Dodaj do ulubionych

JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE?

26.07.05, 11:59
Połowa 7 miesiąca a ja już tu ledwo siedzę. Mam dosyć a jeszcze cały sierpień
przede mną. Czy wam tez jest tak ciężko w pracy wysiedzieć???Olka lezy sobie
na plecach i nogami ładuje mi w przepone - kwasy żołądkowe wypływają mi
uszami.
Strasznie mi się dzisiaj marudzenie włączyło:///
Kasia i leń
Obserwuj wątek
    • luna333 Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 26.07.05, 12:12
      ja pracowałam do 33 tygodnia, później organizm zaczął się buntować i ginka
      wysłała mnie na zwolnienie smile
      trzymaj się smile
      • apax Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 26.07.05, 12:22
        Też pracowałam do 33 tc, ale miałam dosyć pod koniec. Pierwsze dwa dni na
        zwolnieniu spałam i gapiłam sie w tv. Nie robiłam nic. Potem dostałam jakiegoś
        "kopa" i przez 3 tygodnie nie mogłam usiedzieć na dupsku. Prałam prasowałam,
        sprzątałam, malowałam, przemeblowywałam, dreczyłam męża smile), a teraz już ciężko
        nawet siedzieć przed kompem ( 38tc), nawet spać ciężko smile). 3maj się Pozdrówki!
    • santta Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 26.07.05, 12:57
      Kończę 36 tydzień i wciąz pracuję. Nie byłam w trakcie ciazy ani dnuia na
      zwolnieniu. Czuję się raz lepiej raz gorzej, ale przeciez w domu tez bym sie
      czuła róznie. Generalnie nie narzekam. Wybieram sie do gina w przyszłym
      tygodniu i byc może w koncu wybiorę sie na zwolnienie, zeby przygotowac
      ubrankawink Ale to wciąż nic pewnego.
    • amwaw Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 26.07.05, 13:07
      5 dni temu zaczęłam 7 miesiąc. Pracuje nadal i, mam nadzieje, jeszcze
      popracuje. Czuje się wyśmienicie, czasem tylko nogi mam potwornie zmęczone(
      zazwyczaj- w czasie upałów). Poza tym-na razie nie mam nic przeciwko
      pracowaniu, marze tylko o klimiesmile Ba! Ja jeszcze szykuje się na 2 wesela-
      jedno w 9-tym miesiącu, więc co tam praca!big_grin
      Pozdrawiam
      • koteczka12 Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 26.07.05, 16:00
        Od poczatku 9 miesiaca mam umowe z szefami (pracuje na dwa etaty) ze w zasadzie
        pracuje w domu, a przychodze tylko jak musze. Zwykle musze 1-2 razy w tygodniu,
        nie jest latwo (upal, tlok w autobusach) ale jeszcze do wytrzymania. I tak juz
        chyba dociagne ... A co jesli urodze np dwa tygodnie po czasie?...
    • budzik11 Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 26.07.05, 16:20
      Ja 7 miesiąc zaczynam od początku lipca. I czuję się rewelacyjnie, pracuję
      normalnie, męczą mnie tylko dojazdy (1,5 godziny pociągiem i autobusem) +
      marsz, bo mam daleko z domu na stację PKP, ale chodzę spokojnie, niespiesznie,
      to nie jest źle. Zasapałam się dziś, jak musiałam wdrapać się na 5 piętro bo
      zepsuła się w biurowcu winda sad Prawdopodobnie będę pracować do końca.
    • kozicza Re: uwaga > 2 tyg przed terminem !!! 26.07.05, 17:59
      Jeśli nie weźmiecie L4 na > niż 2 tyg przed terminem porodu to lekarz nie
      wypisze wam już L4 tylko macieżyński( chybaże coś się zmieniło ostatnio). Przy
      odrobinie pecha jeśli przenosicie ok 2 tyg. ( co sie zdarza) tracicie 4 tyg z
      urlopu macieżyńskiego - co stanowi bagatela jego 1/4.
      Ja mam jeszcze 4,5 tyg do terminu więc choćby sie waliło i paliło w pracy to za
      1,5 tyg. idę na L4.
      To będzie moje pierwsze L4 w pracy.
    • kajka29 Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 26.07.05, 21:25
      widze dziewczyny, ze ostro pracujecie, ja jestem w 24 tc i mam zamiar jeszcze
      sierpień popracowac, od 1.09 na L-4, i tak dlugo jak na moje mozliwości,
      pozdrawiam
    • magdziaa77 Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 27.07.05, 08:32
      ja wymiękłam w 32 tygodniu, ale to ze względów zdrowotnych. Teraz jestem w 38
      tyg. i bardzo się cieszę, że sobie posiedziałam w domku: mam postprzątane,
      wyprane i wyprasowane i jestem gotowa na przyjęcie Dzidzi w domu. A w ostatnich
      dniach w pracy byłam tak zmęczona (ledwo dychałam, opuchnięte nogi i nie mogłam
      spać w nocy), że długo bym tak nie pociągnęła, a co mówić jeszcze o
      przygotowaniach.

      Z tym L-4 to nie koniecznie ciąglość się liczy, tylko dobry gin, który nie
      będzie się bał kontroli ZUSu i takie wypisze. Lepiej się spytać wcześniej co
      on/ona na to. Zawsze można załatwić zwolnienie od innego lekarza.

      Pozdrawiam wszystkie przyszłe Mamuśki.
      • zabiska Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 27.07.05, 09:00
        Ja jeszcze wciąż pracuję (36 tc), ale już też nie daję rady. Siedzenie mnie
        męczy, leżenie też a o staniu już nie mówię. JA CHCĘ NA URLOP !!!!!!!!!!!!!!
    • amoch1 Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 27.07.05, 10:14
      no dziewczyny twarde jesteście!!!!! ja jestem w 28 tyg. i już mam dosyć, w
      zasadzie nic konkretnego mi nie dolega ale po prostu nie mam już siły...może to
      też zależy od rodzaju i ilości pracy ale ja już długo nie wytrzymam. Co do
      zwolenienia przed terminem to jeśli gin nie chce dać to trzeba iść do
      internisty, ja niem mam zamiaru tracić ani dnia urlopu macierzyńskiego przed
      porodem.
      Pozdrawiam
    • bemal Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 27.07.05, 10:53
      u mnie też 36 tc, pracuję, czuję sie w miarę dobrze-upały mi nie dokuczają bo w
      pracy klima. Generalnie tez jestem juz zmęczona wczesnym wstawaniem- ale myślę
      sobie że to juz niedługo, chodziaż później tez będzie wczesne wstawanie smile mój
      syn jest rannym ptaszkiem (5 lat), więc nawet gdybym była w domu to i tak
      musiałabym o tej samej porze wstawać. MAm tylko cichutką nadzieję, że drugie
      dziecko może trochę sobie odpuści i nie bedzie mnie budzić o 5 nad ranem (
      wcześniej syn robił nam o tej porze pobudkęsmile)
    • true_blue Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 27.07.05, 11:01
      Pracowalam do 39 tygodnia. Wlasciwie moglabym pracowac jeszcze 1 tydzien, bo moj
      senak postanowil sobie jeszcze chwilke poczekac (w tej chwili jestem 5 dni po
      terminie - 41 tydzien!!!). Nie zaluje, ze przestalam pracowac, bo troche zajelam
      sie domem i odespalam zmeczenie, teraz jestem rzeska i moge rodzic (i CHCE
      RODZIC!!), ale bardzo sobie chwale prace tak dlugo. Mam wrazenie, ze gdybym
      siedziala w domu duzo bardziej przezywalabym niedogodnosci i zle samopoczucie w
      ciazy. A tak czasem potrafilam nie zauwazyc, ze sie zle czuje...
      Bardzo sie ciesze, ze jest nas tyle pracujacych dlugo w ciazy. W koncu ciaza to
      nie choroba smile
      pozdr.
    • dodadada Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 27.07.05, 11:22
      ale jesteście twarde, w pierwszej ciąży pracowałam do jakiegoś 5-go miesiąca,
      w drugiej 6-go i odbiło się to na moim dziecku - teraz mam to w nosie, bo
      zdrowie mojego dziecka jest najważniejsze w 3-im miesiącu idę na zwolnienie,
      pozdrawiam dorota
      • miimiimii Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 27.07.05, 11:45
        pracowałam do 31 tygodnia. czułam sie okropnie zmęczona, ale chciałam pracować,
        bo uwielbiam moją oracę. jednak dzidzia zadecydowała za mnie.. skurcze 50% co
        4, 5 minut..dostaliśmy fenoteroli i rozkaz leżenia.. więc teraz odpoczywamy i
        walczymy z drgawkami po fenoterolu..
        pozdrawiam i uwazajcie na siebie, żeby nie przeforsować sie jak ja.. niby
        siedząca praca za biurkiem przy komputerze, ale w moim przypadku to było za
        dużo..
      • amwaw Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 27.07.05, 12:47
        Eee tam-moje dziecko wg wszystkich badań ma się świetnie, ja wg badań też- więc
        raczej się nie odbija, słyszę natomiast o tylu osobach które będąc na
        zwolnieniu mają problemy z np. skracającą się szyjką macicy...Myśle, że nie
        można generalizować- tym bardziej, że mój lekarz sugerował właśnie nie
        odpoczywanie, a w rozsądnym zakresie wysiłek fizyczny.
        Pozdrawiam
    • pimpusia77 Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 27.07.05, 11:53
      A ja pracuję w domu, bo prowadzimy z mężem ogromną (dwuosobową) firmę smile Więc mogę sobie
      zrobić przerwę w środku dnia, wyjść na spacer lub położyć się. A jak się żle czuje (upały znoszę
      tragicznie) to wogóle nie pracuje i mój mąż musi za mnie nadrabiać zaległości smile
      Gorzej będzie jak się urodzi dziecko. Mąż sam nie da rady pracować za mnie i za siebie... Będziemy
      musieli pomyśleć jak to rozwiązać...
      • kubanka_77 Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 27.07.05, 12:36
        A u mnie konczy sie 2 miesiac ciazy, ale czasami mam dosc pracy. Zwlaszcza
        teraz jak taki upal potworny i do tego te nudnosci...Ale niedlugo ide na urlop.
        A jak faktycznie nie bede w stanie myslec i normalnie funkcjonowac to pojde na
        zwolnienie. Pozdrawiam wszystkie pracujace "ciezarowki"wink))
        • agi4 Re: JESTEM ZMĘCZONA-TEŻ PRACUJECIE? 27.07.05, 12:46
          ja wyrobiłam w pracy 3pierwsze miesiace, wiecej nie dałam rady, to ciągłe
          chodzenie do toalety, nudnosci, kreciło mi sie w głowie, jak złapałam zapalenie
          pęcherza moczowego, lekarz powiedział zebym dała sobie spokój z pracąsmile.
          No i ta jazda w korkach przez całe miasto, w firmie zero klimy....możecie sobie
          wyobrazic, a w domku zawsze ma sie chwilke na odrobine leniuszkowania-i o to
          chodzi!
          Trzymajcie się !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka