Dodaj do ulubionych

Gdy poród się opóźnia

31.08.05, 11:51
mialam indukcje porodu poniewaz bylam 3 tygodnie po terminie.Najpierw byla
globulka dopochwowa pozniej kropluwka z oksytocyna i nic sie nie
dzialo.Lekarze szprycowalui mnie tym na okraglo,w koncu po 8 dniach meczarni
zakonczylo sie na pzrecieciu pecherza plodowego i to tez z trudnoscia i
urodzilam normalnie czasami zastanawiam sie czy nie bylo by latwiej zrobic
ceserskiego ciecia
Obserwuj wątek
    • zwiatrem indukcje 05.09.05, 01:04
      Witaj
      znam taki poród, miałam trzy indukowane porody, każdy następny gorszy od
      poprzedniego. Dzisiaj słyszę, że tym razem będzie łatwiej (4poród), bo tak
      kobiety mają, najgorsze jest to, że mój własny lekarz, tłumaczy mi jak "kobiety
      maja" a nie patrzy jak mam ja i moje ciało. 5 pomp z oksyt. to duzo. Siłami
      natury czy drogami natury? Ani to moja siła, skoro dziecko jest wypychane z
      powodu nieskuteczności skurczów, a rodzi sie po 44 tyogodniu. Porady i gazety
      swoje, ja wiem swoje, lekarz swoje. Życie weryfikuje wszystko. Ale kiedy po
      przebiciu pęcherza płodowego wód płodowych nie ma, tętno dziecka spada, to
      jakim prawem można matce wciskać, że ciąża nie jest przenoszona???Wtedy już
      nie trzeba nic wciskać tylko szybko dziecko wypychać. Gratuluję dzisiejszym
      położnikom, zwolennikom naturalnych porodów, za pomocą oksytocyny, narkotyków,
      żelów i innych globulek. Na patologii pod codzienną kontrolą usg patrzą ile
      czasu można jeszcze nic nie robić. Jasne - a PO CO? Cięcie cesarskie to gra w
      punkty z NFZ, niż naturalnie poród naturalny....Pozdrawiam.
    • prisci Gdy poród się opóźnia 31.01.07, 12:57
      "sposobem jest masaż szyjki, czyli delikatne otwieranie jej kanału palcem."

      Heh... chyba osoba, która to pisała nie wiedziała o czym pisze. Bo
      akurat "delikatne" to ostatnie słowo jakie mi przychodzi do głowy na myśl o
      masażu szyjki macicy. uncertainuncertain
      • aguska25 Re: Gdy poród się opóźnia 31.01.07, 13:03
        u mnie tez porod przeciagal sie , nic nie pomagalo-po wieelu godzinach meczarni
        w koncu zrobili cesarke!! teraz juz tylko cesarka -naturalnie nie ma mowy!!
      • rastalioness Re: Gdy poród się opóźnia 13.06.08, 02:49
        Nie wiem dlaczego to sie w ogole nazywa masazem szyjki macicy, skoro polega to
        na czesciowym usunieciu czopa sluzowego zamykajacego ujscie do macicy. Po drugie
        ja mialam wywolany pierwszy porod w 37 tygodniu, wody mi poszly ale nie mialam
        skurczow, wiec podano mi oksytocyne. Zadzialalo, ale mam bardzo negatywne
        wspomnienia z tego porodu. Moje drugie przyszlo na swiat naturalnie, tydzien
        przed terminem, porod latwy i szybki, po prostu bajka! Teraz jestem w ciazy a
        trzecim, jestem 5 dni po terminie i nie pozwole na indukcje, moze tylk w
        sytuacji podwyzszonego ryzyka. Chyba lepiej poczekac, jesli nic zlego sie nie
        dzieje, niz przechodzic przez pieklo indukcji.
    • wiedenka12031999 Re: Gdy poród się opóźnia 31.01.07, 13:14
      Miałam to samo! Trafiłam do szpitala 3 tyg po terminie, w poniedziałek. Do
      piątku podawal oksytocyne, i nic. W koncu lekarz zrobił przepływy i sie
      przerażił bo wody zielone, łozysko 3go stopnia. Przebili pęcherz i poszło....w
      5,5h urodziłam córeczke naturalnie. Teraz czekam na kolejny poród, zobaczymy co
      będzie!
    • aurelkax Gdy poród się opóźnia 31.01.07, 13:31
      "Spodziewany czas przyjścia dziecka na świat lekarz ustala na podstawie daty
      ostatniej miesiączki." - mysle, ze tu tkwi czesty problem "przedluzajacych sie
      ciąż...
      Przeciez wiadomo, ze zaplodnienie nastapilo pomiedzy miesiaczkami i moze byc to
      nawet 3 tygodnie pozniej, niz sobie lekarz wyliczy. Ja nie mam zamiaru nikomu
      podawac daty ostatniej miesiaczki, tylko date przesune o jakies ok.2 tygodnie (5
      dni miesiaczki + z tydzien ma dojrzewanie jajeczka). Nie ma glupich, nie chce,
      zeby mi potem wywolywano porod, bo takie sa wyliczenia na podstawie miesiaczki.
      Ja urodzilam sie 23 dni po wyliczonym przez lekarzy terminie, zadnych
      najmniejszych komplikacji, w pelni naturalny porod trwajacy 3 godziny łacznie.
      • goblin.girl Re: Gdy poród się opóźnia 13.06.08, 09:30
        aurelkax napisała:
        > Przeciez wiadomo, ze zaplodnienie nastapilo pomiedzy miesiaczkami i moze byc to
        > nawet 3 tygodnie pozniej, niz sobie lekarz wyliczy.

        średni czas ciązy od zapłodnienia do porodu to ok. 38,5 tygodnia; więc kiedy się
        mówi o 40 tygodniach, dolicza się właśnie te niecałe 2 tygodnie, jakie upłyneły
        od ostatniej miesiaczki do zapłodnienia własnie. Nikt nie zaklada, ze faktyczna
        ciąza (powstanie zygoty) rozpoczęła sie w dniu miesiaczki. Problem jest w czym
        innym:
        - po pierwsze, nie wszystkie kobiety mają cykle tej samej długości, a za
        wydłuzenie cyklu odpowiada I faza, czyli od dnia OM do dnia owulacji, w efekcie
        czego faktyczne zapłodnienie następuje pozniej niż by wynikało z daty
        miesiaczki. Ja tak mam - wg OM termin porodu mam wyliczony na 31.12, a licząc
        38,5 tygodnia od daty owulacji (wiem, kiedy miałam) wychodzi około 5 stycznia.
        Byłoby łatwiej, gdyby kobiety były zawsze w stanie na podstawie objawów
        określic, keidy nastapila owulacja, niestety nie zawsze jest to jednoznaczne
        - ciąze tez sie róznią i to, ze średni czas trwania wynosi tyle a tyle, nie
        oznacza, ze każda bezie tyle trwała; 2 tygodnie przed lub po wyliczonej dacie to
        jest norma, a nie objaw patologii.

        Ze wzgledu na powyzsze, ja nie mam zamiaru dac się zwariować tylko daltego, ze
        mi upłynął jakis tam termin. Dopóki wszystko jest OK, nie ma czym się przejmowac.


        • mamaly Re: Gdy poród się opóźnia 13.06.08, 10:24
          No ja jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś miał indukowany poród
          dokładnie w dniu terminu bez wskazań lekarskich, no chyba, że na
          własne życzenie.
          Indukcje na ogół odbywają się dwa tygodnie po terminie.
          Nie zawsze czekanie uchroni nas przed indukcją. Ja miałam poród
          indukowany , dwa tygodnie po terminie (przebicie pęcherza,
          oksytocyna, masaż szyjki, przeszłam wszystko), okresy miałam
          wcześniej regularne co 28 dni, termin potwierdzało każde USG, w dniu
          terminu zrobiono mi USG i lekarz stwierdził, że córka wygląda na
          donoszoną. A jednak czekali aż zacznie się samo. Nie zaczęło się. Po
          przebiciu pęcherza dwa tygodnie później wody były zielone, córka
          przenoszona, więc od razu poszły w ruch antybiotyki. Pomijam już ból
          związany z oksytocyną i masażami.
          Teraz czekam na drugie dziecko i wolałabym uniknąć indukcji, ale
          wolałabym również , żeby dziecko nie było przenoszone.

          A.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka