Dodaj do ulubionych

jade na ktg

24.05.05, 10:04
nospa na mnie nie dziala. brzuch staje na bacznosc i tyle.
wzdecia to raczej nie sa, bo bralam tez lek na wzdecia i bez rezultatu, poza
tym ostatnio ladnie sie zalatwialam....
mam nadzieje, ze nie naduzywam dobroci mojego lekarza. kazal przyjechac mi na
swoj oddzial, zeby mnie zbadac. nie chcialabym byc porzewrazliwiona idiotka,
ale jesli od czwartku ( w sobote byla przerwa) mam to napinanie brzucha to
chyba nie jest zle sie zbadac, nie?
kurcze, moze ja glupia jestem.
Obserwuj wątek
    • gosia_grabosia Re: jade na ktg 24.05.05, 10:06
      Najważniejsze jest zdrowie Twojego Malucha i Twoje, więc jak doktor każe jechać,
      to jedź. Zawsze lepiej sprawdzić smile Powodzenia
      • apsik10 Re: jade na ktg 24.05.05, 10:13
        Daj znac co i jaksmile
    • kapcius Re: jade na ktg 24.05.05, 10:36

      Pimeczku daj znac jak bedziesz po... ja tez ostatnio zauwazyłam ze mój brzuszek robi sie twardy niz normalnie zwykle po jakims dłuższym spacerku..ale narazie przechodzi mi jak sie połoze...za tydzień ide do lekarza...
      pozdrawiam..
    • ruda773 Re: jade na ktg 24.05.05, 11:16
      TRzymam kciuki i oby waszystko było dobrze. Lepiej byc nawet przewrażliwionym,
      niz potem sobie cos wyrzucac! Powodzenia.
    • michalina761 Re: jade na ktg 24.05.05, 11:22
      Mój też się stawia od piątku. Jestem w 17tc. Dzisiaj jadę do lekarza. To moja
      pierwsza ciąża, słabo się orietuję co to oznacza.
    • kasialu Re: jade na ktg 24.05.05, 11:33
      Pimpek jedź i nie miej wyrzutów! Najważniejsze Twoje dziecko, a jak zrobią KTG
      to za bardzo nie będa obciażeni.
      Zaraz po powrocie daj znać.
    • zuzanna32 Re: jade na ktg 24.05.05, 11:33
      Pimpku, trzymam kciuki, na pewno wszystko będzie dobrze. Ja też wolałabym
      profilaktycznie pojechać niż siedzieć i się zamartwiać. Dziecko jest
      najważniejsze. Ja też miewam takie twardnienia brzuszka i jutro powiem o tym
      lekarzowi, ciekawe co on na to. Poza tym bardzo ciągnie i kłuje mnie w
      pachwinach, ale to pewnie więzadła się rozciągają.
      Jak tylko wrócisz napisz, czekamy z niecierpliwością.
    • elza78 Re: jade na ktg 24.05.05, 11:55
      pimpek, zasada jest taka, lepiej pojechac do spzitala raz za duzo niz raz za
      malo... powodzenia tam, uspokoisz sie, bo to pewnie nic powaznego tylko te
      skurcze braxtona-hicksa, bedzie dobrze, trzymam kciuki...
    • murken Re: jade na ktg 24.05.05, 12:06
      Odpisz nam koniecznie co na to lekarz.Ja leżałam w szpitalu z podobnym
      problemem + schodzące łożysko.Na mnie też no-spa nie działa.Czuje ,że maleństwo
      mniej się rusza jak mam twardy brzuch.Pomagają mi jedynie zastrzyki-papaweryna
      i spasmalgon,ale mój gin nie chce mi ich dać do domu.Dostawałam w szpitalu i
      było ok.,a teraz znowu to samo.
      • ruda773 Re: jade na ktg 24.05.05, 12:12
        Mnie tez twardnieje brzuch, mam wrażenie że od zawsze. MAm do Was pytanko. Ile
        Was trzyma to napiecie? JA na godzine spacerq 20 minut naprawde spacerowałam,
        reszta to siedzenie na ławce, bo brzuch tak twardy i mam wrażenie że pęknie.
        Ale po paru (parunastu. róznie) minutach puszcza, zeby za chwilke znowu sie
        spiąć. Mój lekarz mówi ze jesli nie ma przy tym bóli to nie ma powodu do
        niepokoju, bo macica sobie trenuje.JAk to jest że jedni ten objew traktuja jako
        normalny, inni sie nim niepokoją. Już sie pogubiłam. Nie piszecie że przy tym
        Was boli brzuch. Dla mei jest to bardzo nieprzyjemne uczucie, ale to nie jest
        ból. JAk jest u Was. Moze ja znowu coś bagatelizuję.
    • pimpek_sadelko Re: jade na ktg 24.05.05, 12:46
      dzieki za trzymanie kciukowsmile
      ktg ok, pol godziny i ZERO skurczow czy twarsnienia brzucha. szyjka zamknieta,
      twarda jak 150. nie wiem zatem co to bylo. lekarz tez nie wie.
      polozna powiedziala, ze moj syn jest bardzo ruchliwy ( a ja mialam go za malego
      lenia).
      mam wrazenie, ze to wszystko mi sie przysnilo. nic nie rozumiem!
      • ruda773 Re: jade na ktg 24.05.05, 12:47
        To nie próbuj zrozumiec tylko sie ciesz że wszystko w porządq. A my cieszymy
        sie razem z Tobą!
      • elza78 Re: jade na ktg 24.05.05, 12:48
        a moze to maluch sie tak wiercil ze spowodowal takie "napiecia" smile
        • michalina761 Re: jade na ktg 24.05.05, 22:13
          No właśnie. Ja się bałam że mam skurcze, a tymczasem to spinanie brzuszka to
          najprawdopodobniej ruchy Maluszka. A tak mnie nastraszył. Szyjka też ładna,
          długa, zamknięta.
          Za mnie też trzymałyście kciuki?
          W każdym razie dziękuję.
          • pimpek_sadelko Re: jade na ktg 24.05.05, 22:15
            michalina761 napisała:

            > No właśnie. Ja się bałam że mam skurcze, a tymczasem to spinanie brzuszka to
            > najprawdopodobniej ruchy Maluszka. A tak mnie nastraszył. Szyjka też ładna,
            > długa, zamknięta.
            > Za mnie też trzymałyście kciuki?
            > W każdym razie dziękuję.
            ciesze sie, ze wyszlo dobrzesmile
      • wieczna-gosia Re: jade na ktg 24.05.05, 12:52
        pimpek_sadelko napisała:

        > dzieki za trzymanie kciukowsmile
        > ktg ok, pol godziny i ZERO skurczow czy twarsnienia brzucha. szyjka zamknieta,
        > twarda jak 150. nie wiem zatem co to bylo. lekarz tez nie wie.
        > polozna powiedziala, ze moj syn jest bardzo ruchliwy ( a ja mialam go za malego
        >
        > lenia).

        Uspokoilo sie bo bylas w stresie w szpitalu. To sie syndrm bialego fartucha
        nazywa kobietom porod potrafi siasc na dlugie godziny po przyjezdzie do szpitala
        kiedy wasnie teoretycznie powinny sie poczuc zaopiekowane i bezpieczne bo jest
        przeciez pomoc fachowa.

        tez takie stawianie bardzo bolesne przeszlam w polowie ciazy i tez jak
        przyjechalam do szpitala to wszystko ucichlo wink
        > mam wrazenie, ze to wszystko mi sie przysnilo. nic nie rozumiem!
        • pimpek_sadelko dzieki dziewczyny za cieple slowa:) 24.05.05, 12:56
          moj maz przyszedl do mnie i na wiesc o tym, ze kajtek jest strasznie ruchliwy
          powiedzial, ze ma to po ojcu!smile
          dziwne, bo jak wczesniej nazywalam go malym leniem to tatus tez zapewnial, ze
          to po nim!smile)))
          • agakra Re: dzieki dziewczyny za cieple slowa:) 24.05.05, 13:57
            pimpek_sadelko napisała:

            > moj maz przyszedl do mnie i na wiesc o tym, ze kajtek jest strasznie ruchliwy
            > powiedzial, ze ma to po ojcu!smile
            > dziwne, bo jak wczesniej nazywalam go malym leniem to tatus tez zapewnial, ze
            > to po nim!smile)))

            kurcze Marta, wychodzi na to, ze wszystko tym razem bedzie ok. u mnie to juz
            koniec 16 tygodnia, brzuch mi rosnie, pepek sie wywija, normalnie bede mama.
            A ta laska co ci pisalam dalej jest w ciazy i wyobraz sobie ze wszystko jest
            ok. przez 3 miesiace lezala, nie byla wcale u lekarza, dopiero niedawno byla i
            wyglada ze tez bedzie mama.
            • pimpek_sadelko Re: dzieki dziewczyny za cieple slowa:) 24.05.05, 14:00
              np to krag mam sie powiekszysmile
              gratuluje. jak ten czas szybko leci, prawda?
              ani sie obejrzymy a bedziemy chodzic po scianach z niewyspaniasmile
              • agakra Re: dzieki dziewczyny za cieple slowa:) 24.05.05, 14:02
                pimpek_sadelko napisała:

                > np to krag mam sie powiekszysmile
                > gratuluje. jak ten czas szybko leci, prawda?
                > ani sie obejrzymy a bedziemy chodzic po scianach z niewyspaniasmile

                no wlasnie, ja juz chodze, godzina 22 i lulu do lozka, a dzisiaj taka pogoda do
                d... siedze w pracy i spie na biurku.
                czas szybko leci, ty juz w polowie drogi a jeszcze niedawno plakalysmy.
                • pimpek_sadelko Re: dzieki dziewczyny za cieple slowa:) 24.05.05, 14:03
                  a ja coraz czesciej po wstaniu na nocne siusiu ( ok 1-2 w nocy) mam trudnosci z
                  ponownym zasnieciem. marze o wiecznej sennoscismile
                  chcialabym byc teraz w pracy. niestety.... lekarz nie pusci.
                  • agakra Re: dzieki dziewczyny za cieple slowa:) 24.05.05, 14:06
                    pimpek_sadelko napisała:

                    > a ja coraz czesciej po wstaniu na nocne siusiu ( ok 1-2 w nocy) mam trudnosci
                    z
                    >
                    > ponownym zasnieciem. marze o wiecznej sennoscismile
                    > chcialabym byc teraz w pracy. niestety.... lekarz nie pusci.

                    odpoczywaj lepiej, bo od wrzesnia bdziesz miala przerabane. Ja chodze siusiu o
                    2 w nocy i o 5 nad ranem, dodatkowo przez noc potrafie wypic okolo litra wody,
                    takze przy lozku mam zgrzewke, zeby nie latac na dol do kuchni jak mi zabraknie.
                    Ja pracuje, ale u siebie, przychodze na 10 wychodze o 16 i sie nie przemeczam.
                    • lilian_ka do: ruda773 24.05.05, 14:35
                      mam ten sam problem z twardnieniem brzucha i tak jak ty jestem w 31tc. I tez
                      nie wiem juz sama co o tym myslec... Twardnieje mi często, na ogół jak wstanę z
                      lezącego (bo powinnam duzo lezec - skraca mi sie szyjka), kilkanascie razy
                      dziennie. Trzyma krotko, chyba ze sie nie poloze z powrotem, wtedy dluzej. Tez
                      nie odczuwam tego jako bol, tylko takie uczucie jakbym miala za malo skóry i
                      zaraz mi brzuch rozerwie...
                      Chodzę do gina z Zelaznej, wiec mysle ze mogę ufać temu co mowi, no i on można
                      powiedzieć zlekcewazyl te moje twardnienia, pytal sie tylko czy boli, a jak nie
                      to jest OK. Cieszę się ze nie tylko ja mam taki problem, ale chyba nie wiele Ci
                      pomogłam smile
                      Pozdrawiam
                      • lilian_ka do pimpka 24.05.05, 14:37
                        Napisz proszę czy tak po prostu przyjęli cię na izbie przyjęc i zrobili ktg,
                        czy mialas jakies skierowanie od lekarza. Tez juz parę razy chcialam jechac jak
                        mi tak ciagle twardnieje brzuch, ale nie wiem, czy taki powod jest
                        wystarczający zeby zrobili to badanie...
                        • pimpek_sadelko Re: do pimpka 24.05.05, 16:28
                          zadzwonilam do lekarza. kazal przyjechac na oddzial, na ktorym pracuje.
                          mi twardnial a jak widzisz ktg piekne. zero skurczy.
                          • lilian_ka Re: do pimpka 24.05.05, 18:19
                            No wlasnie tego sie tez obawiam. Ze pojadę na izbę przyjec (do szpitala, gdzie
                            mam lekarza, wiec powinni mnie przyjać) z tymi skurczami - tzn. twardnieniem, a
                            okaze się ze to nic, bo akurat mi nie bedzie twardnial. I wyjdzie ze panikuję...
                            Jutro mam szkolę rodzenia i zajęcia z bardzo milą polozną (z tego samego
                            szpitala), zapytam jej się kiedy takie twardnienia są niebezpieczne i kiedy
                            jechac do szpitala.
                            A tak przy okazji, ja czesto mam problem z odroznieniem twardnienia brzucha od
                            rozpychania się mojej dzidzi... bo czasem sie tak mocno rozpycha (glowka,
                            plecki???), ze mi malo brzuch nie pęknie. Wy tez tak macie?? (31tc)
    • pimpek_sadelko ps. 24.05.05, 12:48
      lezalam na sali porodowej. ciarki mnie przechodzily, ze kiedys tam wyladuje!
      • dixi Re: ps. 24.05.05, 13:14
        tez czesto mam odczucie, ze w moim brzuchu mieszka straszny len; do tego
        stopnia, ze tydziem temu tez sie wystraszylam i pojechalam na ktg, bo od
        kilkunastu godzin po prostu nie czulam nic; chwile po podlaczeniu sprzetu maly
        zaczal rozrabiac niesamowicie, a ktg wykazalo 280 ruchow na godzine, tetno
        wzorcowe i w ogole zapis super - jak okreslil lekarz; polozna mi powiedziala
        ze bardzo czesto maja takie porzypadki, ale zawsze lepiej przyjsc i
        skontrolowac, bo zdarza sie i tak, ze rzeczywiscie cos sie moze dziac zlego;
    • zuzanna32 Re: jade na ktg 24.05.05, 13:44
      Pimpku, cieszę się, że wszystko dobrze, ale zawsze lepiej to sprawdzić. Jak
      widzę miałaś już przyjemność odwiedzenia porodówki wink, przynajmniej jesteś
      teraz zorientowana smile. Nie stresuj się,zobaczysz, pewnie w 9 miesiącu sama z
      przyjemnością tam popędzisz (ja liczę, że będę miała takie właśnie podejście).
      Ja jutro idę do lekarza na usg połówkowe i dopiero mam stresa, ale mam
      nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Trzymajcie się ciepło smile.
      • pimpek_sadelko Re: jade na ktg 24.05.05, 13:57
        lezalam na trakcie porodowym a widzialam tam wiecej facetow niz kobiet ( nie
        mam na mysli personelu)big_grin
        • zuzanna32 Re: jade na ktg 24.05.05, 14:39
          więc zawsze jest szansa kogoś poderwać wink)))). Jejku ja chyba już z tego
          strachu przed wynikami i jutrzejszą wizytą zaczynam mieć głupawkę.
          • lenka30a Re: jade na ktg 24.05.05, 14:47
            ja tez mam twardnienia brzucha, od 17 tc, są bezbolesne i trwają ok 1 minuty,
            nie dłużej, moja szyjka ma 4,5 cm, więc to chyba nic takiego?
            Lekarz mi zalecił branie magnezu 2x dziennie, tylko, że to nic nie daje, gin
            powiedział, że chyba tak ma być.
            Te twardnienia pojawiły się w tym samym dniu, jak poczułam pierwsze ruchy, czy
            to ma jakiś związek????
            • zuzanna32 Re: jade na ktg 24.05.05, 14:53
              Ja biorę magnez 3 razy dziennie i też mam takie twardnienia bezbolesne. I też
              zaczęły mi się jak dzidzia dała o sobie znać. Jutro idę do lekarza i wszystko
              powinno się wyjaśnić.
          • pimpek_sadelko Re: jade na ktg 24.05.05, 15:21
            zuzanna32 napisała:

            > więc zawsze jest szansa kogoś poderwać wink)))). Jejku ja chyba już z tego
            > strachu przed wynikami i jutrzejszą wizytą zaczynam mieć głupawkę.

            tylko panowie tam wygladaja na bardziej wystraszonych niz my kobiety!smile
    • mama75 tez bylam wczoraj... 24.05.05, 15:11
      ja tez wczoraj wyladowalam w szpitalu na ktg, po tym jak mi krew poleciala w
      ilosci takiej jak przy okresie. Na poczatku stwierdzilam, ze ok... dostalam
      okresy. "Zainstalowalam" podpaske i wychodze z lazieki, nagle sie ocknelam, ze
      przeciez jestem w 8 miesiacu ciazy i okresy jednak chyba nie powinnam miec.
      To bylo rano. Mowie do meza, ze chyba musimy pojechac do szpitala bo krwawie, a
      maz na to- ok to pojedziemy i obrucil sie na drugi bok. W ciagu kilku sekund do
      niego dotarlo i jak sie zerwal z lozka smile
      W szpitalu chcieli mnie zostawic na obserwacje, ale poniwaz ja po francusku ani
      slowa nie mowie, to ublagalam meza, zeby mnie zabral i przysiegalammna wszystko
      ze bede grzecznie w domuulezec. Tak wiec dzisiaj wracamy na reszte badan...
      zobaczymy co ebdzie...
    • zuzanna32 Re: jade na ktg 24.05.05, 16:23
      Wyniki badań w normie smile, tylko białko całkowite 7,89 a norma do 8. Nie wiecie
      czy to nie zadużo?
    • oliwe Re: jak interpretować? 24.05.05, 21:33
      I ja dziś miałam ktg bo skurcze mnie złapały silne i bolesne, według mnie bo położna
      powiedziała, że są delikatne. Nie dowiedziałam się niczego, oprucz tego, że jest
      dobrze i byc może nie doczekam do poniedziałkowej wizyty bo wcześniej wyląduję na
      porodówce. Pewne to oczywiście nie jest.
      Mam pytanie czy ktoś wie jak ten zapis analizować bo ja widze tylko wykres, który
      kompletnie nic mi nie mówi, nawet nie wiem, który informuje o czynności skurczowej,
      a który o tętnie dziecka i co to są te nutki?
      • pimpek_sadelko Re: jak interpretować? 24.05.05, 21:35
        heheheh na tym tylko niektorzy sie znaja. jak dzis pokazalam mezowi zapis ktg
        to razem z kumplem sobie zarty robili snujac co tam wyszlo ( oba chlopaki po
        medycynie).
        • oliwe Re: jak interpretować? 24.05.05, 21:55
          Kurczę taki czuje niedosyt... Pół godziny męczyłam się na niewygodnej leżance
          i stresowałam czy dziecko nie za mało sie rusza, a gin kątem oka zerknął i stwierdził, ze wszystko gra. Jestem nieusatysfakcjonowana. Przeczesuję neta, moze
          jednak czegoś się dowiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka