damelia
05.05.05, 20:53
No niestety!
Wiele tu czytam historyjek o skandalicznym traktowaniu przez lekarzy itp.
dodam więc jeszcze jedną...
Moja osobista koleżanka, będąc w ciąży z blizniętami, trafiła do szpitala w 8
miesiącu! leżała 2 tygodnie, które były horrorem!
Pielęgniarki były wredne niesamowicie!
Jedna z nich miała chyba zły dzień, rano wpadła jak burza żeby zmierzyć
ciśnienie...
Bardzo jej przeszkadzały klapki mej koleżanki, które nieco z pod łóżka
wystawały..."nie ma Pani gdzie tych kapci ustawiać!? tylko w przejściu!?
zabić się można!"( i zamaszystym ruchem wkopnęła klapki pod łóżko).
Koleżanka moja chcąc iść do łazienki, niestety nie była w stanie nachylić
się z wielkim brzuchem pod łóżko, więć wezwała pielęgniarkę i poprosiła o
sięgnięcie klapek...
A ta ją zbluzgała wręcz,że ona nie jest sprzątaczką a ona nie jest
umierająca , tylko ciężarna!
i co? dziewczyna się tak zdenerwowała,że urodziła tego samego dnia - a miała
się starać utrzymać jeszcze ciążę ok 2 tyg.!!!
Całe szczęście na drugi dzień opowiedziała wszystko mężowi a ten stanął na
wysokości zadania i poszedł na skargę do ordynatora!
Finał taki,że owa Pani straciła pracę( podobno nie był to jej"pierwszy
numer")
Może dzisiaj jest sprzątaczką...?