Słuchajcie! Tak sobie siedzę przy kompie i czytam różne wątki i łapię się na
tym, że coraz bardziej mnie to wciąga!!! Nawet nie czuję bólów krzyża, które
pojawiają się przy dłuższym siedzeniu...Już prawie 14:30, za godzinę pojawi
się Małżonek a ja z obiadem w lesie...Jak mi przyfasoli, to może się
opamiętam

))) A tak poważnie... czy zastanawiałyście się nad konsekwencjami
częstego i długotrwałego przesiadywania przed komputerem w czasie ciąży??