Dodaj do ulubionych

Nono-stop choroby a tu 19 tc

08.03.06, 15:04
W głowie mam mętlik. Jestem w połowie ciąży i od początku nękają mnie
choróbska. W pierwszych tygodniach była to grypa żołądkowa, po miesiącu
zwykła, a teraz przeziębienie i zapalenie krtani. O ile w przypadku gryp
dałam radę wyjść cało domowymi sposobami i leżeniem to teraz się poddałam.
Domowe sposoby okazały się psu na budę i właśnie dziś rozpoczynam terapię
dwoma antybiotykami, bo po tygodniu zmagań (miałam nadzieję, że minie w tym
czasie)w końcu poszłam do lekarza. Równocześnie choruje ze mną synek, więc o
odpoczynku nie ma mowy, bo wiadomo jak jest gdy dziecko ma się chore w domu.
Ale nie o tym chciałam pisać. Boję się, że te częste infekcje mogą wpłynąć na
dzidzię. Pierwszą ciążę przechodziłam o ile dobrze pamiętam nawet bez kataru
no i synek przez 3 lata nie chorował aż tak, żeby trzeba było mu podawać
antybiotyki. Mam obawy, czy następne dziecko nie przejmie skłonności do
chorób z tego okresu. Spotkałyście się z taką opinią? Czy któraś z was
przeżywała podobny niepokój, a potem wszystko było w porządku?
Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • agawi26 Re: Nono-stop choroby a tu 19 tc 08.03.06, 21:20
      Witajsmile Ja jestem w 38tc i godzinę temu wróciłam od lekarza. Mnie po raz
      kolejny męczy koszmarne przeziębienie. W połowie ciąży brałam Zinad przez dwa
      tygodnie, bo się cholerstwo nie chciało ode mnie odczepić. Co prawda nie mam w
      domu dziecka, którym trzeba by się zajmować, ale mam Męża, który pracuje po 12
      godzin dziennie i psa, z którym trzeba wychodzić na spacery trochę częściej niż
      co 12 godzin i tego nie mogłam zaniedbać... Więc się choróbsko ciągnęło... I
      jak w końcu wczoraj odebrałam wyniki kolejnych badań, to się ucieszyłam, bo
      leukocyty spadły mi z 15800 na 10300, czyli prawie idealnie... A w nocy się
      zaczęło... Mam taki katar, że nie mogę oddychać i zajęte gardło... Więc lekarz
      przepisał mi Amotaks (kolejny antybiotyk) i trochę się obawiam... Tak naprawdę
      nie wiem, czy go brać, nie wiem, co robić... Trochę się martwię... Ale chyba
      musimy wierzyć, ze lekarze wiedzą, co robią, przepisując nam te świństwa,
      prawda??? Trzymam za Ciebie kciuki życząc szybkiego powrotu do zdrowiasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka