galia29
16.11.05, 15:18
Dziewczyny wydaje mi się że wymyśliłam genialny patent na ograniczenie
tycia , ale może gdzieś jest haczyk więc proszę o opinię.Otóż ja niestety mam
spory apetyt, a że poza ciążą jadam malutko to mój nienawykły organizm
zwyczajnie tyje- efekt 22 tydzień i 5 kilo na plusie - nie tragedia ale i nie
mało, a że mam straszną fazę na kiszoną kapustę ( ale tylko w wersji
ugotowanej) , to gotuje sobie całe gary zupy z diety kapuścianej ( mrożonka
zupy prezydenckiej), dodaje tylko pomidory w puszce i kiszoną kapustę.
Oczywiście nie jem wyłącznie tego - staram się utrzymać lekką ale urozmaiconą
dietę a tą zupkę wcinam na zapychacza kiedy odzywa się mój wieczny głodek lub
ochota na kwaśne. Patent wydaje mi się o tyle fajny, że taka zupa jest bombą
witaminową co szczególnie o tej porze roku się przyda , rozgrzewa świetnie,
no i działa odwadniająco i moczopędnie, co dla kobiet w ciąży które mają
tendencję do zatrzymywania wody i puchnięcia jest super. Jak jem tą zupkę to
po dwóch dniach mam 1,5 kilo mniej bo woda ze mnie schodzi. I teraz pytanie-
czy ja gdzieś błądze? są jakieś przeciwskazania? już tu gdzieś wyczytałam ,że
nie można za dużo witaminy c, ale ile to jest za dużo, ze dwie miseczki
takiego pysznego kapuśniaku to za dużo?A zupka jest pyyyyszna.pozdrawiam ewa