Dodaj do ulubionych

Ile kosztuje ciąża

07.01.06, 08:55
Pol ciazy przeszlam w Polsce, druga polowke w Anglii, i kto nie jest
zorientowany w roznicy podejscia do ciezarnych mocno by sie zdziwil. W Anglii
do lekarza specjalisty odsylane sa tylko ciaze podwyzszonego ryzyka, na
codzien ciezarna opiekuje sie polozna. Ciaze traktuje sie jako stan
fizjologiczny, a nie chorobowy, wiec zdecydowanie mniej jest medycyny - jedno
USG, jedno badanie krwi, polozna specjalnym papierkiem badala mocz, cisnienie
regularnie i tyle. Witaminy owszem sa dostepne na rynku, ale nie sa
szczegolnie zalecane. Ja bralam te polecone przez mojego polskiego lekarza.
Do kremow przeciwko rozstepom jest sceptyczne podejscie. Ale najbardziej
podoba mi sie kwestia ciuchow - wiele sklepow odziezowych ma swoje ciazowe
linie i wydaje mi sie, ze ceny nie sa duzo wyzsze (o ile w ogole) od
normalnych ubran. Jest sporo mozliwosci nabycia odziezy ciazowej z drugiej
reki - specjalne wyprzedaze, swietne ciucheksy czy wreszcie pomoc innych mam,
ktore juz luzniejszych rzeczy nie potrzebuja. A przyszle i mlode mamy sa
swietnie zorganizowane w jak to nazywalam grupach wsparcia, latwo do nich tez
trafic.
Moja ciaza byla prowadzona standardowo, choc na pewno sa drogie, prywatne
opcje z bajerami (aromaterapia, masaze itp). Wszystko bylo w ramach
panstwowej sluzby zdrowia, opieka swietna i nie kosztowalo mnie to ani grosza.
Pozdrawiam wszystkie przyszle mamy smile
Obserwuj wątek
    • nett1980 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 10:39
      Moja ciaze prowadzila zwykla lekarka z przychodni, musialam brac specyfiki na
      podtrzymanie , nie smarowalam sie zadnymi specyfikami , wszak skora to 3 pluco
      wg medycyny chinskiej- zwykla oliwka dla dzieci wystarczala. Szczescie czy jak
      ale rozstepow nie mialam , ale to co miala sasiadka na porodowce wstrzasnelo
      mna do glebi , to chyba genetyczne ? A super spodnie upolowalam sobie na
      szmateksach ,juz 2 lata przed planowana ciaza i super sie sprawdzily a i
      posluzyly jeszcze dla dwoch znajomych mamusiek.Jak ktos ma tendencje do
      hipochondryczenia to i z ciazy zrobi chorobe .
      • izia3 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 11:40
        Moją ciąże też prowadziła zwykła lekarka z przychodni. Nie byłam z niej w 100%
        zadowolona ale skoro moja ciąża przebiegała normalnie bez żadnych powikłań to
        nie miałam potrzeby wizyt prywatnych u specjalisty. Miałam zrobiony komplet
        badań w przychodni, tylko na USG chodziłam prywatnie gdyż godziny przyjęc
        gabinetów z NFZ pokrywały sie z godzinami mojej pracy. W sumie moja ciąża
        kosztowała mnie ok 1200 zł wliczając w to szkołę rodzenia, 2 pary spodni
        ciążowych, badania USG i preparaty typu żelazo i Folik. Sam poród kosztował
        mnie znacznie więcej ale to juz inna historia.
        • katrem Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 11:55
          Nie liczyłam i nie liczę wydatków, bo:
          - same starania pochłonęły sporo (wiadomo - prywatnie),
          - ciąża zagrożona, a więc kosztowne badania, leki,
          - mały długo oczekiwany, więc kosztem wielu wyrzeczeń nie żałuję na swój brzuch
          ani na jego wyprawkę,
          ale jeżeli ktoś by to faktycznie zsumował, hmmm, to myślę, że sumka wyszłaby spora!
          Niczego nie żałuję i mam nadzieję, że za 2 m-ce będę cieszyć każdą chwilę z moim
          małym upragnionym szkrabemsmile
      • zuzaczek3 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 15:28
        Jeszcze nie byłam w ciąży, ale po tym co obserwuję o swoich znajomych, nie mam
        wątpliwości, że nie będę oszczędzać na niezbędnych wydatkach. Lepiej jest wydać
        ten tysiąc, czy dwa - w końcu ile to jest kiedy podzieli się na 9 miesięcy, niż
        mieć wyrzuty sumienia jak się coś stanie.

        ----
        Lubię zaglądać do tej galerii po dobre zdjęcia
        obiektywni.pl
    • pisaczek Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 11:47
      Mam wrażenie, że Polacy jeszcze nie ochłoneli po zmianie systemu i łykają te wszystkie marketingowe
      bzdety jak stado baranów. Niedługo nie da się wyjść z domu bez porady psychoanalityka.

      tata rocznego Jasia.
    • grzybowa1 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 11:48
      jestem w 4 mc, i nie wariuję. Ze służby zdrowia korzystam publicznej, na wizyty
      nie wydaję ani grosza, wystarczaja mi ( i małżonkowi) 3 refundowane przez NFZ
      badania USG (z dzieckiem jest wszystko w porządku więc po co więcej), kupiliśmy
      na razie: przed ciążą kwas foliowy (duże opakowanie ok. 20 zł), obecnie 1
      spodnie ciążowe na wyprzedaży (58zł) krem na rozstepy normalny - nie
      dlaciężarówek(ok 20 zł), poza tym balsamuję ciałko zwykłym balsamem za 9 zł,do
      tego stanik, bo biust się powiększył. Stanik jednak kupiłam zwykły a nie dla
      kobiet w ciąży za 23zł. i na razie więcej wydatków nie planujemy. preparatów
      witaminowych na własną rekę brać nie będę, a moja pani doktor ma bardzo
      spokojne podejście, i nie traktuje mnie jak chorej, więc po stwierdzeniu że
      wszystko jest ok, powiedziała "do zobaczenia za 4 tygodnie". Zadnych recept!
      Badanie wszystkie też robię w przychodni publicznej i nie wydaję na nie ani
      złotówki. W końcu płace składki, podatki i coś z tego mieć powinnam, na razie
      nie narzekam. ogólnie rzecz biorac, bez przesady! gdyby podzielić nasze wydatki
      ciązowe na te 4 miesiące to wielkiego upływu gotówki nie da się zauważyć.
      Polecam relax, bez paniki. Ciąża to nie chorobasmilePrzekonanie ze co prywatne
      ZAWSZE jest lepsze i że im więcej tym lepiej (np. dla dziecka) to MIT. Spokój i
      jeszcze raz spokój. pozdrawiamsmile
      • julipotocka Re: Ile kosztuje ciąża 10.01.06, 13:41
        Najwyraźniej miałaś szczęście i nie spotkałaś lekarzy konowałów.Ja też płacę
        składki i wiem , jak wiekszośc kobiet w Polsce, że dobra opieka zdrowotna po
        prostu należy się każdej z nas. Realia są niestety inne.
    • totalna_apokalipsa Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 11:51
      >Jak nie ulec "ciążowemu biznesowi" i uodpornić się na "ciążowe reklamy"? - Może
      >warto sięgnąć do doświadczeń innych kobiet, które ten okres mają już za sobą.

      Jak to jak? W bardzo prosty sposób. wystarczy po prostu nie mieć pieniędzy, to
      nie bedzie co wydawać. Mechanizm niczym nie różni się od marketingu światecznego
      czy wakacyjnego , a wsmarowywanie w siebie przeciwrozstępowej Mustelli od
      drugiego tygodnia uwazam za przykład zachowania osoby, której odbiło, a nie jest
      w ciązy.
      • superslaw Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 12:00
        Moi kochani!!Ja również uważam że te chwyty marketingowe są bez sensu..ale
        niektórych ciąża kosztuje dużo..nie zapominajmy o tych którzy leczą się latami
        albo korzystają z invitro..również o tych których ciąża nie przebiega
        prawidłowo i muszą brać drogie leki..albo tych co staraja się bardzo długi i
        wszystko zrobią i kazde pieniądze zapłacą aby tylko mieć upragnione
        dziecko..Poza tym uważam że pierwiastki są bardziej narażone na takie chwyty
        reklamowe..w końcu są w pierwszych ciążach i wydaje im się że jak coś jest
        drogie i reklamowane to jest po prostu najlepsze..Ja dopiero teraz bedąc w
        drugiej ciązy jestem w stanie trzeźwiej spojrzeć na dzieciątko i ciążę i ocenić
        co rzeczywiście jest potrzebne a co nie..Cóż ale gdzieś trzeba to doświadczenie
        zdobyć...,
        pozdrawiam ciężarna żona slawsupera mama 6 letniej Domci i Wojtusia 35tc..
      • sutra Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 16:22
        totalna_apokalipsa napisała:

        > czy wakacyjnego , a wsmarowywanie w siebie przeciwrozstępowej Mustelli od
        > drugiego tygodnia uwazam za przykład zachowania osoby, której odbiło, a nie
        jes
        > t
        > w ciązy.

        Mi się rozstępy zrobiły z dnia na dzień w drugim miesiącu ciąży. Taka totalna
        siatka na piersich. Żałuję, że się nie smarowałam wcześniej, niekoniecznie
        Mustellą. Nie wiem, czy by pomogło, ale przynajmniej nie miałabym sobie nic do
        zarzucenia.
        • hossa76 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 20:19
          ja "wklepuję" Mustellę od 2 m-ca... Poza tym biust urósł mi tak bardzo że
          musiałam zmieniać staniki już 2 razy (o włożeniu swoich sprzed ciąży nawet nie
          marzę)a każdy zakup dobrego= wygodnego stanika to spory wydatek - zwłaszcza, że
          potrzeba ich najlepiej dwa. Ale moja wygoda jest dla mnie najważniejsza. To, że
          jestem w ciąży sprawia ,że jeszcze bardziej dbam o siebie i dogadzam sobie.
          Komfortowe samopoczucie przyszłej mamy napewno przekłada się na dobre
          samopoczucie dziecka. Nie widzę nic złego w tym, że ktoś chce się uchronić
          przed przyszłymi rozstępami i już wcześniej przygotowuje skórę do rozciągania.
          Nie każdy musi to robić, ale krytyka przesadnego dbania o siebie jest trochę
          śmieszna.
          Pozdrawiam
          • jackie71 Re: Ile kosztuje ciąża 13.01.06, 13:04
            Moje podejście będzie raczej takie, jak Twojesmile...
          • aurelkax Re: Ile kosztuje ciąża 29.01.07, 17:34
            No wlasnie, wygodne staniki i w ogole bielizna. Wiadomo, ze cialo w czasie ciazy
            staje sie wygodnickie i potrzeba naprawde wygodnej, porzadnej bielizny. Pojawial
            sie tu wczesniej wpis o staniku za 20 kilka zlotych, nie wierze w to.

            > Komfortowe samopoczucie przyszłej mamy napewno przekłada się na dobre
            > samopoczucie dziecka.
            - dokladnie tak! Popieram.
            Mam wrazenie, ze kobietki popadaja ze skrajnosci w skrajnosc: albo na maksa
            rzucaja sie na wszystkie bajery, alebo na odwrot: pelna asceza az do umartwiania
            sie smile))
            Pozdrowka
    • anula2000 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 11:55
      Moje ciąże też mnie sporo kosztowały ale nie aż tyle ile podają w artykule i
      pomimo stanu nie zatraciłam zdrowego rozsądku. Używałam kremów przeciw
      rozstępom ale tylko przy pierwszej ciąży, zwykłe balsamy tak samo dobrze
      działają, zresztą o to należy dbać dużo wcześniej. A z witamin materna
      zrezygnowałam po jakimś czasie, wkurzyłam się, kiedy za każdym razem musiałam
      płacić więcej bo witaminy drożały z dnia na dzień. No i chodziłam do lekarza
      prywatnie, mniej więcej co 6 miesięcy. Inne leki też trochę kosztowały, bo
      miałam ciąże zagrożone przedwczesnym porodem. Kupiłam też dużo ksiązek i
      zaprenumerowałam wszystkie dostępne wtedy na rynku gazetki dla rodziców. I nie
      ulegałam też wszystkiemu co tam piszą, rady są super, ale oni zachwalają
      wszystko co najdroższe. Wózek super, ale powyżej tysiąca najtańszy, ciuszki też
      z najdroższych sklepów i te hasła, że to jest najlepsze dla dzidziusia i to
      trzeba mieć. Albo zabawki dla maluchów, też odpowiednie są tylko, te co mniej
      niż 150 nie kosztują. A jak nie mam tyle kasy, to co??? Nie dajmy się
      zwariować, tańsze ubranka też są ok. I polecam, bo sprawdza się sposób pomocy
      między koleżankami, ja wiele rzeczy dostałam i wiele dałam, także pożyczałyśmy
      sobie.
      • joasia33 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 12:06
        No, nie... Czytam te ceny i śmieję się w kułak. Wizyta u ginekologa 200 zł???
        Wolne żarty. Chodzę prywatnie od kilku lat do jednego, pracuje w klinice. Płacę
        za wizyttę 50 zł, zawsze z usg. Płacę 60 gdy pobiera cytologię. W ciąży
        chodziłam do niego raz w miesiącu przeciętnie, czasem raz na 5 tygodni. Badania
        standardowe, żadnych tam suplementów i innych mi nie polecał szczególnie. Dwa
        razy robił usg 4D z nagrywaniem, nie pobierając za to żadnej opłaty.
        W ciąży byłam głownie zimą, więc jakoś nie było potrzeby gruntownej zmiany
        garderoby. Kupiłam tylko jedną spódnicę. No i rajstopy ciążowe, 3 pary. Takie
        mocne, że mam je do dziś, tylko, że na głowie mogłabym wiązać. Żadnych
        spec-kremów nie nabywałam. Nie, nie uważam, żeby ciąża duzo mnie kosztowała. Ale
        jak ktoś uważą, że ma za dużo pieniedzy, to czemu nie, niech sobie wydaje,
        choćby i na psychologa, dietetyka i Bóg wie, co jeszcze.
        Pozdrawiam
        • guderianka Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 12:14
          ciążą kosztuje tyle na ile nas stać.tez zasmiałam się po przeczytaniu tego
          artykułu.czyżby polki były tak głupie że łapią się na wszystkie te chwyty i nie
          mają własnego rozumu. Chodze do gina prywatnie ale raz na 4 tyg.płace 40zł za
          badanie i usg. Witaminy standardowo , kosmetyki te same co przed ciąża -dopiero
          teraz kupiłam strasznie "drogi" ale rewelacyjny fissan,ubrania-do połowy ciązy
          nosiłam własciwie to samo co przed-zamek sie nie dopinał wiec kupiłam pas
          elastczny za 40zł który ociepla,trzyma portki i sprawia ze brzusio ładnie
          wygląda. Poza tym w second handach-spodnie biodrówki ktore posłuzą mi do konca
          ciazy i na pewno po-18zł,tunika-9zł-od jednej babeczki z forum naszego
          2sukienki ciązowe-30zł. Są to wydatki które można wkomponowac w normalny budżet
          domowy. Mamuśki-nie dajcie się ogłupic reklamomwink
          • marcia19 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 12:35
            Hej!
            Ciąża moim zdaniem to jednak jest spory wydatek.
            Ja obecnie jestem w 12 tygodniu i już wydałam niemało!
            Chodzę do lekarza prywatnie i miałam już 4 wizyty (jedna 100zł- 50zł badanie i
            50zł usg), czyli 400zł.
            Biorę luteinę dopochwową, czyli znowu 38zł.
            Prenatal 36zł.
            Spodnie ciążowe do regulacji 90zł (musiałam je już kupić ponieważ moje
            wszystkie już sie zrobiły za ciasne i mnie gniotły).
            Badanie z krwi i moczu 40zł.
            A to dopiero początek ciąży! Ale dla mojego Aniołka jestem w stanie wydać
            jeszcze więcej!
            Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy!!!
            • aha123 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 13:09
              ...do jakiego lekarza Ty chodzisz?
              Luteina za 38 złotych? JEZU! Też brałam, ale mój gin powiedział mi, że ta
              doustna niczym nie różni się od tej dopochwowej... niczym...- oprócz ceny...-
              nie chcę zmyślać, ale 50 tabl. kosztowało mnie 6zł...
              Kupuję sobie feminatal niecałe 30zł/60tabl - wystarcza na 2 miesiące...
              Badanie krwi i moczu za FREE ze skierowaniem w przychodni...
              DZIEWCZYNO - zastanów się!

              A! Jestem mamą 2,5 letniego Marcela.
              Nie wydałam ani złotówki na wizyty w gabinecie prywatnym. Pierwszy poród był
              ciężki i zakończył się cięciem. Oboje z moim zdrowym synkiem mamy się świetnie,
              a w maju rodzę Kornelkę(25 tydzień ciąży).
              Mój (od czasów studiów) sprawdzony ginekolog, dostał(z czystej sympatii)
              paczkę słodkości na "mikołaja".

              Pozdrawiam!
              • arsz Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 14:18
                W opakowaniu prenatalu jest 100 szt.
                • latouche Re: Ile kosztuje ciąża 08.01.06, 23:33
                  arsz napisała:

                  > W opakowaniu prenatalu jest 100 szt.
                  zgadza sie, prenatal wychodzi tanio - 100 szt starcza na ponad 3 miesiace, czyli
                  na witaminy na cala ciaze wydaje sie okolo 100 PLN lacznie. Nie jest to
                  powalajaca cena...
                  Znaczenie drozej wychodzil mnie magneB6 ktory musialam brac w porywach do 6
                  tabletek dziennie...

                  • jajofka Re: Ile kosztuje ciąża 09.01.06, 16:52
                    tak ale po prenetalu i innych witaminach strasznie wymiotowalam (pomimo
                    prawidlowego stosowania) a jedyne jakie mi podeszly to wlasnie materna. nie
                    rozumiem, po co wysmiewac i krytykowac ludzi, ktorzy majac pieniadze wydaja je
                    na siebie, brzuszek, dziecko i wlasne samopoczucie...? to indywidualna sprawa
                    kazdej z nas. a moze po prostu nie jestem "trendy" i teraz "modne" jest
                    oszczedzanie na dziecku?!?!?!
                    • latouche Re: Ile kosztuje ciąża 09.01.06, 18:44
                      alez ja sie absolutnie nie wysmiewam smile sama w drugiej ciazy wydawalam chyba
                      troszke wiecej niz w pierwszej, glownie dlatego ze mialam wiecej mozliwosci
                      wydawania, a poza tym teraz wiecej jest fajnych rzeczy dla ciezarnych niz 6 lat
                      temu (przede wszystkim ciuchy - pare lat temu byly tylko ogrodniczki w ktorych
                      czlowiek wygladal jak szafa i tuniki typu namioty, teraz kupilam zgrabne dzinsy,
                      pare fajnych bluzek).
              • mim288 Re: Ile kosztuje ciąża 09.01.06, 20:07
                Badanie krwi państwowo mam za friko ale krwiak na ręku za to 2 tygodnie,
                prywatnie niezbyt drogo ale śladu nie ma (i przychodze o tej godź kiedy mogę a
                nie kiedy panie pielęgniarki łaskawie chca robić) - wolę więc druga opcje.
                • uczula Re: Ile kosztuje ciąża 31.01.07, 22:41
                  nigdy nie placilam za badanie krwi a krwiaka.. dorobilam sie raz.
                  To zalezy od pielegniarki, od jej umiejetnosci a nie od tego czy zaplacisz za to
                  czy nie...
        • bastet7 Re: Ile kosztuje ciąża 09.01.06, 14:01
          Zależy gdzie. Ja chodziłam w Warszawie i wizyta - ok. 60 pLN to było bardzo
          tanio. Jak u bardziej znanego lekarza - już 150, bez USG oczywiście.
        • kwp Re: Ile kosztuje ciąża 10.01.06, 20:15
          Witam wszystkie przyszłe mamy!

          Niestety, koszty prywatnych wizyt u ginekologa są w Warszawie koszmarne. Ja
          zdecydowałam się na lekarza w ramach NFZ-u i trafiłam na fajnego lekarza. Poza
          tym od kilku miesięcy jest realizowany program "Zdrowie, mama i ja" dla kobiet
          w ciąży, które mieszkają, uczą się lub pracują w W-wie . Wszystkie wizyty,
          badania, usg itp. są bezpłatne. Badań jest naprawdę dużo, czasem mam ich dosyć,
          ale czego się nie robi dla dobra maluszka wink (i swojego również). Podaję
          stronę internetową ze szczegółami programu:
          www.infowarszawa.pl/strony.php?id=787.
          Ja jestem obecnie w 28 tyg. ciaży i jak do tej pory jeszcze nie dałam się
          zwariować. Nie traktuję tego jak chorobę, podchodzę do wszystkiego na luzie i
          ze zdrowym rozsądkiem. Na opiekę medyczną nie wydałam dotąd ani grosza. Na
          początku ciąży łykałam kwas foliowy i witaminy dla ciężarnych i karmiaących,
          potem już tylko witaminy, głównie Prenatal i Falvit. Ten ostatni polecono mi w
          aptece (lekarz nie zalecił mi żadnych konkretnych), kosztują ok. 9 zł za 30
          tabl.

          Co do ciuchów to mam to szczęście, że będąc w 7 m-cu nadal mieszczę się w
          większość tych przedciążowych, poza bielizną. Polecam np. majteczki firmy
          Canpol Babies (dwa rodzaje za ok. 8-11 zł), mięciutkie i bardzo wygodne. W
          wielu sklepach, ale też i na allegro mozna kupić fajne staniczki dla
          karmiących, bezszwowe, z odpinanymi miseczkami za ok. 30-40 zł. Przydadzą się w
          ciąży, a zwłaszcza później, jak już dzidziuś pojawi się na świecie.

          Nie stosuję żadnych kremów "specjalistycznych", tylko balsam ujędrniający Dove.
          jest rewelacyjny, doskonale nawilża. Rozstępy są nieuniknione (choć ja w 7 m-cu
          nie mam żadnych na brzuchu, tylko troszeczkę na piersiach i biodrach, bo
          przytyłam bardziej "w szerz", a nie do przodu wink))) Moja koleżanka stosowała
          krem na rozstępy i cellulitis Avonu i też była zadowolona.

          Podsumowując: jeśli ciąża nie jest zagrożona i nie wymaga jakiegoś szczególnego
          traktowania, nie dajmy się zwraiować! Korzystajmy z życia i inwestujmy głównie
          w to, co będzie potrzebne dzidziusiowi, jak już się urodzi, a same po prostu
          odżywiajmy się racjonalnie i dbajmy o siebie tak, jak dotychczas. Zdrowa,
          nieznerwicowana, wyluzowana mama to najlepsze, co może być dla Waszego malucha.

          Pozdrawiam,
    • marika155 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 12:36
      No tak jak ciąza przebiega bez problemowo to faktycznie nie trzeba szastać
      kasą...ja byłam 2 razy w ciąży. Pierwsza ciąże poroniłam najprawdopodobniej z
      powodu niedoboru kwasu foliowego, więc nie uwieże w to, że witaminy w okresie
      ciąży nie są konieczne. Podczas pierwszej wizyty korzystałam z usług Przychodni
      Publicznej gdzie nie dość, że lekarze lekceważą pacjentki(na pierwszej wizycie
      lekarz zaproponował mi skrobanke z powodu mojego młodego wieku)to na dodatek
      zeby tam wogóle sie dostać trzeba warować przed Przychodnią od 6 rano(mała
      miejscowość, a rejestracja dopiero od 8)zdecydowałam się więc na wizyty
      prywatne,z których byłam bardzo zadowolona. Płaciłam miesięcznie 50zł, lekarza
      miałam praktycznie na każde zawołanie, USG oczywiście darmowe no i to co
      najważniejsze: mój lekarz bez zadnych dodatkowych opłat był przy porodzie i
      gdyby nie on, to najprawdopodobnie straciłabym kolejne dziecko, ponieważ poród
      odbył się wcześniej, na moje życzenie(jakiś tydzień przed terminem)i w trakcie
      okazało się, że ciąża jest przenoszona(wody płodowa miałam juz bordowe).
      Faktycznie w okresie ciąży wydałam sporo pieniędzy ale nie zaluje, mój lekarz
      był rzeczywiście zaangażowany i dużo mi pomógł i co najważniejsze, urodziłam
      zdrowe dziecko. Myśle, że w tym szczególnym okresie jakieś granice zdrowego
      rozsądku są potrzebne, ale prywatny lekarz to nie jest raczej ekstawagancja,
      jesli w gre wchodzi zdrowie dziecka.
      • rubens22 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 14:07
        mój lekarz bez zadnych dodatkowych opłat był przy porodzie i
        > gdyby nie on, to najprawdopodobnie straciłabym kolejne dziecko, ponieważ poród
        >
        > odbył się wcześniej, na moje życzenie(jakiś tydzień przed terminem)i w trakcie
        > okazało się, że ciąża jest przenoszona(wody płodowa miałam juz bordowe).

        No to,kurcze,rzeczywiscie o Ciebie dbal ten lekarz..
      • catriona Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 14:08
        Nie rozumiem, Mariko, przenoszona ciaza do tego stopnia i chwalisz lekarza?
        • marika155 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 22:44
          Termin rozwiązania został wyliczony przez innego lekarza. Do tego do, którego
          trafiłam prywatnie trafiłam w 5 miesiacu ciazy.
          • szekielka Re: Ile kosztuje ciąża 11.01.06, 17:09
            marika155 napisała:

            > Termin rozwiązania został wyliczony przez innego lekarza. Do tego do, którego
            > trafiłam prywatnie trafiłam w 5 miesiacu ciazy.

            A on sie, bidulek, zupelnie nie zorientowal? No popatrz, super z niego
            specjalista!
      • fpitt Re: Ile kosztuje ciąża-i to, qu.. . za to placi 07.01.06, 21:41
        jestem akurat Dziadkiem, moje dziecko, ktore bedzie mialo dziecko, - jest
        bezradne. "tatus" - delikatnie mowiac- jest gowniarzem. Nie ma poczucia
        Meskosci. ( Dla nieswiadomych - jest sympatykiem ...)Ale "becikowe - to jest
        jakies razwiazanie dla mlodych matek.
        • guderianka Re: Ile kosztuje ciąża-i to, qu.. . za to placi 07.01.06, 21:42
          a przepraszam bardzo-a co ma piernik do wiatraka
    • zielonka15 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 12:38
      Zgadzam się że ciąża kosztuje nas na tyle ile nas stać ja chodze do prywatnego
      lekarza ale tylko dlatego że wizyta w państwowej przychodni i poród kuzynki w
      szpitalu odstraszył mnie zupełnie. Mam obok domu prywatny szpital
      ginekologiczno - położniczy i na początku koszty mnie przerażały ale jak tak
      dokładnie przeliczyłam, wypisałam wszystkie za i przeciw to stwierdziłam że
      koszty poniesione w szpitalu państwowym były tylko troche niższe. Za wizyte
      płace 70 zł i chodze co 4-5 tyg i zawsze mam robione USG dodatkowo jedno USG
      szczegółowe które kosztowało 60 zł i 200 zł szkoła rodzenia. Ogólnie jestem w 6
      miesiącu z ubraniami, wizytami, kosztami leków, kosmetyków itd wyszło ok 1100
      zł to chyba nie jest tak źle. Można wydać na ciąże ale w granicach rozsądku.
    • kasia_1011 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 13:16
      Wariactwo! Przedsz wszystkim nie można dać się zwariować. ja mam właśnie drugą
      ciążę za sobą. Była dużo tańsza od pierwszej. Dlaczego? Bo nie dałam się
      zwariować. Za drugim razem dopiero...
      • ml130676 Racja! 07.01.06, 16:56
        Gdyby nie mój Mąż i Jego zdrowe podejście, też wydałabym na to majątek. Choć
        oczywiście nie obyło się bez zakupu drogiego wózka (dla pierwszego dziecka) i
        obrzydliwie firmowego łóżeczka (Mothercare - maksimum snobizmu, żałuję, bardzo
        żałuję). Kiedy się otrząsnęliśmy, to znaczy, kiedy nasza córka skończyła pół
        roku, dotarło do nas, że to wszystko tak naprawdę nie ma znaczenia, czy wózek
        jest firmowy, czy "no name" itd. Wielką frajdę sprawiało nam sprzedawanie tych
        wszystkich gadżetów na aukcjach internetowych. I kiedy już pozbyliśmy się tych
        wszystkich gratów okazało się, że znowu będziemy rodzicami. Więc...zaczęliśmy
        dla odmiany kupować w internecie. I okazało się, że za grosze można zapewnić
        dziecku taki sam komfort. Pieluszki "Bella" są równie dobre, co "Pampersy",
        a "Bebiko" nie szkodzi.
        • annaagata święta prawda 08.01.06, 19:31
          Otrzeźwiająco zadziałała lekarka-pediatra: na moje pytanie o to jakie kosmetyki
          kupić (pudry, oliwki, szampony, kremy itd.) no i jakiej fiirmy, odpowiedziała,
          że najprostrzą oliwke i zwykłe mydło dla dzieci :0
          A potem przepisała kremik do pupy, robiony, za 5 pln (okazało się , ze skład
          taki jak smarowidła stosowanego przeze mnie na pęknięcia brodawek, uuu ale
          przepłaciłam)
          Faktycznie, wiele rzeczy markowych sprawiło radość...mojej rodzinie-jak je
          rozdawałam, a dzieciom różnicy naprawde nie robiło jaki ciuszki im zakładałam,
          byle wygodne.
    • chilli_xxx Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 13:34
      Moja pierwsza ciąża 6 lat temu kosztaowała naprawdę niewiele - gin z por. K,
      witaminki, folik, żelazo. Na ciuchy wydałam niewiele.
      Obecna ciąża to już inna bajka. Lekarz z prywatnej przychodni (na szcęście mam
      program zdrowotny z zakładu pracy), bardziej zaangażował się w swoja pracę i
      mimo usg w gabinecie uświadomił o innych możliwościach badań w specjalistycznych
      gabinetach - usg genetyczne 150 zł, usg narządowe 220 zł (już zaliczone) i w 30
      tc. kolejne chyba 180zł.
      Do tego Materna od początku ciąży, a nawet wcześniej, leki na podtrzymanie, na
      nadciśnienie, na niedokrwistość, no i badania laboratoryjne.
      Myślę, że wiele zależy od ciężarnych, na jakie wydatki moga sobie pozwolić.
      Nie kazdą kobietę w tym kraju stać przeciez na dodatkowe badania, a
      przewspaniały NFZ traktuje wszystkie ciąże jednakowo, czyli bez powikłań i
      problemów zdrowotnych mamy i dziecka.
      • guderianka badania dodatkowe-koszt 07.01.06, 13:52
        a'propos badan dodatkowych- jak pisałam chodze do gina prywatnie-ten sam od
        10lat. W zamian za to: jak ma mi wydac to machnie ręką i mówi"następnym
        razem",w razie potrzeby przyjmuje mnie na swoim dyżurze w szpitalu bez pytania
        o LU,kasę itp. Np. miałam kiedys krawienie po jakichś lekach, zadzowniłam do
        niego na prywatną komórkę, kazał na drugi dzien stawic sie w szpitalu gdzie
        zrobi badanie i wypisał recepte, ktg w szpitalu za darmo, usg dopochowowe za
        darmo.
        badania dodatkowe- nie płaciłam za badania prenatalne, były one płacone z nfz.
        zarejestrowałam sie do poradni genetycznej jeszcze przed zajściem (fakt ze
        miałam wskazanie) i gdy zaszłam miałam zrobione usg na przeziernosc i kosc
        nosową, badanie krwi 2 razy i usg genetyczne połówkowe-powtórzone 3 razy ze
        względu na niemożność dokładnego zbadania serca. za żadne z tych badań nie
        zapłaciłam.
        Tak więc nie zawsze badania dodatkowe związane z kosztami-i to tak wysokimi.
        czasem winne jest niedoinformowanie mamuś a wiadomo ze lekarze chętniej widzą u
        siebie takie pacjentki bo one płacąwink
    • mzugaj Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 13:35
      do mamy wojtka i do innych kobiet ktore pisza i mowia takie bzdury. Poradnie k
      owszem sa czynne do 16 czasem do 14 w zaleznosci od miasta i poradni, ale
      drogie panie czy wy nie znacie swoich praw. Kobieta w ciazy jest wyjatkowo
      traktowana przez kodeks pracy. Pracodawca ma obowiazek zwalniac kobiete na
      wszystkie potrzebne i zalecane badania przez lekarza, nie potracajac tym samym
      wynagrodzenia. Lekarz jest lekarzem jesli jest zlym fachowcem to nawet za
      pieniadze nie pomoze. To taka drobna uwaga
      • marweg25 Re: Ile kosztuje ciąża 30.01.07, 11:29
        Oczwiście, że znamy swoje prawa. Weź jednak pod uwagę, że kobieta jest
        traktowana wyjątkowo jedynie w ciąży potem jakby mniej. Czasem warto
        zainwestować w prywatnego lekarza a nie zwalniać się co chwila do przychodni,
        ale potem spokojnie wrócić z macierzyńskiego do pracy niż wykorzystywać
        wszystkie swoje przywileje. Szczególnie gdy przyszła mama jest na wyższym
        stanowisku i zarabia sporo powyżej średniej krajowej. Poza tym nie każdy w
        dzisiejszych czasach ma stałą pensję bardzo często ważnym składnikiem
        wynagrodzenia są premie uznaniowe, nagrody itp. Tych zaś pracodawce wcale nie
        musi płacić jeśli nie będzie chciał. Tak więc w tym jak piszesz "nie
        potrącając tym samym wynagrodzenia" nie zawsze jest tak różowo.
    • enigma75 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 13:49
      Przez całą ciąże chodziłam do "państwowego" lekarza. Prywatnie robiłam tylko
      USG (4X150zł). Kupowałam witaminy od II trymestru. Smarowałam się kremem na
      rozstępy. Ubrań ciążowych kupowałam niewiele, sporo dostałam od koleżanek. Moim
      zdaniem, jak ktoś chce to zawsze będzie sporo wydawał, nie tylko na ciąże.
      Ciąża nie jest droga, trzeba tylko mysleć i nie wariować.
      Mama Zuzu
    • b-beagle Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 13:51
      Jeżeli kogoś to uszczęśliwia to czemu nie. Jednak największym oparciem dającym
      poczucie bezpieczeństawa jest dobry, czuły, kochajacy i czekajacy na dziecko
      mężczyzna ))))
      • guderianka Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 13:54
        ale ten mężczyzna z drugiej strony chętniej spojrzy na mamuśkę zadbaną i ładnie
        ubraną niż ubraną byle jak i ciągle w dresachsmile
        • ania800 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 14:05
          ja chodziłam prywatnie za wyzytę płaciła 70zl +witaminki itp na ubrania nie
          wydawałam fortuny ale coś tam kupiłam żeby jakiś wyglądaćsmile

          jakby ten lekarz przyjnował państwowo to bym chodziła do innych nie mam zaufania
          3d czy 4d nie robilam jeszcze wtedy takiej mody nie byłosmilealbo była tylko o niej
          nie słyszałam

          Ania i Mati GG22365046
          Mateuszek
          Co słychać u wrześniaków 2004
        • jajofka Re: Ile kosztuje ciąża 09.01.06, 16:57
          no wlasnie smile
    • anialu9 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 14:02
      Jestem w ciazy i za kilka dni rodze, nareszciesmile Podsumowujac ostatnie 9 mcy...
      to chetnie przylacze sie do opinii, ze jak sie nie ma za duzo pieniedzy a
      dzidzia jest zdrowa to i zdrowy rozsadek bierze gore nad hormonalna, czy
      jakakolwiek inna fanaberia. Bardzo mi sie spodobalo to co napisala Pani w
      pierwszym poscie na temat Anglii, wlasnie moja ciaza choc tu w Polsce tak
      wygladala, w zasadzie bez lekarza prowadzacego, kilka najwazniejszych badan, 3
      USG, kosmetyki do pielegnacji ciala te co zwykle, ciuchy do pracy to dwa
      zestawy noszone na przemiennie lub w innej kombinacji, do dzis jestem aktywna
      zawodowo, choc nie jezdze juz do biura czy na spotkania z klientami (termin mam
      08.01.2006) ale mam telefon i internet wiec swoja prace moge wykonywac z domu.
      Dla spelnienia poczucia bezpieczenstwa wykupilismy karte classic w jednej z
      sieci medycznych dla mnie i dla meza za 200 zl mc i w ramach tej karty mamy
      opieke lekarska roznych specjalistow (ilosc wizyt bez ograniczen), nie tylko
      ginekologa, mozliwosc wizyt domowych, labolatorium (przynajmniej czesc badan)
      etc. Jednak korzystamy z niej w sumie rzadko. Musze przyznac, ze najczesciej
      spotykalam sie ze swietym oburzeniem i krytyka lekarzy, znajomych, rodziny...
      co wywolywalo we mnie zwyczajna zlosc. Dobrze, ze moj maz stal za mna murem. Bo
      co to ma znaczyc, ze nie chodze co 2 tygodnie do ginekologa, nie robie co
      miesiac badan - wszystkich mozliwych- nie chce L4, podrozuje po kraju
      samochodem w 8 mcu ciazy (jako pasazer!), czyli zwyczajnie normalnie zyje!!! A
      przede wszystkim nie mam zadnych nadwyczajnych potrzeb ciuchowych,
      witaminowych, medycznych... Niestety okazalo sie ze srodowisko w ktorym zyje
      przedklada marketingowa celebracje czyli kupuj, kupuj,kupuj wszystko co sie da
      bo teraz jestes w ciazy i ci sie nalezy, nad zwyczajna radosci z faktu bycia w
      ciazy. I to jest moja przykra konstatacja. A ja lezac dzisiaj w wannie (bo
      przeciez mi sie nalezysmile) ) wymyslilam sobie sliczny kostium typu chanel w
      kolorze kosci sloniowej ktory uszyje mi moja p. Malgosia jak tylko wroce do
      swojej normalnej figury. I po lekturze artykulu "ile kosztuje ciaza", choc
      ciesze sie ze nie dalam sie zwariowac uwazam, ze dobry biznes mozna zrobic
      dopiero na paniach, ktore urodzily, bo my najlepiej wiemy co to jest tesknota
      za butami na wysokiej szpilce, ukochanej sukience wcietej w pasie i dobrze
      skrojonym garniturkiem. Choc stan ciazy jest piekny, to mysle, ze dopiero teraz
      jestem sklonna wydac sporo pieniedzy, aby poczuc sie kobieco. Bo moj brzuszek,
      choc piekny i ukochany oraz te 13 dodatkowych kg po tych 9 m-cach moglyby juz
      zniknacsmile)
      • edka_s Re: Ile kosztuje ciąża 08.01.06, 16:30
        Anialu 9, bardzo podoba mi się w jaki sposób opisałaś swoją ciąże,moze dlatego,
        że moja wyglądała bardzo podobnie. Też za kilka dni rodzę, dokładnie 12.01 mam
        cesarkę, uff...w końcu. Myślę, że najwazniejszy jest zdrowy rozsądek,
        nastawienie, czasem samoświadomość i poczucie bezpieczenstwa. Chodziłam
        prywatnie do lekarza, badania robiłam refundowane przez NFZ,jedyna fanaberia to
        usg genetyczne w 11 tyg (koszt 180 zl). krem na rozstępy od początku Fissan
        (uważam,że jest tani i dobry), witaminy w III trymestrze dopiero, wczesniej
        żelazo i leki na podtrzymanie(ciąża była na początku zagrożona). Ciuchy:
        większość pożyczyłam, kupiłam tylko 1 sztruksy za 100 zł. Jak tylko zagrożenie
        minęło,na moją prośbę wróciłam do pracy, a właściwie do dwóch i pracowałam na
        pełnych obrotach do 12 grudnia,potem ze strachu po prostu, że padnę gdzieś po
        drodze na sniegu poszłam na L4. W międzyczasie skończyłam pisac
        doktorat,obroniłam go i żyłam po prostu normalnie, a może normalniej? Jadłam to
        co zwykle, może bardziej regularnie.Zadnych szaleństw. Też z utęsknieniem czekam
        aż zrzucę te 16 kg dodatkowych i kupię sobie jakieś wystrzałowe ciuchy na
        wiosnę, pozdrawiam serdecznie.
    • aagata4 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 14:26
      moja trzecia ciaza jest baaardzo droga .. ale to ze wzgledu na wiele chorob z
      ktorymi sie borykam, ktore przyczynily sie do strat moich dwóch poprzednich ciąż
      .... w koncu jestem w ciazy z przerwami od dwóch lat.... i caly czas leczona i
      badana....

      główne wydatki to paliwo do samochodu i konieczne badania ktorych kasa chorych
      nie chce refundowac (bo refundowalaby gdybym poronila z 5 razy a nie tylko raz
      czy dwa razy)
      oraz konsultacje u specjalistow (nie tylko ginów) ktorych mozna policzyc na
      palcach w calej polsce (rzadko ktory leakrz potrafi polaczyc wiedze w wiecej niz
      dwóch dziedzin medycyny-a moj przypadek byl skomplikowany) - pozostali trzymaja
      sie tylko wytycznych Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego - ktore maja sens do
      wiekszosci zdrowych kobiet lub z tylko jendym problemem zdrowotnym....

      Niestety nie ma czegos takiego jak badania przy poronieniach na kase chorych.. .
      trzeba dwa razy poronic aby otrzymac kilka badań na nfz i trafic szczesliwie na
      lekarza ktory nie kaze probowac trzeci raz wmawiajac ze to przypadek.

      Jak wychodza dobrze badania to ze dwa razy trzeba probowac i dopiero potem po
      niepowodzeniach mozna liczyc na pozostale badania- a akurat te ostanie sprawy
      byly u mnie główną przyczyna poronień.. - tak wiec oszcedzilam sobie conajmiej
      2-3 strat dziecka i dlatego wydalam mase pieniedzy na badania i lekarzy
      (chodzenie po lekarzach z NFZ aby dali mi skierowania na konkretne badania
      czasem skutkoway ze dostalam najtańsze badnia na morfologie lub mocz i
      spotradycznie na niektore hormony (tradycyjnie dawali mniej niz poprosilam-jako
      ze wg nich nie byly one potrzebne , choc lekarz prowadzacy moje ciaze i
      przygotowujący do nich twierdzil inaczej i poxniej okazywalo sie ze wlasnie te
      ktorych mi odmawiano byly najwazniejsze i dawaly wskazowki do dalszej djagnozy)
      - takei staranaia na badania na nfz wiazaly sie z kilkumiesiecznym oczekiwaniem
      w kolejkach i nie zawsze moglam z tego korzystać.

      jakos sluzba zdrowia nie bierze pod uwage ze psychika kobiet nie wytrzymuje
      klejnych start dziecka i tracie zdrowie tez fizycznie (chodzi o zabiegi
      lyzeczkowania - czyszczenie macicy po ciazy) ilez razy mozna narazac sie na
      traume i ponizanie w polskich szpitalach?

      oszczędzilam jedynie na badaniach zalecancyh przez renomowane kliniki oraz na
      kosztownym leczeniu w nich metodami, ktore w USA nie sa juz stosoane ze wzgledu
      na ich wątpliwą skutecznosc a są chbya najdroższymi metodami leczenia - tu
      pomogl zdrowy rozsądek i inforamcje na forach internetowych.( a moze w moim
      przypadku to sie nie okazalo konieczne?-nie wiem ale uniknelam sporych wydatkow
      dzieki temu.

      a wracajac do tematu, to jezeli chodzi o wydatki inne - takie luksusowe to
      kupilam jedynie spodnie ogrodniczki sztruksowe, takie z glebokimi wycieciami (bo
      w wiekszosci spodni wyciecia sa plytnie i po 3 miesiacch cizy trzeba zmieniac
      spodnie bo sie okazuja za male - to tez czesty chwyt marketingowcow
      odzieżowych)na wyjscia do leakrza - bo na inne wyjscia nei moglam sobie
      pozwolić. - oraz kupilam sobie buty zimowe z krotka cholewa i takie nie
      slizgajace się bo termin porodu przypada na zime - oraz kilka prar majtek i
      stanik - to wszysko co kupilam .... tak wiec wydalam mniej na ciuchy niz
      normalnei wydaje ale to z tego powodu ze w zasadzie musialam sie oszcedzac i
      nigdzie nie wychodzilam z domu.

      Co do lekarstw to bralalm tylko konieczne, staralam sie stosowac tansze
      zamienniki w miare mozliwosci i dowiadywalam sie o rozne promocje i ceny w
      roznych aptrkach (np clesane (ktore starczalo mi na 10 dni opakowanie) w jednej
      aptece to koszt rzedu 17 zł a w innej 5 groszy) - unikalam preparatow
      witaminowych i prosilam lekarzy aby mi przepisywali te najtańsze i dokladnie
      sprawdzalam w aptekach ich sklad co umożliwilo mi wybranie jeszce tańszych
      odpowiednikow - a zaczelam je brac dopiero jak w badaniach wyszło, ze musze
      uzupelnic nedobory witamin...

      jezeli chodzi o kremy to po prostu wypaćkalam wszyskie balsamy jakie mialam w
      domu i mam teraa pustą szuflade na zapelnianie ich kosmetykami dziecinnymi

      co do wyprawki to zwlekam do ostaniej chwili bo sie okazuje ze znajomi maja duzo
      rzeczy do pożyczenia lub oddania. Ubranek nie kupie zadnych bo na pierwsze 3
      miesiace to mam wzyskiego po 6 - 10 sztuk wiec po co kupować jak dziecko i tak
      wyrośnie, choc reklamy piekne i kuszą .... Kosmetyki dziecinne kupie dopiero po
      wyjsciu ze szpitala - takei jak tam beda wtedy bede mila pewnosc ze nie bedą
      uczulac dziecka... juz zrobilam wywiad po najblizszych sklepach gdzie ile co
      kosztuje. Posciel zostala juz uszyta ze starych rzeczy, ktore są z bardzo
      mieksich materiałów. lista zakupów zrobiona i raczej nastawiam sie na
      dokupowanie rzeczy w miare potrzeb niz kupowanie wszyskiego na wzelki wypadek....

      tak wiec uwazam ze pomimo iz wydalam duzo pieniedzy na swoją ciąze to jednak
      uwazam ze wydalam ich najmniejsza możliwą ilosc. Żal mi jedynie kasy wydanej na
      tych lekarzy od ktorych uslyszalam ze przyczyny moich pronien to sprawa mojej
      psychiki - czyli na tych co traktowali jak histeryczke - bo nie moglam sobie
      poradzic z fakemze stracilam to dziecko i w zasadzie w szpitalu i wsrod znaomych
      traktowano to jakbym stracila zęba a nie dlugo wyczekiwane dziecko, które
      zdazylam pokochać...

      pozdrawiam i zycze ksiazkowych nudnych ciaz, ktore moga byc prowadzone przez
      kazdego ginekologa i ... nie dajcie sei reklamom - choc im wiecej wydajemy kasy
      to gospodarka bogatsza .....

      Agata
      • guderianka do agaty 07.01.06, 14:32
        Przypadek Twój i inne podobne przypadki mamuś są przykre ale niestety typowe
        dla naszej szarej polskiej rzeczywistości. Koszty które poniosłas są niczym w
        porównaniu z kosztami psychicznymi i emocjonalnymi których nawet się nie da
        wycenicuncertain i są dowodem na to iż można pieniadze wydawac a nie zawsze efekty są
        wspólmierne do wydatkówuncertain
        zycze dużo ciepełka, lekkiego porodu(nalezy ci sie jak psu buda po takich
        przejsciach) wink
    • maheda NFZ czy prywatny? 07.01.06, 14:33
      Też na początku ciąży stwierdziłam, że prywatny ginekolog to przerost formy nad
      treścią i miałam szczery zamiar chodzić do ginekologa w mojej przychodni, u
      którego byłam już raz rok wcześniej.
      Na pierwszą ciążową wizytę przyszłam (zwalniając się ku temu specjalnie z pracy,
      bo godziny jego pracy wywieszone "10:00-15:00"), około 14:30 - uzyskałam
      informację, że "doktor już wyszedł, bo pracuje do 14tej". Wkurzyłam się z
      deczka, ale spokojnie zapisałam się na wizytę kolejną, pytając panią w recepcji
      kilkakrotnie, czy lekarz na pewno będzie o tej 10tej, bo ja zwalniam się z
      pracy, itede.
      Przyszłam karnie dwa dni później, parę minut przed 10tą, lekarza o 10tej nie
      było, mi się zaczęło po pół godzinie spieszyć, a o godzinie 10:45 poszłam do
      recepcji ze straszną awanturą, każąc pielęgniarce zlokalizować lekarza i podać
      mi RZETELNĄ informację, o której ten się pojawi. Usłyszałam, że ten jest
      "jeszcze w szpitalu, bo rozumie pani, on tam robi specjalizację i często tam tak
      się zasiaduje". I w tym momencie szlag mnie trafił. Poszłam do pracy, a tego
      samego wieczora udałam się do prywatnej przychodni w mieście, z wizytą do
      prywatnego lekarza-ginekologa. Nie wiedziałam nawet, do kogo - było mi wszystko
      jedno, więc nawet przez telefon nie spytałam o nazwisko. Można sobie wyobrazić
      moje zdumienie, gdy po wejściu do gabinetu zobaczyłam.... mojego rejonowego
      lekarza ginekologa!
      Jadowicie grzecznie powiedziałam, w jakiej przychodzę sprawie (jakieś upławy z
      pochwy), ten mnie pyta o adres - podaję - i w tym momencie jego szczere
      zdumienie "Ależ to przecież mogła Pani przyjść do mnie do rejonowej!
      Przynajmniej miałaby Pani badanie bezpłatne!" Poinformowałam go, że owszem,
      próbowałam, opowiedziałam również o efektach starań. Lekko się speszył, poprosił
      na fotel, zbadał i przepisał mi: irygacje pochwy, nasiadówki z mocno ciepłymi
      ziołami, "a jeśli po dwóch dniach nie odczuje pani poprawy, to tutaj ma pani
      antybiotyk".
      Oczywiście za wizytę nie zapłaciłam ani grosza, i to nie z jego, a ze swojej
      inicjatywy, chyba się trochę bał konsekwencji ewentualnej na niego skargi.
      Z receptami poszłam do apteki, farmaceutka się za głowę złapała, jak zobaczyła
      te recepty (a uprzedziłam, że jestem w ciąży i że te lekarstwa, to dla mnie) i
      kazała mi nic z nich nie kupować, tylko iść do innego lekarza.
      Od tamtej pory przerzuciłam się na drogie, prywatne wizyty u ordynatora oddziału
      ginekologiczno-położniczego. Naprawdę tego nie żałuję.
      Córka ma już osiem i pół roku, więc ten cały horror trwał jakiś już czas temu.
      Ciekawam, czy coś się od tamtej pory poprawiło?
      • panpaniscus ..a to wszystko powinno byc w ramach ubezpieczenia 07.01.06, 15:11
        ...zamiast tego cholernego "becikowego". Na szczescie moja ciaza prawie w
        calosci przeszla w Niemczech - mam tu normalne pracownicze ubezopieczenie (w
        normalnej kasie chorych, AOK, nie zadnej pywatnej). Ginekolog w ramach zwyklej
        wizyty robi USG, posiewy z pochwy i szyjki, wszystkie badania krwi i moczu-
        wszystko co potzrebne, moja kuzynka za taka obsluge w Warszawie placila 150
        zl/wizyta. Standardowo w tym sa te dokladniejsze USG, moja ciaza byla wysokiego
        ryzyka, wic od pewnego momentu bylam pod jednoczesna opieka kliniki
        uniwersyteckiej. Porod - rodzinny, do szpitala wlasciwie trzeba zabrac tylko
        szczoteczke do zebow i recznik szlafrok, warunki super. Ale najwazniejsze w tym
        wszystkim byly nie warunki, a to, jak bylam traktowana. Ani razu nikt mnie nie
        zlekcewazyl, pytano mnie o zgode na wszystkie badania (potem rowneiz na malej) i
        zabiegi. Lekarze wszystko tlumaczyli, caly personel byl bardzo mily, mialam
        poczucie poszanowania mojej godnosci. Mam niestety porownanie sze spzitalem w
        Jeleniej Gorze, do ktorego mialam okazj trafic na 1 noc z okazji przedwczesnych
        skurczy. Na wejsciu totalne zdziwienie, z nie mam ze soba rzeczy (przyszlam z
        ulicy), polozne glownie sie dziwily, ze do ksiazeczki ciazowej wpisuje sie
        wszystkie badania. Personel taktujacy wszystkich z gory, lekarz arogancki. Jak
        spytaly sie mnie na koniec, "co tam jeszcze inaczej robia" - no coz, tutaj
        niebadano by mnie w obecnosci kilku obcych osob, bez dbania o moje poczucie
        intymnosci. Aha, na snaidanie dostalam sucha torebke herbaty (pacjentki maja
        przynosic swoje wlasne kubki z domu, czajnik - podobnie jak WC i lazienka - jest
        na drugim koncu korytarza), cale szczescie ze maz mnie zaraz zabral stamtad. Nie
        wykonano mi zadnych badan, kazano podpisac ze wychodze swiadom, ze leczenie sie
        nie zakonczylo i jakie sa zagozenia, choc nikt nie powiedzial ani slowa o co chodzi.
        Teraz w ramach ubezpecznia odwiedza nas polozna, przynosi potzrebne drobiazgi,
        kasa placi tez np. za laktator (bo bardzij im sie oplaca, zeby matka dluzej
        karmila piersia, niz potem leczyc dzieci).
        Strasznie mi przykro, kiedy slysze opowiadania moich kolezanek, ktore rodzily w
        Polsce - nie dosc, ze sam porod to nie jest bulka z maslem, to jeszcze czesto
        traktuje sie te biedne kobiety jak idiotki bez godnosci.
      • agnieszka0072 Re: NFZ czy prywatny? 07.01.06, 15:20
        Ja w ciazy wydalam bardzo duzo. Ciaze mialam bardzo zagrozona i neistety
        dostalam uczulenie na luteine (ktora kosztowala okolo 5 zl) Musialam brac inne
        tabletki, chyba enterol, ktore wychodzily okolo 230 zl m-cznie + mnostow
        innych, ale te byly najdrozsze.
        Za wizyte (chodzilam prywatnie) placilam okolo 60-70 zl. bez usg, a musialam
        lekarza odwiedzac w pewnym momencie nawet co 3 dni (zeby nie bylo ze4 chcial
        wyciagnac ode mnie kase bylo chyba takich wizyt 5 z rzedu), potem co 2
        tygodnie. Panstwowy nie przyjmowalby mnie tak czesto.
        I nie zaluje, ze tyle wydalam na prywatnego lekarza . Dlaczego? Bo kiedy
        pojechalam na izbe przyjec z bolami porodowymi, okazalo sie ze nie ma w
        szpitalu miejsca dla mnie . Mimo, ze : mialam cala ciaze zagrozona, w tym
        szpitalu w czasie ciazy lezalam 3 razy! Tu bylam zaszyta, a dziecko bylo
        ulozone posladkowo . Lekarz mimo, ze mial historie ciazy kazal podpisac mi
        papierek ze mam szukac we wlasnym zakresie szpital (laskawie wymienil mi 3
        gdzie moge probowac) i kazal napisac krotka formulke, ze mam wlasny transport.
        I po klopocie. Niech sobie sama szuka. !!!!!!!!!
        Wyobrazacie to sobie? Kobieta z bolami, zaszytaz z dzieckiem ulozonym
        posladkowo ma jezdzic po miescie i szukac szpitala ktory ja przyjmie. Nawet bym
        naturalnie nie urodzila w samochodzie.
        Wystarczyl jeden telefon do lekarza, ktoremu placilam za wizyty i miejsce sie
        znalazlo.
        Dodam, ze byl to szpital przyjazny matce i dziecku.
      • latouche Re: NFZ czy prywatny? 08.01.06, 23:03
        ja w pierwszej ciazy chodzilam prywatnie. Tym razem na poczatku sprobowalam
        chodzic do lekarki w przychodni - po prostu sie nie da. Podczas dwoch wizyt
        facetka nie wypisala mi nawet prostego skierowania na badanie moczu i krwi, nie
        mowiac juz o innych, bardziej "fikusnych" badaniach, ktore zlecil mi prywatny
        lekarz (a ktore NB znajduja sie na liscie badan obowiazkowych i zalecanych PTG -
        waserman, zoltaczka, oznaczenie grupy krwi, APPT, cukier, etc.).
        Zrezygnowalam i wrocilam do mojego prywatnego lekarza, robiac wszystkie badania
        na wlasny koszt, podobnie jak przy peirwszym dziecku. Mam do niego zaufanie,
        wiem ze mnie nie naciaga, a rodzic tez bede w jego prywatnej klinice (ale juz
        "na NFZ", czyli bezplatnie).
    • zakreta1881 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 15:18
      ja juz jestem prawie 2 lata po rozwiazaniu,
      choc to byla moja pierwsza ciaza, nie oszalalam z tego powodu, choc na poczatku
      zaczelam chodzi do prywatnego gabinetu, ale jako samodzielna matka na
      utrzymaniu swoich rodzicow na dluzsza mete nie stac mnie bylo na takie wizyty,
      badz co badz chodzilam do normmalnej przychodni-lekarz w porzadku, gabnet ez
      okej, usg mialam tez robione, ale bez "zdjecia" dla mnie-na takim bylam
      prywatnie,dostalam witaminy-ale nie bralam ich bo nie tolerowal moj brzucho,
      jadlam owoce duzoooo owocckow, ubrania faktycznie strasznie drogie, wciskalam
      sie w to co moglam, a ze przytylam 35 kg to juz pozniej zaczelam kupowac coraz
      wieksze rozmiary normalnych ciuchow-moj wyjsciowy rozmiar byl S. tak wiec ppo
      porodzie wcisnelam sie w 44(zalamalam sie) ale teraz juz mam swoje 36 smile, kremy-
      tez spory wydatek, smarowalam sie balsamami nawilzajacymi, i na rozstepy, ale
      nie jakies z gornej polki-nic nie oomoglo-rozstepy wielkosc 2 zl mialam -dalej
      sie ztym nic nie da zrobic,nno ale jak tylkoe przytylam nie dziwie sie.w kazdym
      razie, nie bralam sztucznych witamin,moje dziecko wazylo 4600 i mierzylo 60 cm,
      mialam zachcianki na krowki ciagutki wiec sie smeje ze na nich sobie
      dziecko "wychodowalam", ubrania te xl juz poszly w kat, tylko moje cialo jest
      porozciagane maksymalnie, ale juz z tym nic nie zrobie, same zwiski ale taki
      los bab smile pozdrawiam
    • welcometopoland U NAS NA DZIECKO POSZŁA roczna TOYOTA YARIS 07.01.06, 15:28
      Dzieciak 2 lata. Po kasie z rocznej Toyoty ani śladu... smile sad
      Przez rok byłem bez pracy w tym czasie. Małżonka zarabia ok. 4500/m-c netto.
      Częste choroby niemowlaka od 9 m-ca do 1,5 roku.

      Realia i ceny warszawskie & polskie.
      Więc niech sobie w d.. wsadzą te becikowe. Dzieci będzie coraz mniej i tyle ! Bo
      to syf i biedny kraj (kondomy tańsze od np. paczki pieluch)
      • kaczeniec1 Re: U NAS NA DZIECKO POSZŁA roczna TOYOTA YARIS 09.01.06, 18:48
        fajne porownanie. gratuluje. a moze troche oszczedniej zyc. przegileiscie
    • gruba_dynia Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 15:43
      Jestem w 14 tygodniu ciąży. Na pierwszą wizytę poszłam do lekarza przyjmującego
      prywatnie. Kosztów nie poniosłam, gdyż za opiekę ginekologiczną płaci mój
      zakład pracy. Nie byłam zadowolona z podejścia tego lekarza do mnie i mojej
      ciąży więc zapisałam się do państwowej przychodni przy szpitalu położniczym.
      Jestem bardzo zadowolona. Wizyty, badanie usg, cytologia, badania w
      laboratorium są bezpłatne. Do tej pory kupiłam folik, falvit i nospę. Nie wiem
      ile wydałam, ale moze max 50 zł. Pozostałe zakupy są już czyto fanaberyczne.
      Spodnie ciążowe 110zł (nie są mi jeszcze niezbędne, ale dużo wygodniej się w
      nich czuję) i mustela - zestaw 160zł.
      Na szczęście do tej pory wszystko jest w porządku i nie muszę płacić za
      specjalistyczne badania i lekarstwa. Oby tak dalej.
      • fantaisie Do Joasi33 07.01.06, 16:06
        Nie jestem jeszcze w ciąży, więc nie będę się wypowiadać na ten temat, ale co do
        wizyty u ginekologa płacę właśnie 200zł, i nie jest to jakaś abstrakcyjan cena ,
        u innych lekarzy z których korzystają moje koleżanki również płaci się ok.200zł
        Pozdrawiam
        • coffola Re: Do Joasi33 07.01.06, 17:27
          Nie wiem dlaczego placisz 200 zl za ginekologa. I dlaczego twoje kolezanki placa
          200 zl. za ginekologa. Uwazam, ze to jest bardzo dziwnie wysoka cena. U
          wiekszosci ginekologow ktorych znam cena za wizyte wynosi 50-70 zl. Moje
          kolezanki placa podobnie (w Warszawie, dla ścisłości).

          Twoj wybor ale....dziewczyno, pomysl o tym, ze byc moze dajesz sie wykorzystywac...
          • fantaisie Re: Do Joasi33 07.01.06, 17:39
            Masz rację to mój wybór, napisałam to tylko dla informacji, że takie ceny
            istnieją i nie są wyssane z palca.
            Każda z nas wybiera sobie lekarza, do którego ma zaufanie. Mój przyjmuje w
            takiej klinice gdzie wizyta kosztuje 200zł i trudno. Nie będą się licytować ilu
            znasz lekarzy gdzie się płaci 50-70zł a ilu ja, bo to nie ma sensu. Przecież
            chodzi tylko o to, żeby każda z nas była zadowolona.
            Pozdrawiam
    • olias tak wygląda 1/10 dziennikarza 07.01.06, 16:26
      niestety - poza świadomością dziennikarki znalazł sie świat zewnętrzny. Baba
      opisuje krąg ludzi bogatych, wielkomiastowych, słowem swoje warszawskie
      podwórko. Pewnie też i poza świadomoscią gazety wybiorczej jest fakt iż
      poza "udanym" rozwojem warszawki znajduje się ów świat zewnętrzny.
      szkoda słów.
      • 1europejczyk Nic nowego: mozczkujace warszawskie srodowisko 07.01.06, 18:03
        dziennikarskie, ktoremu sie wydaje ze swiat sie konczy tam, gdzie jest koniec
        wlasnego nosa. Za wyjatkiem oczywiscie Ameryki: bo przeciez nie ma zadnych
        innych dobrych wzorcow. Zalosne, pseudointeligenckie snobowanie autorki
        na "nowoczesna" majaca innych w takim nieposzanowaniu, ze posuwa sie do podania
        wyniku mnozenia 150 x 20 = 3000.
        Pretensjonalna "slodka" idiotka!
    • bialka Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 16:31
      No, tak. Ciaza może kosztować dużo, nawet wtedy gdy nie ma się pieniedzy a
      trzeba ratować wyczekane dziecko. Jestem teraz z 3 ciązy, pierwsza obumarła,
      druga z dużymi problemami, trzecia też pod górke. Jestem w 12 tyg i wydałam już
      około 1200 zł. Leki, badania hormonalne, 2usg,wizyty (90 zł). Chodzę prywatnie,
      ale tak jak w poprzedniej ciązy bede kombinować na dwa fronty i pójdę też do
      lekarza państwowego, żeby zaoszczędzić chociaż na refundowanych badaniach,
      naprawdę nielicznych, z tych, których potrzebuję. I tak nieźle jest teraz, bo
      mam tanie zastrzyki, kaprogest za 3 zł, a trzy lata temu brałam gravibinan za
      200 zł. Ale wtedy z moimi hormonami było jeszcze gorzej. Nie żałuję nawet przez
      chwilę. I nie mam poczucia, że dałam sie wpędzić w jakiś amok komercyjny, po
      prostu ratowałam moje dziecko i teraz też tak robię. Niestety nie wszystko da
      sie u nas załatwić na nfz i szlag mnie trafia. Pani państwowa, miła i serdeczna,
      ale nie mogła mi dać skierowania na to co było konieczne, bo nie były to badania
      refundowane, musiałam płacić z własnej kieszeni. Teraz podobno nawet
      toksoplazmoza nie jest refundowana, zgroza! Zrobiłam prywatnie. Trzymajcie sie
      mauski!
      • latouche Re: Ile kosztuje ciąża 09.01.06, 00:00
        bialka napisała:
        >Niestety nie wszystko da
        > sie u nas załatwić na nfz i szlag mnie trafia. Pani państwowa, miła i serdeczna,
        > ale nie mogła mi dać skierowania na to co było konieczne, bo nie były to >
        badania refundowane, musiałam płacić z własnej kieszeni. Teraz podobno nawet
        > toksoplazmoza nie jest refundowana, zgroza! Zrobiłam prywatnie. Trzymajcie sie
        > mauski!
        Ty tez trzymaj sie cieplutko! Duzo zdrowia dla Ciebie i dzidziusia.
        Ja juz jestem na finiszu, druga ciaza (mam 5-letniego synka), termin za 5 dni.
        Cala ciaze chodzilam prywatnie, bo okazalo sie ze w mojej przychodni prawie na
        zadne badania nie moge uzyskac skierowania, i nawet do internistki nie moglam
        sie umowic zeby uzyskac skierowanie na EKG (bardzo niskie cisnienie). Fakt ze
        moja eks-przychodnia rejonowa jest wyjatkowo g....a instytucja, po tych
        wszystkich klopotach przenioslam sie do innej, na sasiednim osiedlu.
        Toxo faktycznie nierefundowana, a ja mam 2 koty i nie przechodzilam wczesniej,
        wiec musialam zrobic dwa badania. W zasadzie najwiecej zaplacilam za badania na
        samym poczatku ciazy (ponad 200 PLN: toxo, cytomegalia, oznaczenie grupy krwi,
        waserman, cukier, krzepliwosc, zoltaczka, HIV, wymaz, i nie pamietam co jeszcze)
        i pod koniec (ponownie cytomegalia, waserman, toxo, cytologia, posiew, oba typy
        zoltaczki). W miedzyczasie koszty wynosily srednio : 1 wizyta na miesiac (50
        PLN) + mocz & morfologia (14 PLN). Chyba 4 usg po 50 PLN przez cala ciaze. Do
        tego witaminy Prenatal (34 PLN za 100 tabletek) i MagneB6. Zadnych specjalnych
        kosmetykow (Body Silk Dove'a jest swietny) i zero rozstepow, pare ciazowych
        ciuchow dobrze przemyslanych i dobrze dobranych do reszty szafy (w indyjskich
        sklepach mozna kupic ladne i tanie ciazowe bluzeczki, zwlaszcza na lato)... Nie
        szalalam, ale tez i nie oszczedzalam na wszystkim...
    • ml130676 Kogo stać, ten płaci, a chyba wielu stać... 07.01.06, 16:39
      ...wystarczy poczytać różne wypowiedzi na forum dla ciężarnych, a potem już
      matek. Pełno tam tekstów w stylu: "zrobiłam sobie kolorowe USG" (to koszt około
      200 zł), "uczęszczam do szkoły rodzenia" (500-600 zł), "zapłaciłam położnej"
      (500-600 zł) itd. Mnie nie było stać na takie cuda, więc zamiast witamin
      typu "Materna" (ok. 35 zł), kupiłam sobie "Falvit" (ok.7 zł), nie poszłam do
      szkoły rodzenia, nie miałam kolorowego USG (gdyby było to konieczne, to inna
      sprawa), nie opłaciłam położnej (a mimo to nikt mnie nie wyrzucił z
      porodówki wink ). Ciuchy ciążowe kupowałam w dziale młodzieżowym hipermarketu
      Tesco ( 3 x 50 zł za spodnie "w gumkę"), całą wiedzę posiadłam z książek, ale
      grosza na nie nie wydałam (jest taki wynalazek, jak biblioteka), a prywatny
      lekarz nie dopatrzył się u mnie poważnego schorzenia, co potwierdza tezę, że za
      pieniądze nie da się kupić wszystkiego. Dopiero państwowy lekarz w państwowym
      szpitalu uratował życie mojego dziecka, dzięki rozsądkowi...mojego męża
      (prywatny nie miał dostatecznej wiedzy, ale skąd miałam to wiedzieć), bo
      najważniejsze jest, żeby ciąża była nie tylko sprawą kobiety, ale i tego, który
      ma w niej współudział. Gadżety mogą pomóc, ale nie zastąpią wsparcia tej
      drugiej osoby. I jeszcze jedno - moje dziecko obeszło się bez wózka za 2
      tysiące, bez drogich modnych i nowych ubranek, bez najdroższych pieluch i
      firmowych zabawek. A zamiast niani elektronicznej kupiłam monitor oddechu
      (dziwne, że te wszystkie mądre i bogate mamusie leżące ze mną na porodówce nie
      wiedziały, co to) i to był najdroższy prezent, jaki sprawiłam córce.
    • elunia201 Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 16:54
      Jak czytam Wasze wypowiedzi,to czuję się w pełni dojrzałą Mamusia,bo moje dzieci
      nie są już małe.Rodziłam w państwowym szpitalu,poprzednio konsultując się w w
      państwowej przychodni z lekarzami,którzy leczyli już kilka lat i "chyba" mieli
      jakąś wiedzą.Brałam tylko z pigułek -kwas foliowy i jadłam kanapki z siekana
      zieloną pietruszka-potrzebowałam magnezu,a mój organizm odrzuca
      preparaty.Smarowałam sie balsamami z "pewexu",bo normalnie nie można było ich
      dostac i co?Jak skóra ma tendencje,to rozstępy pojawią się i już.Do dziś ja
      mam,chociaz od porodu minęło lat 19,wklepywałam "cuda-wianki" i stwierdzam,że
      wiek 18 lat to nie jest wiek na ciążę-cholernie żałuję!!!!smile
    • arsz Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 17:42
      Mnie kosztowała chyba o 300 zł za dużo. Dlatego, że pierwsza. Na początku miałam plamienia i w panice poleciałam na usg (100 zł). Okazało się, że jest ok, nic się nie odkleja, ale nie widać zarodka, więc kontrola za 2 tygodnie (100 zł). Do tego 2 opakowania duphastonu, ok 70 zł. I to są takie wydatki, które raczej nie były konieczne.
      Poza tym wkurza mnie to, że ciuchy ciażowe są tak drogie. Właściwie z takich typowych ciążowych kupiłam tylko dwie pary spodni i jedną bluzkę. Wydatek konieczny, bo jak się chodzi do pracy, to same dresy nie wystarczą. Ale jestem stosunkowo mała i mieszczę się w sporo rzeczy sprzed ciąży.
      Z szaleństw zafundowałam sobie usg 3d.
      Oprócz tego zapłacę 400 zł za szkołę rodzenia. I to mam nadzieję, będzie sensowny wydatek. Z dwóch powodów: oswoić męża i przygotować się do opieki nad maluchem. Bo rodzić to pewno i tak nikt mnie nie nauczy.
      No i dochodzi jeszcze koszt porodu rodzinnego (400 zł). To akurat mnie wkurza, ale nie mam na to wpływu. Chcemy być razem w tym momencie i raczej się nie da tego obejść. Chyba, że mnie przyjmą np. na Solec i wtedy odpanie ten wydatek.

      Wydaje mi się, że raczej nie szalałam. Lekarz z NFZ, bo właściwie tylko im ufam. Badania tylko te konieczne i też na ubezpiecznie.
      Pewno dałoby się taniej.
    • soniavenir Re: Ile kosztuje ciąża 07.01.06, 17:51
      Dawno nie czytałam podobnych bzdur. Całe szczęście, że mieszkam w 100-tysiecznym mieście i to całe wariactwo ciążowe ominęło mnie. Jestem w ósmym miesiącu ciąży i jedynym z większych kosztów są prywatne wizyty u ginekologa-położnika. A jedynym ponadstandardowym kosmetykiem, którego używam jest krem na rozstępy za 13 zł, który wystarcza mi na 2 miesiące. Ale z tego co wiem, to raczej kwestia systemtycznego masażu ciała ma tu większe znaczenie, niż cena specyfiku. Ciąża przecież to nie choroba, tylko stan fizjologiczny. Całe szczęście, mój lekarz zleca mi konieczne badania ale bez szaleństwa, za które nota bene nie płacę dodatkowo. Z jedynych ciążowych ciuchów kupiłam sobie dżinsy ze wstawką, które bardzo mi się przydają, za 130 zł i był to najdroższy zakup ciuchowy. Kilka ciuchów kupiłam w szmateksie, bo szkoda przepłacać za ubrania, które przecież będę nosić dość krótko. Jestem na zwolnieniu, więc nie muszę wyglądać jak gwiazda filmowa w kostiumiku dla ciężarnych za 500 zł. Grunt to nie dać się zwariować i nie dać traktować jak bezwolna owieczka, która łyknie wszystko "bo to dla dobra dziecka". A jeżeli chodzi o preparaty witaminowe, to owszem biorę takie codziennie, kosztują 16 zł na miesiąc. A w zapewnienia producentów, że trzeba je łykać od początku ciąży nie wierzyłabym, bo fachowe wypowiedzi są takie, że można je zacząć brać dopiero od II trymestru ciąży. Jeszcz raz podkreślam - ciąża to stan naturalny, a nie osobliwość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka