Jak sobie radzicie będąc w ciąży z perspektywą stresującej sesji za pasem? ja
boję się żebym nie urodziła w połowie z tego całego stresu

albo nie
przerosło mnie to wszystko ( 8 miesiąc i 5 egzaminów.. jak to przeżyć? I nawet
czekoladą nie mogę się pocieszyć jak to robiłam tradycyjnie w czasie sesji, bo
wyszłabym po niej jak hipopotam...
Pozdrawiam.