martyna122 06.04.05, 16:10 Jestem w 31tc i pani dr podczas badania stwierdziła krótką szyjkę, ale jest ona zamknięta. Czy musze się oszczędzać, czy mogę normalnie funkcjonować? Bardzo proszę o pomoc Dziękuję z góry Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
martyna122 Re: Krótka szyjka... 06.04.05, 16:17 Lekarz powiedziała, że jak zamknięta to jeszcze nic mi nie grozi (porodem przedwczesnym), ale nie zapytałam czy powinnam więcej leżeć czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
komika Re: Krótka szyjka... 06.04.05, 16:26 Myśle ze jeżeli była by konieczność leżenia, to lekarka by powiedziała.Najważniejsze że kanał jest zamknięty!!Funkcjonuj normalnie- jak każda przyszła mama w 31 tygodniu-czyli normalnie- nie dzwigaj, nie przemęczaj sie zbytnio,sprawiaj sobie przyjemności i nie myśl o tej szyjce.Wszystko będzie dobrze.Teraz, chcąc nie chcąc, więcej bedziesz odpoczywała-bo brzuszek będzie coraz większy i szybciej będziesz się męczyła)Myśl pozytywnie-to najważniejsze!!Jeżeli jednak poczujesz ostrzejsze bóle albo zobaczysz czop śluzowy to jak naszybciej jedź do lekarza!Bardzo ci zazdroszczę tego brzuszka- bo sama chciałabym być znowu w ciąży- ale to za jakiś czas))Powodzenia i pozdrawiam serdecznie!!)) Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha79 Re: Krótka szyjka... 06.04.05, 16:41 witam, wczoraj byłam u lekarza i powiedział, że mam skracającą się szyjkę,również jest zamknięta. Jestem w 23tc powiedział mi wyraźnie, że mam się zaopatrzyć w dobrą książkę i jak najwięcej odpoczywać, jedyne na co mi pozwolił to krótkie spacerki i znacznie wolniej niż normalnie. Ale to dotycze mojego przypadku, może lepiej się dowiedz, czy masz się jakoś szczególnie oszczędzać. pozadrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martyna122 Re: Krótka szyjka... 06.04.05, 16:45 Dziękuję bardzo. Widzę, że na tym forum są jeszcze życzliwe osoby Odpowiedz Link Zgłoś
pelka22 Re: Krótka szyjka... 06.04.05, 17:02 Ja miałam od ok 30tc twardniejący brzucho i skracała mi się szyjka. Byłam zagrożona przedwczesnym porodem. Ostatecznie szyjka miała 23mm. Od 32 tc mam założone pessarium na szyjkę, aby dzidziuś nie naciskał na szyjkę. Może zapytaj lekarza czy widzi taką potzrebę. Ja osobiście czuję się lepiej od kiedy mam pessar, bo wiem, że dzidziuś jest bezpieczny. Jestem teraz w 36tc. Napewno mam się oszczędzać, często polegiwać, chodzić tylko na krótkie spacerki, oczywiście nic nie dźwigać. Odpowiedz Link Zgłoś
martyna122 Re: Krótka szyjka... 06.04.05, 17:05 I też miałaś zamkniętą szyjkę? Co to dokładnie jest ten pessar? I w jaki sposób go zakładają? Odpowiedz Link Zgłoś
aniusia_u Re: Krótka szyjka... 06.04.05, 17:12 to zależy od tego jak szybko sie skraca szyjka. Mi przez 2tygodnie skróciła się o 5mm i mierzy25mm. ja mam leżeć bezwzględnie biore fenoterol lekarz straszy mnie przedwczesnym porodem ale nie zaproponował mi takiego rozwiązania o jakim pisze koleżanka- ja nie zapytałam bo nie wiedziałąm o takiej możliwości. Kontrole mam za 2tygodnie.szyjke również mam zamknięta i przy badaniu wydaje sie długa Mysle że gdyby było ryzyko wcześniejszego porodu lekarz powiedziałby o tym i zastosował leczenie. A jaką długość miałaś na początku ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
martyna122 Re: Krótka szyjka... 06.04.05, 17:14 Na początku około 35mm i wtedy komentarz był, że długa. Teraz po zwykłym badaniu ginek. pani stwierdziła, że jest krótka. Ile dokładnie z niej zostało to nie wiem. Mam wrażenie, że babeczka nie chciała mnie za bardzo straszyć i dlatego nic więcej nie mówiła. Odpowiedz Link Zgłoś
taissa1 Re: Krótka szyjka... 06.04.05, 17:28 Lekarz stwierdził u mnie krótką szyjkę już w 5 miesiacu ciąży.Zalecił odpoczynek,dużo leżenia.Stwierdził,że jeśli nie będę się oszczędzała to urodzę przed terminem.Gina posłuchałam,urodziłam 10 dni po terminie. Pozdrawiam,taissa Odpowiedz Link Zgłoś
magdusinek Re: Krótka szyjka... 06.04.05, 17:40 Hej, mnie zalozyli pessar w 24 tc bo szyjka sie skracala i zaczynalo sie rozwarcie. Lezalam plackiem do 37 tc, po zdjeciu krazka mialam urodzic szybko (max. 2 tyg) i do dzis jestem w ciazy (8 dni po terminie). Ja bym Ci razdzila dosc oszczedny tryb zycia, gdyz skracajaca szyjka moze sie zaczac szybko rozwierac, a gdy bedziesz sie oszczedzac jest duza szansa, ze donosisz ciaze bez krazka czy podszycia. Moja gin na poczatku mowila, ze wazne jest aby wolno chodzic (zanim sie zrobilo rozwarcie), a jak siedzisz to staraj sie miec nogi na podwyzszeniu (np. na drugim krzesle) tak soebie jeszcze mysle, ze skoro lekarz Ci nie powiedzial, ze masz lezec plackiem to mozesz funkcjonowac normalnie (tylko wolniej i ostrozniej) bo gdyby byla potrzeba lezenie pewnie by Ci dal zwolnienie. Ktos juz wspomnial o wizytach co 2 tyg, najlepiej skracajaca szyjke miec po kontrola i jezdzic na te wizyty dwa razy w miesiacu. Dodatkowo mozesz poprosic o USG dopochwowe, ono najlepiej pokazuje dlugosc szyjki, rozwarcie i ewentualna niewydolnosc, badanie manualne (ze tak powiem )jest tylko szacunkowe. Zycze powodzenia i nie stresuj sie wszystko bedzie dobrze!!! Ja mialam nie donosic a jestem po terminie (szyjka byla bardzo krotka i otwarta) pozdrawiam magdalena i Daniel (41tc oraz 1 dzien) Odpowiedz Link Zgłoś
cruk Re: Krótka szyjka... 06.04.05, 17:54 tez jestem w 31 tyg. Tez mam szyjke obciazona "ryzykiem" ale zamknieta. 4 tyg. temu szyjka miala 35 mm i w sumie odkad byla mierzona miala taka dlugosc, ale poniewaz nie do konca sie to podobalo mojej gin, zalecila mi kontrole co 2 tyg. 2 tyg. temu stwierdzila na USG ze szyjka ma 27,5mm - zalecila Fenoterol+Isoptin, magnefar b6 4xdziennie, no-spe 3x dziennie i jesli brzuszek bedzie pobolewal - scopolan w czopkach 1x. Mialam tez bezwglednie lezec. szyjka byla zamknieta, ale maly uzlozony glowkowo, mocno naciskal na szyjke i dno macicy (jest ryzyko ze szyjka moze sie zaczac przez to rozwierac, a grawitacja temu raczej pomaga niz zapobiega). po 2 tyg. znow mialam kontrole, okazalo sie ze jest lepiej, Maly tak nie naciska, brzuszek miekszy, ale mam nadal lezec i wciaz brac leki. Mialam znow USG wyszlo na to, ze szyjka ma 31mm, ale lezenie nadal bezwgledne, zadnego latania, szkoly rodzenia etc. bo kluczowe dla nas sa najblizsze tygodnie. A gin nie chce mnie ani wysylac niepotrzebnie do szpitala ani szprycowac dodatkowymi srodkami, ani "dzialac zewnetrznie" - jak sie wyrazila. Leze dzielnie, brzuchol miekki, czuje sie super, fenoterol mi specjalnie nie dokucza i jestem dobrej mysli Oblozylam sie ksiazkami. Coz.. no nie wychodze od 4 tyg., przemieszczam sie po mieszkaniu jedynie, ale b. umiarkowanie, unikam noszenia, podnoszenia czegokolwiek, krzatania sie, sprzatania etc. Staram sie tez nie siedziec, a glownie lezec - poducha pod miednica, nogi na oparciu kanapy. I..tyle.. Brzmi jak recepta na "ksiezna Wschodu", czuje sie niezrecznie nawet z tym faktem zalegiwania - ale co robic. Wychodze tylko do lekarza czy na badania - trudno, dobro Maluszka najwazniejsze Wczesniej mialam dosc stresujaca sytuacje w pracy i duzo latania - brzuszek parokrotnie dawal o sobie znac - uczuciem ciezkosci, twardnieniem, czy kluciami (wiazadla). Jak nie ganialam po schodach, nie zasuwalam rajdowym tempem etc. to byl wyrozumialy, ale dlugotrwale siedzenie przed kompem tez powodowalo pobolewanie. Wiec jestem na zwolnieniu lekarskim. Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: Krótka szyjka... 06.04.05, 18:02 Co lekarz to opinia. Ja do 20tc miałam szyjkę 4,2cm potem skróciła się do 3cm. Byłam u 2 lekarzy - stwierdzili, że to bezpieczna długoścc a szyjka jest twarda i zamknięta. Na kontolę chodzę co 2 tygodnie - sama pytałam czy mam leżec nikt nie widział potrzeby po miesiącu normalnego funkcjonowania miałam znów mierzoną szyjkę i wyszło 3,4cm. Nadal mam funkcjonowac normalnie (oczywiście bez wysiłku, podnoszenia itp.) ale do szkoły rodzenia wg. lekarzy mogę chodzic. Nadal się martwię i zyję od kontroli do kontroli, staram się życ oszczędnie ale czasem wydaje mi się, że lekarze zbyt pochopnie decydują o położeniu nas do łóżek. Słyszałam, że 2 cm to już jest powód do działania - leki+ szew okężny. Znam wiele mam, które z szyjką nawet krótszą niż 3cm normalnie funkcjonowały i nic się nie stało. Ale to tylko moja opinia. Odpowiedz Link Zgłoś