miimiimii
18.09.05, 10:38
zostało nam już tylko 10dni. normalnie małpka rzucała się od 8rano jak
wściekła, wczoraj tylko leniwie machnął nóżką kilka razy. dziś to samo..
napewno żyje, próbowałam "wytrzęść" go trochę, wtedy coś tam pomachał, al
egeneralnie żywotność chłopca jest jakieś 10%tego co zwykle.
czy faktycznie mam powód do niepokoju?? czy tylko panikuję..?
okropnie spuchły mi dziś dłonie, nie mogę zacisnąć palców. utrzymanie
czegokolwiek też nie jest łatwe, nawet szczoteczka do zębów była jakby za
ciężka.. stopy też jakies takie grube..