Hej dziewczyny. Mam pytanie, moze Wy rozgryziecie mojego kochanego mezulka? ;D
Nakresle Wam po krotce o co chodzi:
A wiec, moj cudowny maz chce miec dziecko, ale jeszcze nie teraz, mowi ze to
za wczesnie. Chodzi konkretnie o to, ze mieszkamy chwilowo w mieszkaniu
tescia, ktory pracuje za granica (jezdzi tam kilka razy do roku). Tesc
baaaardzo chce zebysmy mieszkali u niego,z nim (pozdrawiam go, jest
cudowny!!

) ale my mamy zamiar wlasniue we Wrzesniu, a moze i wczesniej
kupic jakis domek z wlasnym ogrodkiem. Chcemy zabrac tescia do siebie, i moj
maz uwaza ze jak juz sie przeprowadzimy to bedziemy sie starac.
Natomiast,zawsze ulega i zgadza sie na "pelny stosunek",ze tak powiem ;] Malo
tego! ostatnio sam go prowokuje!! ,ale dalej sie zarzeka, ze jeszcze za
wczesnie;] Mowi to tak zartobliwie, niewiem o co mu chodzi;]
moze Wy mieliscie podobna sytuacje???
hyh pozdrawiam ;]