Dodaj do ulubionych

O co chodzi mojemu mezowi??;]?????

20.05.05, 08:53
Hej dziewczyny. Mam pytanie, moze Wy rozgryziecie mojego kochanego mezulka? ;D
Nakresle Wam po krotce o co chodzi:

A wiec, moj cudowny maz chce miec dziecko, ale jeszcze nie teraz, mowi ze to
za wczesnie. Chodzi konkretnie o to, ze mieszkamy chwilowo w mieszkaniu
tescia, ktory pracuje za granica (jezdzi tam kilka razy do roku). Tesc
baaaardzo chce zebysmy mieszkali u niego,z nim (pozdrawiam go, jest
cudowny!!smile) ale my mamy zamiar wlasniue we Wrzesniu, a moze i wczesniej
kupic jakis domek z wlasnym ogrodkiem. Chcemy zabrac tescia do siebie, i moj
maz uwaza ze jak juz sie przeprowadzimy to bedziemy sie starac.
Natomiast,zawsze ulega i zgadza sie na "pelny stosunek",ze tak powiem ;] Malo
tego! ostatnio sam go prowokuje!! ,ale dalej sie zarzeka, ze jeszcze za
wczesnie;] Mowi to tak zartobliwie, niewiem o co mu chodzi;]
moze Wy mieliscie podobna sytuacje???

hyh pozdrawiam ;]
Obserwuj wątek
    • an_ni Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 08:59
      o seks mu chodzi ! no cos ty mala dziewczynka jestes? ma wygodnie nie musi nic
      uzywac ani uciekac wczesniej to sobie uzywa
      pewnie mysli ze jak pomysli jeszcze nie teraz to nie zaciazysz
      ty lepiej uwazaj bo potem bedzie mial pretensje ze zaciazylas a on cie
      urzpedzal ze nie chce jeszcze teraz
    • pimpek_sadelko Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 08:59
      czuje sie za swoja rodzine odpowiedzialny, chce wszystko robic "po kolei", tak
      jak jego zadniem powinno byc: najpierw miejsce do zycia, potem powiekszenie
      rodziny. jesli kwestia zakupu mieszkania jest bliska a wy jestescie mlodzi to
      naprawde bylabym tego samego zdania co maz.
      • pimpek_sadelko ps. 20.05.05, 09:01
        gdybym iala w bliskiej perspektywie wlasne lokum, to nie zachodzilabym w ciaze
        u tesciawink
        naprawde lepiej wszystko miec u siebie. to co teraz jest sielanka w
        codziennosci moze byc powodem rodzinnych nieporozumien. dziecko bywa uciazliwe
        ( placze itd) niech tesc ma spokoj.
      • an_ni Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 09:50
        odpowiedzialny??? idac na calosc i mowiac jeszcze nie teraz??? pewnie ma na
        mysli ze zona ma sie starac nie zajsc! i ty to nazywasz odpowiedzialnosc??
        • pimpek_sadelko Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 10:21
          an_ni napisała:

          > odpowiedzialny??? idac na calosc i mowiac jeszcze nie teraz??? pewnie ma na
          > mysli ze zona ma sie starac nie zajsc! i ty to nazywasz odpowiedzialnosc??
          nieodpowiedzialnosc to byla by wtedy jakby zone w ciazy wywalil, albo
          powiedzial,kochal sie bez zabezpieczenia a potem powiedzial, ze to dziecko nie
          powinno sie bylo poczac.
          jesli jednak chce a ale nie teraz a potem sie kocha bez zabezpieczenia to ja
          conajwyzej moglabym powiedziec o nim, ze jest niezdecydowany i sie waha. kazdy
          ma do tego prawo. nie osadzaj faceta tak latwo i nie oczerniaj, bo na pewno
          nie jest taki zly jak usilujesz mu to przypisac. jesli autorka watku jest z nim
          szczesliwa ( a nie zauwazylam u niej innego stanu, mimo wahan co do dziecka)to
          znaczy, ze jej maz musi byc ok. nam guzik do tego.
          • an_ni Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 10:24
            a skad wiesz ze tak nie powie ? ja daje 99 % ze tak powie , przynajmniej w
            perwszych slowach a na pewno pomysli!
            oceniam bo dziewczyna poddala to dyskusji publicznej i zapytala wprost o co mu
            chodzi? skoro sama nie umie wyciagnac wnioskow to ja podaje swoje
            ty masz inne i tyle
            • pimpek_sadelko Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 10:30
              an_ni napisała:

              > a skad wiesz ze tak nie powie ? ja daje 99 % ze tak powie , przynajmniej w
              > perwszych slowach a na pewno pomysli!
              oj jak tak przewidujesz przyszlosc to podaj numery na duzego lotkasmile
              chcialabym cos wygrac wreszciewink)))))
              wyzluzuj dziewczyno, nie rpob z kogos drania na zapas! obrazasz czyjegos meza!
              chcialabys o swoim takie brednie czytac jak te, ktore piszesz tu? nie mozna tak
              na kims bezkarnie jezdzic! i to za co? za to, ze sie waha, ze ma obawy? a kto
              ich nie ma?! kazdy myslacy i odpowiedzialny czlowiek je ma.nie wlaz butami w
              zycie innych ludzi, jesli nie mozesz nic madrego doradzic to chociaz fermentu
              nie siej. naprawde chcesz sprawic tej dziewczynie przykrosc? bo skakac nie
              bedzie na wiesc, ze dla innych jej maz jest byle dupkiem, ktory na 99% wygoni
              ja z domu jak zaciazy. to sie kupy nie trzyma. masz zle dosiwadczenia? to mi
              przykro, ale nie kazdy czlowiek jest winia. uwierz.
              > oceniam bo dziewczyna poddala to dyskusji publicznej i zapytala wprost o co
              mu
              > chodzi? skoro sama nie umie wyciagnac wnioskow to ja podaje swoje
              > ty masz inne i tyle
              >
              dziewczyna na pewno nie prosila o zlinczowanie meza.
              • an_ni Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 10:47
                wrecz przeciwnie nie mam zlych doswiadczen bo mysle zawczasu i wiem o co chodzi
                mojemu mezowi
                a ty co sie tak zlosicsz??
                • pimpek_sadelko Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 11:01
                  an_ni napisała:

                  > wrecz przeciwnie nie mam zlych doswiadczen bo mysle zawczasu i wiem o co
                  chodzi
                  >
                  > mojemu mezowi
                  > a ty co sie tak zlosicsz??
                  >
                  bo nie lubie jak ktos kogos podburza do destrukcji. malzenstwo to sztuka
                  kompromisu i dialogu a nie wojna!
                  • an_ni Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 11:05
                    ojoojj ooooodyyychaj gleboko!!!
                    • pimpek_sadelko Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 11:08
                      an_ni napisała:

                      > ojoojj ooooodyyychaj gleboko!!!
                      >

                      spokojnie, nie rodze. a jak tobie to pomaga to sie nie krepuj. radzisz innym
                      spokoj a sama sie pienisz. zatem zacznij od siebie, moze wezme przyklad jak
                      bedziesz przekonujaca. biore przyklad z tego co dobre, na slepo nie malpuje bo
                      mam swoje zdanie.
                      • an_ni Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 11:10
                        to nie na bole porodowe to na odstresowanie !
                    • marcia81 Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 11:19
                      Dziewczyno jest zenujaca, przykro mi to stwierdzac ale pimpek ma racje, niezle
                      musialas po dupie od faceta dostac ze teraz masz takie podejscie, no ale coz,
                      zycze ci powodzenia w zyciu. A jesli chodzi o udzielanie sie na forum to
                      kochanienka to nie jest dla ciebie, pieniaczka z ciebie nieziemska.... tylko
                      zamet siejesz. I nie wiem czemu pimpek ma gleboko oddychac, ty to lepiej zrob.
                      Aha i cie uprzedze zebys mi potem bzdur nie pisala, wogole sie nie denerwuje
                      wrecz nawet smieje z tego co piszesz i wiesz szkoda mi takich osob jak ty.....
                      • an_ni Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 11:27
                        no prosze jakie z was slodziaczki
                        • maxia10 Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 12:04
                          popieram pimpka smile
    • rybalon1 Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 09:01
      wiesz co z reguły faceci boją sie podjęcia decyzji o posiadaniu dziecka i
      dłuuuugi czas nieraz mija zanim się odważą mieć dziecko, oni poprostu boja się
      odpowiedzialności, problemów z tym związanych, itd oczywiście nie wszyscy tak
      mają ale wielu z nich ..... rada moja - czekać oaż do tego dojrzeje , pozdr
    • agutek76 Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 10:18
      moj maz chcial juz miec dziecko- mimo ze jako pierwsi z licznego kregu
      znajomych sie na to porwalismy- a jak przyszlo co do czego i okazalo sie ze
      jestem w ciazy - to chyba troszke sie przestraszyl w stylu o rany dziecko
      zrobilem- ale to bylo tylko przez mala chwilke- teraz chodzi glaszcze mnie po
      brzuchu i mowi: moje dziewczynkismile))
    • oliwe Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 10:51
      Jesli we wrześniu będziecie mieć swoje gniazdko, to nic wam nie będzie, jesli
      przez pierwsze miesiące ciąży pomieszkacie nie u siebie. Dzidzia przyjdzie
      na swiat gdy będziecie już dobrze zadomowieni. Myslę, że mąż też tak to widzi
      i dlatego przestal uważać. Może nawet liczy na małą wpadkę?
    • mika_p Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 12:06
      A może maz sie naczytał, ze przecietnej parze spłodzenie dzidziusia zabiera pół
      roku od decyzji do poczęcia i chce te 6 miesiecy odwalic teraz, zeby ciąża
      zaczeła sie juz na nowym miejscu ? wink
    • asia06 Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 13:42
      Pewnie świadomie jeszcze nie chce, ale z jego zachowania wynika, że na "wpadkę"
      też by się nie pogniewał. Ale to niestety ty znasz męża najlepiej i trudno tu o
      jaieś rady
    • wieczna-gosia Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 14:01
      Mysle ze on ma nadzieje ze los za niego podejmie decyzje.
      Ja prawde mowiac tez zawsze mialam klopoty z powiedzeniem sobie ok od marca
      staramy sie o dziecko. Riozmawialismy sobie z mezem luzno i w pewnym momencie
      przestawalismy sie troszczyc o dni plodne czy nieplodne czy pelny stosunek czy
      niepelny.
      Ja bym sie zbytnio nie martwila, szczegolnie jesli dziecka chcesz. Natomiast na
      wszelki wypadek sprowokowalabym pare rozmow z cyklu "wiesz ze w ten spiosob
      mozemy miec dzidziusia?" bo on z kolei moze miec doswiadczenia znajomych, ktorzy
      sie staralai po rok czy pol wink) a wam sie moze trafic juz wink
    • raxneta Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 15:14
      a my podjęliśmy świadomą decyzję, że chcielibysmy już..odstawiłam pigułki i
      jestem big_grin
      • ninyanna Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 19:55
        Dzieki dziewczyny za odpowiedzi;] Co do tego, ze mojemu mezowi chodzi tylko o
        sex, to odpada....przerazilam sie niektorymi wypowiedziami ;/. On jest naprawde
        cudowny, bardzo uczuciowy i wrazliwy..nie jest zdolny do wyrafinowania i
        egoizmu.smile
        Biorac pod uwage jego charakter i wiele inych czynnikow, chodzi mu o cos w
        stylu,ze chce miec niespodzianke. Sam mi mowil niedawno, ze w ciaze nie
        zachodzi sie tak latwo,czasem trzeba sie sporo nastarac;] Mowil tez, ze co ma
        byc to bedzie, wierzy ze pojawi sie w naj odpowiedniejszym czasie! On bardzo
        chcialby miec dziecko i wydaje mi sie, ze nastawil sie na "staranie" ( jego
        wszyscy koledzy starali sie o dziecko minimum pol roku, wiec moze to stad sie
        bierze)i niespodzianka sprawilaby mu wielka przyjemnosc!. W kazdym razie
        napewno nie jest to nic negatywnego smile) Wiec chyba nie bede mu psuc planow smile)
        Jak myslicie???
        pozdrawiam
        • pimpek_sadelko Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 20:37
          powodzenia!smile
          naprawde jestescie normalna para!
          • agnieszkaela Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 20.05.05, 20:51
            Moze faktycznie Twoj maz liczy na "wpadke"? Czasem faceci jakos boja sie
            swiadomie podjac decyzje, wola aby sie po prostu zdarzylo smile Tylko kwas
            foliowy juz lykaj smile
            • ninyanna Re: O co chodzi mojemu mezowi??;]????? 21.05.05, 08:54
              oki! big_grin Dzieki dziewuszki ;]]

              Usciski!! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka