Dodaj do ulubionych

Do tych co mają problem z ZUSEM

10.03.06, 09:30
Witajcie.
Oburzona pewnym wątkiem postanowilam napisac co mysle.
Jedna z forumowiczek martwi się ze ZUS bedzie robil jej problemy ze
swiadczeniami, poniewaz kiedy zatrudniala sie w pracy to byla juz w ciąży.
Skoro przyszly pracodawca nie zapyt jej o to czy w ciąży jest( w swietle
prawa nie moze) to ona nie raczyla go o tym poinformowac.
I teraz tak Drogie Panie, nie dziwcie się i nie miejcie pretensji, że kiedy
wracacie z urlopów macierzynskich, wychowawczych, czeka na was wypowiedzenie.
Wystarczy odrobina kultury i wiele da się załatwic. NIE KAZDY JEST KUTASEM!
Ja tez jestem w ciązy, jednak jak sie o tym dowiedzialam powiedzialam
pracodawcy, zeby ten mial czas na znalezienie kogos na moje miejsce. Nikomu
nie przyjdzie do glowy ze taka syt jest dla drugiej strony b. klopotliwa!
Jednak są takie ktore zatrudniaja sie bedac juz w ciazy, albo zachodza krotko
po zatrudnieniu, a co gorsza walną na biurko L4 z dnia na dzien i mają
pretensje!
To tyle, zastanówcie sie dziewczyny, pracodawca to tez czlowiek..
pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • eps Re: Do tych co mają problem z ZUSEM 10.03.06, 10:06
      Z tego co przeczytałam w omawianym wątku (na który się koleżanka powołuje) to
      dziewczyna nie miała problemu z PRACODAWCĄ ale zusem, a to dwie zupełnie inne
      instytucje, więc co ma piernik do wiatraka?
      Poza tym chyba nikt nie ma ochoty na przepychanki słowne i pouczanie co dobre a
      co nie, co moralne a co nie.
      Pozdrawiam ciepło i więcej pogody ducha życzę.
    • moreno500 Re: Do tych co mają problem z ZUSEM 10.03.06, 10:31
      coś Ci powiem - nie przypuszczałam, że dla mojego pracodawcy moja ciąża będzie
      problemem. pracuję w tej firmie 11 lat - to całkiem długo, biorąc pod uwagę, że
      ciężarne to raczej kobiety młode. to moja pierwsza ciąża, jestem 4 lata po
      ślubie i nigdy nie ukrywałam, że dzieci kiedyś chcę mieć. i zapewniam Cię, że
      sposób potraktowania mnie po tym, jak mój pracodawca dowiedział się, że jestem
      w ciąży, przyprawił mnie o zawrót głowy - nie spodziewałam się, że tak można i
      to po tylu latach pracy! a chciałam być fair wobec pracodawcy, wyszkolić nową
      osobę itd. jako ciężarna stałam się z dnia na dzień pracownikiem drugiej
      kategorii.
      • evas2006 Re: Do tych co mają problem z ZUSEM 10.03.06, 10:42
        moreno500, ale autorce wątku chodziło o osoby zatrudniające się jak już są w
        ciąży i potem mają problemy z ZUS-em, Twoja sytuacja jest inna,z ZUSu
        dostaniesz wszystko co Ci się należy bez najmniejszych problemów.
        • moreno500 Re: Do tych co mają problem z ZUSEM 10.03.06, 11:20
          ja rozumiem, ale autorka twierdzi, że nie jesteśmy w porządku wobec pracodawcy,
          ja twierdzę, że oni też nie są w porządku wobec nas. i też kiedyś wierzyłam, że
          jak my jesteśmy fair, to wobec nas też będą, ale sprowadzono mnie na ziemię. co
          tam z zusu mam dostać, to dostanę, wiem.
      • mazrena Re: Do tych co mają problem z ZUSEM 10.03.06, 11:42
        Nie wiem jak potraktowal Cie Twoj pracodawca, byc moze mial wczesniej jakies
        nieprzyjemne syt tego typu, nie wiem. Moze podchodze do tego zbyt emocjonalnie,
        ale moge postawic sie po jednej i drugiej stronie.
    • ggosiek Re: Do tych co mają problem z ZUSEM 10.03.06, 10:43
      Ja też byłam w ciązy też wcześnie powiedziałam szefowi o tym że jestem w ciąży
      aby przyjął kogoś na zastępstwo(w 10 tyg), też mi pogratulował i co? Jak doszło
      co doczego i musiałam iść na zwolnienie to nie było nikogo na moje miejsce
      (zwolnienie od kwietnia, poród koniec lipca). I gdzie tu odpowiedzialność
      pracodawcy? Do tego pracuję na odpowiedzialnym stanowisku księgowym (od
      kwietnia nie było nikogo na moje miejsce). wiec nie potepiaj tej dziewczyny bo
      nie znasz jej sytuacji materialnej i byc moze potrzebna jest jej ta praca. co
      innego zatrudnic sie u znajomego 2 miesiace przed porodem a co innego u obcego
      czlowieka na poczatku ciazy
      • evas2006 Re: Do tych co mają problem z ZUSEM 10.03.06, 10:50
        ggosiek napisała:

        > co
        > innego zatrudnic sie u znajomego 2 miesiace przed porodem a co innego u
        obcego
        > czlowieka na poczatku ciazy
        Z punktu widzenia ZUS jedno i drugie wygląda podejrzanie, więc nie dziwi mnie
        wcale, że takie osoby mają potem problemy z ZUS-em, bo tak naprawdę wiemy o co
        chodzi - chodzi o pieniądze.
        • ggosiek Re: Do tych co mają problem z ZUSEM 10.03.06, 11:12
          Tak dla ZUS-u to nie ma znaczenia. Ale nie wolno osądzać tak samo człowieka,
          który podjął pracę bo faktycznie chciał pracować, a kobiety, która zatrudniła
          się u znajomego za fikcyjną pensję, tylko po to aby nabyć prawo do zasiłku. To
          są dwie odrębne sytuacje i według mnie trzeba je odrębnie osądzać. Właśnie
          przez takie kobiety, które zatrudniają się fikcyjnie wiele kobiet w ciąży ma
          problemy z ZuS-em.
          • eps Re: Do tych co mają problem z ZUSEM 10.03.06, 11:42
            Eee tam, wg mnie to jak pracodawca reaguje na ciąże pracownicy zalezy w dużej
            mierze od tego jakim jest człowiekiem. Dla jednego jest to dramat i krzywda
            wielka pomimo że pracownik długoletni, dla drugiego nawet 2 dni po zatrudnieniu
            nie robią znaczenia.
            Mnie osobiście jeden pracodawca chciał zatrudnić jak była w 5 czy 6 miesiącu
            ciaży, powiedziałam otwarcie ze to bez sensu bo w każdej chwili mogę iść na
            zwolnienie a pomimo tego długo musiałam z nim dyskutowac żeby w końcu sobie
            odpuścił.
      • mazrena Re: Do tych co mają problem z ZUSEM 10.03.06, 11:48
        nie potepiam jej, ale niech nie czuje sie dyskryminowana, bo przeciez kazdy
        domyslilby sie ze chodzi jej o "wyludzenie" kasy, w tym przypadku z ZUSu i
        czesciowo od pracodawcy. Jak juz wczesniej napisalam podchodze do tego z dwóch
        stron, jako kobieta w ciąży oraz "pracodawca". Prowadze z ojcem firme i wiem co
        to znaczy jak kilka kobiet na raz pojdzie sobie na L4 z dnia na dzien.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka