jagnajag 26.08.05, 19:21 Witam, czy któraś z Was, chorująca na RZS ma dziecko lub jest w ciąży? Możecie powiedzuieć jak na Was wpłyneła ciąża i macierzyństwo? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kkalina75 Re: RZS a ciąża? 27.08.05, 10:30 Ja przed ciążą mialam podejrzenie RzS , Haschimoto lub innej choroby immunologicznej. Jestem nawet pod opieką instytutu reumatologii mimo ze nie zostałam tak na prawde zdiagnozowana Słyszalam coś o lekarzach prowadzących takie ciąże i to z powodzeniem. Jeśli jesteś z Wawy to moge dać namiary na priv Odpowiedz Link Zgłoś
jagnajag Re: RZS a ciąża? 27.08.05, 19:16 Kkalina75, niestety jestem z Krakowa, a moj reumatolog stwredzil: Niech Pani sobie zachodzi w ciaze. Jasne bezproblemowo. Nie zapytal kiedy odstawilam leki, czy je odstwilam i w ogole. Ginekologa jeszcze nie znalazlam. Mam nadzieje, ze w Krakowie tez sa tacy, ktorzy prowadza i to dobrze takie ciaze. Dzikeuje Ci z aodpowiedz i zycze zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
agadibi Re: RZS a ciąża? 27.08.05, 11:15 Witaj, ja miałam zdiagnozowane rzs kilka lat temu. Byłam leczona sulfasalazyną ponad rok, miałam szczęście, choróbsko się zaleczyło na tyle, że na razie jest ok. Co do ciąży, to moi lekarze zanim rozpoczęli leczenie wypytali o "plany reprodukcyjne". Sama wiesz, te leki są najczęściej teratogenne... W trakcie brania sulfasalazyny i przez pół roku po zakończeniu nie mogłam zajść w ciążę. Aktualnie jestem w 19 tc. Miałam początkowo problemy - plamienia, krwawienia, bóle - ale nie miały związku z rzs. Teraz jest wszystko ok i mam nadzieję, że juz tak zostanie. W przypadku osób z rzs ciąża jest bardziej upierdliwa dla matki (np. przez konieczność zmiany lub odstawienia leków), natomiast nie powoduje zwiększonego ryzyka dla dziecka. Na szczęście w większości przypadków w wyniku działania mechanizmów immunologicznych w ciąży choroba się "zawiesza" lub złagodzeniu ulegają objawy. Oczywiście nie we wszystkich przypadkach, ale lekarka kazała mi wierzyć, że u mnie właśnie tak będzie... Czego oczywiście życzę również innym! Naprawdę, znam dobre kilka osób z tą chorobą mające zdrowe dzieci! Najważniejsza sprawa to ścisła współpraca z lekarzem. Pozdrawiam, Aga. Odpowiedz Link Zgłoś
jagnajag Re: RZS a ciąża? 27.08.05, 19:29 Agadibi, Dzięki za Twój post. Ja też mam zdiagnozowany RZS od 7 lat, odpukać nie jest bardzo źle. Sulfasalazynę biorę już dość długo. Mój lekarz, jak pisalam wyzej nie dba za bardzo o mnie, generalnie ma to w nosie, skoro nieuleczalne to po co się wysilać... Powiedziała mi, że metotrexat trzeba odstawić pół roku przed zajściem w ciążę, ale co do sulfasalazyny to twierdzi, że mozna odstawić przed samą ciążą, lub w chwili stwierdzenia. Jak czytalam w internecie są różne opinie. A Tobie kazano odstawić sulfasalazynę pół roku wcześniej? Agadibi, możesz powiedzieć skąd jesteś? Dobrze się czujesz w ciąży? Choroba Ci nie doskwiera teraz? Bardzo mnie pocieszyło to, co napisałaś, że znasz ludzi z RZSem mających zdrowe dzieci Czy one też mają się dobrze? Po ciąży nie nastąpiło pogorszenie? Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę dużo zdrowia i wszystkiego naj w ciąży!! Jagna Odpowiedz Link Zgłoś