Dodaj do ulubionych

"Kara" teściowej.

20.05.05, 12:05
Wiecie co dziewczyny, załamalam się. Teściowa jest dyrektorką w szkole.
Obiecała mi tam pracę od stycznia, kiedy zwolni się stanowisko. Obiecywała mi
to od roku. Cieszyłam sie, nawet zaplanowałam już dodatkowe kursy itp. A tu
mąż poinformował mnie, że nie dostanę tej pracy z powodu dziecka. Wkurzyłam
się ,bo właśnie z powodu tej pracy zaplanowaliśmy dziecko na teraz. W
styczniu miałoby już 6 m-cy, mogłoby zostać z moją mamą, a ja mogłabym zająć
się pracą- teściowa odchodzi w przyszłynm roku na emeryturę, więc to była
moja ostatnia szansa na tę pracę. Mieszkam na "zadupiu" i nie wiem czy i
kiedy uda mi się znaleźć jakiekolwiek zatrudnienie. Tak więc z powodu ciąży
straciłam dotychczasową i przyszłą pracę.
Obserwuj wątek
    • esterka8 Re: "Kara" teściowej. 20.05.05, 12:12
      może porozmawiaj z tą teściową swoją, bo coś czuję, że ona chciała "dobrze"...
      nie wiem, co Ci napisać, a może wytłumacz swojemu mężowi i niech on z nia
      pogada? ja bym chyba tak zrobiła, albo sama.. nie wiem, rany, ale sytuacja...
      pozdrawiam i trzymajcie się
    • dosiamamafilipa Re: "Kara" teściowej. 20.05.05, 12:23
      Tak tak pewnie chciala dobrze wiesz ja mam takiego szefa 9 dodam ze od 2 lat
      jestem na wychowawczym) chcialam wrocic do pracy po macierzynskim to mi
      powiedzial ze nastepnego dnia mnie zwolni i od tamtej pory przedluzam sobie
      wychowawczy co pol roku bo ten co pol roku twierdzi ze mnie zwolni jak tylko
      wroce,za kazdym razem jak wracalam do domu wylam i robilam bunt ale nic mi z
      tego nie przyszlo, od wrzesnia moj syn idzie do przedszkola bylam w mojej pracy
      ostatnio a ten skubany mi mowi ze robil to wszystko dla dobra mojego dziecka
      zebym go do zlobka nie oddawala, bo sie biedaczysko by schorowalo, az mi sie
      noz w kieszeni otworzyl ! ale jak wrocilam do domu pomyslalam sobie ze on
      chyba mial racje syn raz w zyciu mial katar, mam z nim swietna wiz i widze ze
      jest szczesliwy wiec moz eto nie bylo najgorsze rozwiazanie.
      pzdr.
      dorota
      • andaba Re: "Kara" teściowej. 20.05.05, 12:39
        Prawdopodobnie teściowa nie zrobiła tego "za karę", tylko uznała, że jeżeli
        będziesz miała dziecko, to nie interesuje Cię podjęcie pracy. Może należało
        porozmawiać z teściową, może da się jeszcze coś załatwić...
      • fruwajka1 Re: "Kara" teściowej. 20.05.05, 12:44
        Kurcze, sama nie wiem co o tym myśleć. Kiedy nie byłam w ciązy to cały czas
        nawijała o tym,że za rok pójdzie na emeryturę więc chętnie pobawiłaby jakiegoś
        wnuka. Ale teraz myślę,że jej się chyba odwidziało bycie babcią. cały czas
        opowiada np ,mojemu męzowi,że gdyby nie dziecko to zafundowałaby mu wyjazd tu
        czy tam, wczasy, duperele. A mój mąż dostaje białej gorączki jak to słyszy, bo
        uwielbia podróżować. Albo gdy gdzieś wyjeżdżamy ( zteściową) to tylko słyszymy;
        no już niedługo pojeździcie bo potem to wam ciągle "coś" będzie wisiało u nogi.
        zresztą jej pierwsza reakcja na dziecko też nie była miła. choć z drugiej
        strony np chce fundnąć wózek dla dziecka. Kurcze ja już nie wiem o co kobiecie
        chodzi. Zresztą teść jest jeszcze bardziej pokręcony- przerabia swój dom, bo
        wnuk (lub wnuczka) będą mieszkać z nim..Pikuś,że mieszkamy z męzem w innej
        miejscowości. Wyglada na to,ze chce nam "odebrać" dziecko. I przymierza się do
        zrobienia windy.. w piętrowym domu..No comments.
        • gosia_grabosia Re: "Kara" teściowej. 20.05.05, 15:51
          Wiesz, ja bym z nią szczerze porozmawiała. Jeśli obiecywała ci pracę, to powiedz
          jej, że to był jeden z powodów, dlaczego zdecydowaliście się na dzidzię teraz.
          Taka praca przecież pomoże waszej dzidzi "lepiej" żyć.

          Zobacz, jaka będzie ich reakcja jak dzidzia sie urodzi. Może wszystko sie unormuje?

          Pozdrawiam
    • aga.79 Re: "Kara" teściowej. 20.05.05, 12:37
      To prawda, że z rodziną to najlepiej na zdjęciu...
      Napewno Ci przykro i czujesz się oszukana, ale porozmawiaj na spokojnie z
      teściową, ale tak bez emocji,bez męża - niech Ci wytłumaczy dlaczego zmieniła
      zdanie. Powiedz, że dziecko ma potrzeby i to szansa dla Ciebie.A jak przejdzie
      na emeryturę to może też będzie chciała pomóc w wychowaniu i czasami zająć się
      maluszkiem. Pewnie sobie nie wyobraża jak zostawić takie maleństwo bez mamy ale
      może uda się dojść do porozumienia.
      Powodzonka
      Aga 31tc
    • asiula.b Re: "Kara" teściowej. 20.05.05, 13:11
      Wiesz co? Ja myślę, że ona jest zwyczajnie zazdrosna. Przed dzieckiem na pewno
      chciała wnuka, ale teraz trochę ją to przeraziło i boi się stracić syna, który
      na pewno jeszcze bardziej musi poświęcić się swojej rodzinie. I to ją boli.
      Może Twój mąż powinien z nią porozmawiać, że zauważył takie jej zachowanie...
      może zrobi jej się głupio...
      pozdrawiam
    • asia06 Re: "Kara" teściowej. 20.05.05, 13:31
      To teściowa jakaś dziwna. Chce, żebyś nie miała pracy? To jakieś nienormalne.
      Wyznaje zasadę, że z dzieckiem trzeba siedzieć na zwolnieniu do trzeciego roku
      życia? Trudno mi zrozumieć, jaki cel ma w tym twoja teściowa. No i pogadaj
      szczerze z mężem, może on wie, o co tu chodzi.
    • p_kol1 Re: "Kara" teściowej. 20.05.05, 15:04
      Według mnie masz chorą teściową i jeszcze próbuje zniechęcic twojego męża do
      dziecka tymi opowiastkami o podróżach. Z moją było podobnie, ale wytłumaczyłam
      jej ze nie ma prawa tak mówić z jej synkowi jest lepiej ze mną i naszym
      dzidziusiem niż u niej. Wyszło na to ze moj mąż jest bardzo biedny przez te
      moje humory i proponuje mu przeprowadzkę do niej na okres mojej ciązy
      • zebra51 Re: "Kara" teściowej. 20.05.05, 15:17
        Nie presadzacie troche?
        Może po prostu nie może Cie zatrudnić? Czy słowo nepotyzm coś Wam mówi?
        • mala.ela Re: "Kara" teściowej. 20.05.05, 16:39
          Ale moze by się jakoś wytłumaczyła? Chyba ze słowo "nepotyzm" teściowa poznała
          dopiero niedawno, bo skoro przed ciążą jej nie przeszkadzało zaproponowac
          synowej pracę, to teraz mogłaby cos im wyjaśnic, no nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka