Dodaj do ulubionych

paniczny strach (zespół Downa)

09.05.05, 08:30
Boże dziewczyny już nie wiem co ze sobą zrobić.
mam 29 lati zaczeliśmy z mężem starania o pierworodnego.
Naczytalam się prasy i mam jakąś ogromną fobię.
panicznie boję się o to ze urodzi się nam dziecko upośledzone.
Nie wiem jak z tym walczyć. cały czas to za mną chodzi.
nie myślę o niczym innym tylko o tym.
mama mówi że jak bedę tak gadac to sama sobie wywróżę i żebym przestala bo
nie ma podstaw żeby tak myśleć. nikt w naszej ani męża rodzinie nie był
upośledzony (to chyba plus)
co mam ze sobą zrobić i jak przestac.
jestem przerażona.
Obserwuj wątek
    • kamea78 Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 08:37
      Po prostu tego nie czytaj, spróbuj zająć się czymś innym - wiem, łatwo pisać.
      Nie pocieszę Cię, bo upośledzenie moze wystąpić w każdej rodzinie. Ja też
      miałam wizje na początku ciąży (skończyłam pedagogikę, gdzie nacisk na treści
      związane z zaburzeniami rozwojowymi był ogromny). Ale jestem dobrej myśli,
      czego i Tobie i dzidzi życzę.

      lilypie.com/days/050803/4/25/0/+1
    • kliklik Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 09:26
      Witam!
      Znam to uczucie. Ja ma 30 lat i jestem pierwszy raz w ciąży. Nie wiem dlaczego
      mam taką fobię, ale w sumie jak się zastanowię to mam wiele fobii. Myślmy
      pozytywnie smile Pozdrawiam
      • m_oleczek Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 09:45
        Bez obrazy dziewczyny, ale gdyby nawet dziecko urodziło się chore, to co ?Nie
        będziecie je kochać, oddacie ,zostawicie w szpitalu? Wiadomo,że każda matka
        chce mieć zdrowe dziecko i to czy takie sie urodzi nie zawsze zależy od niej
        ani od tego,czy ma zdrową rodzinę!Trzeba być dobrej myśli i nie zadreczać się
        bezpodstawnie. Gdyby kazda z nas tak myślała dzieci by się w ogóle nie rodziły.
        Życzę więcej optymizmu i akceptacji!
    • iwonabw Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 09:42
      Jak chcesz byc pewna że urodzisz dziecko bez ZD to zrób sobie amniopunkcję, ale
      najlepiej jakbyś zaczęła myśleć o czymś innym, pozytywnie. Ja też się bałam,
      ale po przeczytaniu wszelkich informacji w necie doszłam do wniosku, że ZD to
      nic strasznego i wierz mi sa gorsze choroby i wady. Tak więc nie czytaj, nie
      szukaj informacji, bo to do niczego nie prowadzi.
      • polka3 Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 22:10
        Omnipunkcja nie jest konieczna. W dziesitaym tygodniu zrób test papp-a,to
        badanie krwi i USG,sprawdza przeziornosc karkowa i badanie noska- ponad 90
        procent wiarygodnosci-bardzo uspokaja.
        • anetapn kość nosowa 10.05.05, 10:14
          O Boże, ale mnie wystraszyłaś! Co to znaczy "badanie noska"? Bada się jego
          długość czy co...? Ja jak byłam na USG w 13tc to lekarka mi powiedziała, żeby
          przy następnym USG zwrócić uwagę na kość nosową... A ja nie miałam pojęcia, że
          to może chodzić o zespół Downa! To znaczy jaka ta kość ma być?? Niedawno miałam
          znowu USG i powiedziałam lekarzowi, żeby zwrócił uwagę na tą kość (choć nie
          wiedziałam o co chodzi) ale on to zignorował!
          Jak wiesz coś więcej to napisz, proszę...
    • pimpek_sadelko Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 09:47
      przed pierwsza ciaza tez sie balam wad u dziecka. to chyba normalne, wazne,
      zeby jakos nad tym strachem zapanowac. na szczescie nie trzeba cala ciaze drzec
      w obawie, mamy mozliwosc robienia badan prenatalnych.
      bedzie dobrze.
    • anulka59 Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 09:47
      Masz 29 lat i starasz sie o dziecko o KOGOS KTO daje szczescie zmienia zycie
      wiec dlaczego zakladasz najgorsze?Te choroby genetyczne wystepuja to fakt ale
      tak naprawde nie mamy na to czy wystapia zadnego wplywu.Nie wiem jak tak
      naprawde cie uspokoic ale wierz mi najwazniejsze jest TWOJE POZYTYWNE
      MYSLENIE.Moze moja historia ci pomoze uwierzyc ze bedzie dobrze.Przez 14
      miesiecy leczylam sie bo mam zespol policystycznych jajnikow procz tego zmiany
      czynnosciower w przysadce mozgowej.Nie ukrywam watpilam momentami nie wierzylam
      ze leczenie ma sens bo dostawalam kolejna miesiaczke ale moj maz wraz z moim
      ginem ciagle powtarzali ze nie moge sie poddac.I widzisz final jest taki ze
      jestem na poczatku 13tyg ciazy co 2tyg wizyty u gina i kontrolne USG lezenie i
      leki na podtrzymanie ale jest OK OK OK!!!!!! wiec prosze cie miej nadzieje i
      badz dobrej mysli.Ania i 13tyg brzusio z 5cm KRUSZYNKA
      • pimpek_sadelko Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 09:53
        anulka nie denerwuj sie tak. strach o zdrowie dziecka, o przebieg ciazy i
        porodui jest naprawde calkiem normalny. mysle, ze autorka watku cieszy sie z
        mysli, ze kiedys bedzie mama, ale zanim sie mama zostaje trzeba przejsc pewna
        droge a ta nie zawsze jest latwa. stad te obawy. ja je rozumiem.
    • asiula.b Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 09:50
      Słuchaj, ja Cię doskonale rozumiem. Też się tego bałam. W dodatku mieszkam w
      jakimś takim miejscu gdzie jest pełno ludzi z porażeniem i zespołem Downa i po
      prostu nie mogę o tym nie myśleć, bo ich ciągle widuję.
      Ale cóż zrobić?? Nie mogę z tego powodu rezygnować z dziecka, prawda? Staram
      się myśleć pozytywnie. Rób tak samo smile I nie czytaj tego co Cię denerwuje.
      Pozdrawiam
    • isia_50 Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 09:51
      Wiele z nas się boi i to panicznie, ale to do niczego nie prowadzi. Bałam się
      przy pierwszej ciąży (27 lat), boję się i teraz (32 lata), pewnie będę się
      także bała przy trzeciej ciąży, ale zawsze chcieliśmy mieć co najmniej dwójkę
      dzieci i ten strach nie był w stanie zmusić mnie do rezygnacji z naszych
      pragnień.
      Dodam, że przeszłam praktyki szkolne z dzićmi w szkole specjalnej, przez 8 lat
      pomagałam mamie chłopca z porażeniem mózgowym w rehabilitacji, więc się
      naoglądałam.
      Przez całą ciążę pilot telewizora jest w ręku męża, który jak tylko coś mówią o
      chorych dzieciach zmienia program i powiem Ci, że jest to metoda. Nie czytaj na
      zapas. Spróbuj opanować strach, już w 12 tc możesz zrobić USG genetyczne by
      przynajmniej częściowo się uspokoić. A wszystkich chorób i tak nie wykluczysz.
      Pozdrawiam
      Iza
    • mynia0 Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 11:05
      każda kobieta w ciaży się boi. ja też się bałam, to jest normalne. tyle, ze
      trzeba mieć do tego pewien dystans, nie dać się zwariować, nie czytać i nie
      słuchać wszystkiego. ja tak robiłam i ciaża była dla mnie koszmarem. nie
      popełnajcie takiego błędu, cieszcie sie brzuszkami. pozdrawiam.
      • eps Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 11:15
        wielkie dzięki za otuche!!
        Może uda mi sie to jakoś uspokoić.
        Problem zaczął sie obejrzałam chyba na Discovery program o mutantach (ludziach)
        nigdy więcej takich programów bo można zwariowac.
        Posłucham rad i musze sie trzymać od takiej tematyki z daleka.



        • zitke Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 11:27
          nie czytaj o tym mialam tak samo to chyba jest normalne . Mi do tego lekarz sie
          pomylil i zmierzyl na usg zamiast przeziernosci karku wody polodowe i wyszeld
          negatywny wynik . Bylam zalamana . Poszlam na inne usg i okazalo sie ze
          wszystko jest ok . Ale ze strachu zrobilam badania genetyczne , wyszly ok .
          Staram sie nie myslec o takich rzeczach ale mam tak samo jak ty . Jak widze
          ludzi z takim schorzeniem ogarnia mnie panika . Trzeba sie 3mac jak z daleka od
          tej tematyki ! Pozdrawiam
    • maallinka Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 11:22
      Wiem co czujesz, bo tez taki strach odczuwam... Moze nie tak panicznie bo
      staram sie o tym myslec jak najmniej ale jednak... Ja w tym roku skoncze 31 lat
      wiec tez to za mna chodzi. Najgorsze jest to ze bralam pod uwage trojke dzieci
      (teraz bedzie drugie), ale na trzecie chyba sie nie zdecyduje wlasnie ze
      wzgledu na te obawe - po prostu dreczy mnie to. Pocieszma sie tylko tym ze
      jednak ogromna wiekszosc dzieci rodzi sie zdrowa, wiec staram sie nie myslec o
      tych chorobach bo to i tak nic nie zmieni - bedzie tak jakma byc...
      Zycze wszystkim mamom i ich dzieciom duzo duzo zdrowia i optymizmu!!
    • mamalgosia nie jesteś sama 09.05.05, 11:28
      Myślę, że wiele kobiet boryka się z tym strachem o zdrowie dziecka. Ja na pewnosad
    • matizek1 Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 13:53
      Nawet nie wiesz, jak cie rozumiem. No i wyobraz sobie mam 34 lata i pierwsze
      dziecko!!!! No i w dodatku jestem oligofrenopedagogiem, czyli pracuje z dziecmi
      uposledzonymi umysłowo. Lubie swoja prace ale stan mojej ogromnej wiedzy nie
      ułatwia mi spokojnego przezycia ciazy....
      Staram sie nie myslec co sie moze wydarzyc, bo to nic nie zmieni, tylko utrudni
      mi zycie. Wiec zycze duuuuuuuzo optymizmu( chociaz to trudne), wiary, ze
      wszystko bedzie dobrze( czemu mialoby nie byc, no nie?)
      Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki! Gosia
      • marianka_pod_choinke Re: paniczny strach (zespół Downa) 10.05.05, 21:43
        Ja też jestem po oligofrenopedagogice, mam 34 lata i lęk przed DS, z wiadomym
        względów. Mój gin powiedzial, że to typowe dla ciężarówek po pedagogice
        specjalnejsmile. Zapisałam się już na usg genetyczne i wstępnie na amniopunkcję.


        src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1"
    • bramborek11 Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 14:45
      ja też sie bałam( chociaz nic takiego w rodzinie się nie zdarzyło) i zrobiłam
      sobie test Pappa w 11 tygodniu na min. Downa żeby sie uspokoić
    • amwaw Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 17:39
      Powiem Ci cos ciekawego...Mimo, ze teoretycznie z wiekiem rosnie zagrozenie ZD(
      choc w Twoim przypadku to bez przesady) to w 70% dzieci z ZD rodza kobiety do
      25 rz.
      Chyba kazda przyszla mama przezywa w mniejszym lub wiekszym stopniu takie fobie.
      Po prostu- dziewczyno- pogodz sie z tym, ze na ZD masz nikle szanse smile
      Pozdrawiam
    • zzz12 Re: paniczny strach (zespół Downa) 09.05.05, 21:48
      Nie wiem, jak przestac, ale wedlug mnie nie dojrzalas jeszcze do
      macierzynstwa...Pewnych rzeczy nie da sie przewidziec ( nota bene na zespole
      Downa nie konczy sie lista mozliwych wad u dziecka), jesli az do tego stopnia
      sie boisz, to lepiej w ogole odpuscic sobie starania. To naturalne, ze kazdy
      rodzic marzy o zdrowym, wspanialym dziecku,i oczywiscie kazdemu zycze zdrowego
      potomstwa, ale niestety czasem los decyduje inaczej ( np. po prawidlowej ciazy
      pojawia sie porod z komplikacjami i dziecko rodzi sie uszkodzone), po porodzie
      tez niestety na dziecko czyhaja rozne choroby i wypadki, ktore moga spowodowac
      trwala niepelnosprawnosc. I co wtedy? Oddasz dziecko do domu dziecka, poddasz
      eutanazji czy przyjmiesz z calym dobrodziejstwem inwentarza. A tak juz na
      marginesie, jak czuja sie teraz rodzice dzieci z zespolem Downa czytajacy Twoj
      post, w ktorym dajesz do zrozumienia (moze podswiadomie), ze dzieci z zespolem
      Downa to gorsza kategoria czlowieka sad
      • eps Re: paniczny strach (zespół Downa) 10.05.05, 07:25
        źle mnie zrozumiałaś.
        Przez zespół Downa miałam na myśli wszystkie wady u dziecka.
        Jesli urodziłabym takie czy inne dziecko będę je równie mocno kochać to pewne.
        Chodzi mi tylko o lęk przed czyms takim.
        Nie wydaje mi się, żeby każda kobieta na ziemi mając do wyboru chciała urodzić
        i wychowywać dziecko upośledzone niż zupełnie zdrowe.
        chyba każda z nas wolałaby zdrowe, jednak jesli bedzie chore to nic się nie
        zrobi.
    • aankaa1 Re: paniczny strach (zespół Downa) 10.05.05, 08:11
      Test PAPPa nie uspokaja. To jedynie prawdopodobieństwo i można popełnić wiele
      błędów. Wczoraj robiłam i niby z samego USG jest OK, ale teraz czytam, że
      dziecko powinno być ułożone w przekrju strzałkowym, a nie było, było odwrócone
      tyłem, powinien być podany najwyższy z trzech pomiarów, u mnie zrobiono
      średnią, kość nosowa była ale nie można było zmierzyć bo leżało tyłem. Poza tym
      wyszedł niepokojąco powiększony pecherzyk żóltkowy. Ale na oko podobno jest
      wszystko dobrze. Dostanę za parę dni wyniki, jakieś prawdopodobieństwo a
      niepokój będzie we mnie siedział do końca. Może gdy kobieta jest młoda, bez
      obciążeń wówczas w większości wyjdzie znikome prawdopodobieństwo wystąpienia
      wad i taki test na pewno ma walor uspokajający. Czytam właśnie na stronach
      opisujących test, że nadmierny lęk o wystąpienie wad u diezcka może zwiększać
      takie ryzyko. Przepowiednia samospełniająca. Jakoś do tej pory się trzymałam, ,
      mimo wcześnieszych obaw, nie myślałam, nie bałam się ale od wczoraj nie daję
      rady.Nie powinnam brać niczego na uspokojenie, leżę w domu i jest strasznie.
      Nie wiem, ale myślę, że w sytuacji gdyby coś się złego okazało możemy się
      załamać, bez względu na to czy ktoś dojrzał czy nie do macierzyństwa. Nie wiem
      co Ci radzić, jedynym sposobem jest unikanie wszelkich złych myśli, zajęcia na
      tyle absorbujące, że nie pozwolą się zadręczać. Powodzenia
      • pimpek_sadelko Re: paniczny strach (zespół Downa) 10.05.05, 10:22
        aankaa1 napisała:

        > Test PAPPa nie uspokaja.
        mnie bardzo uspokoil.to indywidualna sprawa. nie ma co kogos straszyc.
        • laperla4 Re: paniczny strach (zespół Downa) 10.05.05, 10:45
          Dziewczyny, nie ma sensu doszukiwać sie tego, która b-j dojrzała do
          macierzyństwa. Kazda z nas martwi sie, bo chciałaby zdrowego dzidziusia, ja też
          boję się o maleństwo. Niby USG w porządku, ale zadna gwarancja.Nie chciałam też
          robić zadnych dodatkowych badań. Sam poród może wiele zmienić...ech szkoda
          gadać, trzeba po prostu zająć czymś głowę i min. z tego powodu pracowałam do 8
          miesiąca ciąży. A kiedy idę ulicą i widzę upośledzone dziecko to strach
          wraca.Musimy myslec pozytywnie. Ja w ogóle zauważyłam, ze w tej ciąży b-j
          fiksuję niz w pierwszej. Wtedy też sie bałam, ale jakoś mniej, teraz chyba za
          dużo człowiek wie (tez jestem po pedagogice), ma juz jedno dziecko i marze o
          coruni, ale niech bedzie synus byle zdrowy smile))
          Pozdrawiam
          • anetapn Re: paniczny strach (zespół Downa) 10.05.05, 10:53
            Dziewczyny napiszcie coś o tej kości nosowej, proszę! Tak mnie nastraszyłyście!
            Żałuje, że w ogóle zaczęłam czytać ten wątek...sad
            Czy tą kość można zbadać w 23tc czy to już za późno, bo poszłabym na jeszcze
            jedno USG...
            • auusis Re: paniczny strach (zespół Downa) 10.05.05, 11:13
              Rozumiem Wasz strach... też sobie niewobrażalam żebym pzeżyla dzięcko z ZD, do
              momentu gdy na USG wyszedl mi zly wynik (przeziernosć karkowa 3,4mm). Mam 27
              lat, więc co do wieku nie mieli zastrerzenia, ale i tak przeszlam przez horor
              amniopunkcji i czekania na wynbiki 5 tygodzni - niekomu tego nie życzę. Dzięki
              bogu wynik wyszsdl nam dobry, więc nie mam dziecka z ZD, ale to co przeszlam
              przez te 2 miesiące to naprawde nie bylolekko. Jednak teraz uważam, że to
              wszystko musialo miec jakiś sens: zmienila calkowicie podejście do tego
              dziecka, już nie myślę że bym "nie przeżyla" gdybym miala miec chore dziecko, a
              napewno bym nie przerwala ciąży. Przez ten stres i panikę, chyba pokochalam to
              dziecko jeszcze bardziej, i zrozumialam że zespól Downa to nie najgorsza rzeć
              która nam może się przytrafić.

              Jeśli chodzi o kość nosową, to jest to dodatkowy wyznacznik określające ryzyko
              występowania ZD. Przed 20tc określa się poprostu czy jest kość, czy jej nie ma
              (w wynikacj NB(+) oznacza że jest widoczne). Pamiętajcie jednak, że to wszystko
              to jest tylko do wyznaczania poziomu RYZYKA. W moim przypadku wynik byl
              naprawdę bardzo źle rokujący, ale jednak to tylko zwiększa ryzyko. Tylko
              badanie inwazyjne (amniopunkcja) podaje wynik w 100% pewny.

              Najważniesze - nie martwcie się tak bardzo! Napewno wszystko będzie dobrze! mój
              mąż mnie w najgorszych chwilach podczymywal na duchu mówiąć, że jak się okaże
              najgorsze, to wtedy będziemy się martwić, a narazie czeba się cieszyć każdą
              chwilą bycia w ciąży!

              Pozdrawiam serdecznie, - USZY DO GÓRY!
              Ania

            • isia_50 Re: paniczny strach (zespół Downa) 10.05.05, 14:24
              Na USG między 12 a 14 tc określa się obok przezierności karku obecność kości
              nosowej bądź jej brak. Jest to wskaźnik określający ryzyko wystąpienia tej
              wady. U dzieci z ZD kości nosowe pojawiają się zazwyczaj później. Potem już
              każda dzidzia ma tą kość nosową.
              Nie jest to jednoznaczny wskaźnik, ale jeśli kości nie ma, a przezierność jest
              powyżej 2,5 mm wtedy moja lekarka wysyła na dalsze badania genetyczne: test
              podwójny i potrójny, a jeśli i te wyniki są nie za dobre można zrobić badania
              inwazyjne, ale tu moja gin już nie nakłania, gdyż istnieje ryzyko poronienia.
              Tylko te badania inwazyjne dają jednoznaczną odpowiedź.
    • laperla4 Re: paniczny strach (zespół Downa) 10.05.05, 10:56
      Nie panikuj, nawet jesli zrobisz teraz USG i wyjdzie niepomyślnie to co
      zrobisz??? Będziesz miała świadomośc, i to wszystko. Pozza tym na pewno
      wszystko jest ok. Myśle, że nie jest za poźno zeby zrobic to badanie, więc
      spróbuj jesli to Cie uspokoi.
      • monias3 Re: paniczny strach (zespół Downa) 10.05.05, 11:39
        Też się zadreczałam bez końca. Dodatkowo nie ułatwiał mi fakt, że pracuje w
        miejscu, gdzie często spotykam upśledzone dzieci i ich nieszczęśliwych
        najczęściej rodziców. W męża rodzinie jest dziecko z Zespołem Downa. To
        wszystko wykańczało mnie i dołowało niesamowicie. Ale przestałam juz o tym
        mysleć bo doszłam do jekże prostego i leczniczego odkrycia :NIE MAM NA TO
        ŻADNEGO WPŁYWU. Może to mała odkrywcze ale tylko taki sposób myslenia jest
        logicznie uzasadniony. Droge do tego każdy przechodzi po swojemu. Kto wie może
        moje panikowanie na tym tle doprowadził do utraty pierwszej ciąży?
        Teraz często zastanawiam sie : a co by było "gorsze" : urodzić zdrowe dziecko a
        potem on ciążko zachoruje, a moze nawet odejdzie ? Albo urodzić zdrowe piękne
        dziecko a potem zaostanie ono mordercą? Przepraszam za brutalne skojarzenia ale
        dzieki nim możecie uświadomic sobie , ze na pewne rzezczy nie ma się po prostu
        wpływu i nie warto się zadreczac. Bo zycie jeszcze nie raz na s zaskoczy, nawet
        jesli urodzimy zdrowego malucha.
        • anetapn Re: paniczny strach (zespół Downa) 10.05.05, 13:41
          Jadę na USG, muszę sie uspokoić....
          Gdyby ta lekarka nie wspomniała wtedy o tej kości nosowej, to bym nie
          panikowała, ale tak to nie moge tego tak zostawić, kobieta w ciąży nie powinna
          się denerwowaćwink
          Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka