Dodaj do ulubionych

Ratunku...:(

12.04.06, 12:29
ostatnio wspolzylam z chlopakiem mial prezerwatywe lecz jak skoncyzlismy to
koncowka prezeratywy byla mokra czy to cos oznacza blagam o syzbka odpowiedz
Obserwuj wątek
    • mmalicka21 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 12:34
      hihihih
      a co ty myślisz że ty jesteś sucha jak pustynia w srodku
      to może oznaczać np. że byłaś podniecona co jest częstym zjawiskiem podczas
      stosunku: )
      spoko nic się nie martw
      • iwka120 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 12:40
        nio tak ale bylam podniecona wiadomo ale niewiesz czasem jaka jest pewnosc
        zabezbieczenia w prezerwatywie ??
        • ikaes Re: Ratunku...:( 12.04.06, 12:44

          Podobno jakieś 70% - 80%, ale nie jestem do końca pewna.
          • iwka120 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 12:45
            aha czyli to jest maloprawdopodobne zebym byla zaplodniona ?? boje sie tego
            strasznie..sad
            • katg1 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 12:49
              na tym forum dziewczyny się cieszą, że zostaną mamami
              • iwka120 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 12:50
                eh... no sorryy.. sad ale tak wyszlo ale pomozcie prosze
            • mmalicka21 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 12:49
              ależ nie bój się zapłodnienie to nic strasznego-nawet to fajne: )

              jest o.k nie panikuj bo bedziesz miała urojona ciąże
              • iwka120 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 12:50
                jak to nic strasznegozaplodnienie..sad jak to jest fajne.. ?
                • mmalicka21 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 12:52
                  no nie wiesz?
                  normalnie fajnie
                  • iwka120 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 12:54
                    nierozumiem przeciez jak kobieta zostaje zaplodniona to tio rownowazy z tym ze
                    jest w ciazy tak ??
                    • mmalicka21 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 12:55
                      tak, z zasady tak bywa chociaż wiesz co niekoniecznie róznie to bywa
                      ale powiedzmy 90 % kobiet po zapłodnieniu jest w ciązy: )
                      • iwka120 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 12:58
                        o boze..sadsad ale przeciez jak bylismy zabezpieczeni tzn. on mial prezerwatywe
                        to to jest malo prawdopodobne ??
                        • mmalicka21 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 13:00
                          tak to jest mało prawdopodobne
                          • korlewna Re: Ratunku...:( 12.04.06, 13:03
                            wiecie co??? czytam i nie wierze wlasnym oczom......
                            • iwka120 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 13:05
                              dlaczego nie wierzysz wlasnym oczom..? przeciez to normalne odpisz..kiss
                              • ola261 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 13:06
                                Moje siostra zaszła w ciążę zabezpieczając się prezerwatywą. Nic nie daje 100 %
                                bezpieczeństwa no chyba, że abstynencja...
                              • e-wunia RANY BOSKIE!!! 12.04.06, 13:19
                                • e-wunia Re: RANY BOSKIE!!! 12.04.06, 13:21
                                  ja tez nie wierze wlasnym oczom. Iwka, czy ty to wszystko na serio piszesz ?
                                  • rasbery00 Re: RANY BOSKIE!!! 12.04.06, 13:23
                                    Ale sie posmialamsmile)))
                                  • ikaes Re: RANY BOSKIE!!! 12.04.06, 13:24
                                    Oj mamuśki, mamuśki, dziewczyna niedoświadczona ma problem, a wy sobie z niej
                                    jaja robicie.
                                    • e-wunia Re: RANY BOSKIE!!! 12.04.06, 13:44
                                      chyba rzeczywiscie, zamiast sie dziwic powinnysmy ubolewac nad stanem edukacji
                                      w naszym kraju... Iwa jest najwidoczniej bardzo mloda, a jej nauczyciele z
                                      gimnazjum olali kilka waznych kwestii.
                              • korlewna Re: Ratunku...:( 12.04.06, 13:56
                                Iwka.... normalne to może być to, ze prezerwatywa pęka, ze jest
                                przedziurawiona. Ale pytanie o to, czy cos dziwnego jest w tym, ze kondom jest
                                wilgotny, dalsze pytania o skuteczność.... ja naprawde jestem tym pytaniem
                                przerażona, zdziwiona, ubawiona.... nie wiem co jeszcze napisac. Wydawalo mi
                                się, ze ludzie decydujący się na wspołżycie mają choć podstawową wiedzą
                                dotyczącą budowy anatomicznej ciala, narządów rodnych, dzialania tych narządów,
                                antykoncepcji... to zwykli ludzie wiedzą od dziesitkow lat. Pewnie... kazdy z
                                nas kiedyś musi te wiedzę zdobyć, ale od tego sa lekarze i to oni powinni byc
                                informatorami... dlatego napisałam , ze nie wierze wlasnym oczom.
                                I nie chcialabym, zeby ktokolwiek czuł się urażony.... prosilas, to
                                sprecyzowalam moją wypowiedzsmile
                                pozdrawiamsmile
    • julia246 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 13:35
      Buahahahahahaha, aleś mnie rozśmieszyła.
      Mówię Ci na bank ciąża, na 100%.
    • julia246 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 13:37
      A tak swoją drogą to komputer sama włączyłaś czy ktoś Ci pomógł?????
      • krztyna Re: Ratunku...:( 12.04.06, 13:46
        Ja polecam zapłodnienie - wtedy żaden stosunek nie jest zagrożony zajściem w
        ciążę - oszczędzisz sobie nerwów
        smile)))))))


        ------------
        Aniołek Platek (21.11.2004) - pamiętamy
        Czekamy na Ciebie
    • agastrusia Re: Ratunku...:( 12.04.06, 13:49
      Dziecko ile ty masz lat? Fizjologia człowieka napewno jest w gimnazjum a poza
      tym wszechobecna edukacja sexualna - czyś byś była zamała na takie zabawy?
      Pozdrawiam i życze miłej zabawy wink
      • bombastic12 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 14:00
        boże dziecko, idź sobie zrób test... nic prostszego
        • mmalicka21 :))))))))) : ))))))))))))) : ))))))))))))) hihihih 12.04.06, 14:03
          • mariolka55 Re: :))))))))) : ))))))))))))) : ))))))))))))) hi 12.04.06, 14:05
            ile masz lat iwka???
            • asiakal Re: :))))))))) : ))))))))))))) : ))))))))))))) hi 12.04.06, 14:07
              Co Wy! To na pewno jest prowokacja! Nie ma aż tak głupich dziewczyn!
              • mrowka75 Re: :))))))))) : ))))))))))))) : ))))))))))))) hi 12.04.06, 14:11
                stawiam na trolla
                bo nawet głupota ludzka ma granice....
                • mmalicka21 z nicka wynika ze iwka ma lat 120 12.04.06, 14:14
                  • mrowka75 Re: z nicka wynika ze iwka ma lat 120 12.04.06, 14:38
                    Może chodziło o 12 a 0 dopisała sobie dla kurażu....
                  • dorak8 Re: z nicka wynika ze iwka ma lat 120 12.04.06, 15:34
                    To ja mam lat 8!!! Ale jestem młoda!!!
    • liwilla1 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 14:33
      dziecie drogie, ile Ty masz lat? smile jak sie zabierasz za wspolzycie, to poczytaj
      wpierw o antykoncepcji, zeby pozniej takich gluupiutkich pytanek nie zadawac.

      jesli prezerwatywa nie pekla to na 97% nic Ci nie grozi tongue_out
    • dorak8 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 14:43
      Strasznie na Ciebie najechały wszystkie panie na tym forum.
      Możesz się zastanowić czy to co się stało było w dni płodne czy nie. Chyba
      wiesz jak to się oblicza. W ciążę wcale nie jest tak łatwo zajść. Niektóre pary
      starają się o to miesiącami, latami. Jeśli zajdziesz w ciążę ot tak, d razu to
      musi to być coś wyjątkowego. To musi coś oznaczać. Ze mną właśnie tak było, z
      tym, że ja kocham szalenie tatę dziecka i od kąd się dowiedziałam, że jestem w
      ciąży, morda mi się szczerzy bez przerwy!
      Teraz dochodzę do wniosku, że seks z kimś kogo się nie kocha i nie wiąże się z
      nim nadziei na przyszłość jest cholernie stresujący. Teraz samej nie chce mi
      się wierzyć, że potrafiłam iść z kimś i niczym się nie przejmować. Ale jestem
      ogromną szczęściarą.
      To chyba nie ma być żadna nauka ani przestroga z mojej strony. Najpierw mnie
      zdziwiło jak mogłaś powiedzieć, że zapłodnienie to coś strasznego bo dla mnie
      to coś, co sprawiło, że będzie jeszcze jedna istota, którą będę kochać
      nakbardziej na śweicie.
      Ale widać, że TY nie kochasz tego kogaś. To jest świetny wyznacznik - to, że
      boisz się, że bęziesz z nim w ciąży. I nie ma tu nic do żeczy np. sytuacja
      życiowa, czy to co inni powiedzą. Swiadomość, że będzie się miało dziecko z
      mężczyzną, którego się kocha zmienia wszystko i pozwala przedsiębrać bardzo
      radykalne kroki.
      Pozdrawiam i życzę szczęścia.
      I zacznij sprawdzać kiedy masz dni płodne. To w połączeniu z prezerwatywą daje
      spokój.
      • agastrusia Re: Ratunku...:( 12.04.06, 14:59
        Ja mam co do tego poważne wątpliwości. Skoro dziewczę nie wie, że kobieta w
        pochwie ma śluz i jeżeli coś się z nim zetknie to jest wilgotne to raczej nie ma
        co liczyć na to że będzie wiedziała kiedy ma owulacje a kiedy może spokojnie się
        kochać z facetem.
        • dorak8 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 15:12
          Też prawda. Ale może się czymś zainteresuje, coś poczyta jak to jest.
          • mmalicka21 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 15:17
            e tam, wiadomo że wie
            to przecież jest żart- śmierdzi kpiną na odległość
            to czemu my mamy sobie nie pożartować
            • dorak8 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 15:31
              Nigdy nic nie wiadomo. Podczas powodzi w 97 w zalanych dzielnicach dużego
              miasta, gdzie patologia sięgała szczytu znaleziono kilku, kilkunasto letnie
              dzieci które nie potrafiły jeść łyżką. Zawsze lepiej zachować ostrożność, bo
              można zaszkodzić.
              • iwka120 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 15:43
                dzieki wszystkim za wszystko..sad ale teraz tak na serio jaka jesst szansa ze
                jestem w ciazy ??
                • lilith76 Re: Ratunku...:( 12.04.06, 15:49
                  nie ma.
                  po to, do licha, są prezerwatywy.
                • demarta szansa 12.04.06, 15:50
                  jest szansa na to, że dzięki takim wątkom jak ten spora część dziewczyn
                  zniechęci się do tego forum, bo ileż można mieć cierpliwości, żeby wciąż czytać
                  wątki, które z rzeczywistoscią nie mają nic wspólnego, tylko są czyjąś zabawą i
                  to na baaaardzo niskim poziomie. ale wiem, że życie bywa sprawiedliwe, co
                  oznacza, ze i na tobie droga autorko ktoś kiedyś to sobie odbije, w najmniej
                  oczekiwanym momencie.
                  • iwka120 Re: szansa 12.04.06, 15:52
                    aha dzieki i sorryy.. ale tak naprawde wcale nie robie sobie jaj..sad tlyko
                    mowie autentycznie.. wiec pytam po raz ostatni jest duza szansa? ?
                    • lilith76 Re: szansa 12.04.06, 15:56
                      przy stosowaniu prezerwatyw ryzyko ciąży wynosi od 3.9 do 13.8%
                      czyli znając ciebie pobiegniesz kupować śpioszki.

                      aha, jakbyś nie wiedziała - nie ma środka który daje 0% ryzyka.
                      • iwka120 Re: szansa 12.04.06, 15:57
                        ej nie blagam tlylko nie to..sadsad
    • misspigy znam lepszy przypadek: 12.04.06, 16:03
      moja koleżanka ze szkoły podstawowej zaszła w ciążę w wieku lat 16... bo
      myślała, że "ZA PIERWSZYM RAZEM SIĘ NIE ZACHODZI" . heheh dobre, nie??
      • iwka120 Re: znam lepszy przypadek: 12.04.06, 16:06
        no i co urodzila to dziecko.. ?? ale ja pytam powaznie jak sadzisz czy jestem
        czy nie.. ?? Błagam powiedz szczerze juz sie nic nie bede odzywac..kiss
        • lilith76 Re: znam lepszy przypadek: 12.04.06, 16:08
          moja znajoma z liceum przed pierwszym razem poszła po radę do ginekologa, a on
          ładnie jej wszytko wytłumaczył... na kalendarzyku.
          za pierwszym rzutem zaszła w ciążę, w piątym miesiącu ślub, w ósmym pozew
          rozwodowy.
          • iwka120 Re: znam lepszy przypadek: 12.04.06, 16:08
            eh... ale pytalam o mnie.. ? jak sadzisz.. ?
            • lilith76 Re: znam lepszy przypadek: 12.04.06, 16:11
              iwka, jak ty jesteś w ciąży, to ja będę wypatrywać trzech mędrców z darami.

              trollujesz.
        • misspigy Re: znam lepszy przypadek: 12.04.06, 16:09
          hehe moja droga - na tym świecie wszystko jest możliwe.

          A koleżanka - owszem urodziła. I potem jeszcze drugie i trzecie. A każde nosi
          inne nazwisko !
          • iwka120 Re: znam lepszy przypadek: 12.04.06, 16:11
            oj to niezle.. big_grin hehe.. ale jak sadzisz bede czy tez nie ??
            • iwka120 Re: znam lepszy przypadek: 12.04.06, 16:15
              dziekuje wam jestescie koffani ..kiss Ulzylo mi troszku.. big_grin
              • demarta Re: znam lepszy przypadek: 12.04.06, 16:18
                tobie iwka nie miało co ulżyć, bo ci pusto od urodzenia... w głowie przynajmniej
                • iwka120 Re: znam lepszy przypadek: 12.04.06, 16:19
                  eh... ulzylo mi to ze nie jestem..smile i sorry za kłopot mam nadizje ze bedzie
                  wszystko ok.. smile
                  • agastrusia Re: znam lepszy przypadek: 12.04.06, 17:38
                    Jeśli okres zacznie ci spóźniać to zrób test wink
                    • mmalicka21 hih: )))))) padam trupem ze śmiechu hihihih 12.04.06, 22:18
                      nie ma cudów
                      czasami takie watki sa potrzebne- jakos tak dobrze mnie nastawiaja
                      uśmieje sie lepiej niż bym kabaret ogladała w TV
                      iwka pisz więcej- jesteś niesamowita
                      : )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                      i wypatrywanie 3 mędrców- nie mogę, padłam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka