15.12.05, 13:32
Jestem w 25 tygodniu ciąży, to moja druga ciąża. Pierwsze dziecko urodziło
się w lutym 2004 , to ma się urodzić w marcu 2006. Mój problem polega na tym,
że od czasu pokazania się brzuszka, odczuwam go tzn. skórcze i ból w dole
brzucha, taki wysiłkowy, jakbym na siłowni trenowała.Poza tym strasznie
szybko się męczę, wystarczy, że np złożę łóżko i już jestem "wycięta".Może to
też dlatego, że kilka, kilkanaście razy w ciągu dnia muszę wziąć na ręce
pierworodnego, ( waży 17 kg).Wyniki badań są dobre tak mówi Pani
doktor,wszystko jest OK od strony medycznej, mam zażywać No-Spa w razie
skórczów, no i przyjmuję Feminatal i Asmag.Nie wiem czy to taka "uroda" w tej
ciąży, czy mam się bać. Może ktoś ma wtym zakresie jakieś doświadczenia???
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • joana.mz Re: brzuszek 15.12.05, 13:43
      Ja nie mam doświadczenia, ale na dzień dzisiejszy - 26tc - 17kg to jest dla
      mnie za dużo do dzwigania. Nie mam małego dziecka ale wyobrażam sobie, że
      ciężko Tobie poradzić sobie z nim bez podnoszenia go. Ja zauważyłam, że po
      wykonaniu jakiejś wysiłkowej pracy lub po podnoszeniu czegoś też pobolewa i
      twardnieje brzuch. Może jednak znajdziesz sposób aby tego nie robić. Może
      akurat nic Ci się złego nie przytrafi, ale wiem też, że przeciążanie się może
      doprowadzić do przedwczesnego porodu.
      Pozdrawiam!!!
    • amularska Re: brzuszek 15.12.05, 14:38
      jakbym to ja napisała 26 tydzień biegający brzdąc po domy termin też był na luty
      2004 ale urodził się 23,12,03, Naszczęście mój syn waży 11 kg. staram sie go nie
      brać na ręcę. Brałam ten sam zestaw leków co ty w 24 tygodniu brzuch mi
      stwardniał i czółam delikatne skórcze jak w pierwszej ciąźy w 34 tygodniu, ale
      tam nie dało się zatrzymać i urodziłam wcześniaka. Teraz to za wczesnie nie
      dźwigaj nie rób porządków świątecznych. Świat sie nie zawali a jak urodzisz
      teraz to maleństwo bedzie w szpitalu kilka tygodniu. Nie warto musimy wytrzymać.
      Jak my sobnie damy rade z dwujką. Ja mam naszczescie pomoc. Przeniosła sie do
      nas moj babcia. Jak będziesz chciała pogadać to napisz do mnie amularska@o2.pl
      powodzenia
    • maga202 Re: brzuszek 15.12.05, 17:02
      Dziewczyno czy ty oszalałaś jak możesz dźwigać 17 kilowego dzieciaka? A dlaczego ty go musisz dźwigać, chodzić chyba umie. Ja nie chcę Cię straszyć ale zacznij na siebie uważać bo będzie niedobrze.
      • jktasp Re: brzuszek 15.12.05, 17:23
        Dzięki bardzo, będę inaczej rozwiązywać problem dźwigania synka, nota bene 22
        miesięcznego, który chce być czasem brany na ręce, czasem też musi być sciągany
        z różnych miejscwink)), nie mogę go odpychać, ale rzeczywiście będę bardziej
        uważać.Poza tym, mąż mi pomaga, ale też nie chcę go nadwyrężać, ponieważ ma
        pigmentozę i jest świeżo ( jak dla mnie) 1, 5 mies. po operacji oczu, więc nie
        powinien się nawet schylać, o dźwiganiu nie wspomnę.Tak więc my dwoje narażamy
        swoje zdrowie i życie trzeciego, sytuacja cokolwiek patowa, ale musimy sobie
        jakoś poradzić.Pozdrawiamsmile)
        • maga202 Re: brzuszek 15.12.05, 20:19
          Może trochę za ostro napisałam, przepraszam ale nie możesz go dźwigać, jak bierzesz go na ręce to na siedząco. Ja jestem na takie sprawy wyczulona bo miałam problemy z donoszeniem pierwszej ciąży (takie objawy jak opisane przez Ciebie) a poród to miałam tragiczny , moje dziecko zmarło po 20 miesiącach na zanik mózgu spowodowany urazem okołoporodowym więc zawsze porusza mnie jak kobiety w ciąży nie oszczędzają się bo wiem jak to się może skończyć.
          Pozdrawiam trzymaj się. magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka