machiatta
05.01.06, 13:59
Witam!
Wczoraj byłam na usg 9.5tc, maluch (zwany przeze mnie roboczo "Robakiem") miał 23.6 mm
długości, serce biło (180/min), generalnie wszystko jak najbardziej ok. Jest to moja druga ciąża (z
pierwszej mam 2.5 letnią córeczkę).
Mój lekarz bardzo namawia mnie na zrobienie za 4 tygodnie (przy okazji USG genetycznego) testu
PAPPA (chyba tak to się pisze) motywując to tym, że mam już 29 lat, a po 28 roku życia wzrasta
możliwość powikłań. Poczytałam sobie trochę o tym teście i sama już nie wiem. Jak radzicie dla
świętego spokoju robić czy raczej dla świętego spokoju nie robić? Dodam, że koszt 320 złotych jest
nie bez znaczenia, ale jak warto to mogę zainwestować. Lekarz bardzo nalegał i nakłaniał i sama już
nie wiem, bo przecieź u tak małego dziecka to nie mógł chyba zauważyć żadnych nieprawidłowości
żeby je koniecznie potwierdzać...
Pewnie marudzę i przynudzam, jat tak to wybaczcie.