Dodaj do ulubionych

Prawo pacjenta do opieki

15.09.05, 11:18
"Prawo do opieki sprawowanej przez bliską osobę" - coś takiego znajduje sie w
Karcie Praw Pacjenta. Zgodnie z tym punktem, "dodatkową opiekę mogą sprawować
zarówno osoby bliskie pacjentowi - rodzice, małżonkowie, jak również inne
wskazane przez pacjenta. Prawo do dodatkowej opieki sprawowanej przez osobę
bliską powinno być zagwarantowane zarówno w ciągu dnia, jak i w ciągu nocy.
Jest to gwarancja ustawowa, a odmienne postanowienia regulaminu porządkowego
szpitala są niezgodne z prawem".

Przepisy prawa stanowiące o prawie do opieki sprawowanej przez osobę bliską:
• art. 19 ust 3 pkt. 1 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, który stanowi
że pacjent ma prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej sprawowanej przez
osobę bliską lub inną osobę wskazaną przez siebie. O prawie do opieki
sprawowanej przez osobę bliską stanowi także Kodeks etyki lekarskiej, zgodnie
z którym chory w trakcie leczenia ma prawo do korzystania z opieki rodziny
lub przyjaciół.

Jak się ma ten punkt do zakazu przebywania osób odwiedzających w salach
chorych? W szpitalu, w którym zamierzam rodzić, odwiedziny są możliwe tylko
na korytarzu. Nie bardzo sobie wyobrażam, jak po cc miałabym wychodzić do
mężą na korytarz, żeby z nim porozmawiać czy uzyskać jakąś pomoc... Kontakt z
dzieckiem też miałby ograniczony...
Co robić w takiej sytuacji? Próbować uzyskać zgodę na opiekę (czyli coś, co
nam się w końcu nalezy) jeszcze przed porodem? Negocjować? Wymagać
bezwględnie na miejscu?
A może "opieka" oznacza coś zupełnie odmiennego niż "odwiedziny"?... Jak w
takiej przypadku wyegzekwować swoje prawa w szpitalu? Ktoś był w podobnej
sytuacji?
Proszę o praktyczne porady i sugestie. Pozdrawiam!
B.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Prawo pacjenta do opieki 15.09.05, 11:35
      berta333 napisała:

      > . Nie bardzo sobie wyobrażam, jak po cc miałabym wychodzić do
      > mężą na korytarz, żeby z nim porozmawiać czy uzyskać jakąś pomoc... Kontakt z
      > dzieckiem też miałby ograniczony...
      > Co robić w takiej sytuacji? Próbować uzyskać zgodę na opiekę (czyli coś, co
      > nam się w końcu nalezy) jeszcze przed porodem? Negocjować? Wymagać
      > bezwględnie na miejscu?
      > A może "opieka" oznacza coś zupełnie odmiennego niż "odwiedziny"?... Jak w
      > takiej przypadku wyegzekwować swoje prawa w szpitalu? Ktoś był w podobnej
      > sytuacji?
      > Proszę o praktyczne porady i sugestie. Pozdrawiam!
      > B.



      O ile bedziesz na sali lezala sama, to nie powinnas miec problemu. W przypadku
      obecnosci innych pacjentek na sali o podobnym samopoczuciu do Twojego warto
      uszanowac ich prawo do spokoju i ich niechec do bycia ogladanymi przez
      obce,postronne osoby. I mysle, ze takie odwiedziny na korytarzu to kompromis
      majacy uszanowac prawo WSZYSTKICH pacjentek do poszanowania ich praw i
      intymnosci. Po cesarce trudne bywaja pierwsze godziny (powiedzmy kilkanascie),
      ale potem mozna wstawac i funkcjonowac w miare normalnie, jak po psn. Duzo
      zalezy od Twojej motywacji, jak dlugo bedziesz "chciala" czuc sie cierpiaca
      (zakladam niepowiklane cc) O pomoc mozesz poprosic personel.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka