maciopek1
15.06.05, 10:11
Hej dziewczyny, coraz poważniej zastanawiam się nad tym czy nie zdecydować
się na poród w domu. Ciekawa jestem czy któraś z was ma jakieś doświadczenia
w tym względzie i co sadzicie na ten temat. Z jednej strony zdaję sobie
sprawę, że to może byc większe ryzyko - z drugiej czytałąm sporo literatury
i rozmawiałąm z położną która od lat przyjmuje domowe porody i z tego
wszystkiego wynika, ze tak na prawdę większość powikłań wynika z tego , że w
szpitalach poród nie ma nic wspólnego z natura, a nasze organizmy po prostu
się buntują. Wiem , ze na pewno niektóre z Was oburzą się, ze to brak
odpowiedzialności,a le do szpitala mam 3 minuty, położna z doświadczeniem,
ciąża jak na razie przebiega idealnie... Mam sporo watpliwości, ale
chciałąbym, zeby moje maleństwo urodziło się spokojnie, bez oksytocyny i
innych przyspieszaczy, bez obcych ludzi, świateł, krzyków z sąsiedniego
pokoju. Nie boję się porodu - jedyne co mnie przeraża to wizja tego, że
podłączą mnie do jakiejś aparatury, że nie będę do końca miała wpływu na to
co się dzieje, że męża wygonia do domu dwie godziny po porodzie, że nie mogę
wybrac lekarza i położnej, a personel może isę wielokrotnie zmieniac w
trakcie, jeśli wszystko potrwa dość długo ( niestety w moim szpitalu nie ma
możliwości "zamówienia" swojego lekarza, jest ten kto akurat ma dyżur).
Wiem , że to nie są ważne rzeczy i jak sie wszystko zacznie to pewnie nei
będę o tym myślec, ale dla mnie urodzenie dziecka jest najważneijszą chwilą w
życiu, chociaż zdaję sobie sprawę, ze na pewno bolesna, ale marzy mi się
spokojne oczekiwanie na maleństwo, a kiedy wsyztsko sie skończy i już będzie
z nami, położenie się we wałasnym łózku - we troje...