Dodaj do ulubionych

enzymatyczny peeling?

05.12.05, 23:27
Błagam, tylko nie krzyczcie, że jestem przewrażliwiona... Bo raczej nie
jestem. Jadam sery plesniowe, pasztety wszelakie, kosmetyków też raczej nie
zmianiam z tej okazji, że jestm przy nadziei. Ale mam pytanie, czy peelingi
enzymatyczne sa w ciązy bezpieczne?
Przed ciązą uzywalam wlasnie takiego (zrywami raczej...). I teraz zastanawiam
się, czy moge do niego wrócić? Na panie w drogerii raczej trudno liczyć, a na
Was zawsze smile (no, moze poza kilkoma wyjatkami, o których lepiej zapomniec)
Pozdrawiam cieplo smile
Obserwuj wątek
    • s79 Re: enzymatyczny peeling? 06.12.05, 00:23
      Ja się nie znam na tym, ale powiem Ci tak - mam jedna zasadę - 9 m-cy to czas,
      który można przetrzymać bez rzeczy, które budza bodaj minimum ryzyka, że
      zaszkodzą dziecku.
      Widzę to tak - na podstawie czego ktoś moze byc pewien, czy coś szkodzi czy
      nie? najpierw musi w iluś przypadkach zaszkodzić, do tego ktoś madry musi te
      szkody powiązać z danym czynnikiem, potem zrobić badania na ten temat, upewnić
      się, że ma racje lub nie i podac to do wiadomości publicznej. W latach 50./60.
      robili płodom rentgeny i myśleli, że to nie szkodzi...
      oczywiscie to nie znaczy, że peeling miałby szkodzić, pewnie nie.. nie można
      wpadac w przesade.
      Chiodzi tylko o to, zebys sama rowazyła, czy bedzie dla Ciebie gorsze, jesli
      przestaniesz uzywac peelingu, czy jesli bedziesz go uzywac i myslec , ze nie
      szkodzi. kazdy moze odbierac to inaczej, a tu na forum chyba nikt Ci nie może
      zagwarantowac, że coś na pewno zaszkodzi albo na pewno nie zaszkodzi.pozdrawiam
      Ciebie i dzidziusia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka