Dodaj do ulubionych

Narzekanie - a ruchy dziecka

29.03.06, 13:47
Często czytam, iż Wasze dzieci tak sie ruszaja, ze np. nie dają spac, a ja mam
odwrotnie, ja nie mogę zasnąć dopólki dziecko nie zaczyna się ruszać, jak
tylko da znać o wtedy ze spokojem zasypiam. I mi jakoś nie przeszkadza to, ze
kopie mnie po całym brzuchu, a wręcz mówie do niego kop mnie kop a
przynajmniej wiem, że nic ci nie jest. I cieszę się z każdego ruchu dziecka i
nie mogę narzekać, iż mnie boli, niech mnie boli, a przynajmniej wiem, ze
dziecko ma sie dobrze.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • monika1248 Re: Narzekanie - a ruchy dziecka 29.03.06, 13:53
      Podpisuję się pod tym.Po ciężkim dniu,cały czas na nogach kiedy nie skupiam się
      na sobie tak bardzo siadam i czekam aż mały da o sobie znać.Czasem trwa to
      długo a ja wtedy dostaję schizy i oczywiście przed oczami mam najczarniejsze
      myśli.Pozdrawiam i życzę sobie i innym panikującym wielu bolesnych kopniaczków.
    • ikaes Re: Narzekanie - a ruchy dziecka 29.03.06, 13:54
      Ja też się pod tym podpisuję - rano nie wstanę z łóżka, dopóki nie kopnie
      przynajmniej raz, czasem przez to spóźniam się do pracy.
      • demarta Re: Narzekanie - a ruchy dziecka 29.03.06, 14:23
        a ja jestem włąsnie z tych które z powodu zbyt intensywnych ruchów nie mogą
        przespać nocy i cierpię z tego powodu. kilka razy zdarzyła mi sie sytuacja
        odwrotna - wyjątkowo długo syn sie nie odzywał i wiem jaki to stresior! ale
        znalazłam na to sposób, najczęściej podczas sny wypycha mi jedną ze swoich
        kosteczek ok 2 - 3 cm nad pępkiem. w momencie zaniepokojenia naciskam
        rytmicznie i intensywnie na brzuch w taki sposób, że kosteczka ta odbija się od
        wewnętrznej strony brzucha, co wyczuwam palcami, a to z kolei budzi mojego
        małego.wtedy on przeciąga się, skrobnie parę razy w szyjkę i idzie spać dalej,
        a jestem już spokojna. no ale jak niweczy moje zaangażowanie w fazy REM, i
        wybudza z taką siłą, że o ponownym zaśnieciu można zapomnieć, to trochę drażni,
        bo wtedy cały dzień przekichany i do niczego. no chyba że złośliwiec odgrywa
        się na mnie za te chwile, w których ja się niepokoję i go wybudzam, on mi ię
        może odwdzięcza......wink)))
        • goga824 Re: Narzekanie - a ruchy dziecka 29.03.06, 14:41
          Miałam taki jeden dzień gdzie ruchów nie czułam wcale, to ze strachu
          poleciałam do lekarza sprawdzić czy wszystko jest ok. Na szczęście było. Od
          tamtej pory myślę sobie, kop ile chcesz, bo wtedy ja wiem, że dobrze się
          miewasz. Pozdrawiam
        • iw77 Re: Narzekanie - a ruchy dziecka 29.03.06, 15:09
          Nie polecam Ci takiej metody na budzenie dzieciolka. Gin mi na przyklad zakazal
          wpychania palcow w brzuch, bo to logiczny, ze kazdy miesien na bodziec reaguje
          skurczem, a jak wiadomo w ciazy skurcze sa nie zbyt mile widziane, no chyba, ze
          to juz metasmile.
          Polecam inna metode. Na bank sie poruszy. Napij sie czegos zimnego lub
          goracegosmile. Moja wiercipieta nie da mi spokojnie wypic kawki, albo zjesc
          lodasmile)), a jest z tych nad wyraz ruchliwych co to sobie upodobaly pecherz lub
          watrobesmile.
          • demarta Re: Narzekanie - a ruchy dziecka 29.03.06, 15:26
            to tak jakby w ogóle napinanie mięśni powodowało skurcze i przedwczesne porody,
            czyli broń boże się gimnastykować i poruszać w coraz późniejszej ciąży. nie
            wpadajmy w paranoję, to by oznaczało, że nie wolno uprawiać gimnastyki dla
            ciężarnych i absolutnie nie wolno chodzić na spacery, bo przecież to wiąże się
            z napinaniem mieśni i wg twojej teorii powinno grozić przedwczesnym porodem.
            nie jestem w ciąży zagrożonej, wręcz przeciwnie przebiega ona w normie
            spokojnie, normalnie i bez większych anomalii. w tym przypadku nie rozumiem
            twojej teorii oszczędzania mięśni, przecież im bardziej są wyćwiczone tym
            łatwiej jest urodzić, a poza tym gdyby prawdą było to co piszesz, to ćwiczebne
            skurcze Braxtona Hicksa powinnyśmy uznać za śmiertelnie groźne dla naszych
            dzieci. dlatego na twoją wypowiedź reaguję werbalnie, a praktycznie mogę ją
            tylko i wyłącznie zignorować.
    • izaskun Re: Narzekanie - a ruchy dziecka 29.03.06, 15:08
      Mój synuś ostatnio ma leniwe dni a ja się martwie wtedy. Pocieszam się tym że
      mu już tam ciasno strasznie. W nocy śpi jak zabity smile, w przeciwieństwie do
      mnie. Jeszcze nigdy mnie nie obudził. Czasem rzeczywiście narzekam jak wierci
      się na pęcherzu i wali w szyjkę ale tylko dlatego że mam wrarzenie ze już chce
      wyleźć smile a to jeszcze nie czas na niego.
    • chimba Re: Narzekanie - a ruchy dziecka 29.03.06, 15:21
      Pewnie coś w tym jest - jak dziecko jest z tych spokojniejszych to chcemy aby
      się więcej ruszało i każdy ruch to dla nas szczęście. Natomiast tam gdzie dzieci
      nie dają spokoju i ruszają się bardzo dużo to przyszłym mamom się nie za bardzo
      podoba, bo ile można.
      Jestem ciekawa czy te dzieci które są teraz spokojne będą takie jak urodzą się,
      czy dadzą w kość... A te które są teraz małymi wiercipiętkami po porodzie dadzą
      odpocząć mamom? Z mego doświadcznia bo to moja druga ciąza. Dziecko z pierwszej
      ciąży też było spokojne w brzuchu po porodzie też był wielkim śpiochem,
      natomiast teraz jako dziecko 2 i pół letnie daje do wiwatu...
      Pozdrawiam serdecznie
      • iw77 Re: Narzekanie - a ruchy dziecka 29.03.06, 15:24
        Jesli tak bedzie, to ja chyba nie pospie wcalesmile. Zastanawiam sie czy moja cora
        w ogole spi, bo nic na to nie wskazujesmile. Na USG lekarz az sie spocil, bo nie
        umial jej zmierzyc - tak mu sie wiercilasmile.
        • stephany Re: Narzekanie - a ruchy dziecka 29.03.06, 15:34
          mi nie przeszkadzają ruchy, wręcz je lubie. Może jestem jeszcze we wczesnym
          stadium i dzidzia nie daje mi znać o sobie az w tak drazliwy sposób. Ale czuje
          przez sen jak malutka daje kopniaczki i w ciągu dnia tez i jest to super
          uczucie, moze po 30 tygodniu jak waga dziecka przekroczy 2 kg bedzie gorzej a
          tym czasem jest super.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka