Dodaj do ulubionych

do przyszłych mam studiujących dziennie...

12.01.06, 21:31
Jak sobie radzicie będąc w ciąży z perspektywą stresującej sesji za pasem? ja
boję się żebym nie urodziła w połowie z tego całego stresu smile albo nie
przerosło mnie to wszystko ( 8 miesiąc i 5 egzaminów.. jak to przeżyć? I nawet
czekoladą nie mogę się pocieszyć jak to robiłam tradycyjnie w czasie sesji, bo
wyszłabym po niej jak hipopotam...
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • peggy1 Re: do przyszłych mam studiujących dziennie... 12.01.06, 21:52
      a nie mozesz ich sobie przelozyc na "za miesiac" ??? ja ze stresu wyladowalam w
      szpitalu. koniec koncow zdawalam w ostatnich poprawkach. Co mozesz to zdawaj
      ustnie (moze ulgowo potraktuja ciezarowke). zawsze jestem za tym zeby w ciazy
      nic nie przekladac "na potem". ale osmy miesiac i 5 egzaminow to duzo. Zdaj co
      mozesz a reszte w poprawkach. Mozesz pisac przeciez potem o przedluzenie sesjismile))

      Zycze powodzenia i trzymam kciuki bo rowniez sesje przezywalam w osmym miechu smile))
      • mmalicka21 Re: do przyszłych mam studiujących dziennie... 12.01.06, 21:57
        też studiuje dziennie,zdaje sesje i mam 6 egzaminów z tym że jestem w nieco
        lepszej sytuzcji bo to 4 miesiąc.....ale wiosenną będę zdawała też w 8 miesiącu
        więc nie wiem........racja nic nie przekładać ...ale z drugiej strony jak tu
        sie skupić: )))
        damy rade....wszystko do zrobienia..: )
        • peggy1 Re: do przyszłych mam studiujących dziennie... 12.01.06, 22:02
          dlatego malicka teraz nie jecz tongue_out tylko zdawaj ile sie da smile))
          potem w lipcu latwiej ci bedzie cosik odpuscic i zdawac we wrzesniu poprawki.
          mowie seriosmile) jak dzidzius kopac zacznie poteznie to jeszcze ciezej ci sie
          skupic bedzie. teraz nie odpuszczaj ale potem ze spokojnym sumieniem zdaj sie na
          kampanie wrzesniowa tongue_out

          PS. jak dojechac do tej twojej ciuch budy z centrum ???? bo ja ze srodmiescia
          jestem big_grin
          • mmalicka21 PEGGY JEDŻ NA R.WIATRACZNA NIE NA GOCŁAW I INNE MA 14.01.06, 01:33
            MALICKA JĄKAŁA PISZE DO PEGGY ŻE JUŻ ODWOŁUJE MUJ SZMARTEK GOCŁAWSKI ŻE LEPSZY
            NA RONDZIE WIATRACZNA...: ))))
    • lolinka2 Re: do przyszłych mam studiujących dziennie... 13.01.06, 08:32
      Ja miałam sesję planowaną przez cały dziewiąty m-c poprzedniej ciąży. Ugadałam
      się z wykładowcami na część terminów 0 (zresztą tylko dla mnie bo to był
      pierwszy rok i nikt inny nie wiedział ze coś takiego istnieje) a z resztą na po
      porodzie. Faktycznie, urodziłam w srodku sesji smile)
      Na ostatni egzamin załapałam się jeszcze w jej trakcie bo 5 dni po porodzie
      pobiegłam Łacinę i Francuski zdawać. Spokojnie, więksazość pracowników naukowych
      to tez ludzie i generalnie traktują ciężarne i młode matki nieźle o ile w/w
      sobie jawnie nie bimbają. Ja np znalazłam w osobie bardzo szacownej pani
      profesor świetnego sprzymierzeńca w karmieniu piersią (odciągałam w jej
      kantorku, doradziła co na zastój, czym się żywić mlekopędnym, przypominała w
      trakcie ćwiczeń 'a pani niech się teraz napije bo trzeba płyny uzupełniać').
      fajnie wspominam ten okres właśnie dzieki temu. A i potem jak w trakcie egzaminu
      z najważniejszego dla mnie przedmiotu (moja specjalizacja) straciłam nagle wątek
      bo usłyszałam swoje płaczace dziecko za drzwiami, mogłam w trakcie pisania
      rzucić kartkę i wyjść informując wykładowcę ze za tydzień dopiszę resztę a teraz
      dziecko mi płacze i właśnie wszystko mi z głowy uszło z tego powodu big_grin
    • kot_gargamela Re: do przyszłych mam studiujących dziennie... 13.01.06, 10:46
      No to ja mam 8 miesiąc i tylko 3 egzaminy. W tym jeden ustny. W moim przypadku
      jest tak, że im mniej sie uczę tym lepsze oceny, więc się nie uczę.(joke) Mam
      takie pytanko do Was. Jak uropdzę to jaką maksymalną przerwę mogę sobie
      zrobić?? Tydzień, dwa, trzy, miesiąc. czy tyle ile mi napisze lekarz. I co wam
      się wydaje lepsze pół roku dziekanki czy indywidulany tok i dziecko z dziadkami
      mamusia 2 dni na uczelni?? Mi pasuje bardziej 2 opcja (tylko nie krzyczcie)
      • lolinka2 Re: do przyszłych mam studiujących dziennie... 13.01.06, 10:52
        Indywidualny tok- polecam gorąco.
        • plusiak822 Re: do przyszłych mam studiujących dziennie... 13.01.06, 11:28
          indywidualny tok-bez gadania,skoro masz możliwość z kimś zostawić.po co
          marnować czas.po za tym dzicko rośnie i im jest starsze tym więcej uwagi bedzie
          na sobie skupiać,więc to co możesz,rób teraz....
          • kaariinkaa Re: do przyszłych mam studiujących dziennie... 14.01.06, 10:57
            Ja teraz jeszcze nie mam problemow, ale 19 czerwca mam zdawac dyplom a termin
            porodu mam na 18 i wez tu nie oszalej smile
      • kamakszi Re: do przyszłych mam studiujących dziennie... 14.01.06, 12:49
        a ja polecam pół roku dziekanki z możliwością zaliczania zajęć. to najlepsza opcja. po pierwsze - na Boga, nie ma gdzie się spieszyć z tymistudiami, bo przecież nie studiujesz chyba z udręką, tylko żeby się czegoś nauczyć... a poza tym: ja z kolei uważam, że to ten pierwszy okres jest najważniejszy, i właśnie wtedy jesteś dziecku najbardziej potrzebna. tosię tyczy też karmienia piersią przecież...
        a jeszcze kiedy masz przy tym możliwość zaliczania to luksik. poełna swoboda...
    • myszmynia Re: do przyszłych mam studiujących dziennie... 14.01.06, 14:54
      HEj!ja rowniez jesetsm na dziennych. dzisiaj 9 miesiac zaczynam. od poczatke
      tego roku akademickiego wzielam dziekanke (na rok) z mozliwoscia zaliczania
      niektorych przedmiotow. w polowie listopada okazalo sie ze dzidzius za szybko
      chce na swiat, musialam polozyc sie do szpitala, w grudniu jeszce raz na
      patologii wyladaowalam, wiec to chyba nie byl najgorszy pomysl. Poza tym, nie
      wiem jak wy,ale mnie troche ciezko siedziec godzinami na niewygodnych
      krzeselkach w czytelni i rozkminiac filozofow analitycznych, czy pomysly
      Habermasasmile)
      a tak, w tym semstrze robie dwa kursy, oba rocze, wiec egzaminy w czerwcu. w
      zimowej sesji tylko dwa kola do zaliczenia, wiec nie najgorzej. duzo tez mysle o
      Dzini i chce poswiecic jej troche czasu- teraz i tuz po urodzeniu.

      pozdrawiam i powodzenia w sesjach i na tym, chyba najwazniejszym, egzaminie,
      ktory nas czeka!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka