Dodaj do ulubionych

do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"...

23.09.05, 12:19
Witajcie. Jestem po raz trzeci w ciąży, dwie wcześniejsze straciłam (jedną w
16 tc-wtedy mi zdiagnozowali, obumarcie jakoś 2 tyg wcześniej, druga-to było
puste jajo płodowe, zabieg w 9tc). Z badań, które robiliśmy z mężem (bez
immunologicznych i genetycznych) nic nie wynikło, więc po odczekaniu
postaraliśmy się trzeci raz. Teraz zaczynam 9tc i jakoś nie mogę się do końca
zluzować i delektować się ciążą. Po prostu boję się. Doświadczeń nie da się
wymazać. Niestety. Czy macie podobne doświadczenia? Jak sobie z tym radzicie?
A może macie już za sobą sukcesy po takich "przejściach"?
Dzięki za wsparcie smile
trinity
Obserwuj wątek
    • anulaaa Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"... 23.09.05, 12:42
      hej
      najwazniejsze to pozytywne nastawienie-wiem,ze jest ciężko bo sama dopiero
      niedawno wyluzowałam(28tc) ale możnasmile
      też jestem po dwoch poronieniach(wrzesien i grudzień tamtego roku)-ta ciaża jest
      ciąża trzecią-po 3-ch miesiącach po ost.poronieniu wiec bałam się strasznie
      dodam tylko,że badania mielismy raczej dobre-ale i znaliśmy przyczynę
      wcześniejszych strat...

      głowa do góry-będzie dobrzekiss
      • moniquev Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"... 23.09.05, 12:49
        witam w zasadzie nie bede pisala o sobie tylko o bliskiej znajomej...pierwsza
        ciaze donosila do 6 miesiaca i niestety urodzila martwego syneczka...3 lata
        pozniej z innym partnerem znowu zaszla w ciaze urodzila syneczka pod koniec 6
        miesiaca malutki przezyl lezal w szpitalu przez miesiac i niestety znowu
        dziecko zmarlo...dziewczyna jest taka silna iz stwierdzila ze nigdy sie nie
        podda najprawdopodobniej nie za bardzo moze miec chlopcow tylko corki ale jak
        tu trafic ...mam nadzieje ze i tobie i jej sie uda zycze powodzenia...glowa do
        gory...
    • mrytka1 Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"... 23.09.05, 12:49
      ja również jestem po 2 poronieniach ( w 7 i 6 tyg). początek ciąży też był dla
      mnie wielkim stresem, wiem jak cięzko sobie z tym radzić, ale nie masz innego
      wyjścia jak dbać o siebie i czekać na pewno będzie tym razem dobrze.Pani
      ginekolog powiedziala mi na poczatku ciązy że ma dużo pacjentek po 2
      poronieniach i zazwyczaj ta trzecia ciąża kończy się szczęśliwie , ja w to
      uwierzylam i jestem teraz w 22 tyg, wiem że jeszcze wszystko się może zdarzyć
      ale ja wierze w to że będzie dobrze. pozdrawiam cię
      • trinity78 Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"... 23.09.05, 12:57
        anulaaa, mrytka.....jejku, jak bym już chciała się teleportować do wieku ciąży
        powyżej 20tygodnia.....tak jak wy smile Mam nadzieję, że tym razem będzie mi to
        dane. Mnie nie ukrywam stresuje też to, że nie mam wykrytej przyczyny tych
        niepowodzeń. Mój lekarz podejrzewa lekką hipoplazję macicy (czyli że macica
        jest troszkę mała), ale mówi, że jeśli to słuszna teoria, to przy takiej
        diagnozie zazwyczaj trezcia ciąża właśnie się udaje...
        A jakie są przyczyny Waszych strat? Jeśli oczywiście chcecie o tym mówić...
        • gogo2 Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"... 23.09.05, 13:02
          ja nie znalazłam przyczyny-nie robiłam immunologii też
          mój syn ma 11 m-cy jest zdrowy i silny
    • gogo2 Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"... 23.09.05, 12:55
      nie jesteś sama. Ja też jestem z tych co się sprawdziło "do 3 razy
      sztuka".Poczytaj jest nas wiele szczęśliwych mamuś po poronieniach
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=27278846
      • trinity78 Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"... 23.09.05, 13:10
        gogo, dziękuję Ci za ten wątek smile))) wrca wiara we mnie, choć sama dobrze
        wiesz, jak bywa trudno....
        • gogo2 Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"... 23.09.05, 13:19
          Jest bardzo trudno, ale jak naprawdę wiara czyni cuda. Ja w drugiej ciąży
          czułam,że nie będzie ok i poroniłam. Od początku trzeciej ciąży czułam się
          super, nastawiłam się,że musi się udac. Pomogły mi dziewczyny z forum, rodzina,
          lekarz. Nie leżałam w tej ciąży, byłam aktywna do końca. Pracowałam na cały
          etat na 2tygodnie przed porodem i jednocześnie napisałam i obroniłam pracę
          magisterską zaocznie. A wszyscy wcześniej straszyli,że będę leżeć plackiem. Był
          strach i wielka obawa, ale wiara,że się uda była we mnie silniejsza.Strachu się
          nie pozbędziesz.Niestety. Ale ciąża może być radosna.Życzę ci szczęśliwego
          rozwiązania
          Gosia
    • dawida25 Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"... 23.09.05, 13:12
      no ja jestem po poronieniu dwa lata temu to przeżyłam, potem walka o następne,
      az mi się udało. Szczęśliwa gdy zobaczyłam dwie kreski i wielki strach co
      będzie dalej, czy serduszko bije, czy dzidzia zdrowa. Kończę 8tc i we wtorek
      idę na usg, zobaczymy.
      • czarna.czarna Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"... 23.09.05, 13:28
        cześć ja mam podobne doświadczenie choć poroniłam tylko raz (tylko to ładnie
        brzmi ale wiesz jak jestsad(()
        obecnie jestem w 16 tc i również boję sie strasznie staram sie o tym poprostu
        nie myśleć i być dobrej myśli bo podobno jak ciąża jest słaba to co ma byc to
        będzie a nam zostaje lepiej dbać o siebie by nie mieć na sumieniu , że mogłyśmy
        czegos tam nie robić tylko też bez przesady !!!
        trzymaj się ciepło i myśl pozytywnie
        "mój ginio mówi , że najważniejsze myśleć pozytywnie"

        pozdrawiam i zycze powodzenia
    • przeciwcialo Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"... 23.09.05, 13:34
      Ja nie jetem dobrym przykładem bo trzy razy byłam w ciazy i trzy razy rodziłam
      ale szczerze trzymam za ciebie kciuki.
      • trinity78 Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"... 23.09.05, 15:28
        Dzięki wam, dziewczyny. Staram się mieć dobre nastawienie, ale każde kolejne
        usg powoduje u mnie takie ataki strachu, że nie bardzo umiem sobie z tym
        radzić. Kolejne na szczęście w przyszłym tygodniu, to będę miała czas na to,
        żeby odsapnąć wink
    • kreska7211 Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"... 23.09.05, 22:13
      Hej Trzymaj się dzielnie i staraj się o tym zbyt często nie myśleć, spróbuj
      uwierzyć, że tym razem będzie dobrze. Ja poron iłam pierwszą ciażę w 10tc -
      puste jajo płodowe, potem urodziłąm śliczną zdrową córcię. trzecią ciażę
      poroniła rok temu też 10 tc - nie rozijała się. Teraz jestem w 16 tc i wierzę,
      że będzie dobrze, ale zawsze gdzieś czai się ten strach i co jakiś czas
      przypomina o sobie. Spróbuj uwierzyć że będzie dobrze. Ja robiłam po drugim
      poronieniu masę badań, ale nic konkretnego nie wyszło. Moze po prostu tak
      musiało być. podrawiam
    • trinity78 3 raz straciłam Dziecko 30.09.05, 16:35
      niestety, nie udało się....sad(( po raz trzeci
      • pimpek_sadelko Re: 3 raz straciłam Dziecko 30.09.05, 16:57
        strasznie mi przykro! wiem co czujesz, ale musisz walczyc, bo sie udaje!
        po 4 poronieniach donosilam 5 ciaze. od dwoch tygodni jestem mama
        najkochanszego malego meczyzny pod sloncem!
        nie wiem jakie badania robilas, kto Cie leczy... ale nie poddawaj sie!
        takich jak Ty, jak ja jest wiecej i wierz mi, ze mozna z tego wyjsc zwyciesko!
        • trinity78 Re: 3 raz straciłam Dziecko 30.09.05, 20:50
          Wielkie dzięki Pimpek, wlałaś w moje serce trochę nadziei, której tak bardzo
          teraz potrzebuję...Niestety nie robiliśmy badań immunologicznych ani
          genetycznych. Teraz będziemy je robić, choć mam sporo obaw - boję się, że
          wyjdzie nam coś takiego, czego i tak nie da się leczyć sad Ale nie będę
          wyprzedzać faktów. Powiedz proszę, bo zapewne jesteś solidnie przebadana-czego
          można a spodziewać się po badaniach cytogenetycznych? Czy to badanie może
          wykazać np.nowotwory? I jeśli możesz oczywiście i chcesz powiedzieć-co u Ciebie
          zdiagnozowali?

          A tak w ogóle to bardzo, ale to bardzo gratuluję Ci Dzieciątka!!!
          Szczerze się cieszę, mimo, że nam się znów nie udało, to patrząc na takie
          przykłady jak Twój naprawdę uśmiecham się smile a robię to teraz dość rzadko...

          Trzymajcie się mocno, Maleństwu życzę dużo zdrowia a Tobie radości płynącej z
          macierzyństwa
          trinity
          • pimpek_sadelko Re: 3 raz straciłam Dziecko 02.10.05, 13:19
            trinity78 napisała:

            > Wielkie dzięki Pimpek, wlałaś w moje serce trochę nadziei, której tak bardzo
            > teraz potrzebuję...

            wiedz, ze na pewno sie uda!
            >Niestety nie robiliśmy badań immunologicznych ani
            > genetycznych.
            zrobcie je. macie dobrego lekarza znajacego sie na tym konkretnym problemie?
            >Teraz będziemy je robić, choć mam sporo obaw - boję się, że
            > wyjdzie nam coś takiego, czego i tak nie da się leczyć sad

            nic takiego nie wyjdzie. zakladajac nawet najczarniejszy scenariusz... jedyne
            co moze Wam wyjsc to, to, ze poronienia moga byc, ale predzej czy pozniej na
            dobry zestaw genow sie trafia!!!!!!

            >Ale nie będę
            > wyprzedzać faktów. Powiedz proszę, bo zapewne jesteś solidnie przebadana-
            czego
            > można a spodziewać się po badaniach cytogenetycznych? Czy to badanie może
            > wykazać np.nowotwory?
            to nie jest badanie w kierunku nowotworow.pokaze np. trisomie ( czyli zespol
            downa),oraz kilka innych wad np. letalnych ( czyli takich, ktore uniemozliwiaja
            samodzielne zycie i ktore ZAWSZE koncza sie smiercia/obumarciem).badanie
            kariotypu po stratach ciaz dlatego ma sens, zeby wiedziec czy potrzebne jest
            jakies leczenie, czy po prostu cierpliwosc i trafienie na dobry garnitur
            genow. badanie kariotypu polega na fotografowaniu poszczegolnych
            chromosomow,ocenie ich budowy jesli ktorys bylby u Ciebie lub meza wadliwy, to
            coz... ciezko sobie to spokojnie przyjac do wiadomosci, ale pamietaj, ze zdrowa
            ciaza jest mozliwa nawet wtedy!!!
            ja mam inversje 9 chromosomu(p11,q12), czyli ramiona chromosomu sa odrocone.
            genetycy stwierdzili, ze taka inversja jest jeszcze w granicach "normy" i ze
            poronienia to nie efekt tej inversji. kazali szukac przyczyn strat dalej ze
            wskazaniem na trombofilie.
            problemami immunologicznymi tez za bardxzo sie nie przejmuj! medycyna ma srodki
            dzialajace na nasz uklad odpornosciowy! z tym, tez poradzisz sobie jesli
            trzeba. wazna jest diagnoza i dzialanie. zatem do dziela. otrzyj lezki, bo sie
            uda. nie mow sobie, ze juz teraz, zaraz, ale sie uda. nie warto sie nastawiac
            na "juz", ale zawsze trzeba miec nadzieje. jakby co pisz na moj adres gazetowy.
            musze konczyc, bo syn wzywasmile
            pozdrawiam i wierz mi, ze sie uda!!!

            I jeśli możesz oczywiście i chcesz powiedzieć-co u Ciebie
            >
            > zdiagnozowali?
            >
            > A tak w ogóle to bardzo, ale to bardzo gratuluję Ci Dzieciątka!!!
            > Szczerze się cieszę, mimo, że nam się znów nie udało, to patrząc na takie
            > przykłady jak Twój naprawdę uśmiecham się smile a robię to teraz dość rzadko...
            >
            > Trzymajcie się mocno, Maleństwu życzę dużo zdrowia a Tobie radości płynącej z
            > macierzyństwa
            > trinity
      • wieloszka Re: 3 raz straciłam Dziecko 02.10.05, 13:45
        też poroniłam-a później zostałam mamą teraz już 2.5letniego synka, więc się
        udaje. Nas trzymała wiara, że teraz medycyna czyni cuda i musi być dobrze! tym
        bardziej że z poczęciem problemów nie ma, a więc ktoś tam na górze chce dać wam
        dzieciątko, tylko trzeba mu w tym czasem trochę pomóc...
    • trinity78 Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach"... 21.10.16, 11:52
      Witajcie!
      Znalazłam swojego posta po ponad 10 latach. Obiecywałam sobie, że w końcu napiszę. Po to, by dać otuchy, tym, którym pod górkę.
      Po trzech straconych ciążach, w trakcie dogłębnych badań okazało się, że mam trombofilię wrodzoną, czyli nadrzepliwość krwi. Kolejna-czwarta ciąża- prowadzona była na Clexanie i Acardzie i mam z niej 9-letnią już córeczkę. A następna-piąta ciąża- prowadzona tak samo i z niej 2,5 letni synek. Zdrowe, cudowne dzieci...
      Nie poddawajcie się, dziewczyny. Naprawdę warto walczyć. Marzenia się spełniają, trzeba tylko czasem trochę poczekać i tym marzeniom pomóc.
      Przesyłam Wam dużo ciepła i siły, której teraz bardzo potrzebujecie!

      • iziula1 Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach&# 21.10.16, 12:55
        Cudowny post. Cudowne zakończenie Twojej historii.
        Bardzo dziękuję,że się tym z Nami podzieliłaś. To na pewno doda otuchy dziewczynom odwiedzającym nasze forum.
        Pozdrawiam serdecznie
      • nadzieja05 Re: do 3 razy sztuka? ciąża po "przejściach&# 31.10.16, 22:05
        trynity, dzieki za supwe wiesci, ja tez po 3 stratach doczekalam sie 2 cudnych dziewczynek, mozna, walczcie o swoje marzenia!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka