Dodaj do ulubionych

martwie sie ruchami

24.06.05, 16:40
a ja znowu martwie sie ruchami mojego Franka. Jakis czas temu byłam w
szpiatlu i moje dziecko tam szału dostawało. Kreciło sie i wierciło cały
czas. wrócilam do domu i znowu spokój. Leniwe przciągania sie co najwyżej.
Żadnych wielkich kopniaków. Wcvzoraj w szkole rodzenia gin mówiłą że rucy
swiadcza o dobrostanie dziecka. Martwie sie. 10 ruchów na 12 godzin na pewno
jest, A juz za chwile mały bedzie jeszcze mniej aktywny...Niech ktos napisze
że nosił leniuszka, ale zdrowego...POzdrawaim
Obserwuj wątek
    • paris4 Re: martwie sie ruchami 24.06.05, 17:39
      No ja własnie wylądowałam na obserwacji z powodu małej ilości ruchów. Wczoraj
      mnie wypuścili po 6 idealnych zapisach ktg. Moje dziecko wykonywało w szpitalu
      ponad 100 ruchów dziennie a dzisiaj oczywście jak na złośc cisza. Siedzę i sie
      denerwuję. Przecież nie wrócę znów do szpitala....
      • ruda773 Re: martwie sie ruchami 24.06.05, 18:11
        U mnei tak samo. Tłumacze to sobie tym, że widocznie w szpitalu dziciakowi
        udzielało sie moje zdenerwowanie. JAk szłam na kolejne pobranie krwi zawsze
        fikał. Może teraz muszą odpocząć?
        • dorota0312 Re: martwie sie ruchami 24.06.05, 20:04
          Je tez mam w brzuchu leniuszka. Tlumacze sobie, ze ma temperament po tacie.
          Jestem w 38tc i od teraz mam bardzo dokladnie go obserwowac. Jesli nie bede
          czula przez max 6 godzin conajmniej trzech porzadnych kopniakow mam zbierac
          tylek i jak najszybciej jechac do szpitala na ktg. Alek jest szczegolnie
          nieprzytomny jak jest niskie cisnienie. Boze! Jak tu zniesc te 11 dni do cc????
    • faliraki Re: martwie sie ruchami 26.06.05, 13:25
      Moja córcia przez całą ciążę była bardzo spokojna. Ja prawie przez cały czas
      pracowałam i w ciągu dnia prawie wcale nie czułam jej ruchów. Bardzo mnie to
      niepokoiło, dlatego co wieczór jadłam coś słodkiego, albo wypijałam szklankę
      mleka i kładłam się do łóżka. Wtedy dopiero zaczynały się wieczorne harce.
      Natalka urodziła się zdrowa i wyjątkowo spokojna - nie płakała, tylko jadła
      spała. Wszystko jednak do czasu... odkąd zaczęła chodzić, prawdziwy z niej
      diabeł wcielony, a ma juz 3 lata.

      Teraz jestem w drugiej ciąży, tym razem będzie synek i pewnie dlatego jest dużo
      bardziej ruchliwy. Niemniej, jak sobie dłużej pośpi to też się niepokoję i
      staram się go trochę pobudzić jakaś dawką i energii.
      • aliciap Re: martwie sie ruchami 26.06.05, 19:26
        w ksiazkach pisza ze po 30 tygodniu ruchy dziecka moga stac sie mniej odczuwalne
        lub oslabnac , byleby bylo 10 w ciagu dnia , jesli jest mniej to trzeba sie
        martwic. Ja akurat mam aktywne dziecko ale skoro lkekarze sie wypowiadaja ze
        calkowicie normane jest spowolnienie dziecka pod koniec to pewnie tak jest
    • ikw1 Re: martwie sie ruchami 26.06.05, 19:25
      ja tez sie martwie
      moja córka rusza się 3 x dziennie po parę ruchów - reszty sie muszę domyślać
      stresy mam okropne bo hormony mi szaleją nie mogę sie doczekać juz porodu, pije
      herbate z malin /straszne świństwo/ staram sie spacerować i seksić i oczywiście
      przemawiam do dziecka żeby wyszła ale jak na razie nic....
      a jeszcze czasem ma czkawkę - to odczytuję jako pozytywny znak bo jakby jej coś
      było to nie miałaby czkawki
      i
      • dorota0312 Re: martwie sie ruchami 27.06.05, 07:53
        Pytalam sie w pitak lekarki, mowilam jej, ze czasami Alka prawie nie czuje i po
        czkawce poznaje, ze w ogole zyje. Kazala mi obserwowac ruchy i zapisywac.
        Powinny byc co najmniej trzy mocne kopniaki czy ruchy w przerwie nie dluzszej
        niz 6h. I licze i zapisuje i jestem juz spokojniejsza, bo faktycznie co godzine
        albo dwie jest tych ruchow kilka. Moge sobie na to pozwolic bo jestem w domu i
        staram sie juz nic nie robic (poza nauka i czytaniem), musze dotrwac do
        plalnowanej cesarki 5.07. Moja gin powiedziala tez, ze jesli w ciagu 6 h nie
        poczuje wyraznych ruchow, mam wsiadac w samochod i jechac do szpitala na KTG (na
        marginesie, zepsul nam sie i od piatku jest w serwisie. mam tylko nadzieje, ze
        dzisiaj go maz odbierze, bez auta czuje sie jak bez reki, mieszkam daleko od
        centrum i gdyby cos tak tfu tfu ... az nie chce o tym myslec).
        Dorota 38tc
        • paris4 Re: martwie sie ruchami 27.06.05, 08:47
          Mi w szpitalu lekarz kazał liczyc ruchy od 9 do 21 i ma byc ich 50 jeśli jest
          mniej mam jechac na ktg. Jeśli są przerwy więcej niż 2 godziny gdzie żadnego
          ruchu nie ma to też do szpitala.
          • dariaza Re: martwie sie ruchami 27.06.05, 08:57
            kiedyś któraś dziewczyna pisała tu na forum, że łatwo pobudzić Maleństwo do
            hopsania oddychaniem torem brzusznym. Ja wypróbowałam i zwykle działa. Chba się
            wtedy denerwuje, że coś mu przeszkadza i zaczyna się rozpychać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka