Dodaj do ulubionych

proszek do prania.......

27.02.06, 08:51
Dziewczyny, dostalam 2 reklamowki ciuszkow uzywanych. Jedne sa w lepszej
formnie, inne w gorszej. Biale kaftaniczki sa zazolcone, czzasami jakies
plaamy. Wiec planuje je najpierw wyprac w jakims porzadnym proszku + Vanish,
potem podwojne plukanie. I jeszcze raz wyprac w Lovellii.
I tu mam pytanie jaki proszek mi polecicie, bo ja piore normalnie w rexie,
bonuxie. Ale ciuszki chcialabym w jakim Ariel platinum, czy Wizir.
1) W jakim proszku je wyprac, zeby wybielalay i plamy zeszly?????
2) Czy moge uzyc plynu do plukania tkanin. np. Lenor Sensitive ddo plukania
ubranek dla noworodka, czy lepiej z tym poczekac az dziecko troche
podrosnie???

Poradzcie cos.....smile
pozdrawiam
-
Kasia
Kropek
Alicja
Obserwuj wątek
    • boyena Re: proszek do prania....... 27.02.06, 08:59
      czesc, my mieliśmy głównie ubranka używane. białe prałam w normalnym proszku
      (persil, ariel), najczęściej w 90 stopniach, normalnie płukałam też w lenorze
      czy silanie. i tak juz zostało. do tej pory piorę ubranka synka razem z naszymi
      w "normalnym" proszku, nie dziecięcym , zawsze daję płyn do płukania. Miłoszek
      ma 19 miesięcy i nigdy nie dostał żadnego uczuleniasmile
      • dasia_p Re: proszek do prania....... 27.02.06, 10:23
        Chociaż niewiele Ci pomogę bo nie mam doświadczenia, uważam, że bez potrzeby
        nie ma co przyzwyczajać Dziecka do specjalnych proszków itp. Też mam parę
        ciuszków używanych i zamierzam wyprać je razem z naszymi w normalnym proszku
        (dosia, wizir). Oczywiście każde Dziecko jest inne, jednak podam przykład
        koleżanki, która prała ciuszki Małej w proszku dla dzieci, swoje w normalnym.
        Efekt był taki, że Mała dostawała uczulenia na buzi kiedy miała styczność z
        ubraniami mamy czy to podczas karmienia czy przytulania.
        • grubaska20 Re: proszek do prania....... 27.02.06, 11:53
          hmm.. no tak, a ja podam przykład mojego dziecka:
          wypraliśmy ubranka w lovelli, mały dostał potwornego uczulenia, już pierwszego
          dnia w szpitalu. mąż musiał prać wszystko szybko w jelpie, suszyć suszarą i
          dowozić nam do szpitala. średnio halo.. do tej pory pierzemy tylko w jelpie.
          nie przeszło by mi przez myśl, żeby wyprać ubrznka dziecka w normalnym proszku,
          a już napewno nie z naszymi ubraniami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka