Dodaj do ulubionych

przykre...

30.08.05, 12:32
zaczepila mnie na ulicy PANI Ok50 lat i zapytala czy nie wstydze sie chodzic
z takim brzuchem po ulicach(38tydz).w domu sie powinno siedzieć!i jeszcze
dodala ze pewnie nie mam sie w co ubrac bo brzuch zamiast zakrywac to
podkreślam.przykro mi sie zrobilo i nawet nie zdazylam nic odpowiedziec bo
sobie poszla.skad to sie bierze?taki purytanizm?
Obserwuj wątek
    • goodbyekitty Re: przykre... 30.08.05, 12:33
      z glupoty i chamstwa. tylko i wylacznie.
      • olunia24 Re: przykre... 30.08.05, 12:34
        pewnie suczysko jest stara bezdzietną panną

        olej to..
        • axela Re: przykre... 30.08.05, 12:36
          Jeszcze kilkanascie lat temu ciaze sie ukrywako w faldach workowych sukienek i
          stad to wlasnie.
          Konflikt pokolen, nie bierz tego do siebie.
        • invicta1 Re: przykre... 30.08.05, 12:40
          olunia24 napisała: pewnie suczysko jest stara bezdzietną panną
          Oluniu kimze jesteś Ty? jasnowidzem?
        • justynek13 to nie tak 30.08.05, 12:45
          ja mysle ze to nie jej wina
          tak zostala wychowana
          tez bylam w szoku jak mam mi powiedziala na widok ciezarowki w leginsach i
          krotkiej bluzce ze za jej czasow (mam 28 lat) to by ja zlinczowali
          kiedys pokazywanie brzucha to tak jam manifestacja seksualnosci czy cos takiego
          mama mi tlumaczyla ze to tak jakby teraz dziewczyna poszla do marketu toples

          musimy to przezyc
          nasze corki beda mialy o niebo lepiejsmile
          • amwaw Re: to nie tak 30.08.05, 12:47
            Ja wcale nie mam zamiaru tego "przeżywać"- ja mam zamiar to "prostować"-dość
            brutalnie jeżeli trzeba, inaczej nic się nie zmieni...
            • justynek13 Re: to nie tak 30.08.05, 12:50
              amwaw napisała:

              > Ja wcale nie mam zamiaru tego "przeżywać"- ja mam zamiar to "prostować"-dość
              > brutalnie jeżeli trzeba, inaczej nic się nie zmieni...

              pewnie, ja tez nie mam zamiaru chodzic w namiotach ,
              i juz nie moge si edoczekac zeby pokazywac brzucho - calemu swiatu!!!!
              ale wiecej wyrozumialosci dla poprzednich pokolen
              moze nie powinna komentowac- widocznie zlosliwy jakis egzemplarz
              ale my za 30 lat tez pewnie bedziemy miec"dziwne poglady"....smile
    • pimpek_sadelko Re: przykre... 30.08.05, 12:35
      jak bylam w 24 tc na polowkowym usg w szpitalu, to po korytarzu chodzila
      dziewczyna, ktora miala skurcze, czyli zaczal sie porod. chodzila, maz ja
      podtrzymywal, masoal plecy, ubrana byla w spodnie dresiowe i koszulke, a ze
      brzuszek spory... to czesc wystawala. starsze panie siedzace na korytarzu
      czekajace na usg komentowaly to tak: chodza takie z brzuchami na wierchu, ubrac
      przyzwoicie sie nie umieja, a potem w tvn-nie sie slyszy o tych gwalatch... ni
      to smieszne, ni to przykre... ot. glupie.
      ja bym taka babe popedzila w sina dal.
      • amwaw Re: przykre... 30.08.05, 12:41
        Taaa, a ja w tvn-ie o gwałtach na ciężarnych w okresie przedporodowym nie
        słyszałam...widać te babcie wiedzą czego słuchaćtongue_outPPGłodnemu zawsze chleb na
        myślitongue_outP
      • esse1 Re: przykre... 30.08.05, 12:43
        Pimpek, te baby to wręcz perwersyjne były! Żeby uznać rodzacą kobiete za
        przedmiot pożądania ze strony gwałcicieli, to naprawdę trzeba mieć rozbuchana
        wyobraźnię ;-D
        A ten babsztyl na ulicy to chyba miał coś z głową, nie ma co się takimi
        przejmować. Może jakimś cudem z XIX wieku się przeniosła, kiedy ciężarne w
        wyższych sferach istotnie nie pokazywały się publicznie, żeby przyzwoitych
        ludzi nie gorszyć. Bo dzieci wszak bociuś z wysokiego nieba przynosi smile
    • martusia251 Re: przykre... 30.08.05, 12:38
      Nie ma co się przejmować, baba pewnie miała zły dzień i musiała sie coś komus
      przykrego powiedzieć. Aż szkoda takich ludzi.
    • amwaw Re: przykre... 30.08.05, 12:39
      Bo chyba kiedyś ciąża była czymś "wstydliwym"...Oj, jakby mnie tak taka kobieta
      zaczepiła..Więcej by się już bałatongue_outPP
      Raz tylko moja chrzesna powiedziała, żebym zasłoniła brzuch bo to wstyd(miałam
      w 1/3 odsłonięty), no to odpowiedziałam, że wstyd to chodzić w mini jak się ma
      50 lat, wstyd to chodzić z brzuchem na wierzchu jak się ma oponkę, a ja mam
      seksowny, zgrabny brzuch- z takim to nie wstyd. Więcej tego tematu nie
      poruszyłasmile
      pozdrawiam
    • muchomorek23 Re: przykre... 30.08.05, 12:39
      Nie przejmuj się. Mnie takie coś na szczęście jeszcze nie spotkało, ale zaczyna
      mnie już wkurzać jak ludzie się gapią, nie patrzą tylko właśnie gapią. I jak
      jestem zmęczona i to też mam ochotę takich ochrzanić. No bo co facet z bebzolem
      większym od naszego brzuuszka to sobie może bezkarnie chodzić?? albo takie
      spasione babsztyle?
      • bulbulina Re: przykre... 30.08.05, 12:44
        jestem dosc wygadana i zawsze myslam ze znajde odpowiednia riposte, ale tak
        mnie zaskoczyla, ze jezyka zapomnialam
      • dariaza Re: przykre... 30.08.05, 12:46
        mnie się też coś takiego przytrafiło, babon jakiś wstrętny skomentował to, ze
        miam na sobie dżinsy i obcisłą koszulkę, a nie jakiś wojskowy namiot. Nic sie
        nie odezwałam, ale potem opowiedziałam to mamie, która mi powiedziała, że jak
        ona była w ciąży to po pierwsze kobiety z brzuchem nie chodziły do kawiarni,
        ani do kina, bo to wstyd. Drugim wstydem było noszenie obcisłych ubrań, a
        spodnie to były tak nie moralne w ciazy... mama wtedy też z tym walczyła.
        Ale na szczęście spotykam też sporo życzliwych ludzi, którzy odnoszą się do
        mojego brzucha z wielką sympatią. Glupolami nie ma się co przejmować!
      • tysia77 Re: przykre... 30.08.05, 13:56
        Mnie też spotakło. Podeszła do mnie starsza Pani i powiedziała,że brzydko ubrana jestem...że jej jedna wnuczka też się tak brzydko w ciązy ubierała itp. Najpierw mnie zatakało a potem jej odpowiedziałam że to nie jej sprawa i odeszłam A ubrana byłam w spodnie z pasem na brzuch i taką dłuższą luźną bluzkę bawełnianą
        • dariaza co ludziom przychodzi do głowy... 30.08.05, 14:20
          najbardziej nie mogę zrozumiec dlaczego tacy ludzie nie powstrzymają się przed
          głośnym komentarzem. Ja też sobie różne rzeczy myślę, ale nie zaczepiam ludzi i
          nie komentuję głośno, bo to w końcu nie moja sprawa. A te dziadki, o których
          pisała nela12? Nie mam pojęcia dlaczego ludzie są tak bezinteresownie złośliwi
          i tak bardzo nie lubią innych ludzi?
    • pimpusia77 Re: przykre... 30.08.05, 12:44
      Trzeba jej było zapytać, czy jej nie jest wstyd tak wyjśc na ulicę i obnosić się ze swoją głupotą!
      • mamaanieli Re: przykre... 30.08.05, 12:46
        Nie nazwałabym tego "purytanizmem". Takie zachowanie zdradza dużo większy
        problem. Bardzo kobicie współczuję...
        • ata2 Re: przykre... 30.08.05, 12:51
          a mnie się też nie podoba żeby z odsłoniętym brzuchem chodzić po ulicy .
          Po co ? Ciąża jak dla mnie jest zbyt intymna.
          Obcisłe ubrania czemu , nie ale odsłonięty brzuch to chyba za dużo .
          • justynek13 Re: przykre... 30.08.05, 12:52
            ata2 napisała:


            > Obcisłe ubrania czemu , nie ale odsłonięty brzuch to chyba za dużo .
            no ok
            kazdy robi jak chce
            tylko po co baba komentuje i denerwuje dziewczyne w ciazy???!! glupia jakas i
            tyle
          • bulbulina Re: przykre... 30.08.05, 12:54
            najsmieszniejsze jest to ze nie mialam odkrytego brzucha-koszulka taka do pol
            uda, no dopasowana troche.juz sie z tego smieje...ale bylo to naprawde przykre
            • majan2 Re: przykre... 30.08.05, 12:57
              Przykre, pewnie jest czyms sfrudtorwana, moze nie ma dzieci. Nie pzrejmuj sie!
          • amwaw Re: przykre... 30.08.05, 12:54
            Po co? Bo tak chce i mam do tego prawo. I innym nic do tego.Ciąża jest intymna
            dla ciężarnej, jeżeli takie ma odczucia,może sobie zakrywać-nie dla innych. To
            nie ich sprawa czy ktoś ma odsłonięty brzuch czy nie..
            • ata2 Re: przykre... 30.08.05, 12:59
              Pamiętaj,że ulica to miejsce publiczne i każdy może Ci powiedzieć coś
              przykrego "bo tak chce i ma do tego prawo".
              A poza tym babcie to wychwywały się jeszcze w czasach gdzie podczas nocy
              poślubnej zamykało się oczy i " myślało o Anglii" no i z racji wieku takie
              stare babulinki są bardzo złośliwe
              • amwaw Re: przykre... 30.08.05, 13:03
                Oczywiście- i ja też mam prawo powiedzieć coś przykrego -uwierz mi to co ja bym
                powiedziała byłoby znacznie bardziej przykre. Z czymś takim przykładowa babcia
                musi się liczyć..
              • dariaza Re: przykre... 30.08.05, 13:04
                nie przesadzajmy, że 50-latka to babuleńka!
          • tysia77 Re: przykre... 30.08.05, 15:03
            Ja byłam ubrana tak,że miałam zakryty cały brzuch,nawet ten elastyczny pas od spodni nie wystawał...Mogę Wam za to powiedzieć że mam sąsiadkę po pięćdziesiątce która jest zachwycona młodymi kobietami w ciąży. Zawsze prawi mi komplementy i mowi ze teraz o wiele ladniej w ciąży wyglądamy niż za jej czasów właśnie w namiotach
    • karolina10000 Re: przykre... 30.08.05, 12:57
      Też tak uważam. Ubierałam się b.ładnie, ale z gołym brzuchem...niegdy.po co???A
      miałam do końca ciąży b. zgrabny.Co chcecie tym udowodnić/pokazać ???i komu...W
      2 połowie ciąży i tak nikt nie przeoczy stanu odmiennego.
      ps.ale mi się nie podobają odsłonięte brzuchy nawet w "zwykłym"staniesmile
      • amwaw Re: przykre... 30.08.05, 12:59
        Nic nie chce sobie udowodnić( bo rzeczywiście po co) ale cholernie podoba mi
        się odsłonięty brzuch- masz z tym jakiś problem?Fobie się leczy..
      • dariaza Re: przykre... 30.08.05, 13:03
        ja nie noszę brzucha na wierzchu, bo nigdy nie nosiłam. Moim zdaniem to nie ma
        wiele wspólnego z ciążą, tylko ze zwyczajami...
        Ale nie obrażam się jak widze kobitkę w ciąży z gołym brzuchem, bo to jej
        sprawa. POd warunkiem, że nie chodzi tak do biura kościoła itp. , bo golizny w
        takim miejscach są raczej nie stosowne. Chociaz raz sie zbulwersowałam, jak
        zobaczyłam na ulicy dziewczynę w ciazy z brzuchem na wierzchu ..w marcu....
    • bialachmurka Re: przykre... 30.08.05, 13:03
      ja bym jej powiedzial zeby na siebie najpierw spojzala, ropa jakas
    • isia_50 Re: przykre... 30.08.05, 13:23
      Nie przejmuj się, wprawdzie z takimi tekstami się nie spotkałam, ale z
      natarczywym gapieniem na okrągło. Komu żal - jego problem. Z gołym brzuchem nie
      chodzę, bo nie lubię, ale w obcisłych rzeczach z H&M i owszem. Najlepsze jest
      to, że całe nadwyżkowe kilogramy poszły mi w brzuszek (ooolbrzymi) i spotkała
      mnie zabawna sytuacja. Stoję na poczcie, a za mną sąsiadka, rozmawiamy miło,
      ona widzi mnie tylko z tyłu, w pewnym momencie się odwróciłam do niej i szok,
      słowa jej zamarły na ustach, po chwili odzyskała mowę i tylko stwierdziła, że
      niue spodziewała się, że jestem w ciążysmile Ale na szczęście było to sympatyczne
      zaskoczeniesmile
    • buka22 Re: przykre... 30.08.05, 13:58
      A trzeba jej było dać zyla,żeby sobie zrobiła lifting mózgu))))))))Daj spokój i
      potraktuj to jako wybryk natury i powód do śmiechu.))))
      • nela12 Re: przykre... 30.08.05, 14:09
        hejsmileniestety tak sie dziejesadja bedac gdzies w 7-ym miesiacu ciazy,poszlam na
        plac zabaw z moim trzyletnim synkiem,na lawce siedzialo dwuch dziadkow-kiedy
        juz przeszlam jeden do drugiego-oooo patrz taka mloda,dziecko male,a juz se
        drugie nar.....i teraz z brzuchem lazi!-zrobilo mi sie bardzo przykro(w domu
        sie poplakalam)i pewnie dlugo to jeszcze bede pamietacsad(((-pozdrawiam 35tc
        trwasmile
        • bebe73 Re: przykre... 30.08.05, 14:20
          Mnie nikt czegoś takego nie powiedział, ale zauważyłam, że kobiety (faceci nie)
          czasami mierzą mnie od stóp do głów z pewna taką dezaprobatą. Z gołym brzuchem
          nie chodzę, ale w rzeczech raczej przylegających. Takie szerokie "namioty" mi
          sie nie podobają i wyglądam w nich okropnie. A że kilogramy poszły mi głownie w
          brzuch i piersi to nie widzę nic niestosownego w ubieraniu się w obcisłe
          rzeczy. A głupiej babie trzeba było powiedzieć ,że to Ty jesteś w ciąży a nie
          ona i że Twoja sprawa jak się ubierasz. Pozdrawiam.
        • luna333 Re: to ja na osłodę :) 30.08.05, 14:27
          byłam w 42tc brzuch jakbym bliźniaki nosiła (wszyscy pytali czy to bliźniaki) i
          jechałam na ktg ubrana w koronkową obcisłą przeźroczystą bluzeczkę - podchodzi
          do mnie babeczka lat około 55-60 i mówi że tak pięknie wyglądam - że kobiety w
          ciąży są przepiękne i uwielbia na nie patrzeć smile
    • groszek28 Re: przykre... 30.08.05, 14:29
      Nie przejmuj sie, pewnie jest już po menopauzie i nie ma co liczyć na taki
      brzusio smile. Mogłaś jej równie milutki komenatrz rzucić, ze powinna siedziec w
      domu , no nie wiem, z taką pomarszczoną twarzą??? Nawet jak tak uważa to niech
      nie komentuje na głos.
    • lopo8 Re: przykre... 30.08.05, 14:37
      Mi moja "cudowna" teściowa za każdym razem jak mnie widzi (na szczęście niezbyt
      często wink, prawi kazania jak to ja się nie wstydze tak chodzić ubrana (a
      ubieram się najnormalniej na świecie bo ciążowe ciuszki jakoś nie przypadły mi
      do gustu, szczególnie te które teściwka przygotowała mi skrzętnie , a było tego
      ze 30 sztuk hihihaha smile ). A ja za każdym razem kiedy ją widzę podnoszę
      koszuleczkę o kilka cm tak żeby goły brzuszek był dobrze widoczny smile i
      mówię "MAMO TERA TAKA MODA" !!!
      Pozdrawiam i nie przejmuj się, nastepnym razem odpowiesz stosownie smile
      • bulbulina Re: przykre... 30.08.05, 14:42
        dzieki Wam wszystkim za słowa otuchy...nie zmienie ciuchow bo w nic innego sie
        nie mieszcze...ciekawe jak moj maz zereaguje jak mu powiem.oby wiecej NAS
        (kobiety w ciazy) to nie spotkalo!
    • michalina761 Re: przykre... 30.08.05, 14:57
      Jak dla mnie to tylko głupota i zawiść ludzka wypływa z takich ludzi. Dwa
      miesiące temu, kiedy zanosiłam druk do pracy, to moja szefowa nie omieszkała
      rzucić złośliwej uwagi, że tunikę to powinnam mieć mimo wszystko. Dodam Wam, że
      ona waży dwa razy tyle, co ja w ciąży i że był to jeden w tych obrzydliwie
      upalnych dni, a mnie zsuwały się i bluzeczka i spodnie dresowe, ale ładnie
      wyglądałam, co potwierdziły koleżanki, odpowiadając tak szefowej z równym
      oburzeniem. Ja też nie milczałam, bo języczek mnie się zaostrzył w ciąży.
      Odpowiedziałam, że nie kieruję się modą, ale wygodą i dobrym samopoczuciem i że
      nie mam zamiaru nosić worków przy 40 stopniach, bo mam śliczny brzuszek.

      Wczoraj natomiast obcokrajowy znajomy nie omieszkał zauważyć, że uda mi
      przytyły!!! Zapytał też ile już ważę. It isn't your business- usłyszał. Kończę
      31tc, więc wyglądam troszkę krąglej niż pół roku temu, ale spostrzegawczością
      to ten człowiek się nie popisał.
      Qrka, nawet gdybym wyglądał szkaradnie, to powinni trzymać mordy na kłódkę.

      Pozdrawiam Was.
      • goczis Re: przykre... 30.08.05, 15:18
        Ludzie są dziwni. Ale kiedyś to rzeczywiście było niewyobrżalne, żeby kobieta
        chodziła w obcisłych rzeczach. Moja mama 2 dni temu oznajmiła, że za jej czasów
        (ma 48lat), to się w spodniach nie chodziło, a teraz to nie widziała kobiety w
        ciąży na ulicy inaczej niż w spodniach (i to nie było złośliwe, ot taka uwaga,
        że mamy lepiej). A po 2. jak ja była w ciąży ze mną, to na spacer chodziła albo
        z moim tatą, albo ze swoim, bo cięzarna bez faceta, to tez tak nie bardzo.

        A co do komentowania ubrań, to poszłam wczoraj do apteki w sukience przed
        kolana (upał jak diabli) i słyszę za sobą - z takim brzuchem i w mini,
        wstyd uncertain - taksówkarz. Jakoś też nie starczyło mi sił na dyskusje z głupotą,
        ale po wymownym spojrzeniu, pan się schował i odjechał.

        Na trudnych ludzi nie ma rady.
        Pozdrawiam i dobrego humoru życzę!
        Gosia
        • visenna2 Re: przykre... 30.08.05, 16:03
          Qrna, to ja czegoś nie rozumiem... Moja mama ma z kolei 55 lat (więc jest sporo
          starsza od Twojej) i w każdej z dwóch ciąż chodziła w spodniach. Na zdjęciach
          ją oglądałam, i ubranie było raczej dopasowane niż namiotowate. Na spacery
          chodziła sama, bo mój ojciec niestety na ogół balował z kumplami. I to na nikim
          jakoś nie robiło wrażeniasmile
          Może to wszystko zależy jednak od kultury napotkanych na ulicy ludzi?
          • goczis Re: przykre... 30.08.05, 16:54
            Hmmm... to nie wiem. Tak mówiła. Z resztą w życiu by nie wpadła na pomysł mówić
            komuś na ulicy, że coś z nim nie tak, bo ma spodnie, a jest w ciązy. Tak samo
            jak to że ma odkryty brzuch, czy obcisłą bluzkę, czy wszystko razem
            jednocześnie. Tak sobie powspominała stare czasy z tekstem, że teraz to mają
            dziewczyny fajnie, że noszą spodnie.
            Może masz rację, że zależy to wszystko od kultury.
            Pozdrowionka!
    • agao_72 Re: przykre... 30.08.05, 15:21
      A dlaczego się przejmujesz? Ludzie kłapią, a karawana jedzie dalej. Nie
      przejmuj się durnymi babami, jak nie sterczący brzuch to marchewkowe włosy,
      kolczyk w nosie, uchu itp. będzie im przeszkadzał.

      Mi sterczy brzuch maskarystycznie i jest mi potwornie gorąco. Jakoś nie wpadłam
      na pomysł kupowanie koszulek-namiotów. Mam parę XL, w których sypiałam - teraz
      to są podkoszulki "wyjściowe", ale często zakładam zwykłe, które przed ciążą
      były luźniejsze i rzeczywiście mi kawałek brzucha gołego wystaje. To jest mój
      brzuch, mój wygląd, moja sprawa. Nie muszę zabiegać o akceptację całego świata.
      Pozdrawiam
      agA
      • grach Re: przykre... 30.08.05, 15:36
        Ciąża to przeciż powód do szczęcia i dumy.
        Jeśli tak jest to dlaczego wstydzić się go eksponować?
        To pokazywanie światu - będę mieć dziecko, patrzcie jaka jestem szczęśliwa itp.
        Nie rozumiemem. Zachowanie tych ludzi wynika z zawiści, że ktoś inny może być szczęśliwy.
        Ukrywanie ciąży, chodzenie w natomiotach, jest natomiast podejrzane. Wskazuje, moim zdaniem, na ciąże niechnianą, wstydliwą itp.
        Takie jest odczucie moje, kobiety z przełomu 20 i 21 wieku i dziwi mnie, że w innych czasach mogło być inaczej.

        • anulaaa Re: przykre... 30.08.05, 16:01
          głupimi babami się nie przejmujsmile))
          ja chodze tylkow obcisłych bluzkch i co kilkanaście metró ktoś wpada na słup
          przezemniebig_grin

          ciesz się ciąża i niczym nie przejmuj...

          swoją drogą-ta baba chyba nie pokolei miałauncertain
    • kalejdoskopik Re: przykre... 30.08.05, 16:16
      Przykre to i smutne co piszecie. Nie miałam pojęcia, że kobieta potrafi drugą
      kobietę tak podsumować w ciążysad
      • bulbulina Re: przykre... 30.08.05, 16:18
        to w tym wszystkim jest najbardziej przykre, ze wlasnie druga kobieta...ktora
        pewnie sama w ciazy kiedys chodzila...
    • moofka Re: przykre... 30.08.05, 17:54
      w siodmum miesiacu ubrana w jedną z najabrdziej nobliwych tuniczek wybralam sie
      z wizyta do osiemdziesiecioletniej ponad babci mojego meza
      tuniczka sliczna, elastyczna z bialym kolnierzykiem smile
      no ale blisko ciala
      babcia baaardzo sie martwila, ze takie ciasne tto dziecku zaszkodzi i
      niewygodne, ale chyba za tym zgorszenie sie troszke kryło wink
      zaczela opowiadac, jakie to ona miala wygodne sukienki, takie szerokie dlugie i
      od biustu odcinane
      barzdo mi wspolczuła, ze ja takiej nie mam smile))
    • privata Re: przykre... 30.08.05, 19:15
      Ja tam purytanką nie jestem, ale widok wylewającego się , dużego brzucha do
      najprzyjemniejszych nie należy, no chyba że dla męża (oczywiście), uwielbiam
      swój brzusio, ale inne nie są dla mnie piękne, a gdy przyszła mama ma tu i tam
      za dużo kilogramów to już na prawdę trochę samokrytycyzmu nie zaszkodzi smile
      Dziewczyny czasem warto spojrzeć w lustro!!!
      • marianka_pod_choinke Re: przykre... 30.08.05, 19:32
        To chyba kwestia własnych upodobań i przekonań. Mnie też spotkał publiczny
        lincz (autobus). Rosnący dopiero co brzuszek podniósł bluzkę troszkę nad
        pępek. Jakiś mlody chłopak stanał w mojej obronie i to było miłe. Sama
        powiedziałam zgorszonej pani, która stwierdziła, że "nic dziwnego, że gwałcą
        skoro się ich prowokuje" że mnie jej obwisła marynarka też sie nie podoba, a
        tak na marginesie z racji swojego wieku powinna wiedzieć że nie powinno sie
        denerwować kobiet w ciąży, z kolei mile widziane jest ustąpienie miejsca. Miała
        tak ok. 60-tki.
        src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1"
      • bulbulina Re: przykre... 30.08.05, 20:14
        gorzej jak ten brzuch masz zasłoniety a i tak dziwia sie ze wychodzisz na
        ulice...bo w tym stanie to juz nie wypada...
    • monias3 Re: przykre... 30.08.05, 20:14
      mi kopara opadła,

      To raczej ona ma się czego wstydzić,
      nienormalna jakaś-pewnie właśnie przekwita i jej szkoda,
      przepraszam za ton ale ja nie mogę takich bezczelnych bab!!!
    • mamadawidka Re: przykre... 01.09.05, 13:22
      mnie kiedys teściowa powiedziała, że powinnam troszę bardziej się zakryć, bo po
      co tak z brzuchem paradować
      a ja jej na to, że tyle na to maleństwo czekałam, że miałabym ochote całemu
      światu moje szczęście wykrzyczeć
      przyznała mi rację, tematu więcej nie poruszyła, ale czy ja przekonałam, to
      wątpię
      a każdy niech chodzi ubrany jak chce
      mnie też niekoniecznie musi się podobać czyjes ubranie, co nie znaczy, że
      trzeba od razu na głos komentować i innym przykrośc robić
    • niess Re: przykre... 01.09.05, 15:34
      Zawsze znajdzie się ktoś, kogo jedyną pociechą w życiu jest dołowanie innych.
      Tak więc nie przejmuj się. Ja miałam podobną sytuację, kiedy kupowalam
      truskawki:byłam już obładowana zakupami i chciałam kupić niecałe pół kilo, a tu
      pani ładuje mi całą siatę. Ja do niej:"Prosiłam o pół kilo, będzie mi za
      ciężko", a ona na to "za moich czasów to na wykopki się w ciąży chodziło i
      kosze z ziemniakami targało".... No cóż pani była sfrustrowana, że ja nie muszę
      jeździć na wykopki smile Pozdrowionka dla przyszłych mamusiek
    • sabi35 Re: przykre... 01.09.05, 15:55
      Bo przyznajesz się publicznie do odbycia stosunku płciowego wink)), a dawniej to
      było nie do pomyślenia.
      • bulbulina Re: przykre... 01.09.05, 17:06
        a na to nie wpadlam...hihi, faktycznie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka