prosze o rade! Porod wywolywany

29.08.05, 19:38
mam prosbe.jesli ktoras z was miala porod wywolywany lub wie cos na ten
temat, to prosze o podanie mi wszelkich informacji.
mnie chyba to czeka. termin z om mialam na 22.08, a z wczesnego usg na 01.09.
codziennie chodze na ktg, czuje ruchy dziecka ale od dwoch dni lekarze
sugeruja ze powinnam zgodzic sie na stymulacje porodu. ja narazie nie chce,
wolalabym poczekac moze termin z usg jest prawidlowy. co sadzicie? moze
jednak powinnam sie zgodzic? PROSZĘ O RADY.
    • saphaya Re: prosze o rade! Porod wywolywany 29.08.05, 19:49
      ja mam nadzieję że jutro będą warunki do wywołania mojego porodu...termin mam
      co prawda na 8 września, ale lekarz stwierdził rozwarcie i że ciąża donoszona,
      wiec jutro spotykam się z polożną i trzymam kciuki za wywołaniesmile to
      indywidualna sprawa w gruncie rzeczy...wiele mam uważa, że dziecko samo wie
      najlepiej kiedy jest gotowe...każda z nas jest inna i mamy różne
      potrzeby...jestem zdania,że jeśli nie chcesz to Twoje prawo i nie musisz, ale z
      drugej strony sugestie lekarzy nie są przecież bezpodstawne...ja bym się na
      Twoim miejscu zgodziła, bo wierzę w naukęsmile Przede wszystkim się nie
      denerwuj...będę trzymała kciuki.
      Pozdrawiam
      • rysia_mama_wiktorka Re: prosze o rade! Porod wywolywany 29.08.05, 20:09
        A ja bym czekała aż do momentu jak lekarze przestaną sugerować a powiedzą, że
        to już konieczność. Bóle oksytocynowe są naprawdę dość ciężkie / przynajmniej
        dla mnie/ a i tak nie ma pewności czy zakończy sięto wszystko cesarką / tak jak
        u mnie/. Proponuję bardziej naturalne metodysmile przytulanko lub biegi po
        schodachsmile)
        powodzenia,
        Paulina
        • syla261 Re: prosze o rade! Porod wywolywany 29.08.05, 22:48
          miałam wywoływany poród oksytocyną i musze pwoeidzieć ze spodziewałam sie
          gorszego bólu.W zasadzie to chyba boleśniejsze miałam miesiączki.O wiele gorszy
          był dla mnie ból po porodzie, bo przy chodzeniu cholernie ciągneły szwy a nie
          wspomne o oddaniu stolca, do tej pory mnie telepie jak sobie przypomnę
          wrrrrrrrrr
    • bogusia234 Re: prosze o rade! Porod wywolywany 29.08.05, 20:11
      Miałam podobną sytuację. Ze wszystkich robionych USG wynikało, że dziecko jest o tydzień "młodsze" niż wskazywał termin z om. Mój lekarz całą ciążę twierdził, że poczekamy, a pod koniec nagle uznał, że będziemy wywoływać. Dodam, że nie było ku temu żadnych przesłanek, z dzieckiem było wszystko ok. Też miałam obiekcje co do jego decyzji ale wolałam już pójść do szpitala, mieć poród za sobą i nie wsłuchiwać się ciągle w ruchy dziecka. W dniu na który przypadał termin zgłosiłam się na porodówkę. Założono mi cewnik Foleya, który służy bezbolesnemu wywołaniu rozwarcia. Na drugi dzień cewnik jest wyjmowany lub sam wypada. Obie opcje są bezbolesne. Rano dostałam kroplówkę wzmacniającą, a po godzinie kroplówkę z oxytocyną. Takich dziewczyn jak ja było 4 tego dnia. Jedna urodziła już chyba po 2 godzinach, mój poród trwał w sumie 4, jedna z nas miała cesarkę, a czwarta urodziła na drugi dzień bo akurat tego dnia oxy nie podziałała. Każda z nas reaguje inaczej, ale nie ma się co bać wywoływanego porodu. Podobno skurcze są efektywniejsze i szybciej się rodzi. Głowa do góry.
    • kreseczka123 Re: prosze o rade! Porod wywolywany 29.08.05, 22:11
      U mnie poród miał odbyć się 2 tygodnie przed terminem ale dzidziusiowi nie
      śpieszyło sie na świat. Od dnia terminu co drugi dzień chodziłam na ktg.
      Wszystko było wporządku ale 9 dni po terminie zostawili mnie w szpitalu. Na
      następny dzien dzidzia dalej nie chciała wychodzic z brzuszka wiec wywolali
      porod podajac mi oksytocyne. Dożylnie dostawałam ją przez 2 godziny a skurcze
      sie nasilały. Potem kazali mi chodzic ( co bylo bardzo trudne) aby zobaczyc czy
      skurcze sie utrzymaja bo jezeli tak to idziemy rodzic... Wtedy bardzo chcialam
      aby sie utrzymaly aby wreszcie dzidzia przyszla na swiat...i stało sie 1
      czerwca dzidzia jest z nami... Uwazam ze jezeli nic sie nie dzieje to dzidzia
      moze posiedziec sobie dluzej w brzuszku widocznie jest jej tam dobrze natomiast
      wiem ze 10 dni po terminie juz zatrzymuja w szpitalu. Powodzenia i miłego
      spotkania ze swoja dzidzia.
      • anita53 Re: prosze o rade! Porod wywolywany 29.08.05, 23:34
        Ja miałam 4 próby-indukcje, aż w końcu puścili mi wody i niespełna po 10 min
        dostałam skurczy (bolesnych dość) co 3 min. I dziś mam swojego ślicznego synka.
        Nic się nie bój, ja musiałam "przyspieszyć" poród ze wgl. na bezpieczeństwo
        dzidziusia. Nie każda indukcja kończy się porodem- to warto zapamiętać.
    • kkatie Re: prosze o rade! Porod wywolywany 30.08.05, 07:52
      ja mialam wywolywany porod. dostalam "pastylke" rano i lekarze mowili, ze
      pewnie urodze dopiero wieczorem lub w nocy. a mi o 13 wody odeszly, a 16.40 juz
      urodzilam. wszyscy byli w szoku big_grin
      moj synek choc malutki (2350) dostal 10 pkt. porod byl szybki i tak
      mi "zlecial", ze jeszcze na stole wolalam, ze moge drugie rodzic wink
      co nie znaczy, ze nie bolalo, ale mysle ze mialam latwiejszy niz niejedna mama
      z niewywolywanym.
      a synek teraz zdrowiutki (raz mi tylko chorowal na 3dniowke). niedawno skonczyl
      roczek i wazy 11 kg smile)
      tak wiec jak widac, wywolywanie w niczym nie zaszkodzilo smile)
      pozdrawiam i zycze powodzenia
      • anita.anita80 Re: prosze o rade! Porod wywolywany 30.08.05, 08:13
        witam ja miałam wywoływany poród podano mi dzień wcześniej żel zakupiony
        przezemnie za 160zł który nie zadziałał a następnego dnia rano podano mi
        kroplówkę z oxytocyną w wyniku rozpoczęcia u mnie bóli wywoływanych nagle
        zaczeło spadać dziecku tętno i poród zakączył się cesarskim cienciem w
        znieczuleniu ogólnym (poród wywoływali mi 10 dni po terminie wynikający z
        miesiączki )życzę szczęśliwego rozwiązania
    • mamadawidka Re: prosze o rade! Porod wywolywany 30.08.05, 08:39
      ja miałam pierwszy poród wywoływany i to był koszmar!!!
      nie chcę cię straszyć, ale ja bym na Twoim miejscu poczekała, aż sama dzidzia
      zdecyduję, chyba że będzie to już ostateczność
      gdy dostałam kroplówkę, skurcze miałam od razu co 3 min przez kilka godzin, a
      rozwarcie na 3 palce
      gdy zaczynały się skurcze parte, nadal rozwarcia nie było, a na cesarke już
      było za późno
      bardzo się bałam, że syna będą wyciągać siłą
      skończyło się na tym, że mały (mimo nacięcia) mnie dosłownie porozrywał za
      zewnątrz i w środku
      poza tym z synem też były poblemy, bo miał wzmożone napięcie mięśniowe (wina
      wyłącznie ciężkiego porodu) i musieliśmy go przez wiele miesięcy rehabilitować
      a i tak nie było tak źle, bo podejrzewano nawet porażenie mózgowe sad

      teraz jestem w 39tc i lekarz znowu wspomina o wywołaniu, ale ja już wolę cc, bo
      przynajmniej dla diecka lepiej

      decyzja należy do ciebie
      powodzenia
Pełna wersja