężko było się podnieść ten pierwszy
            raz, ale wtedy miałam całkowitą narkozę, no i cel pobytu w szpitalu inny -
            teraz czekamy na nasze Pierwsze Słoneczko, więc wiem, że po wszystkim będę
            mogła przytulić Maleństwo. Wtedy ciężko było poprosić, zeby mi dali przytulić
            mięsniaka wink

            jakby co, to pisz jeszcze do mnie, do czwartku do 15stej jestem w pracy, a tym
            samym mam dostęp do forum. Muszę szybko założyć internet w domu (Mąż już szpera
            w ofertach), żeby móc wrócić do forumowiczek i pogadać, pewnie na
            forum "Niemowlę". Ty to już doświadczona mama.

            ściskam
        • kawusia76 Re: do Luxfery 01.03.05, 14:48
          jasiek bardziej przyda sie do podlozenia pod kark.baaardzo przydaja sie
          zelowe,,okularki"-wychlodzone w lodówce swietnie lagodza ból glowy po zzo.a z
          porad praktycznych:wenflon lepiej miec zalozony w ,,slabsza" reke-ja jestem
          leworeczna i wenflon w lewej dloni byl bardzo niewygodny a przez kroplówki
          toczone przez dwie doby reka byla wylaczona z uzytkuwink
          na noc dzidzie lepiej oddac poloznym-zreszta przez pierwsze dwie doby i tak nic
          nie da sie samej zrobic a warto sie wyspac. o tym co warto zabrac do szpitala
          nie mówie-kazdy szpital czy klinika maja inne wymagania.
          i dla uspokojenia- zzo to nic strasznego,nieprzyjemne jest znieczulanie miejsca
          wklucia i pozniej dziwny ucisk podczas wpuszczania leków do cewniczka ale to
          tylko nieprzyjemne.uwierzcie panikarze i histeryczcewink))
          acha,zgodnie z zaleceniami mojej anestezjolog prawie nie spalam noc przed i jak
          sie okazalo faktycznie kobieta zmeczona i senna latwiej poddaje sie anestezji-
          ja przysypialam podczas zabiegu.
          pozdrawiam cieplutko i trzymam kciukiwink

          kawusia
          • luxfera1 do KAWUSI 01.03.05, 15:01
            Wiesz to o nie spaniu przed cc jest ciekawe..tym bardziej ze ja jade od razu na
            stol a nie dzien wczesniej...natomiast co do znieczulenia..mialas
            zewnatrrzoponowe czy podpajeczynowkowe...ja przy poprzednim..pradwopodobnie
            zewnatrzoponowym nie mialam wogole bolu glowy.Jeszcze jedna rzecz...poprzednio
            znieczulenie tak sobie "szlo" od stop w gore i kiedy bylo juz na wysokosci
            klatki piersiwej i myslalam ze mnie udusi..zatrzymalo sie..to bylo bardzo
            niemile..poza tym faktycznie samo wklucie to pikus...najgorzej sie polozyc...i
            potem 1 wstawanie...reszta idzie sama..jak odczuwalas znieczulanie?jak
            porazenie pradem czy takie wlasnie przesuwajace sie?
            • kawusia76 Re: do KAWUSI 01.03.05, 19:54
              ja te| jechalam na stólsmile wiedzialam ze o 8 mam byc w klinice a o 11 na stól( w
              efekcie o 10.30.)znieczulenie mialam zewnatrzoponowe,ale ból gBowy mógl byc
              tak , poprostu z wrazeniawinkpodczas ,,rozchodzena" sie znieczulenia czulam
              najpierw niemily ucisk a pozniej fale ciepla i ,,mrówki".anestezjolog
              uprzedzila mnie ze znieczulenie dojdzie do piersi wiec bylam w miare
              spokojna,pozatym mialam ,,wasy" z tlenem. wstalam dopiero po 2 dobach,podczas
              których dostawalam stale w pompie infuzyjnej srodki znieczulajace i nawet nie
              bylo to takie straszne a po prysznicu,przebraniu sie i malym makijazu poczulam
              sie wprost cudownie.mala rzecz a cieszywink
        • luxfera1 Re: do Luxfery 01.03.05, 14:51
          A co do szpitala? koszula,majtki jednorazowe, biustonosz, szlafrok ,kapcie,
          kosmetyki i dokumenty od razu.Reszte, czyli podpaski ,pampersy, chusteczki
          wkladki laktacyjne dowiezie maz bo musialabym wziasc chyba walizke.na szczescie
          wszystko oprocz pampersow dla dziecka ma szpital i koszule o porodu rowniez.
          • megan05 Re dwa tyg po cc 01.03.05, 16:54
            Czesc dziewczyny gratuluje slicznych dzieciaczkow i zazdroszcze ze niektore z
            was juz po a niektore maja podjeta decyzje co do cc. Ja narazie w 22 tyg i
            decyzja przedemna.7lat temu mialam cc i wspomnienia mam fatalne,jesli chodzi o
            znieczulenie to spoko nie boli w porownaniu z tym co sie dzialo przez kolejne
            24h. Oczywiscie to sprawa indywidualna ale ja bylam cieta od pepka w dol i
            chyba to mnie dobilo bo rana goila sie 5 kolejnych miesiecy!Jesli chodzi o
            dziecko to faktycznie w ten sposob ma komfortowe przyjscie na swiat i gdyby nie
            ono to kiepsko by bylo.A teraz mam podjac decyzje czy cc czy probowac
            naturalnie po takich wspomnieniach chyba bede probowac naturalnie. Pozdrawiam i
            nie stresujcie sie moze to tylko ja mam takie odczucia ...
    • iwka901 Re: w dwa tygodnie po cc 02.03.05, 08:25
      Hej dziewczyny,

      Ja również czuję się identycznie jak kawusia76 i jestem 2 tyg po cc. Co prawda
      do wymrzonej wagi zostało mi jeszcze z 5 kg , ale chudnę ekspresowo- utyłam w
      ciąży 13 kg, po porodzie straciłam tylko 4 , ale w dwa tyg po porodzie kolejne 5
      kg, brzuch już prawie płaski, rozstępów ani śladu. Rana nie boli już od
      tygodnia, śpię sobie na brzuchu z podłożonym "wałkiem" z poduszki ( super na
      brzuch- rada rehabilitantki w szpitalu) rana zagojona, strupki juz odpadają.
      Czuję się rewelacyjnie, mogę wszystko robić w domu i przy dziecku, od początku
      nikt mi nie pomagał i dałam radę bez problemu.

      pozdrawiam WAS!
      • carolline1 Re: w dwa tygodnie po cc 02.03.05, 10:22
        ja po cc jestem 6 miesiecy. porod rowniez wspominam wysmienicie, najgorsze
        tylko pierwsze podniesienie sie z lozka i pierwsze kilka dni bo poprostu
        brzuszek bolal sad ja mialam dodatkowa atrakcje bo rana sie nie chciala goic i w
        sumie dlugo trwalo zanim zrobila sie blizna. wczesniej jeszcze mialam
        odsaczanie rany i takie tam-ale u mnie to bylo do przewidzenia bo zawsze
        wszystkie rany nie chcialy mi sie goic. zycze wam wszystkim powodzenia, ten bol
        po cc jest, ale mija szybko, a jak ma sie malenstwo ze soba to juz o bolu sie
        tak bardzo nie mysli. wazne by miec pomoc w pierwszych dniach bo faktyczznie
        ciezko sie schylac i kapac malenstwo. moj maz byl tak cudowny, ze w nocy
        wstawal do malego, przewijal i mi przynosil do lozka do karmienia. tak wiec
        trzymajcie sie, troche wam zazdrozcze, ze jestescie jeszcze przed bo dla mnie
        to byla najpiekniejsza chwila w zyciu jak wyjeli mi z brzuszka mojego Franka i
        dali go do przytulania. i jak sobi tylko przypomne ten moment to lzy mam w
        oczkach i wciaz nie wierze, ze te 6 miesiecy tak szybko minelo i moj babel juz
        taki duzy smile pozdrawiam!!
        • nupik Re: w dwa tygodnie po cc 02.03.05, 10:31
          kawusia super mamuia, gratulacje. Ja dopiero 21go i doczekac sie nie moge. Nie
          balam sie cc nigdy ale po twoim poscie jest mi jeszcze lepiej.
          nieprawdopodobne ze schudlas tak szybko. A ile przybralas w ciazy?
          napisz jesli massz chwilke. Ale to pewnie trudne z mala Ludwika...
          pozdrawiam, jestes naprawde super ze napisalas i uspokoilas nas przed cc, bo
          ozne kretynswta tu baby wypisuja.
          pozdrawiam
          nupik
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka