iwonka232 13.03.06, 18:41 Dzis bylam u lekarza byc moze mam za mala szyjke macicy i wirus....czy zbyt krutka szyjka grozi czyms Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luka29 Re: Szyjka macicy... 13.03.06, 20:50 Witaj.Ztego co wiem krótka szyjka może doprowadzić do poronienia. Ale Nie przejmuj się!!! Ja podczas pierwszej ciąży miałam bardzo krótką szyjkę. Od lutego do sierpnia(do porodu)byłam na zwolnieniu. Musiałam dużo leżeć,odpoczywać, nie dżwigać itp. Zalecono wstrzemiężliwość seksualną. Urodziłam cudownego synka i obyło się bez kłopotu. Teraz spodziewam siętrzeciego dziecka, a szyjka chyba mi urosła, bo już przy drugim dziecku nie było z nią problemu. Wiem, że czasem szyjka dla bezpieczeństwa jest "podwiązywana",ale nic więcej o tym nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka232 Re: Szyjka macicy... 13.03.06, 20:54 Luka bardzo ci dziekuje za wiadomosc strasznie sie boje ale jestem dobrej mysli... Odpowiedz Link Zgłoś
a_gurk Re: Szyjka macicy... 13.03.06, 20:56 Trzeba po prostu uważać, nie chodzić zbyt długo, więcej odpoczywać itp. Zbyt krótka szyjka macicy grozi przedwczesnym porodem, jeżeli towarzyszą temu skurcze i rozwarcie. W moim przypadku lekarze (bo chodziłam niezależnie do dwóch) kazali mi się pilnować, ale za bardzo nie przejęli się ciągłym skracaniem szyjki. Nawet nie poinformowali mnie, z czym to się może wiazać. Zaowocowało to pobytem na odziale położniczym i podtrzymywaniem ciązy (32 t.). Przed porodem uratował mnie brak rozwarcia. Po wyjściu ze szpitala już głównie leżałam i doleżałam do 40 t. Tak więc nie martw się, tylko dbaj o siebie i nie szalej zbytnio. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka232 Re: Szyjka macicy... 13.03.06, 21:03 ojj dbam o siebie duzo wypoczywam a tu bec nie wiem z kad to sie wzieło a w dodatku jakas infekcja mnie dopadła ...Boze co my bidne musimy znosic.. Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: Szyjka macicy... 13.03.06, 23:37 a jaki wirus cię dopadł?? Moja szyjka w trakcie II ciązy była króciutka, gdyż miałam jej część amputowaną. Bardzo się bałam że nie donoszę dziecka, zwłaszcza, że od 32 tc miałam drożną na palec. Spędziłam na patologii dwa tygodnie i puścili mnie do domu. Nie mogłam za bardzo leżeć przy 4 letnim dziecku, kiedy wszyscy byli w pracy. Jednakże donosiłam do 41 tygodna - co było ogromnym zaskoczeniem dla mnie )) Odpowiedz Link Zgłoś
anyamama Re: Szyjka macicy... 14.03.06, 10:16 W przypadku skaracajacej sie szyjki, zaklada sie na nia szew badz pessar. bylo o tym juz wczesniej, wiec wpisz w wyszukiwarke haslo "szew", lub "pessar" i milej lektury. ja sama mam zalozony pessar i szyjka juz sie nie skraca, a jest to sparawa ktora trzeba pilnowac, bo grozi popronieniem lub porodem przedwczesnym. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kejti_82 Re: Szyjka macicy... 14.03.06, 13:16 ...dokładnie taka sama "diagnoze" usłyszałam ok 3 tyg. temu. Poniewaz mam nadzerke, mam ciagły stan zapalny pochwy Juz trzy razy walczylam z grzybica pochwy (w ciazy of course), a teraz czepiaja sie mnie jeszcze inne rózne swinstwa, no ale nadzerki sie w ciazy nie leczy....Lekarz po zbadaniu powiedzial, ze przepisze mi tabletki na "oczyszczenie" pochwy. Biore co drugi dzien jedna (Gyno-Pevaryl dokładnie) i 22 marca mam sie zgłosic na wizyte. Jesli "wirus" nie przejdzie, to złozy mi szew na szyjke macicy, bo to własnie wirusy powodują, ze moze zaczac sie kurczyc i rozwierac, a to jest bardzo niebezpieczne. Zalecił spacery nie dłuzsze niz 10 minut i ogólnie tyb leżący (jak ja to nazywam). Takze nie przemeczaj sie. Wiecej lez, jak chodz. A ja dam znac za tydzien, jak to sie u mnie skonczyło. Buzka i gowa do góry! Odpowiedz Link Zgłoś