Dodaj do ulubionych

Re: czy każda z Was była szczęśliwa z faktu ciąży

15.03.06, 11:42
jak można sie nie cieszyć z narodzin małego bobasa.Kim jest ta osoba?
moja ciąża była bardzo planowana i ja i mąż bardzo jesteśmy szcześliwi z tego
powodu że niedługo urodzę(termin mam na 2 lub 10 kwietnia).Zresztą wszyscy
się
cieszą
Obserwuj wątek
    • patylda Re: czy każda z Was była szczęśliwa z faktu ciąży 15.03.06, 12:26
      I co, to że się cieszysz, to znaczy że każda babeczka musi być z tego powodu
      szczęśliwa? Zastanów się chwilę kobieto, bo zaraz zaczniesz wychowywać swoje
      dziecko i wpoisz mu takie ograniczone poglądy.
      • milena96 Re: czy każda z Was była szczęśliwa z faktu ciąży 15.03.06, 12:44
        Ja jedno dziecko juz straciłam a w tej ciąży czekam na bobasa jak na pewno
        większość z kobiet które chciały dziecka i tylko tego brakowało im do życia!
        Pisząc to miałam na myśli że dla mnie i mojego męża rzeczą nie pojętą jest jak
        rodzice nie cieszą się z dziecka.a to chyba nie powód do atakowania mnie!?

        Wiem że różne rzeczy się dzieją i różni są ludzie
        • kasia19765 Re: czy każda z Was była szczęśliwa z faktu ciąży 15.03.06, 13:14
          A dla innych kobie rzecza niepojeta jest, ze wlasnie teraz maja sie cieszyc, ze
          sa w ciazy.
          Moze nie planowaly tej ciazy, moze nie teraz, moze nie z tym partnerem, moze
          wbrew ich woli, a moze nie maja za co utrzymac siebie i potem dziecka, a moze
          czuja sie tak koszmarnie, ze ciagle wymioty nie daja im cieszyc sie.
          Nie wolno brac wszystkich jedna miarka.
          • milena96 Re: czy każda z Was była szczęśliwa z faktu ciąży 15.03.06, 13:24
            ja nie mierze wszystkich jedna miarka tylko wyrażam swoją opinię!po to chyba sa
            fora
            nie napisałam że wszystkie kobiety muszą się od razu cieszyć z tego ze sa w
            ciazy.bo niektórym radosc przychodzi po pierwszym USg a niektórym wogóle bo
            rzeczywiście moga nie mieć warunków do tego zeby byc w ciąży.tylko co z tym
            dzieckiem które od swoich pierwszych tygodni czuje ze nie jest kochane.
            • kasia19765 Re: czy każda z Was była szczęśliwa z faktu ciąży 15.03.06, 13:29
              W poprzednim poscie napisalas:
              >Pisząc to miałam na myśli że dla mnie i mojego męża rzeczą nie pojętą jest jak
              rodzice nie cieszą się z dziecka.

              Ja jak sie dowiedzialam o ciazy, to przez pierwsze kilka dni plakalam. Wcale
              sie nie cieszylam. Mialam powazne plany zawodowow-wyjazdowe, ktore musialam
              zmienic. Teraz sie juz ciesza i nie moge sie doczekac. Ale poczatek byl dla
              mnie tragedia, wierz mi.

              A co do cieszanie sie przez facetow - to jestem bardzo daleka od wyrazania
              sadu, ze oni sie ciesza na wiesc, ze ich kobieta (a czasem i przygodna
              partnerka) jest w ciazy. A przeciez zostana tausiami, prawda??
        • patylda Re: czy każda z Was była szczęśliwa z faktu ciąży 15.03.06, 13:30
          No, przepraszam bardzo, ale jeśli piszesz "nie wiem, jak mogą się nie cieszyć",
          to pomyśl jak te kobiety się czują ! nie dość że są w niechcianej ciąży, mają
          jakieś tam problemy, to jeszcze wiedzą że "powinny" się cieszyć, ale nie jest
          im to dane. Coś co powinno być szczęściem staje się udręką. I cały świat na
          około jeszcze wymaga żęby się cieszyć, bo ciąża to przecież błogosławieństwo i
          tyle małżeństw się stara itd. itp.
          Przemyśl sobie tylko fakt, że traktujesz siebie i swoje problemy jako
          wykładnik normy dla wszystkich kobiet.

          Chyba jednak mam dziś kiepski dzień i jestem "nadreaktywna"...
          • jasminar Re: czy każda z Was była szczęśliwa z faktu ciąży 15.03.06, 13:40
            Ja jak juz wczesniej napisałam mam ambiwalentny stosunek do swojej
            ciazy.Własciwie nie moge powiedziec ze sie ciesze bo tak nie jest ale nie
            jestem tez wsciekła bo decyzje o urodzeniu podjelismy wspolnie wiec byłoby to
            irracjonalne gdybym teraz sie wsciekała.
            Rozumiem kobiety ktore sie ciesza ale w pełni rozumiem tez te dla ktorych ciaza
            porod i dziecko niewiele maja wspolnego z radoscia.Rozni sa ludzie rozne sa
            sytuacje i nie wolno nikogo pietnowac tylko dlatego ze mowi o swoich odczuciach
            otwarcie i nie ulega trendowi wszechobecnej radosci na pokaz.
          • demarta Re: czy każda z Was była szczęśliwa z faktu ciąży 15.03.06, 13:44
            no ale skąd zdziwienie, że kogoś nie cieszy ciąża, kiedy to również sprawa
            hormonów, a ja osobiście uważam, że to objaw dobrej kondycji psychicznej. czyż
            nie jest normalne, że kobieta nabiera świadomości, że będzie mieć małe baby,
            będzie odpowiedzialna za jego stan zdrowia, sposób wychowania, to od niej
            zależy kształtowanie jego kręgosłupa morelnego itd. itp. cóż w tym dziwnego, że
            tak wielka odpowiedzialność momentami przytłacza i powoduje większy lęk niz
            radość. według mnie osóbka, która skacze z radości, bo będzie mieć baby i nie
            ma anio odrobiny wątpliowości, nie uroni łezki z tego powodu - to jest sytuacja
            nienormalna i świadczy albo o niedojrzałości emocjonalnej albo o zaburzeniu
            gospodarki hormonalnej.
          • milena96 Re: czy każda z Was była szczęśliwa z faktu ciąży 15.03.06, 14:59
            sorry ale ja nie napisałam ,,...jak kobieta moze sie nie cieszyc ze zostanie
            mama..." ani nie miałam na mysli faceta tej dziewczyny

            chodziło mi raczej o dalsza rodzina, zrozumiałam to jakby to teściowa lub ktos
            inny z rodziny sie nie cieszył!
    • mruwa9 To pisalam poltora roku temu: 15.03.06, 13:37
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=16698524&a=16798842
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=16698524&a=16799651
      zaliczylam prawie depresje, teraz coreczka ma blisko rok, jest najdoskonalszym
      dzieckiem na swiecie, zaczyna sama dreptac i jest jednym wielkim szczesciem.
      Wszystko pomalu sie uklada, prace dostalam,wiec wyszlo na to, ze moj maz mial
      racje: poradzimy sobie. Pozdrawiam!
      • kasia19765 Re: To pisalam poltora roku temu: 15.03.06, 13:44
        Ojej mruwa9, no to mialas nie lada przezycia.
        Fajnie, ze Cie wspieral Twoj mezczyzna.
        Nasze obawy sa chyba normalne, ale z moja hustawka emocjonalna ja czasem mam
        chec uciac na koniec swiata.
        • mruwa9 oj, mialam, jeszcze to znalazlam 15.03.06, 13:51
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=16698524&a=16914531
          Tak bylo.. a teraz moge na mloda patrzec godzinami, wlasnie zabieramy sie razem
          za tarcie ziemniakow na placki smile)
    • iza.gch Re: czy każda z Was była szczęśliwa z faktu ciąży 15.03.06, 14:36
      Jeszcze nie była w ciąży, ale wkrótce planujemy mieć dzidzię. Już się nie mogę
      doczekać i pomimo wielu obaw, czy sobie poradzimy już nie mogę się doczekać
      kiedy zajdę i wierzę w to, że poradzimy sobie świetnie.
      Pozdrawiam
      • milena96 Re: czy każda z Was była szczęśliwa z faktu ciąży 15.03.06, 15:14
        Nie rozumiem dlaczego ktoś twierdzi że ja tylko się cieszę i nie mam żadnych
        obaw.Ten temat pojawił sie już dzisiaj i nie ja go zaczęłam!Napisałam że nie
        rozumiem jak mozna sie nie cieszć z małego dziecka!Tak!ale nie napisałam kto
        sie nie cieszy!Nie miałam na mysli matek tych dzieci ani ojców!Chodziło mi
        raczej o teściowa!Ponieważ jak byłam pierwszy raz w ciąży to moja teściowa tak
        się zachowywała jakby nie chciała wnuczki.Moja córeczka niestety zmarła godzinę
        po porodzie!!!Jest mi cholernie przykro z tego powodu mimo to że minęły prawie
        2 lata i teraz jestem w 37 tc.Cieszę się bardzo z tego powodu i wiem że mój mąż
        również bo bardzo przezyliśmy stratę naszej córeczki!!!!
        A to nie jest powód żeby ktoś twierdził że jestem nie dojrzała!Dlatego proszę
        nie oceniajcie wy również jeżeli nie wiecie dokładnie czego się tyczyła moja
        wypowiedz.
        POZDRAWIAM
        • jaonna1 Re: czy każda z Was była szczęśliwa z faktu ciąży 15.03.06, 15:19
          najpierw było zdziwienie-nie wiem czemu bo robilismy dzidzie świadomo ale chyba
          dlatego ze po pierwszym razie sie udało. nastepnie niedowierzenie. Płacz ze
          sobie nie dam rady ze sie nie nadaje ze całe zycie sie zmieni itp. a teraz
          odliczam dni kiedy zobacze maleństwo-tak bardzo je kocham
          • milena96 Re: czy każda z Was była szczęśliwa z faktu ciąży 15.03.06, 15:30
            joanna1 na kiedy masz termin?
            • jaonna1 milena96 15.03.06, 15:34
              na 15 kwietnia-jesli wytrzymam bo grozi mi przedwczesny
              • felicja666 Re: milena96 15.03.06, 16:57
                no widze ze wątek się rowija-jakbym słyszła swoje argumenty i swojej
                rodziny(+faceta),oni wszyscy ucieszeni,podekscytowani,tylko czekaja na
                dzieciaka-BO TO CHOLERA NIE ONI łAZA Z WIELKIM BRZUCHEM(zawsze miałam płaski z
                kostką-uwielbiam sport),HAFTUJA I BEDA SIE MECZYC!!ja mam dość, jakbym miała
                wybierać to bym sobie załtwiła dzieciaka z inkubatora,wcale nie czuje zadnej
                miłości macierzyńskiej i juz myśle komu podrzucać dziecko jak bede zajęta(nie
                biore urlopu)mój facet tez nie bedzie miał czasu sie nim zajmować bo jest
                lekarzem i normalnie to widzimy sie raz na tydzień a co mówić jak dzieciak
                będzie-tylko ze on sie b.cieszy bo sadzi ze we mnie jakaś matka polka sie
                odezwie.No nic urodze i tyle,niech szybko urośnie to może bedzie łatwiej...
                • kasia19765 Re: milena96 16.03.06, 11:02
                  Ojejku, ale to juz nie jest fajne.
                  Ja tez nie skacze ze szczescia, ale az tak to nie neguje tego "obcego" w brzuchu.
                  Chociaz wiesz, z kazdym dniem hormonki zaczynaja dzialac i zaczynam powolutku
                  kochac tego malego ludzika.
                • julia232 Re: milena96 17.03.06, 18:08
                  Witam!!
                  Chyba masz jakąś depresję. Jeśli tak bardzo nie chcesz dziecka to po co się na
                  nie z mężem decydowaliście???? Poważnie myśląc o założeniu rodziny trzeba być
                  świadomym, że dziecku poświęcimy dużo czasu(na szczęście większość kobiet
                  docenia niepowtarzalność tych chwil!!!) czego i Tobie z całego serca życzę!!
                  • kasia19765 Re: julia232 17.03.06, 20:35
                    Nie zawsze sie planuje.
                    Czasem sie zdarza, nawet ja uzywasz antykoncepcji.
                    • jasminar Re: julia232 17.03.06, 23:16
                      Nam sie własnie tak przytrafiło i jak tu byc zadowolnymwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka