luna333 25.07.05, 15:40 pytanie do nie-zmotoryzowanych: czym Wy dojedziecie do szpitala jak się poród zacznie? traksówka? karetka? autobus? metro? tramwaj? jakieś pomysły ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aga.79 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 15:46 Oj możesz wezwać taksówkę, poprosić kogoś znajomego, zadzwonić po karetkę... Raczej metra i autobusu nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
maja45 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 15:47 Taksówką. Można też umówić się z kimś z rodziny(ojciec, brat)lub znajomym. Jeśłi akcja porodowa jest zaawansowana, możesz wezwać karetkę.ALe jesli nie jest mogą wystawić Ci rachunek.No i zawiozą Cię do najbliższego szpitala, a nie do wybranego przez Ciebie. M. Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 15:48 hehe ani ojciec ani brat ani teść ani teściowa nie mają samochodu to wcale nie jest zabawne Odpowiedz Link Zgłoś
maja45 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 15:56 Rany! Gdzie wy się tacy ekologiczni uchowaliście) No to taksówka zostaje. M. Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 15:58 mówią że jak bozia da dzieci to i da na dzieci - widać o mojej i męża rodzinie zapomniała Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 16:01 mam dziwne wrażenie że na tym forum WSZYSTKICH statć na samochód - i poczułam się jak jakaś biedaczka która zadała niestosowne pytanie - choć na wstępie zaadresowałam je do NIE-zmotoryzowanych mamuś pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
lodziasta Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 16:15 Heh... My nie mamy samochodu, nie mają go także moi rodzice, teściowie, rodzeństwo męża. I wcale nie mam zamiaru tłumaczyć się dlaczego, a tym bardziej czuć się winna z tego powodu. Jak przyjdzie na nas czas to albo taxi, albo ktoś ze znajomych zmotoryzowanych (mam np. zaprzyjaźnionych sąsiadów z samochodem), w ostateczności komunikacja miejska )) Odpowiedz Link Zgłoś
oska82 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 17:56 luna333 napisała: > mam dziwne wrażenie że na tym forum WSZYSTKICH statć na samochód - i poczułam > się jak jakaś biedaczka która zadała niestosowne pytanie - choć na wstępie > zaadresowałam je do NIE-zmotoryzowanych mamuś > pozdrawiam cieplutko Niczym się nie przejmuj , ja nie moge sobie pozwolić na prywatną wizytę u ginekologa żeby dowiedzieć się płeć dziecka. A forumowiczki które myślą ze jeśli ktos nie ma samochodu to myśli o ekologii to poprostu rozpieszczone córeczki! Albo są zwyczajnie niegrzeczne...Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdoska1 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 26.07.05, 07:48 Jestem kolejna bez samochodu i bez samochodu wśród najbliższej rodziny i znajomych.Ktoś napisał gdzie się tacy ekologiczni uchowali - CHYBA ekonomiczni!!!Bo to raczej sprawy finansowe mają górę a nie ekologia Odpowiedz Link Zgłoś
aniarad1 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 15:59 moja niezmotoryzowana koleżanka pojechała taksówką Odpowiedz Link Zgłoś
magdulka26 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 16:03 Luno kochana ,zawsze możesz wezwać taxi .Myslę że to jest najlepsza opcja. Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 16:05 koleżanka mi mówiła że taxówkarze nie zawsze chcą brać rodzącą i tak mnie troszkę nastraszyła Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 16:28 Taksówkę się zamawia, a jeżeli poród jest zaawansowany (np. wody Ci odeszły) to pogotowie, tylko że oni cie raczej zawiozą do najbliższego szpitala, a nie wybranego. pozd. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dazzle Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 17:40 u nas taka sytuacja, że to kierowca będzie rodził - ) czyli ja. więc wezwiemy taksówkę. nie zamierzam się tłumaczyć ani taksówkarzowi, ani pani dyspozytorce, że rodzę, nie ich sprawa. każę się zawieźć do szpitala i już. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 17:50 samochod na porod juz bedzie zakupiony, ale maz moze miec dyzur.... zatem wtedy taksowka Odpowiedz Link Zgłoś
annam21 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 17:57 mi sie wydaj e ze taksowka,albo sasiad, z karetkami w polsce to jest roznie,zreszta nie poweim w niemczech tez jak jest korek hihi,ale moja kolezanka zeczela rodzic w 7 miesiacu odeszly jej wody , wlutym i stala jak ta sierota po domem i jak mowie" z gowka miedzy nogami" a pogotowie 40 minu jechalo ...30km... .pozdrawiam, i nic sie nie matw jak sie zaczniesz to napewno do swojego szpitala dojedziesz! taxi do najwygodniejszy pomysl. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 18:01 nie wiem czy czegos nie przekrece, ale slyszalam, ze jak odejda wody to lepiej wezwac karetke, bo trzeba dojechac na lezaco. w innej pozycji wystepuje ryzyko wypadniecia pepowiny. czy to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 18:08 no dzięki za tekst o wypadającej pępowinie a czy nie jest tak że główka dziecka stanowi niejako korek? Odpowiedz Link Zgłoś
dazzle Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 18:14 wiesz, nam położna powiedziała, że od pęknięcia wód bez akcji skurczowej do porodu np. w takiej Szwecji to pozwalają spędzić rodzącej czas w domu, odsyłają ją ze szpitala do domu, aby się nie infekowała szpitalnymi bakteriami, dając termometr, aby badała, czy temp. się nie podniesie - czyli, czy się nie robi infekcja, i każą czekać do 4 dób! bez paniki. dopiero potem biorą na wywołanie, ale, oczywiście, do tego czasu czynność skurczowa pojawia się zawsze i kobitka zdąży urodzić. u nas jest taka procedura, że po odejściu wód, w braku czynności skurczowej muszą wyindukować poród do 6 godzin. jest to tylko kwestia podejścia. dlatego ona nam poradziła, że jeśli odejdą wody, a nie będzie skurczy, to żeby nie panikować, nie jechać na wariata do szpitala, bo i tak tam będziemy czekać na jakąś akcję, tylko posiedzieć, a raczej połazić po domu (ruch+grawitacja wpływają na czynność skurczową), i przyjechać do szpitala albo ze skurczami, albo po jakichś 3-4 godzinach, żeby akurat wypełnić formalności (ok. 1 godz) i "wziąć się do porodu" przed upływem tych przepisowych 6 godzin. jest to ważne ze wzgl. właśnie na bakterie - w szpitalu środowisko jest najbardziej sprzyjające zakażeniom, w warunkach domowych obcujesz ze "swoimi" bakteriami. oczywiście są do tego pewne warunki, które trzeba spełnić - wody muszą być czyste, nie zielone. poza tym główka dziecka działa jak korek w butelce i dopóki nie ma skurczy a utrzymuje się poz. pionową może hamować wypływ wód. często podobno jest tak, że właśnie wody ciekną gdy leżysz, a przestają, jak wstaniesz. wtedy - naprawdę bez paniki. oto odpowiedź na niezazadne pytanie, czy warto chodzić do szkoły rodzenia )) Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 18:20 A w Polsce odejście wód jest BEZWZGLĘDNYM wskazaniem do, jak najszybszego, udania się do szpitala. I lepiej na leżąco, bo po co kusić licho? Ja tez chodziłam do szkoły rodzenia. pozd. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
dazzle Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 18:25 no cóż. mam przed nosem książeczkę z tejże szkoły rodzenia, gdzie jak byk jest napisane, że odejście wód nie jest wskazaniem do bezzwłocznego udania się do szpitala, chyba, że towarzyszą jej czynności skurczowe lub wody są zielone. co więcej - wszystkie znane mi przypadki odejścia wód skończyły się, owszem, jazdą do szpitala, ale własnym samochodem i na siedząco. widać - co szkoła to porada. pozwolę sobie trzymać się swojej wersji. służę też ewentualnymi namiarami na szkołę rodzenia, do której chodziłam, aby nie być gołosłowną. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 19:41 odpowiedz na moje retoryczne pytanie byla z ksiazki w oczekiwaniu na dziecko kicham na to. mam pod reka telefon na oddzial, na ktorym bede rodzic. jakbyc o polozna powie Odpowiedz Link Zgłoś
dazzle Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 19:45 bardzo dobre podejście. i rozwieje wszelkie wątpliwości. ja zresztą, znając siebie, zrobię dokładnie to samo - nie wyobrażam sobie, że wytrzymam w domu czekając na upływ tych kilku godzin... nie chciałabym tylko, żeby mnie odesłali ze szpitala, który wybrałam, co może się zdarzyć, bo są przepełnieni, a 3 porodówki w W. się remontują... wolałabym tam już dotrzeć z rozwarciem, które nie pozwoli im mnie odesłać... ale ... czas pokaże, jak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 20:46 Pimpek, ja też pierwsze słyszę, żeby po odejściu wód trzeba było wzywać karetkę. I lekarz i położna w szkole rodzenia mówili mi, że po odejściu wód trzeba spokojnie wybrać się do szpitala, najlepiej po ok. 2 godz., czyli jest czas i na prysznic, i na dopakowanie torby, i na doczekanie pierwszych skurczów. I nigdy nie wspominali, że nie można tam pojechać na siedząco, własnym samochodem. Więc nie sądzę, żeby to była prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 21:16 U mnie lekarka tylko podejrzewała, ze wody sie sączą, a natychmiast wypisała mi skierowanie do szpitala i kazała jechać... Mąż mnie zawiózł (bo moim zdaniem nic sie nie działo) a na Izbie przyjeli mnie bez kolejki. Spedziłam w szpitalu 4 dni i wypisałam sie na własna prośbę, a oni by mnie dalej trzymali i obserwowali, czy te wody sie nie sącza przypadkiem. A to było drugie dziecko i nie byłam specjalnie spanikowana. Ale jakby w pierwszej ciąży odeszły mi wody, to bym nie brała prysznica i nie leżała, tylko szybko sie zapakowała i pojechała do szpitala. Nieważne czym - pewnie wybór zależałby od tego, czy czułabym skurcze. Ale jak najszybciej chciałabym miec zrobione KTG, żeby sprawdzić, czy wszystko ok. pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
lilian_ka Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 25.07.05, 22:16 Mnie na szkole rodzenia tez mowili ze po odejsciu czystych wod plodowych jechac do szpitala nalezy po 4-6 godzinach... Gin, jak go o to zapytalam, powiedzial ze raczej po 2, z tego powodu ze nie wiemy same do konca, czy wody byly czyste. Ale tak czy inaczej bez paniki i normalnie na siedząco. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi67 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 26.07.05, 07:29 U nas w Szczecinie raczej nie zamawia sie kretki bo jak połona mówiła w szpitalu w którym mam rodzic .Dlatego że jak sie wezwie kartke zaraz chcą zawiesc do szpitla mijskiego który ma ogromnie zadłóżenie i na siłe szukaja pacjętów ,natomiat jak sie im odmówi i powie sie ze chce sie jechac do innego szpital każa płacic 70 zł i nie obchodzi ich ze jestes ubezpieczona.Odemnie do do szpitala za droge zapłace 8 zł i wiem ze taxsówka sie pospieszy jesli to bedzie w nocy ,bo jeśli w dzień to mąż przyjedzie po mnie samochodem słożbowym na sygnale Pozdrawiam Gabi Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 26.07.05, 09:25 Hehe, ja pojechałam autobusem, ale to dlatego, że nie wiedziałam, że rodzę Jechałam sobie na ktg, a ono wykazało regularne skurcze co 2 min... Ale i tak nie rodziłam w tym szpitalu, do którego pojechałam. Tam był remont i po obdzwonieniu całej Warszawy odwieźli mnie do Wołomina (własną przewozówką). Tak to w planach była taksówka. Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 26.07.05, 11:03 hihihi ja jadę w piątek na ktg bo wtedy mam termin i oczywiście autobusem - może (tak, tak, chcę, chcę) też się okaże że rodzę ? Odpowiedz Link Zgłoś
dazzle kanna 26.07.05, 11:01 ale co innego sączenie wód płodowych przed terminem porodu, a co innego odejście wód w terminie. nie siej paniki, nie trzeba. i tak się stresujemy, czy wszystko przebiegnie jak trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
plomyk Re: kanna 26.07.05, 11:14 Dokladnie jak napisala dazzle. Saczenie wod plodowych to powazny problem a odejscie wod plodowych w okolicach terminu to dosyc naturalny etap porodu Ja tam caly czas sie zastanawiam jak te wody wygladaja, bo mimo ze to bedzie moj drugi porod to przy pierwszym same nie odeszly) Co do zachowan po odejsciu wod to mam przykazanie zadzwonienia do poloznej i z nia skonsultowania co robic pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mola16 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 26.07.05, 11:36 Nam też położne na szkole rodzenia powiedziały, że jak odejdą wody to należy wezwac kartetkę i trzeba być przewiezionym na leżąco. Ale na szczęscie w mojej miejscowości jest jeden szpital i wiadomo, że do innego sie nie trafi tylko do tego "wybranego". Ale dziś jeszcze się dowiem i musze to potwierdzić, czy faktycznie z tymi wodami tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi67 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 26.07.05, 11:41 Jesli jest saczeni wód to moga byc straszne kosekwecje dla dziecka tagrze nie wolo tego bagatelizowac .Co innego jak odchodzą wody w terminie nawet ja sie spotkłam z takim pytaniem nna izbie przyjęć :Ile pani odeszło wód szklanka dwie szklaki?Bardzo mnie to rozbawiło bo nie zabrdzo sobie wyobrazałm siebie stojaca ze szklanka i liczenie ile wod mi odeszło przy takim bóluA juz na owaznie to jesli wody naturalni odejda to w tedy najczesciej bardzo szybko przebiega akcja porodowa Pozdrawim Gabi Ps.Mowe to z własnego doswiadczenia mam juz dwoje dzieci i teraz trzecie w drodze boje sie jak diabli aby wody nie odeszły mi w domu ale w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 26.07.05, 11:49 Co do pytania autorki wątku, to najlepiej taksówką, szybko przyjedzie, zawiezie tam gdzie chcesz. Ja mam w planach taka opcję, gdyby M był pracy, a ja postanowiłabym się bezzwłocznie znaleźć w szpitalu nie czekając na jego powrót. A co do wód płodowych. W mojej szkole rodzenia położna powiedziała, że jak odejdą wody(bez wzgl.na to czy są skurcze, czy nie), to należy się położyć, M ma dopakować ostatnie rzeczy do torby, (typu woda, kanapki dla siebie) i w pozycji leżącej należy dotransportować się do szpitala. Oczywiście po schodach można zejść samemu i na izbę też wejść. Argumentowała to tym, że pod wpływem ciśnienia z odchodzących wód może się pępowina pod główkę wcisnąć i w pozycji pionowej, zaburza się krążenie u Maluszka, a jak się leży to nie ma takiego ucisku. Tak więc co szpital to zalecenia. Jak przy wszystkim chyba... Myślę, że jak chlupocząc odejdą wody, to ja się bezwzględnie znajdę w jak najkrótszym czasie w szpitalu. Pozdrowionka! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
hannah.arendt Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 26.07.05, 12:20 Luna, koniecznie jedź samochodem - kogoś z rodziny/znajomych albo taksówka, obojętnie - bo co będzie, jeśli poród zacznie się w nocy, kiedy komunikacja nie kursuje? Poza tym, jak patrze na swoje bagaże przygotowane do szpitala... Tyle tego jest, że nie wyobrażam sobie, zeby to przewozic autobusem - pewnie mąż by połowe zgubił po drodze A jak planujesz wracać ze szpitala z synkiem? Taksówką? Pytam, bo zaczęłam się zastanawiać, czy można zamówić taxi z fotelikiem dla dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 26.07.05, 12:26 z tym fotelikiem to jest kłopot, dziewuszka ostatnio obdzwoniła większość korporacji i się okazało że w żadnej nie było taxi z fotelikiem Do porodu wezwę prawdopodobnie taksówkę ale co z powrotem to już nie mam pojęcia. Fotelika na pewno nie kupię, autobusem z kilkudniowym noworodkiem też jechać nie będę, nie wiem jak wrócę Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: czym do szpitala jak się nie ma samochodu? 26.07.05, 12:39 Gdybym czekała kilka godzin po odejściu wód płodowych to Kubunio urodziłby się w domu. Laziłam sobie po mieszkaniu a tu nagle coś cieknie.... czyste wody... 1,15 godz późżniej Kuba był już przy mnie... W każdym razie zadzwoniłam po męża, wyciągnęłam go z pracy i pojechaliśmy do szpitala. Z bólu pokopałam tapicerkę na suficie samochodu. A - jak mi odeszły wody zadzwoniłam do znajomego ginekologa który zresztą prowadził moją ciążę - też mi polecił prysznic. Na szczęsce nie zrobiłam tego - nie zdążyłabym ))) Odpowiedz Link Zgłoś