pimpek_sadelko 18.08.05, 09:08 czy one naprawde dzialaja rozmiekczajaco i rozwierajaco na szyjke?warto sie bawic w picie tego paskudztwa czy lepiej sobie darowac? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
amwaw Re: liscie malin 18.08.05, 09:15 Ponoć naprawde dają, tylko, że powinno się zacząć ich picie od 30tc- do ich zadziałania potrzeba czasu i systematyczności- tuż przed porodem jest już za późno. Jeżeli chcesz więc zacząć je stosować- lepiej się szybko w nie zaopatrz. 3 razy dziennie po wstrętnej herbatce Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: liscie malin 18.08.05, 09:24 podobno to swinstwo jest tez w tabletkach... przynajmniej tak czytalam "w oczekiwaniu na dziecko". wczesniej balam sie pic, bo nie chcialam wczesniaka, ale jak lekarz powiedzial ostatnio, ze ciaza donoszona i moge rodzic kiedy chce ( tzn jak synowi sie zechce), a moja szyja jest paskudnie zamknieta i twarda.... tzn. lekarz jak zobaczyl lzy w moich oczach to baknal, ze moze troszke zmiekla... ech! pocieszal, jak ona zmiekla to ja jestem swieta ide piechota do dalekiej apteki i bede sie meczyc. dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: liscie malin 18.08.05, 09:18 Na stronie Herbapolu w opisie działania liści malin nic podobnego nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: liscie malin 18.08.05, 09:24 budzik11 napisała: > Na stronie Herbapolu w opisie działania liści malin nic podobnego nie było. na stronie herbapolu nie bylam, ale w "ciazowej" ksiazce napisanej przez lekarza herbatka ma w opisie takie wlasciwosci jak napisalam Odpowiedz Link Zgłoś
kretoszczurek Re: liscie malin 18.08.05, 10:06 Ja kupiłam w zielarskim. wczoraj wypiłam szklaneczkę pierwszą. W smaku wprawdzie fuj ale piłam gorsze rzeczy. Pani w sklepie mówiła że faktycznie działa. Słyszałam różne głosy na temat czasu kiedy można zacząć pić. Sama też czekałam jak najdłużej, ale już mam dość i trzeba zacząć (profilaktycznie bo jakoś w to nie wierzę) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: liscie malin 18.08.05, 10:11 kretoszczurku... no ja tez nie jestem takim chodzacym sceptykiem... no ale jesli to nie szkodzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
wielorybka Re: liscie malin 18.08.05, 10:52 Pimpek! Zaufaj Kajtkowi - on będzie wiedział kiedy ma się urodzić) Daj mu pomieszkać w brzuchu tyle ile on uzna za stosowne. Natura sprytnie to urządziła i zaufaj jej. (rozumiem, że chciałabyś już bo końcówka ciąży ciąży, ale wytrwaj) Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: liscie malin 18.08.05, 10:58 Liście malin mają ułatwić poród( pierwszy etap) a nie go przyśpieszyć Nie ma powodów do obaw Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
wielorybka Re: liscie malin 18.08.05, 16:55 A jakoś mi się zdawało, że działają poronnie więc w końcówce przyspieszają poród. Ale dzieki za korekte mej niewiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
lemur_ks Re: liscie malin 18.08.05, 20:17 Piłam napar z liści malin kilka razy dziennie od około 35 tc. Smaczny nie był, ale ( byc może to tylko przypadek ) mój poród był naprawdę lekki. Kornel urodził się dzień przed terminem. Pozdrawiam i życzę takich porodów, jak ja sama miałam. Odpowiedz Link Zgłoś
lidka73 Re: liscie malin 19.08.05, 11:47 Daruj sobie Pimpek te maliny.Moja przyjaciółka piła od 36 tygodnia i:przenosiła ciążę 10 dni po terminie,urodziła przez cc bo miała skurcze ale rozwarcia zero przez 12 godzin,czyli szyjka te liście malin po prostu olała.Zaufaj naturze. Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: liscie malin 20.08.05, 12:37 Szukałam w swoich zasobach linkowych i znalazłam jeżeli nadal Cię to interesuje, myśle,że może Ci się przydać jeszcze kilka pomysłó( za najlepsze uważam masaż dla uelastycznienia i olej z wiesiołka- to na 100% ma logiczne wyjaśnienie): www.mamo-tato.pl/phpbb2/viewtopic.php?t=5278&sid=494a2df12b48a1e8fdca8ae0e7bfb752 Gdzieś jeszcze powinnam mieć jeden link, ale mi go na razie wcięło. BTW- to co jest napisane jest zgodne z tym co mówi moja położna. Nie wiem na ile pomaga która rzecz, ale wiem,że dziewczyny, które przygotowała Magda( położna) porody miały szybkie( przy czym- codziennie każe też ćwiczyć mięśnie kegla) i bez nacięć i pęknięć.Jeżeli wiadomo, że nie zaszkodzi( co najwyżej dobrze podziała na brzuch,trawienie, z lekka antybakteryjnie), a istnieje choćby mikroskopijna szansa na to, że może pomóc- to chyba warto. Acha- maliny ja już pije, zresztą świństwo okrutne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś