Dodaj do ulubionych

ciąża i praca

27.10.05, 17:58
Część
Jestem w 8 miesiącu i właśnie jestem w pracy, mąż chciałby żebym siedziała w
domu a ja trochę się boję.
Oczywiście nie zwolnią mnie teraz, ale pewnie podwyżki nie dostanę i moja
ciąża nie jest "dobrze widziana".
Byłam już na zwolnieniu dwutygodniowym i teraz nie wiem jak długo jeszcze
pracować? Wiem napewno że przełożeni i tak nie docenią tego że tak długo
pracuję, ale jak pójdę na zwonienie to będzie jeszcze gorzej.
Napiszcie jak wy długo pracujecie.
Obserwuj wątek
    • tsunami05 Re: ciąża i praca 27.10.05, 18:02
      27 tydzień - 8 do 13 godzin dziennie. Zaleznie od zleceń. Do końca, o ile się
      uda, a raczej musi się udać. Nie mam wyboru. Ale chyba większość dziewczyn tak
      nie ma.
    • edyta.23 Re: ciąża i praca 27.10.05, 18:12

      będę się starała pracować tak długo, jak tylko będę mogła.
      Mogłabym iść bez problemu na zwolnienie, u mnie w pracy są pod tym względem ok,
      na pewno mnie nie zwolnią, zresztą nie ja pierwsza jestem w ciąży.
      Tylko cóż ja będę robić na tym zwolnieniu?
      Mam taki charakter, że nie wytrzymuje dłużej w domu niż kilka dni. W pracy cały
      czas przebywam wśród ludzi, cały czas coś się dzieje, w domu dostawałabym kota.
      Dlatego dziwię się, że tak dużo dziewczyn idzie na zwolnienie i to od początku
      ciąży (nie mówię oczywiście o przypadkach, kiedy są do tego wskazania).
      Poza tym do tej pracy kiedyś trzeba będzie wrócić, myślę, że po takim
      wielomiesięcznym zwolnieniu + macierzyńskim jest to okropnie trudne.
    • koniczynkak Re: ciąża i praca 27.10.05, 23:38
      Ja tez chodziłam caluteńki czas, bo czułam się świetnie, ale po prostu u mnie
      w pracy nie ma czegoś takiego jak przywileje, A to jakieś spotkanie z klientem
      na drugim koncu Polski a to gdzieś trzeba podjechać, po takim dniu jestem
      strasznie zmęczona. Jednak teraz jestem w 34 tc i poprosilam lekarza o L4, bo
      mam straszne bóle "na splocie łonowym"i uwierzcie minaprawde cięzko mi się
      chodzi.

      Oczywiscie nie zrezygnowałam całkowicie z pracy, bede tam chodzic na 2-3
      godzinkie w tygodniu zeby nie wypasc z wprawy.

      Uwielbiam moją pracę a to czy szef to doceni, okaze się.
      Trzymam kciuki. Sama poczujesz kiedy bedziesz miala dośc, nie patrz na to, ze
      ktos krzywo patrzy (moj szef jak mu powiedzialam ze mam L4-zbaranial-naprawdę)
      niby to smieszne, ale nie potrafiłam sobioe z tym poradzic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka