Dodaj do ulubionych

zaczynam jesc, albo raczej ZREC

25.04.05, 14:36
rano jogurt i pierwszy raz od polowy stycznia KAWA z mlekiem.
z godzine pozniej kanapka i jablko.
przed chwila garsc truskawek i 3 gotowane skrzydelka a na deser francuski
maslany rogalik. hmmmmmmmmmmmm bede sloniem
chyba.
Obserwuj wątek
    • zombi_25 Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 14:39
      Jak dla mnie to to są raczej małe ilości jedzenia. Zastanawiam się co jadłaś
      wcześniej?! Z tych rzeczy które wymieniłaś to jedynie rogalik mógł mieć więcej
      niz 200 kalorii. Na wygląd słonia raczej nie masz szanssmile
      Pozdrawiam!
      • pimpek_sadelko Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 14:42
        wczesniej? jadlam tylko jak maz mi palcem grozil. jedzenie to byla meka! gdyby
        nie bob i fasola szparagowa, pomidorki to bym padla smiercia glodowa ( bez
        zadnego uczucia glodu, nchyba tylko raz bylam naprawde glodna).
        wiesz... dopiero jest po 14, zaraz bedzie obiad )( mloda kapustka), mam w
        zapasie paczka do herbaty na desrsmile))))) a na kolacje moje codziennie zarcie:
        fasola szparagowabig_grin
    • dwa_kotki Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 14:41
      heh ja mialam wczoraj hardcore smile rano 3 kajzerki -kanapki z warzywami potem
      kolo poludnia polowa tabliczki czekolady milki tej strzelajacej smile na objad
      maz zabral mnie ( bez sprzeciwu ) do pizzy hut gdzie pochlonelam ponad polowe
      pizzy hot pepperoni na ciescie ... tym z serem w rogach smile)) a kolacja to byla
      sama rozkosz 2 banany mandarynki i druga polowa czekolady smile)) moja córeczka
      (25 tc) dala mi rano popalic wiec dzis tylko jogurciki i sucharki
    • saskiaplus1 Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 15:16
      Hmm, to ja mogę powiedzieć - co wy tam wiecie o jedzeniu...wink Jestem prawdziwym
      pożeraczem wszystkiego, ale na szczęście wagi przybywa mi w przepisowym tempie.
      A oto przykładowy niedzielny jadłospis:
      1. śniadanie: jajecznica z dwóch jajek na skwarkach, dwie kromki chleba z
      serem, wędliną i ogórkiem, jedna kromka z dżemem, jabłko, herbata owocowa,
      2. drugie śniadanie: pół banana, pół tabliczki czekolady,
      3. trzecie śniadanie: szklanka soku pomarańczowego, jabłko, drugie pół
      czekolady,
      4. obiad: talerz barszczu czerwonego, solidna porcja ziemniaków, pomidor z
      ziołami, żeberka w sosie, kisiel z bitą śmietaną, kompot,
      5. podwieczorek: filiżanka słabej kawy z mlekiem, dziesięć czekoladek z
      bombonierki, dwa kruche ciastka,
      6. drugi podwieczorek: jabłko, herbata, kawałek babki piaskowej
      7. kolacja: dwie kromki chleba z masłem i ogórkiem, jabłko.
      W dzień powszedni jest podobnie, tylko proporcje zmieniają się na korzyść
      kanapekwink)
      • pimpek_sadelko Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 15:24
        a jak figure mialas przed ciaza? bo ja ani gruba ani chuda. taka srednia z tym,
        ze zawsze przydaloby sie 2/3 kg zwalicsmile
        • saskiaplus1 Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 15:48
          Taka normalna byłam - 170cm/60kg. Mój mąż twierdzi, że strasznie chuda, ale on
          ma na ten temat inne pojęciewink. Tak czy inaczej od studiów trzymałam linię bez
          wysiłku i bardzo byłam ze swojej figury zadowolona. Teraz w 27 tygodniu mam
          jakieś 70 kg ale tłuszczu mi nie przybyło zanadto (lekki zapas w biodrach i
          udach, tyle co normalnie na zimę), tyle że masę mam solidną. Już mnie stopy
          bolą.
          • pimpek_sadelko Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 15:50
            aaaaaaa to juz wiemsmile
            ]moj gin mowi, ze panie "chude" przed ciaza, wiecej przybieraja w ciazy (
            najczesciej, zadna regula), ale po ciazy rownie szybko gubia te kilogramy!smile
            • saskiaplus1 Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 15:52
              Chuda nigdy nie byłam (tak sobie myślałam, bo chudość to żaden mój ideałsmile, ale
              mam nadzieję, że masz rację i szybko zgubię to, co nabrałam. Tyle, że to chyba
              w niewielkim stopniu tłuszcz. Co mi tyle waży? Młody jeszcze mały, może płynów
              mi tyle przybyło? Nie zdziwiłoby mnie to, anemik ciążowy jestem, pewnie krew mi
              się rozcieńczyławink)
              • pimpek_sadelko Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 15:56
                masz moze ksiazke w oczekiwaniu na dziecko? jesli nie to moge Ci szybko
                przepisac co z ciebie zejdzie tuz po porodziesmile
                naprawde kilka ladnych kgsmile
                glupie lozysko prawie kilogram wazy!big_grin
                masz dwa litry wiecej krwi czy samego osocza! itd, napisac dalej?smile
                • dazzle NAPISAĆ!!!!!! n/t 25.04.05, 15:58
                • saskiaplus1 Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 15:59
                  Nie mam, więc jak będziesz miała chwilę, to napisz o tych kgsmile dzięki
              • dazzle Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 15:57
                dziewczyny, ja nie wiedziałam, czemu zaczęłam tak jeść, jak jadłam (teraz
                trochę wyluzowałam...) - w ciągu miesiąca przybyło mi 3,5 kg... Ale jak
                zrobiłam usg to już wiem. Księżniczka perska otóż, która przypadkiem tylko
                urodzi się jako moja CÓRECZKA na pierwszym usg połówkowym ważyła ok. 600 g, na
                drugim (konsultacje)- 4 dni później ważyła już 720 g... I podobno może teraz
                tak rosnąć.

                Więc luzik. Panienka się szykuje na małego ciężarowca, mamusia musi jeść. W

                Wiecie, odkąd ją sobie zobaczyłam tak dokładnie, to nie mogę się jej
                doczekać... Wzrusza mnie każdy jej ruch, każde kopnięcie. Strasznie długo trwa
                ta ciąża... Ale niech sobie moja lwiczka tam siedzi do przepisowego końca!

                Ściskam Was.

                dazzle

                PS. A na obiad było 1,5 porcji carbonary i brokuły na parze...
                • pimpek_sadelko dazzle!:) 25.04.05, 15:58
                  gratuloje corci!smile
                  jeju, lawteij ubrac dziewczynke, sa ladniejsze ciuszki niz dla chlopcow!smile))))
                  i naprawde spora jestsmile
                • pimpek_sadelko \ok ile zwalimy tuz po pordzie:) 25.04.05, 15:59

                  • pimpek_sadelko za wczesnie wcisnelam enter:) 25.04.05, 16:04
                    chwilka musze o znalesc.
                  • pimpek_sadelko Re: \ok ile zwalimy tuz po pordzie:) 25.04.05, 16:10
                    wartosci przyblizone:
                    dziecko:3.5 kg
                    lozysko 0.7 kg
                    plyn owodniowy 0.9 kg
                    powiekszenie macicy 1.0 kg
                    gruczoly piersiowe 0.5 kg
                    objetosc krwi matki 2.0 kg
                    plyny komorkowe 2.0 kg
                    tkanka tluszczowa 3.5 kg
                    razem 13.5 kg
                    to sa nasze dodatkowe kilogramy w ciazy.
                    wiem, ze tkanki tluszczowej nie zwali sie z dnia na dzien ale reszte owszemsmile
          • monia725 Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 16:06
            Pimpek Sadelko wg mnie jesz niezwykle zdrowo i rozsadnie, tylko pozazdroscic.
            Ja jem zdecydowanie wiecej i to "bez glowy", wczoraj mialam napad glodu i non
            stop mi sie buzia ruszala. Do tej pory przytylam nie duzo (+6-7 kg w 30 tc),
            ale jesli bede trzymac wczorajsza tendencje jedzenia, to moja waga znacznie
            wzrosnie crying(
            Narobilas mi straszna ochote na mloda kapustke, ale niestety moge sobie jej
            dzisiaj zrobic, bo nie chce targac dodatkowo kapusty ze sklepu, bo mam juz inne
            zakupy w planach i musze odpowiednio dawkowac sobie wage siat crying
            • murken Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 16:12
              A ja pochłaniam wszelkiego rodzaju galarety i galaretki.Najlepsza Jutrzenki
              wiśniowa! Na wadze + 6 do przodu a tu dopiero półmetek.
              • pimpek_sadelko Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 16:13
                murken napisała:

                > A ja pochłaniam wszelkiego rodzaju galarety i galaretki.Najlepsza Jutrzenki
                > wiśniowa! Na wadze + 6 do przodu a tu dopiero półmetek.
                galaretki tez kupuje a na dodatek sama robilam juz dwa razy nozkibig_grin
                • monja76 Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 16:21
                  Niestety to dopada wiekszośc z nas. Ja od pewnego czasu myslę ciągle o
                  jedzeniu, bez przerwy cos podjadam. Czasami nawet to co nie powinnam:
                  czekoladki, cukiereczki, pączusie...Czuje się jak "smoczyca" przytyłam 10kg i
                  chyba ciągle rosnę, mam nadzieję że moja córcia nie wystraszy się
                  mamusi.Hihihi. Zobaczymy się już niedługo bo ok.07.06 i jak będę tylko w stanie
                  muszę szybko zgubic to co "zmagazynowałam"...Całuski dla Waszych maluszków
                • murken Re:Galaretka ... mniam,mniam 25.04.05, 16:48
                  Któregoś razu nie miałam żadnej galaretki w zapasie,a była już późna pora,więc
                  wygrzebałam z szafki taką w proszku,zalałam gorącą wodą i wypiłam zanim
                  ostygła, nie czekając aż stężeje!!!
    • aniarad1 Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 16:24
      smile Musiałam dzisiaj po pracy koniecznie kupić puszkę brzoskiwiń, całej nie
      pochłonęłam. Parę razy bowiem po zjedzeniu np. 0,5 kg winogron musiałam
      odchorować. Ale u mnie II trymestr to napady głodu, np. na pizzę smile Mój mąż się
      wtedy musi sprężać, żebym nie pochłonęła jej sama, i mówi tylko "musiałaś być
      bardzo głodna...smile"
      Ale tak serio, to chyba lepiej często a po trochu. Staram się nie ulegać
      szaleństwu. Co za dużo to nie zdrowo.
      Narazie przybył mi kilogram, jest to 15 tc, więc dopiero teraz zacznę zamieniać
      się w balon.
      Ania
    • aniarad1 Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 16:26
      ja ostatnio zrzucałam chyba ponad pół roku. MYślę, że to nie tak długo smile
      Ania
      • naturella Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 17:15
        A ja niestety mam strasznego smaka na wszelkie neizdrowe rzeczy. Frytki, żarcie
        z McDonald'sa, Coca-Cola. Opanowuje się, ale McRoyala to już z 4 razy w ciązy
        jadłam, frytki podobnie... Dzisiaj na obiadek będą placki ziemniaczane własnej
        produkcji, już czuję, jak mi ślina kapie na klawiaturę... Jestem non-stop
        strasznie głodna. usiłuję się ratować rodzynkami, Kubusiem marchwiowym,
        jabłkami, ale to nic nie daje. Wtryniam więc prędzej czy później kanapkę z
        szynką i majonezem i okropną, tuczącą sałatkę. Na szczęście przytyłam nieco
        ponad kilogram do tego czasu (10 tydzień), więc nie jest tak źle. Tyle, że już
        przed ciążą miałam jakieś 5 kg za dużosad
    • mama75 JESC !!! 25.04.05, 17:43
      Ja Was zamorduje wink

      U mnie zbliza sie poludnie i zaczynam czuc "pociag" do lodowy, a tutaj czytam o
      mlodej kapustce (u nas jeszcze nie ma sad ), truskaweczkach (tez sa tylko
      sprowadzane), galaretce i innych smakolykach.... Ludzie litosci !

      Niestety na obiadek maz dostanie dzisiaj racuszki z jablkami... oj jak mi
      kaczuszka teraz zapachnialo.

      Cos czuje, ze kolacje spedzimy w Pizza Hut i z super-supreme w najwiekszej
      wersji u boku wink
    • govanka Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 18:14
      Kurczę, ale wam zazdroszczę!!!
      Ja jeszcze do niedawna miałam wilczy apetyt i pochłaniałam wszystko, co
      podeszło mi pod ręce... w pracy jadłam trzy, albo cztery drugie śniadania, bo
      jeśli tego nie zrobiłam, to czułam, jakby mi miał za chwile wyskoczyć żołądek
      (a w odczuwaniu głodu jestem raczej zaprawiona i odporna, bo przed ciążą pół
      życia byłam na diecie). Teraz mój apetyt trochę zmalał i zaczynam już jeść, jak
      człowiek (choć w porównaniu z porcjami zjadanymi przed ciążą, czyli w trakcie
      diety, proporcje wyglądaja mniej więcej tak, że wcześniej przez cały tydzień
      zjadałam tyle kalorii, co teraz w jeden dzień ;-( )...
      ... no i w wyniku tego wilczego głodu, a także (jak sie spodziewam) nie
      przyzwyczajenia organizmu do jedzenia tłuszczów zwierzęcych, cukru, białego
      pieczywa, ziemniaków itp, a także ulegania zachciankom typu czekoladka, lody,
      hamburger, frytki (!!!) w drugim miesiącu ciąży przytyłam 5kg (!!!), a w
      trzecim półtora (!!!). Teraz zaczynam czwarty miesiąc (13 tc) i mam nadzieję,
      że juz nie przytyję ani grama ponad to, co niezbędne (obiecałam sobie znów sie
      zdrowo odżywiać), ale ten bonus, który złapałam do tej pory już niestety
      pozostanie... Boże, jeszcze przez najbliższy rok nie będę mogła na siebie
      patrzeć (jeżeli, oczywiście, będę karmić piersią)!!! ale mówię sobie, że
      najważniejsze, aby przez te miesiące, które zostały do końca ciąży mieć głowe
      na karku i nie obychać się byle czym... no i nie zamartwiać sie tym, co do tej
      pory nadprogramowo usadowiło się w okolicach bioder, ud i podbródka, bo stres
      może zaszkodzić dzidzi smile.
      Trzymajcie za mnie kciuki, abym nie ulegała moim zachciankom.

      Pozdrawiam gorąco
      K. i fasolka
    • govanka Re: zaczynam jesc, albo raczej ZREC 25.04.05, 18:18
      P.S. Zazdroszczę wam nie dlatego, że macie dobry (może nawet trochę za dobry)
      apetyt wink (na to akurat nie narzekam) , ale tego, że tak mało przytyłyście!

      Jeszcze raz pozdrawiam
      K.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka