Dodaj do ulubionych

czy skretne koła to taka rewelacja?

30.08.05, 10:16
Po prostu zaraz oszaleję! Straaasznien trudno jest mi się zdecydować na wózek, bo nie ma żadnego
który spełniałby wszystkie moje oczekiwania... jak ma jedno, to nie ma drugiego...
Waham się teraz pomiędzy Deltim Focus lub Premier a Graco Quatro Delux... Graco ma skrętne koła,
nie jest bardzo ciężki,składa się jedną ręką, ale nie ma fotelika wpinanego bezpośrednio w stelaż
wózka. Deltim Focus jest cięższy i nie ma skrętnych kół, ale ma te koła większe i fotelik wpinany w
stelaż, a Premier ma skretne koła, ale waży z nich najwięcej...
Czy te skrętne koła to jest taka rewelacja? Czy faktycznie tak bardzo ułatwiają prowadzenie wózka?
Niech mi ktoś doradzi, bo chyba nie poradzę sobie sama z wyborem....
Co innego przejechac się kawałek w sklepie, a co innego na spacerze z dzieckiem..

Aha, jeszcze mam pytanie: czy łatwo składa się wózki Deltim? Czy trzymając na jednej ręce
dzieciaczka złoże wózek drugą ręką?
Obserwuj wątek
    • saphaya Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:18
      polecam forum dziecko.info. dział zakupysmile dzięki niemu ja wybrałam swojego
      trójkołowca ze skretnym kołemsmile znajdziesz tam mnóstwo opinii użytkowników
      POLECAM
      • lirio Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:27
        Znowu Pimpusiu odpowiem Ci na temat Graco. W tym wózku folelik wpina się na
        taki pałączek na napoje, bardzo łatwo i szybciutko. Na zdjęciu taki zestaw
        wyglądał dziwnie ale w rzeczywistości jest bardzo mały i poręczny. A co do
        kółek to pierwsze co zrobiłam to je zablokowałam - na szczęście ma taką opcję.
        Dla mnie to masakra, takie kółka mają niektóre wózki w supermarketach, miotam
        się z nimi, niewygodnie się skręca, generalnie wózek robi co chce, szczególnie
        na nierównej kostce brukowej.
    • faq Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:20
      rewelacja smile pod warunkiem, ze na rownym podlozu, jesli czeka Cie przeprawa
      przez krawezniki, nierowne plyty chodnikowe to zmora. najlepsze wyjscie to
      skretne kola ale z mozliwoscia blokowania na wprost.
    • pimpek_sadelko Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:21
      nie jezdzilam innym wozkiem jak ze skretnymi kolami, zatem nie mam poronania.
      przy wyborze wozka skret kol nie byl priorytetem. uwazam, ze to nie jest
      najwazniejsze, mimo, ze moje kolka pieknie skrecajasmile
      • pimpusia77 Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:31
        A powiedzcie mi moje kochane, co decydowało o zakupie wózka? Co jest dla Was najważniejsze? No i
        jakich wyborów dokonałyście?
        Ja jestem teraz na etapie tabelki... Ale oprócz ciężaru wózka i łatwości prowadzenia to nie wiem co jest
        tak na prawdę najważniejsze... Z czego warto zrezygnować przy wyborze, a z czego absolutnie nie...
        Mnie niestety nie ma kto doradzić, bo moje koleżanki miały wózki po 3tys. zł, więc miały w nich chyba
        wszystko... A my mamy na głowie caluteńką wyprawkę... moi rodzice tylko nieco dołożą do wózka. A
        resztę musimy kupić sami, więc tych zakupów robi się za ładnych parę tysięcy w sumie... Więc musze
        bardzo starannie wybrać wózek, bo raczej nie zmienię go na inny... Przynaamniej nie prędko!
        • pimpek_sadelko Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:36
          jakosc
          cena
          oczywiscie WYGODA dla dziecka
          kola ( chcialam pompowane i duze, bo polskie drogi sa ... no wiecie, a poza tym
          mieszkam na warmii, czesto jezdzimy na dacze do lasu nad jeziorem, zatem wozek
          na lesne dukty)
          wntylacja wozka, nie chcialam, zeby syn sie tam wedzil
          wysokosc wozka... odpadaly wszystkie niskie, nie chce poprawiajac cos synkowi
          klekac przed nisko zawieszona gondola lub spacerowka
          regulowana wysokosc raczki
          mam hamulec centralny... ale jeszcze nie jestem zorientoana czy to luksusbig_grin
          no i dla mnie niebalna kwestia byl wyglad wozka: ksztalt, kolorystyka (
          wszystkie ciemne odpadly od razu, nie chce zeby syn jezdzil konduktem
          pogrzebowym, to przeciez male dziecko)
          ach! jeszcze patrzylam czy mozna zdjac tapicerke do prania
          waga mnie nie zajmowala, bo nie musze wozka nigdzie wnosic i znosic.
          • pimpek_sadelko ps. 30.08.05, 10:36
            amortyzatory, nie chcialam wozka na paski.
          • pimpusia77 Pimpku 30.08.05, 10:39
            I jaki wózek został szczęśliwym zwycięzcą? wink
            • pimpek_sadelko Re: Pimpku 30.08.05, 10:42
              pimpusia77 napisała:

              > I jaki wózek został szczęśliwym zwycięzcą? wink

              implast driver 4zl. zakochalam sie w tym dylizansiesmile
              • pimpek_sadelko Re: Pimpku 30.08.05, 10:43
                www.implast.com.pl/
              • pimpusia77 Re: Pimpku 30.08.05, 10:53
                Kurcze! Fajny ten Implast! Wygląda na bardzo solidny i koła chyba są bardzo duże! Ja też mam w
                planach sacery po lesie (my z mężem to takie łaziki leśne jesteśmy), więc takie koła byłyby super. Ale:
                czy można wymontować gondolę ze stelaża, wnieść dzieciaka w gondoli i wrócić po sam stelaż, czy nie
                ma takiej opcji?
                Widzę, że jest możliwość zamontowania fotelika samoch. ale nie napisali czy bezpośrednio na stelażu
                czy w wózku, może wiesz coś o tym?
                • pimpek_sadelko Re: Pimpku 30.08.05, 10:56
                  bardzo latwo sie odpina gondole. zarowno gondola jak i spacerowka moga byc
                  montowne w dwa przeciwne kierunki jazdy. tzn przodem do Ciebie lub tylem, w
                  zaleznosci od wiatru itd....
                  fotelik mozna zamontowac, ale z tego co wiem potrzebny adapter.
                  wejdz na stronie w opcje: akcesoria, tam powinno byc wszystko.
                  ja nie bralam adaptera, bo jezdzenie z dzieckiem w foteliku nie jest zdrowe,
                  niemowle nie moze byc w pozycji pollezacej ( tak jak w foteliku)dluzej jak ok
                  godziny, bo szkodzi to na kregoslup. najlepsza opcja jest lezenie w wozeczku.
                  • pimpusia77 Re: Pimpku 30.08.05, 10:59
                    Kurcze, to chyba mam jeszcze jednego kandydatasmile
                    Będę się musiała wybrać do sklepu i osobiście, własnoręcznie zbadać te wózki dokładnie.
                    Dzięki za pomoc!
                    • pimpek_sadelko Re: Pimpku 30.08.05, 11:01
                      dokladnie, trzeba porzadnie oblukac, pojezdzic itd...
                      wybieraj na spokojniesmile, patrz na wlasne potrzeby a mniej sugeruj sie innymi.
                      kazda z nas moze czego innego potrzebowac w wozkusmile
                      powodzeniasmile
                  • mruwa9 Re: Pimpku- ale z ciebie teoretyk ;-) 30.08.05, 11:18
                    a ja- jako praktyk: fotelik nakladany na wozek (patrz:graco travel system) lub
                    stelaz to rewelacja! zaladunek do samochodu czy wypakowanie sie z niego trwa
                    minute, nie trzeba wypakowywac i budzic spiacego niemowlecia, zeby przelozyc do
                    gondoli, nie trzeba za kazdym razem montowac gondoli, wozek z gondola do
                    przewozu potrzebuje raczej ciezarowki...takie male rzeczy potrafia ulatwic lub
                    uprzykrzyc zycie (przykladowo-jesli rozwoze dzieci lub zbieram ze
                    szkoly,przedszola i w ciagu pol godziny musze wozek 3-4 razy zlozyc, zapakowac
                    dziecko do auta, wypakowac, itd, to ma to dla mnie znaczenie podstawowe).
                    Dziecku w foteliku przez 2 godziny-wbrew pogladom poloznych- krzywda sie nie
                    stanie (nb. czesto podroze samochodowe trwaja dluzej, niz godzina), a bardziej
                    uciazliwe- dla mnie i dla dziecka- jest budzenie go co kilka minut podczas
                    przekladania do i z fotelika. Swoja droga wiele niemowlat nie lubi spac na
                    plasko i fotelik to nawet w domu jedyna szansa na dluzszy sen. Jakos bez
                    wiekszego uszczerbku na zdrowiu.. Zreszta za kilka-kilkanascie dni zycie
                    zacznie weryfikowac twoje sluszne zalozenia dot. wozkow, lozeczek, poscieli,
                    itd.. powodzenia! (bez cienia zlosliwosci)
                    • pimpek_sadelko Re: Pimpku- ale z ciebie teoretyk ;-) 30.08.05, 11:20
                      niech kazdy wychowuje woje dzieci jak chce. nie potrzebuje Twojej praktyki.
                      jesli juz kogos prosze o porade to przyjaciol... jestes dla mnie anonimowa
                      osoba.. soryy... moze mila, ale niewiarygodna, a przynajmniej nie tak jak
                      przyjaciele czy wybrany starannie pediatra.
                      • mruwa9 Re: Pimpku- ale z ciebie teoretyk ;-) 30.08.05, 11:40
                        Rany, ales ty obrazalska... ja bynajmniej nie mam zamiaru nikogo urabiac na
                        swoj obraz i podobienstwo, ani tym bardziej wymadrzac sie jako niby
                        doswiadczona matka (bynajmniej nie doskonala sad )Tylko mam takie
                        spostrzezenie: chcemy dziecka, chcemy dla niego jak najlepiej, mamy jakies
                        wyobrazenie, jak to bedzie pieknie, cudownie, (albo- trudno,ciezko i do d...-
                        niepotrzebne skreslic). Tymczasem rodzi sie czlowieczek, ktory od pierwszych
                        godzin po urodzeniu demonstruje swoje cechy charakteru, swoja wole, przychodzi
                        do domu jak do siebie i te piekne swietlane plany zapisywania bialej karty,
                        czyli umyslu dziecka biora w leb.. bo juz noworodek zmusza do kompromisow
                        liczenia sie z jego zdaniem. A jesli to zdanie jest bardzo sprzeczne z
                        wyobrazeniem rodzicow (czemu nie spi?czemu chce byc tylko na rekach?czemu nie
                        da sie wlozyc do lozeczka?czemu chce ssac non stop piers?) pojawia sie
                        frustracja... Tak czy owak- zycze ci powodzenia i realizacji wszelkich
                        macierzynskich zalozen!
        • lirio Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:41
          Ja mam bardzo małe mieszkanie i wózek musi w nim stać, więc musiał być dość
          mały. Zdecydowałam się na głęboko-spacerowy, bo nie chce mi się potem latać i
          szukać spacerówki. Podobały mi się wózki Polak i Tako ale ważą po 19 kg i nie
          dam rady ich tarmosić po schodach, potem dzieckiem będzie się zajmowała jedna z
          babć, więc musiał być leciutki. Chciałam także aby fotelik można było wpiąć na
          wózek. Znalazłam na allego zestaw Graco Quatro Delux i zadecydowałam sie na
          niego. Kosztował znacznie mniej niż w sklepach, porównywalnie do polskich
          wózków. Wydaje mi się, że będzie też go łatwo potem sprzedać. Ważne też było
          aby tapicerka zdejmowała się do prania. Jedyna wada to nieprzekładalna rączka,
          no cóż wszystkiego się nie da mieć.
    • odessa2 Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:27
      Z żoną zdecydowaliśmy się wózek Deltim Focus bo wydał nam się masywniejszy i
      sztywniejszy od Deltim Premiera. Ale jego wadą jest to, że nie ma skretnych
      kół. W pierwszym momencie chcieliśmy Premiera ale był strasznie filigranowy i
      chybotliwy, ale miał skręcane, duże koła. Fajne jest nosidełko do Focusa -
      Gillo+adapter, żeby wpiąć do wózka. Ale na początku w nosidełku tylko wozimy
      dzidziusia samochodem, a poza samochodem w gondoli.
      • pimpusia77 Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:32
        A jak jest se składaniem tego wózka? Czy łatwo jest wyjąć gondolę ze stalaża, a asam stelaż złożyć? Bo ja
        będę musiała wnosić wózek na 2 piętro, więc chyba tak będzie mi lżej- w dwóch częściach go wnieść.
        • e-magda Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:42
          My mieliśmy deltim premier, ale ciężko go było wnosić na pierwsze piętro. Ja
          jestem za skrętnymi kółkami. Co prwda w tym deltimie skręcają się tylko trochę
          (np. w w pp atlatico obracają się dookola). Ułatwia to manewrowanie, gdzy np.
          wchodzisz do sklepu i musisz sobie otworzyć drzwi. Więc na rzecz skrętnych
          kółek zrezygnowałabym z możliwości mocowania fotelika na stelażu.
          A, może masz gg, ja też jestem z Jelonek.
          • pimpusia77 moje Gadu 30.08.05, 10:46
            Mam Gadu smile A na Jelonkach nikogo nie znam, więc miło mi będzie bardzo!
            2887221
        • odessa2 Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:44
          Bez problemu - są takie zatrzaski, które działają bez zarzutów i pozwalają
          wypiąć gondolę. W sumie jak się niesie w jednym ręku godnolę i w drugiej
          złożony wózek to nie jest tak strasznie. Ale dziecko trzeba napierw
          odtransportować do domu.
        • goczis Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:45
          Cześć! My właśnie kupiliśmy Focusa. Mała jeszcze w brzuchu, więc z nią nie jest
          przetestowany, ale mogę Ci odp. na pytanie o składanie wózka.
          Gondola wpina i wypina się bardzo łatwo, stelaż również jest prosty do
          złożenia. Jednak równocześnie gondoli czy za te troczki czy pod pachą a w
          drugiej ręce nie wniesiesz. Próbował takiej opcji mój M (jeszcze bez dziecka) i
          stwierdził, że dość ciężko i ja tego na pewno nie wniosę na 2 piętro. Będzie
          trzeba wnosić na 2 raty - najpierw Mała w gondoli, a potem po stelaż i
          np.zakupy.
          Pozdrowionka!
          Gosia
          • pimpusia77 Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:48
            Na szczęście mam super klatke schodową: 6 mieszkań na klatce, a drzwi do klatki podwójnie zamykane, z
            czego jedna para drzwi na domofon, więc mogę sobie wniść dziecko w gondoli i spokojnie zejść po stelaż
            bez obawy, że już go nie będzie smile
            • pimpek_sadelko Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:50
              pimpusia77 napisała:

              > Na szczęście mam super klatke schodową: 6 mieszkań na klatce, a drzwi do
              klatki
              > podwójnie zamykane, z
              > czego jedna para drzwi na domofon, więc mogę sobie wniść dziecko w gondoli i
              sp
              > okojnie zejść po stelaż
              > bez obawy, że już go nie będzie smile

              a po co komu by byl sam stelaz?smile)))))))
              • pimpusia77 Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:54
                Mojemu teściowi ukradli z działki jeden stary, gumiak. Taki dłuuugi- na ryby. Lewy. Pewnie prawy ktoś
                już miał i akurat lewy był mu potrzeby wink Więc nie pytaj po co komu stelaż. Może się okazać NIEZWYKLE
                przydatny wink
        • joanna_poz Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:49
          Witam,
          jestem mama rocznego Bartka i użytkowniczką Fokusa.
          Składanie stelaza jest bardzo łatwe - jedna ręka + popchnąc nogąsmile
          Gorzej z wkładaniem i wyjmowaniem gondoli - trzeba utrafic 4 haczykami w 4
          otworki - i jednej osobie jest dosć trudno, bo gondola jest szeroka.
          O wiele łatwiej wpina się i wypina fotelik samochodowy - i to jest moim zdaniem
          najwspanialsza funkcja Fokusa.
          Zaleta są tez duze gumowe koła - swietne na nierownosciach.

          A co do skrętnych kol w wozkach - jak dla mnie to wada, ale to rzecz gustu.
          Mamy wozek parasolkę ze skretnymi kołami (wybral go samodzielnie tata bez
          konsultacji ze mną) i kołka mnie wkurzają.

          Pozdrawiam,
          Joanna
    • jadis76 Re: czy skretne koła to taka rewelacja? 30.08.05, 10:51
      dla mnie np ważne bylo jak się będzie skladal wózek
      i czy latwo będzie mnie go zlożyć "jedną ręką"
      jak latwo się naklada gondolę na stelaż, jak latwo się naklada fotelik
      chcialam mieć wózek w którym każda część może być zakladana osobno czyli stelaż
      + fotelik + gondolka + część spacerowa
      chcialam też mieć skrętne kola nauczona doświadczeniem koleżanek
      chcialam też, żeby wózek nie byl niski, ale z drugiej strony, żeby spacerówka
      nie byla strasznie wysoko bo to mi się bardzo nie podoba i też podobno nie jest
      funkcjonalne
      więc wybralam taki z rączką, która ma kilka wysokości
      no i oczywiście wygląd
      chcialam mieć wózek jednokolorowy
      natomiast np nie zwracalam uwagi na kosz na zakupy i jego wielkość, wagę wózka
      każdy musi wziąć swoje priorytety pod uwagę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka