chimba
12.12.05, 09:23
Jeszcze nie mogę się otrząsnąć – miałam okropny sen... Śniło mi się dwie
scenki.... Jedna gorsza od drugiej. Pierwsza scenka mniej więcej opowiadała
o tym – tatuś mój powiedział abym wyrzuciła płód bo bardzo śmierdzi, ja tego
nie chciałam zrobić, bo faktycznie brzydko pachniał, ale co można
wywnioskować, iż płód był poza mną, czyli że albo ja usunęłam ciążę, i gdzieś
schowałam płód, po jakimś czasie się znalazł, albo nie wiem co. Może teraz
jak pisze nie wydaje się to takie przerażające, ale naprawdę nie mogę
przestać myśleć o tym śnie, przez ten sen boję się czy wszystko jest w
porządku z dzieckiem. Druga scenka opowiadała o tym, a wręcz byłam świadkiem
usuwania dziecka – aborcji, tylko z ciała mężczyzny, wszystko z detalami. Też
okropność. Nie wiem co mogły te sny znaczyć, ale boję się, iż coś niedobrego.
Mam nadzieję, iż się mylę.
Pozdrawiam