magda8828
27.04.06, 09:32
Witam,
Jestem w drugiej ciąży w 26 tygodniu. Mam już przekochanego Synka Kubusia.
Dwa tygodnie temu mój lekarz prowadzący przy okazji robionego USG stwierdzil,
że "na dzień dzisiejszy-dziewczynka" a przy pierwszej ciąży z synem nie
pomylił się,nie ukrywam, że ta wiadomość niezmiernie mnie ucieszyła bo
wszyscy bardzo pragniemy dziewczynki tym bardziej że w rodzinie większość
chłopców.
Wczoraj zdecydowaliśmy się z mężem iść na USG 3D, aby przede wszystkim
zobaczyć czy Dzidzia zdrowa no i poniekąd "zobaczyć" płeć....Badanie odbyło
się chociaż nie ukrywam, że spodziewaliśmy się z mężem dużo lepszego obrazu,
no ale do rzeczy. Pan doktor po stwierdzeniu, że dziecko zdrowe jak ryba
zapytany o pLeć stwierdziL że na bank chLopiec....pokazaL niby coś co ma być
workiem mosznowym,\ale nie potrafiL pokazać siusiaka-chociaż twierzdiL ze on
widzi, a dziecko tak złożyło nóżki, że nie mógł tego uchwycić.....
No cóż nie ukrywam, że troszkę mnie to "zabolało" (jeżeli można mówić o takim
uczuciu), ale nie wiem czy to intuicja,\przeczucie czy po prostu obsesyjna
chęć posiadania dziewczynki ale nie potrafię się przekonac do faktu ze to
chLopiec....caLa ciąża jest zupełnie inna, zapłodnienie bylo przed owu
(z testami owu) wyglądam, czuję się inaczej.
No i teraz pytanie do Was kochane Mamy.Czy zacząć przyjmować do wiadomości
ten fakt, czy czekać na kolejne USG (zwykle) 8 maja u własnego lekarza i mieć
jakakolwiek nadzieję że to może jednak babeczka.....?
Pozdrawiam Magda