Dodaj do ulubionych

boję się

03.02.06, 14:23
mam 28 lat i zaczynam myśleć o dzieciątku ale się boje samej ciąży, całego
przebiegu a najbardziej porodu, rozcinania, i innych komplikacjismile boje się
ze przez to wszystko moj mąż juz później nie będzie mną się interesował....
chciałabym mieć dzidziusia ale tak żeby ktoś je mi przyniósł ... mówię
całkiem poważnie ...
Obserwuj wątek
    • aga55jaga Re: boję się 03.02.06, 14:27
      dobra to ja ci urodzę - ja uwielbiam być w ciąży, rodzę szybko i bardzo fajne
      dzieci - aha i córki jakbyś reflektowała.
      Niestety nie mogę sobie pozwolić na 3 dziecko ze względów finansowo -
      mieszkaniowych, ale się chętnie z tobą podzielę
      • beata197112 Re: boję się 06.02.06, 09:24
        Każda z nas się boi.Czasy nieciekawe więc finansowo może być różnie.
        Ciąża i poród też nie zawsze są to mile przeżycia.Jednak jest w tym
        wszystkim jakaś magia bo się decydujemy i rodzimy.Ja po pierwszej córce
        mówiłam że to koniec itd.teraz jestem w ciąży urodzę w kwietniu i
        słowo daje to nie była wpadka...
        Pozdrawiam i więcej pozytywnego nastawienia.
    • kasiak123 Re: boję się 03.02.06, 14:36
      Witaj w klubie! Ja też jestem przerażona - tylko że ja właśnie jestem w ciąży.
      To dopiero początek ale panika mnie po prostu pochłania.
      Pozdrawiam.
      • tucik Re: boję się 03.02.06, 14:41
        a ja tez tak kiedyś myślałam, oj jak fajnie miec dzici ale ta ciąża i poród, to
        było bardzo niedojrzałe myślenie, teraz jestem w ciązy i już nie myśle o ciązy
        w kategoriach wielkiego poświęcenia czy tego, że mi czegoś ubędzie, do tego
        trzeba dorosnąc i mieć dorosłego (czyt. odpowiedzialnego) partnera
        • tucik Re: boję się 03.02.06, 14:42
          acha, a jeżeli "mąż ma Cię przez to opuścić" to wybacz ale kogo Ty sobie
          wybrałaś na życiowego partnera???
      • blaneczka77 Re: boję się 03.02.06, 14:46
        kasia a chciałaś być czy wpadłaś? bo ja chyba nigdy się nie zdecyduje na to
        chyba ze wpadne jak śliwka w kompocik smile
        • kasiak123 Re: boję się 03.02.06, 14:49
          Chciałam bardzo ale to była wpadka.(planowałam zajść w ciążę lipiec/sierpień)
          To że się panicznie boję nie oznacza że nie chcę tego dziecka czy się nie
          cieszę. Wręcz przeciwnie cieszę się a mój mąż oszalał z radości.
          Myślę że twój też oszaleje.
          Pozdrawiam!
      • grubaska20 Re: boję się 03.02.06, 14:55
        ja też byłam przerażona, tyle, ze w ciażę po prostu zaszłam i nie było nad czym
        dwagowaćtongue_out
        kiedy chodziłąm w ciąży, a znosiłąm ją rzeczywiście cieżko, wydawało mi się to
        koszmarem, ale teraz z perspektywy czasu (nasz ptaszem ma już 4miesiące)
        naprawde nie było tak źlesmile poród to faktycznie nic miłego, ale jeśli zapewnisz
        sobie najlepszą możliwą opiekę, naprawdę nie musi być najgorszym wspomnieniem
        życia. ja na przykład rodizłam w zofii, podpisaliśmy umowę z położną i pomimo
        najgorszego bólu w życiu (chociaz miałam zzo) nie było tak okropnie. miałam
        ochronę krocza i rzeczywiście się udało, chociaż jestem drobniutką, szczuplutką
        dziewczyną z naprawde wąskimi biodrami!!smile miałam tylko jeden rozpuszczalny
        szew gdzieś w środku, bo coś się obtarło. oczywiście ćwiczyłam w ciąży kegelki,
        ale udało się bez nacinania, położne mają swoje sztuczkiwink
        poród mieliśmy rodzinny, ale umówiliśmy się z męzem, że w drugiej fazie, przy
        parciu się żegnamy i spotykamy się ponownie na odpępnianiu leżacego już na moim
        rzuchu maleństwa. tak też zrobiliśmy.
        w ciąży przytyłam 11kg, bardzo szybko zrzuciałm, już miesiąc po porodzie
        nosiłam swoje stare dżinsysmile
        nie mam żadnych rozstępów, dl ameża jestem teraz wręcz bardziej atrakcyjna
        (czego szczerze mówiąc nie potrafię zrozumieć..??smile
        naprawde nie ma się czego baćsmile nie taki diabeł strasznysmile
    • apdutkiewicz Re: boję się 03.02.06, 14:40
      To adoptuj. Tyle dzieci nie ma rodziców...
    • ares1976 Re: boję się 03.02.06, 14:44
      Oj rozumiem Cię rozumiem... Miałam te same dylematy!!! I gdyby nie przypadek, to pewnie NIGDY bym się nie zdecydowała. W tym roku stuknie mi 30-stka, a w marcu rodzę pierwszego malucha - nieplanowanego przez nas chociaż mąż szczęśliwy bardzo smile Ja na myśl o porodzie umieram ze strachu ale teraz nie mam już wyjścia!!! - no i żeby się oswoić z faktami chodzę do Szkoły Rodzenia - pomaga.
      • adad05 Re: boję się 03.02.06, 14:54
        Cześć dziewczyny, ja też jestem w ciąży (23tc pierwsza ciąża)Tyle,że w
        planowanej i wyczekiwanej. Trochę was rozumiem ,wasze obawy, ale naprawde nie
        ma się czego bać.Sama nie wiem jak będzie wyglądał poród i wogóle,ale każda
        mama musiała przez to przejść chcąc wydać na świat maluszka(i napewno każda
        miała obawy). Jeśli się bardzo pragnie to się zniesie wszystko. A ciąża jest
        piękna mimo paru dolegliwośći. Z każdym dniem odczuwa się inny cud,który ma
        maiejsce w ciele kobiety(ruchy malucha, zmieniające się ciało). Więc głowy do
        góry.A partner jeśli kocha to będzie waszą ostoją w trudnych chwilach...-
        napewno!!! Pozdrawiam (mama majówka)
      • blaneczka77 Re: boję się 03.02.06, 15:04
        jesteście KOCHANE! może kiedyś zbiorę tyle odwagi aby mieć własne dzieciątko,
        myślałam o adopcji (wiem że miłości potrzebuje tyle dzieci, które jej nie
        mają ) ale moj luby chce własne sad
    • ryshia28 Re: boję się 03.02.06, 14:51
      Dokłądnie miałam ten sam problem, hahahahha a rodzina mówiłą że tylko ja taka
      chyba na świecie jestem! A tu proszę niespodzianka! Otóż też tak się bałam,
      ciąży, porodu, że przytyję, a zawsze się odchudzałam, i wogóle wszystkiego! I
      podobnie jak Ty, chciałam dzidzię od razu taką gotową! Warunki mam na
      wychowanie choćby 5 dzieci, ale nigdy nie było czasu, wieczne obawy.
      Aż wreszcie, uporządkowaliśmy swoje zawodowe sprawy na tyle, aby się wreszcie
      zdecydować. No i udało się! Podobnie jak poprzedniczki nie myślę już teraz o
      obawach (chociaż nadal są ale inne), już nie dotyczą mnie tylko dziecka.
      NA swoje 329 urodziny w sierpniu sprawię sobie najpiękniejszy prezent smile
      Też Ci tego życzę, a mężem się nie martw, jeśli się kochacie naprawdę, oczaleje
      bardziej niż ty!
      Pozdrowienia
      Monika
      • kasiak123 Re: boję się 03.02.06, 14:52
        O matko ile ty masz lat!!!! hihi.
      • ryshia28 Re: boję się 03.02.06, 14:52

        > NA swoje 329 urodziny w sierpniu sprawię sobie najpiękniejszy prezent smile

        Przepraszam, literóka, moało być 29
        Pozdrowienia
        Monika
        • kasiak123 Re: boję się 03.02.06, 14:53
          Sorry nie mogłam się powstrzymać!
          Pozdrawiam
          • blaneczka77 Re: boję się 03.02.06, 15:11
            nie ma sprawy kasiak123 mam juz 28 i może moj strach jest irracjonalny, choć
            nie do końca patrząc na wasze wypowiedzi!!!
            ale jak do 30 nie wpadnę to chyba odstawie antykoncepcyjne piguły smile
            buziaki
    • moreno500 Re: boję się 03.02.06, 14:55
      9 miesięcy psychoterapii robi swoje, nasze hormonki działają dobrze. ja
      myślałam tak jak Ty, ciąża super planowana, w pierwszych miesiącach panika, no
      a teraz słodkie oczekiwanie, pewność i spokój, jakiego nigdy bym się nie
      spodziewała.
    • madzenta1 Re: boję się 03.02.06, 15:41
      Witaj,
      rozumiem Twój starach... Kiedyś podobnie jak Ty myślałam (jesteśmy w tym samym
      wieku) do momentu jak w końcu przemówił mój rozsądek... może po prostu do tego
      dojrzałam żeby być matką. Tera nie wyobrażam sobie życia bez moje dziecka i
      współczuję bardzo kobietom, które nie mogą mieć dzieci a chcą a jeszcze
      bardziej współczuję kobitom, które mogą je mieć a nie chcą! Oczywiście to
      bardzo indywidualna sprawa i dlatego nie chcę nikogo tu oceniać. W każdym razie
      ja kiedyś podobnie miałam kupe wątpliwości, obaw itd. I za każdym razem inne: a
      to typu ciąża - jak to będzie? czy dam rade? czy ją będę znosić dobrze? a to
      dziecko - przede wszystkim czy będzie zdrowe? czy sobie porodzę z wychowaniem?
      no i finansowo przecież pewno mnie zrujnuje wink no i oczywiście ból porodowy -
      myślałam, że tego nie przeżyję... Aż tu w końcu przestałam myśleć egoistycznie,
      się poszłam po rozum do głowy rozpisałam wszystkie za i przeciw bardzie
      perspektywistycznie a nie tylko ja i teraz… Z bilansu wynikło, że nie mogę żyć
      tylko dla siebie, jak będzie wyglądało moje życie za 10-15 lat? wtedy będzie
      już za późno na decyzję o dziecku, wtedy też zmieni się mój stosunek do życia i
      pewnych spraw z racji wieku. Wiem, że niektórym może to się wydać głupie, ale
      wtedy wmyślam bardziej rozsądkowo niż uczuciowo, że chcę być matką. Teraz nie
      wyobrażam sobie życia możliwości przeżycia cudu jakim jest być w ciąży, bez
      przeżycia momentu narodzin mojego dziecka oraz tego jak pięknie jest być matką.
      To chyba największy dar od Boga i naprawdę jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam
      być w ciąży, że mogłam rodzić siłami natury i że jestem matką. Mam rocznego
      synka, którego kocham szalenie i jest największą radością mojego życia. Z
      całego serca życzę każdej kobiecie doznania tych uczuć, bo jest to wielki dar i
      cud. Myślę, że duże znaczenie ma tu dojrzałość emocjonalna. To jest zapewne
      trudna decyzja, ale nie ma, co przesadzać. Nie powiem, że ze wszystkim mi było
      łatwo – jedynie, co łatwo mi przyszło to zajść w ciążę, potem było Niceo
      trudniej, bo niby ciążą przebiegała bezkonfliktowo, ale pod koniec okazało się,
      że mam cukrzycę ciążową i też pojawił sie duży stres, potem czas na rozwiązanie
      trochę obawa, wielki strach, ale jak to mówią strach ma wielki oczy i naprawdę
      nie było tak źle ja o porodach opowiadają – czysta propaganda – boli, bo musi
      trochę boleć, ale bez przesady! Myślałam, że będzie gorzej. No i wychowywanie
      dziecka oraz opieka nie są rzeczami niemożliwymi. Naprawdę nie ma się, czego
      bać, tylko trzeba trzeźwo na to wszystko spojrzeć potem już można tylko z tego
      wszystkiego czerpać wielką radość. Naprawdę pięknie jest być matką móc
      uczestniczyć w życiu dziecka, wiedzieć jak bardzo te dziecko nas kocha i
      potrzebuje, patrzeć jak rośnie jak odkrywa świat – jest cząstką ciebie to jest
      niepojęte dopóki samej się tego nie zazna...
      • blaneczka77 Re: boję się 06.02.06, 09:09
        myślałam o tym przez cały weekend... i co raz bardziej pragnę dzidziusia...
        ciągle dla mnie każda matka to bohaterka!!! ale mam nadzieję, że niedługo
        dołącze do nich! może potrzeba mi tez bardziej zaufania do męża.... bo czasami
        sie boje ze mnie zostawi... mam taki powód żeby się tego obawiać sad ( a może
        miałam - ale nie potrafię tak do końca postawić grubej kreski nad jakby nie
        patrzeć jego przeszłością).... może dam ogłoszenie do gazety smile poszukiwany
        odpowiedzialny kochający przyszły tatuś.... buziaki mam nadzieje ze nie macie
        mi za złe ale czasami tak bardzo chciałabym się wygadać , zawsze tym kimś była
        moja matka ale od kiedy choruje a własciwie umiera na raka...
        • kasiak123 Re: boję się 06.02.06, 09:17
          Tak mi przykro...
          Ale może niech to będzie twoją motywacją.
          Mój tata też ciężko zachorował i bardzo chciałam żeby zobaczył wnuka.
          jestem teraz w 7tc i też jestem przerażona jak to będzie ale widzę jak moi
          rodzice się cieszą (szczególnie Tata), mimo wszystko jestem szczesliwa.
          Pozdrawiam!!!
    • gosia4567 Re: boję się 03.02.06, 15:44
      nie boj sie a porod jakos przezyjesz ja mam dwa za soba trzeci przed a bol sa
      sposoby np znieczulenie a wogole to piekne przezycie uszy do gory czas najwyzszy
    • alwinka1 Re: boję się 03.02.06, 17:31
      blaneczka77 napisała:

      > mam 28 lat i zaczynam myśleć o dzieciątku ale się boje samej ciąży, całego
      > przebiegu a najbardziej porodu, rozcinania, i innych komplikacjismile boje się
      > ze przez to wszystko moj mąż juz później nie będzie mną się interesował....
      > chciałabym mieć dzidziusia ale tak żeby ktoś je mi przyniósł ... mówię
      > całkiem poważnie ...
      nie ma czego ja mialam takie same myśli urodziłam syna przez cc super sprawa
      zero bólu zero stresu
    • ej-k Re: boję się 03.02.06, 18:03
      Hej Blaneczka!
      Kiedy jakis czas temu zawitalam na te fora (bo w miare regularnie przegladam
      'Ciąża i poród', 'Poród bez stresu' i 'Dla starajacych się'), to pierwszy moj
      post byl dokladnie taki sam jak Twoj - paraliżujący strach przed porodem, który
      odbierał mi wszelkie chęci do macierzynstwa. Balam się strasznie i do tego
      stopnia, ze przebakiwalam mężowi o adopcji (a mam rok mniej niż Ty), o czym on
      rzecz jasna poki co nie chce nawet slyszeć. Myślałam nad jakąs psychoterapią czy
      coś, bo uważałam, że sie nigdy się sama nie zdecyduję.

      Napisałam więc na forum w nadziei, ze ktoś mnie pocieszy, i jakaś dziewczyna mi
      odpisała: "Wiesz co, jesteś niemożliwa. Jeszcze nawet w ciąży nie jesteś, a już
      się martwisz jak to bedzie przy porodzie."

      Wtedy jej slowa wydały mi się trochę okrutne (bo naprawdę chciałam się pozbyć
      lęków i nie wpaść w panikę widząc dwie kreseczki na teście), ale teraz myślę, że
      miała wiele racji. Obecnie rozpoczynam 4ty cykl starań i muszę przyznać, że po
      trzeciej @ strach przed bólem przeszedł mi jak ręką odjął. Dziś bardziej
      intryguje mnie, jakby tu przechytrzyc własny organizm i jednak 'zafasolkować'. A
      nad bólem będę się zastanawiać potem.
    • elkmat Re: boję się 06.02.06, 13:52
      No to jesteś normalna bo każda sie boi przed pierwszym dzieckiem smile Jestem w
      Twoim wieku i od 3 miesiecy jestem mamą. Po pierwsze natura to tak zaplanowała
      że krok po kroku będziesz się oswajać z ciążą aż sie zaprzyjaźnicie z
      brzuszkiem. Potem jest już tak ciężko że chcesz urodzic i nic nei jest
      straszne smile Nacinianie krocza - brrr... też mnie to przerażało a teraz sie z
      tego śmieję - nawet nie poczułam jak to połóżna zrobiła , aż sie zdziwiłam
      czemu mnie chcą zszywać. Poród jest do przejścia i połóg też - zdziwisz sie jak
      szybko się zapomina o bólu i jak szybko kobieta dochodzi do siebie. Polecam
      rodzinny poród - to też wzmacnia więź taty z dzieckiem i jego miłość do mamy
      też. i tak jak dziewczyny piszą - oszaleje na punkcie dziecka - to masz na
      bank smile
    • thesaloniki Re: boję się 06.02.06, 16:17
      Rozumiem Cię bardzo dobrze. Ja jestem 2 mies. po porodzie i zastanawiam się czy
      mój mąż popatrzy jeszcze kiedyś na mnie jak na kobietę, ale jeśli nie to znaczy
      że jest beznadziejny ( ? ).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka