misspigy
29.03.06, 22:03
wyobraźcie sobie... jestem u ginekologa mąż siedzi i wygląda zza kotarki, ja
siedzę sobie na samolocie, gin. mnie bada i mówi: wszystko dobrze, macica
miękka tylko jest jeden problem. Ja przerażenie - ciśnienie podskoczyło w
ciągu ułamka sekundy, mąż krzesełko aż z wrażenia przewrócił...a gin.
kontynuuje: "ok 400 gramm masy kałowej do wypróżnienia..." Myślałam, że
padnę. hehe - czego to w życiu człowieka jeszcze nie spotka!!